Forum

Asystent AI
Bidżamantry a powtó...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Bidżamantry a powtórzenia - ile razy trzeba śpiewać mantrę aby była efektywna

Strona 2 / 3

Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

No ale Edmund, Nokturnia - nawet jeśli efekt idzie po części z samej medytacji, to dlaczego miałoby to przekreślać wartość mantry? Samochód jedzie na silniku i na kołach, to nie znaczy że koła są bez sensu bo silnik też robi robotę. Mantra to dodatkowa warstwa - wibracja fizyczna, skupienie na konkretnym dźwięku, intencja. Nie musicie wierzyć że to magia żeby uznać że to może mieć sens.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wizjonerka91)
Połączone: 2 lata temu

o właśnie, to ciekawe co mówisz Cebulka. mam takie pytanie - czy przy VAM powinnam wizualizować kolor pomarańczowy od razu od początku czy najpierw sam dźwięk a kolor dokładam później? bo słyszałam że za dużo naraz to rozprasza uwagę i lepiej budować warstwami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Wizjonerka91 to zależy od tego co u ciebie działa. Warstwowe podejście ma sens jeśli masz trudność z koncentracją - najpierw kilka powtórzeń z samym dźwiękiem żeby się 'nastroić', potem dodaj kolor. Ale niektórzy od razu łączą jedno z drugim i im to nie przeszkadza. Sprawdź sama, w praktyce szybko poczujesz które podejście bardziej skupia twoją uwagę, a które ją rozbija.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wizjonerka91)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję Lutobor za wyjaśnienie, to bardzo mi pomogło! Ale mam jeszcze jedno pytanko - czy kolor pomarańczowy który wizualizuję przy VAM powinien być jakiś konkretny odcień? Bo pomarańczowy to jednak sporo odcieni, od takiego ciepłego prawie żółtego do głębokiego niemal czerwonego i zastanawiam się czy to ma znaczenie przy Swadhisthanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Wizjonerka91 a co czujesz kiedy wyobrażasz sobie każdy z tych odcieni? Polecam zrobić mały test zanim odpowiem na wprost - zamknij oczy, pomyśl o jasnym pomarańczowym, oddech, poczuj. Potem to samo z głębszym, ciemniejszym. Ciało zwykle samo wskazuje który jest 'twój'. Tradycja podaje ciepły nasycony pomarańcz, ale to nie jest dogmat


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

hej chcialem się odezwac bo czytam ten watek juz od jakiegos czasu i w koncu cos mnie zaskoczylo. Bibianna pisala ze jest zdezorientowana i nie wie od czego zaczac, i rozumiem to calkowicie bo sam przez dlugo mialem tak samo. mnie najbardziej pomoglo ze po prostu zaczalem i poprawialem po drodze nie szukajac najpierw idealnej instrukcji. 21 razy VAM przez tydzien i juz wiedziałem duzo wiecej niz po przeczytaniu dziesieciu artykulow


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

no ale Kappi, ty mowiłeś wcześniej że robiłeś to przy okazji zwykłej medytacji kiedy byłeś chory. to jak wiesz że to VAM a nie sam spokój i czas dla siebie? serio pytam, nie czepiając się


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Edmund.x no dobra uczciwa uwaga. nie wiem z cala pewnoscia. ale widzisz ta sama logika dziala przy wszystkim - jak bierzesz ibuprofen i bol glowy mija to moze minalby sam. w pewnym momencie albo ufasz swojemu odczuciu ze cos dziala, albo siedzisz i filozofujesz. ja wybralem dzialanie i mi wystarczy


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kappi to akurat dobry argument, przyznam. chociaż ibuprofen ma przynajmniej badania kliniczne 🙂 ale rozumiem co masz na myśli. mnie bardziej chodzi o to żeby ludzie nie przypisywali mantrom zasług z których nie wszystkie są ich. bo jak ktoś myśli że to VAM zrobiło całą robotę to może potem zaniedbać inne rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

wracając do tematu powtórzeń bo trochę nam ta dyskusja odpłynęła - mam takie pytanie do bardziej doświadczonych. czy są jakieś różnice między robieniem 21 powtórzeń raz dziennie a np. 7 powtórzeń trzy razy dziennie? ta sama suma ale rozłożona inaczej. ktoś to testował?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@przylaszczka66)
Połączone: 2 lata temu

to bardzo konkretne pytanie. z mojego doświadczenia - i kilku osób które znam - częstsze krótkie sesje dają inny efekt niż jedna dłuższa. przy Swadhisthanie, która jest czakrą dość płynną i emocjonalną, mam wrażenie że krótsze sesje rozłożone w ciągu dnia utrzymują pewien poziom uwagi na tym ośrodku przez cały dzień. jedna sesja to jakby jeden mocniejszy impuls. co jest lepsze? zależy od celu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Przylaszczka66 a kiedy mówiłaś o 'utrzymaniu uwagi przez cały dzień' to masz na myśli że ta czakra jest jakoś inaczej aktywna? bo nie do końca rozumiem mechanizm. czy to jest tak że każda sesja jakby 'przypomina' ciału o tym centrum?


Odpowiedz
(@przylaszczka66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Jarzebina tak, coś w tym stylu. nie twierdzę że wiem jak to działa 'pod spodem'. ale z obserwacji - kiedy robię trzy krótkie sesje, przez cały dzień mam lekką świadomość okolicy podbrzusza, zauważam emocje szybciej, reaguję mniej reaktywnie. przy jednej sesji mam głębsze zanurzenie, ale potem trochę 'zapominam' do następnego dnia


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

dobra, to jest ciekawe rozróżnienie. można by powiedzieć że jedna długa sesja to jak intensywny trening, a podzielone to jak rozgrzewka rozłożona w czasie. nie wiem czy analogia jest trafna energetycznie ale funkcjonalnie ma sens. Klatwa, prowadzisz notatki - może warto by to potestować przez miesiąc i zobaczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

właśnie o tym myślę. mam zeszyt gdzie notuję różne rzeczy po sesjach i zastanawiam się czy nie zrobić takiego eksperymentu. przez dwa tygodnie jedna sesja 21 razy, przez kolejne dwa tygodnie trzy razy po 7. problem jest taki że inne zmienne też się zmieniają w życiu i wyniki będą trudne do interpretacji. no ale co, spróbuję


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@heliosa78)
Połączone: 9 miesięcy temu

a ja mam inny problem z powtórzeniami - mi bardzo trudno utrzymać skupienie przez całe 108. szczerze, po jakichś 40-50 zaczynam odpływać myślami i mam wrażenie że reszta to już automat bez treści. czy to jest lepiej przerywać i wracać do skupienia, czy jednak skończyć mechanicznie? bo czytałam gdzieś że intencja musi być przez cały czas


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Heliosa78 a po tych 40 odpływasz gdzie konkretnie? w myśli o codziennych sprawach, czy gdzieś bardziej 'w dół' jakby? pytam bo to rozproszenie na dwa sposoby - jedno to zwykła gadanina umysłu, drugie to paradoksalnie dobry znak że coś się pogłębia. te dwa stany wyglądają podobnie z zewnątrz ale inaczej się czują


Odpowiedz
(@heliosa78)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Lutobor.ka hmm, to ciekawe rozróżnienie. raczej codzienne sprawy, lista zakupów, coś co muszę zadzwonić. nie jakieś głębsze błądzenie. czyli chyba zwykły chaos umysłu a nie coś znaczącego?


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Heliosa, ja miałam dokładnie tak samo i powiem ci co mi pomogło - mniejsza liczba powtórzeń ale z pełną obecnością. zamiast gonić za 108 zrobiłam sobie przez jakiś czas limit 27 i skupiałam się na każdym z osobna. różnica była naprawdę duża. 27 z głową versus 108 na autopilocie to w ogóle inne praktyki


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

ok, to w takim razie dlaczego w ogóle ta liczba 108 jest tak promowana wszędzie? skoro jakość ważniejsza niż ilość to po co ta konkretna cyfra? chyba że za tym stoi coś innego czego nie łapię


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Bibianna, 108 to liczba z tradycji hinduskiej i ma za sobą kilka uzasadnień - astronomiczne, matematyczne, symboliczne. w tradycji wedyjskiej taka mala ma właśnie 108 koralików. ale tak jak tutaj wielokrotnie padało - to liczba dla zaawansowanych praktyków i dla konkretnych celów, nie punkt startowy dla każdego. marketingowo 108 brzmi bardziej imponująco niż 27, stąd pewnie taka popularność w nowych materiałach


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

a mam pytanie trochę z innej strony - co z tym fizycznym odczuciem przy VAM? bo jak śpiewam tę mantrę to czuję lekkie mrowienie gdzieś w okolicy bioder i pępka. to znaczy że coś działa czy to tylko efekt samej wibracji głosu?


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Soniaa, to drugie pytanie jest troszkę bez sensu jako alternatywa - wibracja głosu to JEST mechanizm działania mantry, przynajmniej na poziomie fizycznym. więc nie ma 'tylko wibracja głosu' kontra 'coś działa'. to jest to samo. natomiast mrowienie w okolicy Swadhisthany przy VAM to bardzo typowy objaw i tak, większość praktyków to opisuje


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

ok ale wracajac do tego co Jarzebina napisała - że wibracja to jest mechanizm, a nie coś osobnego. to ma sens, ale mam pytanie: czy to znaczy że śpiewanie VAM na głos działa inaczej niż mruczenie pod nosem? bo ja czasem robię to cicho bo mieszkam z rodziną i trochę głupio mi śpiewać na cały głos 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

to jest bardzo praktyczne pytanie i wbrew pozorom ważne. różnica między głośnym a cichym śpiewaniem VAM jest realna - przy głośnym masz wibrację fizyczną która idzie przez klatkę, brzuch, dosłownie trzęsie tkanki w okolicy Swadhisthany. przy cichym lub mentalnym recytowaniu pracujesz bardziej na poziomie subtelnym, bez tej fizycznej składowej. żadne nie jest 'gorsze', ale dają trochę inny profil pracy. jeśli masz problemy z zablokowaniem na poziomie ciała - twarda blokada, odcięcie od emocji, poczucie 'zamrożenia' - głośne śpiewanie zazwyczaj skuteczniej rozkrusza ten zastój. przy nadaktywności Swadhisthany, kiedy emocje i tak zalewają - ciche może być bezpieczniejsze na start.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliosa78)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Lutobor.ka o, to jest coś czego nie wiedziałam! a skad wiadomo czy ma się blokadę czy nadaktywność? bo ja mam wrażenie że moje emocje są dosyć intensywne, dosyć dużo czuję, ale jednocześnie te mrowienia przy VAM to dla mnie dobry znak. czy nadaktywna Swadhisthana daje inne objawy niż zablokowana?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Heliosa78 krótko bo to duży temat - nadaktywna daje zazwyczaj: emocjonalne huśtawki, uzależnienia od bliskości, przesadna intensywność relacji, może być też nadpobudliwość seksualna albo odwrotnie - obsesyjna potrzeba kontroli nad emocjami innych. zablokowana to raczej: odcięcie od przyjemności, trudność z przepływem, uczucie pustki w relacjach, problemy z kreatywnością. ale to nie jest zero-jedynkowe i można mieć mieszaninę.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

hej, wracam do pytania o powtórzenia bo mi tu umknęło w tej dyskusji. Klatwa56 pytała o 7x3 kontra 21x1 i Przylaszczka odpowiedziała że krótsze sesje lepiej działają przy tej czakrze. ale czy ktoś próbował jeszcze innego podziału? np. rano, w południe i wieczór to jedno, ale co z porą dnia w ogole? czy VAM śpiewane rano ma inny efekt niż wieczorem?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@przylaszczka66)
Połączone: 2 lata temu

to jest pytanie które słyszę regularnie i nie ma na nie jednej odpowiedzi, ale mogę powiedzieć co obserwuję u siebie i w tym co słyszałam od innych. Swadhisthana jest czakrą związaną z wodą, z płynnością, z cyklem - i część praktyków twierdzi że jest bardziej responsywna wieczorem, kiedy ciało przechodzi z trybu działania do odpoczynku. mnie jednak bardziej odpowiada praca z nią rano, zanim umysł wejdzie w tryb listy zadań. ale serio, to kwestia na którą każda osoba musi odpowiedzieć sama przez obserwację.


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

a mam takie pytanie poboczne - czy te 108 powtórzeń to jest zawsze o tej samej mantrze? bo ja rozumiem że mala ma 108 koralików i idziesz przez wszystkie, ale co jak ktoś nie ma mali? liczy na palcach? na kartce? mnie to zawsze trochę rozpraszało i zastanawiam się czy sami wymyślamy sobie te trudności


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Edmund.x no tak, bez mali to faktycznie trochę kłopotliwe. część osób liczy na palcach - trzy rundy po 36 (bo tyle jest stawów w trzech palcach), część używa zwykłych paciorków, część po prostu nastawia timer i śpiewa przez określony czas nie licząc. mnie to drugie wydaje sie sensowniejsze - skupiasz się na jakości a nie na tym czy dobrze liczyłeś. ale rozumiem że tradycjonaliści mogą się z tym nie zgodzić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

dobra, zapisuję ten patent z timerem bo rzeczywiście liczenie mi czasem psuje skupienie. ale wracając do eksperymentu który planowałam - dwa tygodnie 21x1, dwa tygodnie 7x3. Runiarka pytała czy prowadzę notatki, tak, prowadzę. zastanawiam się czy warto zapisywać też to o czym pisał Lutobor - czyli czy śpiewam głośno czy cicho, bo to by weszło jako dodatkowa zmienna. co wy byście notowali gdybyście robili takie porównanie?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

jakbym to robiła to notowałabym: pora dnia, głośność, liczba powtórzeń, czas skupienia (jak długo czułam że jestem 'tu' a nie w myślach), i coś o stanie emocjonalnym przed i po. to ostatnie jest trudne do ustandaryzowania, ale może wystarczy prosta skala 1-5 albo słowo-klucz. ważne żeby robić to zaraz po sesji, nie godzinę później, bo zdążysz zapomnieć niuanse.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

wybaczcie że wchodzę bo raczej siedzę w tym wątku niż piszę, ale chciałem zapytać - czy ktoś miał tak że przy VAM pojawiały się konkretne obrazy albo wspomnienia? mi się to zdarzyło i nie wiem czy to normalne


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Czarek00 o, to całkiem ciekawe. tak, zdarza się i nie jest to rzadkie. Swadhisthana jest związana z emocjami, z nieuświadomionymi wzorcami, z tym co wyparliśmy z zakresu relacji i kreatywności. kiedy zaczyna przepływać energia przez ten ośrodek, mogą wypływać rzeczy które były 'przykryte'. nie wpadaj w panikę jeśli to były trudne obrazy - to niekoniecznie znaczy że coś złego robisz. ale jeśli było to bardzo intensywne i destabilizujące, warto na jakis czas zmniejszyć intensywność sesji.


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Cebulka dzięki za odpowiedź. nie były straszne, bardziej zaskakujące. jakieś stare wspomnienia z dzieciństwa o których nie myślałem od lat. to chyba ok?


Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Czarek00 to brzmi jak normalna odpowiedź. Swadhisthana przechowuje dużo z wczesnego okresu życia - pierwsze doświadczenia emocjonalne, relacje z rówieśnikami, pierwsze przeżycia związane z przyjemnością i wstydem. wspomnienia z dzieciństwa przy pracy z tym centrum to nic niezwykłego. ważne żeby je obserwować, nie analizować zbyt intensywnie i nie przyklejać do nich historii od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

no dobra ale zaraz - skąd ta pewność że to 'przechowywanie' to coś realnego a nie po prostu efekt relaksacji przy medytacji, gdzie mózg naturalnie wypuszcza skojarzenia? bo dla mnie to brzmi jak dwie różne interpretacje tego samego zjawiska.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Nokturnia_J masz rację że to są dwie interpretacje. i szczerze - nie możemy 'udowodnić' że to czakra a nie efekt relaksu. ale zastanawiam się czy to rozróżnienie ma praktyczne znaczenie. jeśli efektem jest że człowiek przetwarza stare doświadczenia emocjonalne - czy to przez czakrę czy przez relaxation response - to wynik jest podobny. dla mnie to kwestia języka którym opisujesz coś co realnie się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

ok, to jest uczciwa odpowiedź. nie będę dalej ciągnąć tego wątku bo to by odprowadziło nas za daleko od tematu powtórzeń 🙂 ale miło że nikt mnie nie zgonił za pytanie heh


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wizjonerka91)
Połączone: 2 lata temu

chciałam się włączyć bo dopiero od niedawna ćwiczę mantrowanie i ten wątek bardzo mi pomógł zrozumieć kwestię ilości powtórzeń. ale mam jedno pytanie do całej grupy - czy przy Swadhisthanie jest jakaś konkretna pozycja ciała która wspomaga pracę z VAM? czy siedzenie na podłodze ma znaczenie, czy można też leżeć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przylaszczka66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Wizjonerka91 siedząc z prostym kręgosłupem to klasyka bo pozwala energii płynąć swobodnie w pionie. ale szczerze, przy Swadhisthanie leżenie na plecach też może działać, szczególnie jeśli chodzi ci o rozluźnienie tej okolicy - bo wtedy brzuch i miednica są naturalnie miękkie i bez napięcia. niektórzy robią VAM w pozycji motyla (sukhasana z rozłożonymi kolanami) co aktywuje dodatkowo okolicę bioder. eksperymentuj i sprawdź co ci odpowiada.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: