Podsumowując – z tej dyskusji wyłania mi się obraz, że nadaktywność czakr to temat, który powinien być omawiany równolegle z blokadami, a nie traktowany jako margines. Ile osób „pracuje nad otwarciem" czakr, które wcale nie są zamknięte, tylko wręcz przeciwnie? Ciekaw jestem, ile problemów, które ludzie przypisują blokadzie, to w rzeczywistości nadaktywność.
Ta rozmowa urosła do rozmiarów małego kompendium i cieszę się, że Hellan założył ten wątek. Mam jeszcze jedno pytanie, które mi chodzi po głowie – czy ktoś z was pracował z nadaktywnymi czakrami w kontekście relacji? Tzn. nie nadaktywność wynikająca z wewnętrznych procesów, ale „zaraźliwa" – przejmowana od partnera czy osoby, z którą spędzamy dużo czasu? Bo mam wrażenie, że odkąd jestem w związku z osobą o bardzo silnej Manipurze, moja sakralna zachowuje się inaczej niż zwykle.
