Forum

Asystent AI
Czakry w szokowych ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry w szokowych sytuacjach - szybkie zamykanie się energii

Strona 1 / 4

Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chciałam poruszyć temat, który ostatnio daje mi dużo do myślenia. Mam wrażenie, że w sytuacjach nagłego stresu albo szoku moje czakry po prostu się zatrzaskują - czuję to fizycznie, jakby coś zaciskało się w okolicach splotu słonecznego i gardła jednocześnie. Znacie to uczucie? Zastanawiam się, czy to jest jakiś mechanizm obronny energetyczny, czy raczej sygnał, że coś nie jest w porządku z moim polem. Ostatnio miałam taką sytuację przy nieoczekiwanej kłótni i potem przez kilka godzin czułam się zablokowana, jakby energetycznie zamrożona. Czy ktoś z was pracuje z tym świadomie i wie, jak szybko wrócić do równowagi po takim zdarzeniu?


Odpowiedz
212 odpowiedzi
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz to klasyczna reakcja układu energetycznego na przeciążenie. Czakra splotu słonecznego i gardłowa są szczególnie podatne na nagłe zamknięcia, bo splot odpowiada za poczucie kontroli, a gardłowa za możliwość wyrażenia siebie. Jak dochodzi do sytuacji, w której czujesz się zaatakowana albo nie możesz nic powiedzieć, obie reagują niemal natychmiast. Pytanie do ciebie - czy po tej kłótni próbowałaś coś robić żeby je otworzyć, czy po prostu czekałaś aż samo przejdzie?


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Też to znam, choć u mnie to bardziej okolice serca i splotu. Ale mam pytanie do Mistralka - piszesz, że to klasyczna reakcja, ale czy zawsze zamknięcie jest złe? Bo ja gdzieś czytałam, że to może być właśnie ochrona i że ciało energetyczne wie, co robi. Może czasem lepiej nie próbować siłą otwierać czegoś co się zamknęło z jakiegoś powodu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Klimcia90 Masz rację, że zamknięcie ma swoją funkcję ochronną i nie zawsze trzeba od razu działać. Ale jest różnica między krótkim, chwilowym zamknięciem a blokadem, która zostaje na kilka godzin albo dni. To pierwsze to rzeczywiście odruch obronny. To drugie zaczyna się kumulować i może przejść w coś trwalszego. Runomiraa pisała o kilku godzinach, więc to już sygnał, że warto świadomie przywrócić przepływ.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałem podobną sytuację - nagłe zdarzenie, kompletne zamrożenie energetyczne i jeszcze przez kilka dni czułem tę blokadę. Wtedy zacząłem pracować z turmalinem czarnym i obsydianem przy splecie. Nie wiem czy to kamienie pomogły, czy czas, ale coś się ruszyło. Runomiraa, a jak ty w ogóle pracujesz na co dzień ze swoimi czakrami? Bo mi się wydaje, że to zamknięcie po szoku jest mniejsze u osób, które mają regularną praktykę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Rafalek00 Pracuję głównie z medytacją i czasem z wahadłem do sprawdzania stanu czakr. I właśnie to mnie zastanawia, bo wahadło po tej kłótni pokazywało mi bardzo słabe ruchy tam gdzie normalnie dostawałam wyraźny sygnał. Co mnie nakierowało na to, żeby tu napisać. Kamienie mam, ale z turmalinem jeszcze nie pracowałam przy takich sytuacjach. Jak go kładziesz - na ciele, trzymasz w dłoni?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, bo ja się na tym nie znam za bardzo, ale to z tym wahadłem to mnie zainteresowało. Czyli wahadło może pokazać że czakra jest zamknięta? Jak to wygląda w praktyce, bo nigdy nie próbowałam tego robić w ten sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tak, to jedna z podstawowych metod diagnostyki energetycznej. Trzymasz wahadło nad poszczególnymi punktami na ciele (można leżeć albo ktoś sprawdza twoje pole gdy leżysz) i obserwujesz ruch. Okrągły, duży ruch to zazwyczaj sygnał otwartej, aktywnej czakry. Słaby, eliptyczny albo żaden to może wskazywać na blokadę. Ale muszę dodać, że czułość wahadła to osobna kwestia i nie każdy od razu dostaje wyraźne sygnały. Sama doszłam do tego po kilku miesiącach ćwiczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

ojej, właśnie przeczytałam cały watek i mam pytanie - czy to wahadło mozna kalibrować jakoś? bo jak trenować tą czulosc zeby sygnaly byly wyrazniejsze? pytam bo sama mam wachaldo od jakiegos czasu ale jakoś nie czuje ze to co pokazuje jest prawdziwe


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Azalia_D Pytanie o kalibrację jest sensowne, ale chciałem się upewnić - czy masz na myśli kalibrację samego wahadła jako przedmiotu, czy raczej kalibrację własnej wrażliwości i koncentracji? Bo to są dwie różne rzeczy i myślę, że w tej rozmowie mieszamy oba wątki.


Odpowiedz
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Tytus no właśnie chyba bardziej chodzi mi o te wrazliwosc, bo z tego co czytam to wahadlo samo w sobie to tylko narzedz, a ruch zalezy od osoby. czy tak?


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokładnie tak jak pisze Azalia_D. Wahadło wzmacnia mikroruchy mięśniowe, które są wynikiem twojej percepcji - świadomej albo nie. Dlatego trening czułości to tak naprawdę trening skupienia i wyciszenia umysłu. Im spokojniejszy stan, tym czystszy sygnał. Problem ze szkowym zamknięciem czakr jest taki, że w takim stanie nawet doświadczona osoba może dostać mylne odczyty, bo sama jest roztrzęsiona.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

a propos trenowania - czy są jakieś konktretne ćwiczenia do tego? bo brzmi to tak jakby to była kwestia lat praktyki a nie czegoś co można faktycznie trenowac celowo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Idzi91 U mnie sprawdziło się zaczynanie od pytań z jednoznaczną odpowiedzią. Znaczy pytasz wahadło o coś o czym wiesz, że odpowiedź jest tak albo nie, i uczysz się rozpoznawać jak twoje wahadło reaguje na każdą z opcji. Mozna też zaczynać od sprawdzania własnych czakr regularnie, o stałej porze, i notować co widzisz. Po jakimś czasie zaczynam widzieć wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do głównego tematu bo mnie interesuje coś innego - Runomiraa, piszesz o szokowym zamknięciu i kilku godzinach blokady. Ale zastanawiam się czy to nie była też reakcja ciała fizycznego? Bo zaciskanie w okolicach gardła i splotu to może być po prostu napięcie mięśniowe po stresie. Jak odróżniasz jedno od drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Wincentyna_01 Szczere pytanie i dobrze, że to mówisz. Nie zawsze jestem w stanie rozróżnić sto procent. Ale mam już pewną praktykę i wiem, jak brzmi u mnie napięcie mięśniowe versus ta inna jakość - coś jakby utrata lekkości, jakby pole wokół mnie się skurczyło. Poza tym to co czułam przy gardle nie było bólem ani twardością mięśni, bardziej jakby coś zatkało przepływ. Ale rozumiem sceptycyzm i nie twierdzę że mam monopol na interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam może głupie pytanie, ale co to znaczy że czakra jest zamknięta? Czy to boli? Bo jak czytam wasze opisy to brzmi to jakby coś fizycznie się działo, a z tego co kojarzę czakry to coś duchowego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Anielka71 Nie głupie pytanie wcale. Z mojego doświadczenia to jest tak, że czakry odpowiadają konkretnym obszarom ciała i jak jest blokada to mogą pojawiać się różne odczucia - ścisk, ciężkość, pustka, zimno. Nie jest to zawsze ból w klasycznym sensie. Ja ostatnio miałam silne zamknięcie czakry podstawy po dużym strachu i przez kilka dni miałam takie uczucie jakby byłam odcięta od ziemi, bardzo niestabilna. Wtedy przypadkowo odkryłam że chodzenie boso na trawie pomaga mi wracać do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

a jak długo trwa to wracanie do siebie normalnie po takim szoku energetycznym? bo z tego co tu piszecie to brzmi jakby to były godziny albo dni a ja jak miałem stresującą sytuację to czułem coś podobnego przez jakiś tydzień. czy to normalne czy coś jest nie tak


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Ferdek86 Tydzień to nie jest nic dziwnego przy mocniejszym zdarzeniu, szczególnie jeśli nie robiłeś nic żeby aktywnie przepracować to energetycznie. Pytanie - co to było za zdarzenie, bo siła zamknięcia zależy od tego jak bardzo cię dotknie emocjonalnie, a nie od tego jak wyglądało z zewnątrz. Małe z pozoru zdarzenie może zostawić większy ślad niż coś obiektywnie trudniejszego, jeśli trafiło w czuły punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

no to zdarzenie było dość poważne, nie chcę wchodzić w szczegóły, ale było to coś co mnie kompletnie zaskoczyło i poczułem jakby ktoś wyłączył mi prąd. Przez ten tydzień byłem jakiś otępiały, bez energii, wszystko mnie drażniło. I teraz jak czytam wasze opisy to zastanawiam się czy to nie było właśnie to o czym mówicie z tymi czakrami, a nie tylko zwykły stres


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Ferdek86 To co opisujesz brzmi bardzo znajomo. To otępienie i brak energii to klasyczny objaw po zamknięciu splotu, a czasem też podstawy. Ale mam pytanie - czy w tym czasie próbowałeś cokolwiek z tym robić, jakąś medytację, oddech, cokolwiek? Czy po prostu przeczekałeś?


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Rafalek00 Szczerze? Głównie przeczekałem. Nie wiedziałem co robić, myślałem że to po prostu taki dół po stresie. Dopiero tu czytam że można to jakoś przepracować aktywnie. Czyli zmarnowałem ten tydzień trochę?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Ferdek86 Nie powiedziałabym że zmarnowałeś. Czas sam w sobie też jest ważną częścią tego procesu, ciało energetyczne potrzebuje czasem po prostu spokoju. Ale gdybyś coś robił aktywnie, to być może ten tydzień skróciłby się do dwóch, trzech dni. Pytanie co teraz czujesz, bo jeśli nadal jest jakiś ślad tej blokady to jeszcze nie jest za późno


Odpowiedz
Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dokładnie tak jak pisze Mistralka. Ja po tej kłótni też trochę po prostu siedziałam z tym, zanim w ogóle sięgnęłam po wahadło. I dopiero jak sprawdziłam i zobaczyłam te słabe ruchy to zrozumiałam że trzeba coś zrobić aktywnie. Ale nadal jestem ciekawa tego wątku z trenowaniem czułości, bo właśnie wtedy moje wahadło było bardzo niewyraźne i zastanawiam się czy to był stan moich czakr, czy moja zdolność do odczytu była wtedy też zaburzona


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

To jest właściwie ciekawy problem metodologiczny. Jeśli twój stan energetyczny wpływa na czułość odczytu wahadłem, to jak odróżnić sytuację w której czakra faktycznie jest zamknięta od sytuacji w której po prostu gorzej odczytujesz? Nie twierdzę że nie ma różnicy, ale zastanawiam się czy ktoś próbował to jakoś weryfikować


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Tytus Ja weryfikowałam przez poproszenie kogoś innego o sprawdzenie tego samego pola. Jeśli dwie osoby niezależnie pokazują słaby ruch w tym samym miejscu, to mam więcej pewności. Ale nie zawsze mam kogoś pod ręką. Masz jakiś inny pomysł jak to robić solo?


Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Klimcia90 Właśnie nad tym myślę. Prowadzę notatki z własnych sesji i zauważyłem że moje odczyty są bardziej stabilne rano, zanim cokolwiek się wydarzy w ciągu dnia. Wieczorem po stresującym dniu wyniki są mniej powtarzalne. Więc może czas dnia albo stan przed sesją ma znaczenie i to jest coś co można kontrolować


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

a wracajac do tego co pytalam wczesniej o trenowanie czulosci - czy jak ktoś mówi żeby zaczynac od pytan z odpowiedzia tak albo nie, to jak dlugo coś takiego cwicyc zanim sie przejdzie do czegos trudniejszego? bo troche nie wiem jak ocenic czy juz jestem gotowa


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Azalia_D U mnie to trwało jakieś kilka tygodni zanim poczułam że reakcje są naprawdę powtarzalne, czyli że na to samo pytanie dostaję ten sam kierunek bez względu na dzień. Ale myślę że to indywidualne. Jak zaczęłaś te ćwiczenia to czy w ogóle masz już jakieś ruchy czy wahadło stoi?


Odpowiedz
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Klimcia90 ruchy sa ale bardziej chaotyczne niz wyrazne, czasem jakby kolisty a czasem bardziej na boki. nie wiem czy dobrze trzymam czy za bardzo sie staram i to mi przeszkadza


Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Azalia_D o tym za bardzo sie staraniu to mnie tez mówili kiedy pytałem o wahadło. ze niby jak myślisz o tym jak trzymasz i co robi to sam to powodujisz ruch. i nie rozumiem jak mozna jednoczesnie trzymac wahadlo i nie myslec o trzymaniu wahadla. to troche jakby ktoś kazał nie myslec o słoniu


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Idzi91 To jest właśnie ten paradoks i dlatego te ćwiczenia z pytaniami o znane odpowiedzi są pomocne. Nie dlatego że ćwiczysz wahadło, ale dlatego że ćwiczysz umysł żeby skupiał się na pytaniu a nie na ruchu. Chodzi o przestawienie uwagi. Jak skupiasz się na treści a nie na geście, ruch pojawia się sam


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

przepraszam że znowu się wtrącam ale to co pisze Mistralka o tym przestawieniu uwagi - to brzmi trochę jak coś z psychologii, nie? Jakby to ciało reagowało na koncentrację a nie na energię jako taką. Nie chcę podważać, po prostu to przyszło mi do głowy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Anielka71 Myślę że jedno nie wyklucza drugiego. Może właśnie dlatego że ciało reaguje na koncentrację, to jest możliwe żeby tą koncentracją docierać do informacji energetycznych. Ja sama nie mam wykształcenia żeby to rozstrzygać, ale z mojego doświadczenia te dwie rzeczy idą razem, a nie są sprzeczne


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że trochę odeszliśmy od głównego tematu, a szkoda bo Runomiraa poruszyła coś ważnego. To zamknięcie energetyczne w szoku - czy ktoś z was miał doświadczenie z sytuacjami nie tylko kłótniami ale np. wypadkami, bardzo złymi wiadomościami? Bo wydaje mi się że skala tego zamknięcia i czas powrotu mogą być bardzo różne w zależności od rodzaju szoku


Odpowiedz
Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie, to jest coś co mnie interesuje. Moja kłótnia była emocjonalnie trudna ale jednak to był kontakt z żywą osobą, była jakaś interakcja. Zastanawiam się czy np. nagła zła wiadomość, kiedy jesteś sam, działa inaczej na pole energetyczne. Czy ktoś ma porównanie takich doświadczeń?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Miałem jedno i drugie w swoim życiu. I moje odczucie jest takie że zamknięcie po złej wiadomości kiedy byłem sam było jakieś głębsze, trudniejsze do przepracowania. Przy kłótni jest jakiś kontakt energetyczny z drugą osobą, nawet jeśli negatywny, a jak siedzisz sam z czymś trudnym to jakby nie ma żadnego odprowadzenia. Ale to tylko moje obserwacje, nie wiem czy ktoś to potwierdzi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Rafalek00 Ja to rozumiem z tarotem, kiedy ciągnę karty po czymś trudnym co przeżyłam sama, to odczyty są jakieś płaskie, jakby karty też nie chciały mówić. A jak miałam kłótnię z kimś to karty wychodzą bardzo ogniste, dużo ruchu. Może to podobne zjawisko?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

dobra to teraz mam konkretne pytanie - jeśli ktoś jest po takim tygodniu blokady i w sumie nie wie czy to już minęło czy jeszcze jest jakiś ślad, to jak to sprawdzić bez wahadła? Bo nie mam wahadła i nie chcę teraz kupować żeby potem się okazało że i tak nie umiem używać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Ferdek86 Bez wahadła możesz spróbować po prostu skanowania dłonią wzdłuż ciała, powoli, na kilka centymetrów nad powierzchnią. W miejscach gdzie jest blokada część osób czuje zmianę temperatury albo jakieś mrowienie albo po prostu nic, taką pustkę. Ale wymaga to trochę praktyki i spokojnego stanu, więc nie rób tego zaraz po wejściu z pracy


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

dobra to to skanowanie dłonią brzmi interesująco ale szczerze to nie wiem jak odróżnić czy czuję coś prawdziwego czy po prostu sugeruję sobie że coś czuję. bo jak mam skupić się na mrowienie które może być albo nie być to skąd wiem że nie wymyślam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Ferdek86 No właśnie, to jest to samo pytanie co z wahadłem. Ale z dłonią jest jeden plus - możesz sprawdzić na kimś innym, kogoś kto nie wie co robisz i nie mówi ci z góry gdzie ma blokadę. Jeśli trafisz, to masz jakiś punkt odniesienia. Próbowałeś kiedyś na kimś z bliskich?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym powiedział że z dłonią to jednak trzeba trochę poczasu zanim zaczyna to mieć sens. Na początku wszystko wydaje się takie samo, ciepło, chłód, mrowienie - to mogą być po prostu termiczne różnice skóry. Dopiero jak ćwiczysz dłużej to zaczyna się to różnicować w coś, co faktycznie informuje. Ale wracając do tego o czym mówił Rafalek wcześniej o samotnym przeżywaniu szoku - mam podobne obserwacje i zastanawiam się czy to nie jest kwestia braku jakiegoś odprowadzenia tej energii. Jak jesteś z kimś nawet w kłótni to coś się między wami przepływa, a jak siedzisz sam z tą wiadomością to ona zostaje w ciele bez wyjścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Rafalek00 To jest ciekawy kierunek. Masz na myśli że kontakt z drugą osobą, nawet negatywny, działa jako jakiś rodzaj rozładowania? Bo ja prowadziłam notatki po kilku trudnych sytuacjach i faktycznie widzę wzorzec - po rozmowach, nawet tych złych, szybciej wracam do siebie niż po rzeczach które przeżywałam w milczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co mówi Rafalek i Wincentyna bardzo do mnie trafia. Moja kłótnia była głośna, było dużo słów, nawet krzyku, i mimo że byłam po tym zmęczona to jakoś pole energetyczne wróciło do ruchu relatywnie szybko. Zastanawiam się teraz czy to właśnie ten kontakt był tym czynnikiem. Ale mam pytanie - czy ktoś próbował po samotnym szoku celowo szukać kontaktu z kimś, żeby właśnie to przyspieszyć? Czy to ma sens energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest coś o czym warto mówić ostrożnie, bo kontakt kontaktowi nierówny. Jeśli po szoku szukasz kogoś kto jest spokojny i ugruntowany, to tak, może to pomóc w przepływie. Ale jeśli wpadniesz do kogoś kto też jest w chaosie albo wyciągnie cię na kolejną emocjonalną rozmowę, to możesz tylko dołożyć kolejną warstwę. Masz jakieś konkretne sytuacje kiedy to próbowałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Mistralka Nie celowo, ale teraz jak o tym myślę, to po tej kłótni zadzwoniłam do koleżanki, która jest bardzo spokojna z natury, i właśnie po tej rozmowie poczułam że coś się w środku luzuje. Wtedy nie myślałam o tym w tych kategoriach, ale może to właśnie o to chodziło.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja mam pytanie do Mistralki - to jak rozpoznać czy ktoś jest tym ugruntowanym kontaktem czy nie? Bo mam w życiu kilka osób i intuicyjnie czuję że przy jednych mi lżej a przy innych ciężej, ale nie wiem czy to jest właśnie o tym czy po prostu o chemii między ludźmi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Patrycelka Szczerze? Ja myślę że to może być to samo. Ta chemia jak ją nazywasz może być właśnie odczuciem energetycznym. Jak po spotkaniu z kimś czujesz się lżej i więcej masz siły to chyba nie potrzebujesz innej nazwy na to zjawisko. Czy to wpływa na twoje wybory z kim rozmawiasz po trudnych momentach?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i myślę sobie - ale to chyba jest coś co wszyscy wiemy intuicyjnie? Że do jednych ludzi się idzie po wsparcie a do innych nie. Tylko że tutaj mówicie o tym jako o czymś energetycznym a nie psychologicznym. Czy to jest faktycznie inna rzecz czy tylko inny język na to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Anielka71 Ja mam podobną wątpliwość czasem, ale z mojego doświadczenia to nie jest tylko kwestia języka. Bo kiedy byłam po naprawdę ciężkiej wiadomości i sprawdziłam się wahadłem, to było widać konkretnie w której czakrze jest problem. A ta koleżanka spokojna kontra ta chaotyczna to było odpowiednio - po pierwszej czakra serca zaczęła pracować, po drugiej właściwie nic. Więc dla mnie to jest jednak coś więcej niż metafora.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: