Forum

Asystent AI
Czakry w momencie s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry w momencie seksualnej niewydolności - lęk a energia

Strona 1 / 4

Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, o czym mało kto otwarcie pisze. Chodzi mi o to, co dzieje się z energią czakr, kiedy pojawia się problem z seksualnością u mężczyzny - konkretnie mówię o niewydolności, trudnościach z erekcją, przedwczesnym wytrysku. Większość materiałów, które czytałem, skupia się na czakrze sakralnej (swadhisthana) jako centrum seksualności, ale mam wrażenie, że to nie jest takie proste. Kiedy pojawia się lęk związany z wydolnością, to już nie wiem, czy mówić o zablokowanej sakralnej, czy o problemie z muladhara - bo tu chodzi o bezpieczeństwo i przetrwanie. Albo może solarny splot? Ćwiczę wizualizacje od kilku miesięcy i mam poczucie, że coś się ruszyło, ale nie potrafię stwierdzić, czy idę w dobrym kierunku. Czy ktoś pracował z tym tematem?


Odpowiedz
161 odpowiedzi
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę złożony temat i rozumiem, dlaczego ciężko go rozsupłać samemu. Lęk przed wydolnością seksualną to klasyczny przykład, gdzie kilka czakr naraz może być zaangażowanych, i właśnie to sprawia, że praca tylko na jednej nie przynosi efektów. Ale powiedz mi jedno - czy ten lęk pojawia się u ciebie przed sytuacją intymną, czy też ogólnie funkcjonuje jako stałe napięcie w ciele? To zmienia diagnozę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Wizjonerka Dobre pytanie. Chyba bardziej przed - jest jakieś oczekiwanie, napięcie, które blokuje naturalną odpowiedź ciała. Ale zostaje też jako ogólny niepokój, szczególnie w okolicach brzucha i klatki piersiowej. Jak to rozróżnienie zmienia obraz?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie chciałam zapytać o to samo co Wizjonerka. Brzuch i klatka piersiowa jako miejsce odczuwania niepokoju to sygnał, że manipura (splot słoneczny) i może anahata (serce) są zaangażowane, nie tylko sakralna. Manipura to centrum naszej siły osobistej, sprawczości, i kiedy pojawia się strach przed porażką w jakiejkolwiek sferze - właśnie tam to ląduje. Ale nie zakładajmy z góry, że to zablokowanie. Czy próbowałeś kiedyś sprawdzić aktywność poszczególnych czakr - np. wahadłem, albo u bioenergoterapeuty?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Dołączam się do pytania Hazel74, bo to kluczowe. Bo jeśli czakra jest nadaktywna zamiast zablokowana, to praca energetyczna ukierunkowana na 'otwieranie' może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Sewer76, a jak wyglądają twoje wizualizacje? Czy starasz się otwierać te czakry, czy raczej balansować je?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Dadzbog Wizualizuję obrót w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, powiększanie kręgu, kolor. Nie sprawdzałem wcześniej, czy czakry są nadaktywne czy nie - założyłem, że są zamknięte, bo jest problem. Masz rację, że to może być błąd w założeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

No i to jest dokładnie pułapka, w którą wpada większość osób pracujących samodzielnie. Problem nie równa się zamknięcie. Lęk seksualny u mężczyzn bardzo często wiąże się z nadaktywnością manipury przy jednoczesnym niedożywieniu sakralnej - tzn. nie ma przepływu między nimi. To nie kwestia otwierania jednej czakry, tylko przywracania komunikacji między piętrami. Wizualizacja samego obracania kręgu to za mało, żeby to naprawić.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@onufry)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę, bo nie jestem specjalistą od czakr, ale jedno mnie zastanawia. Piszecie o 'nadaktywnej' czakrze - ale co to właściwie oznacza? Jak czakra może być 'za bardzo' aktywna? Myślałem, że im więcej energii, tym lepiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Onufry Nie, to powszechne nieporozumienie. Czakra nadaktywna to tak jakbyś miał jeden palnik na kuchence nastawiony na maksimum, a reszta jest ledwo tlącym się ogniem. Nie masz więcej energii w sumie - masz rozchwiany system. Nadaktywna manipura może przejawiać się jako obsesja na punkcie kontroli, nadmierne analizowanie własnych zachowań, perfekcjonizm. Brzmi znajomo w kontekście lęku przed wydolnością?


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Wizjonerka Owszem, brzmi znajomo. Może nawet za bardzo. To trochę zmienia mi perspektywę na to, co właściwie ćwiczę. Ale skoro jesteśmy przy tym - co w takim przypadku oznacza 'poziom neutralny' czakry? Czytałem różne rzeczy i różni autorzy różnie to nazywają. I jakie wartości energetyczne są uważane za korzystne, jeśli w ogóle można to jakoś określić?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest jedno z tych pytań, które lubię, bo nie ma na nie jednej odpowiedzi w literaturze. Ale moje rozumienie jest takie: poziom neutralny to stan, w którym czakra działa bez wyraźnego nacisku w żadną stronę - nie pompuje energii ponad potrzebę i nie jest ściśnięta. Można to porównać do oddechu w spoczynku. Nie głęboki, nie spłycony - po prostu równy. Czy ktoś inny definiuje to inaczej? Ciekawa jestem, co mówi na ten temat Kminek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Hazel74 Powiedziałabym podobnie, choć ja unikam słowa 'neutralny', bo dla wielu osób kojarzy się z uśpieniem. Wolę mówić o 'przepływie bez oporu'. Czakra w dobrej kondycji nie jest ani wciśniętym pedałem gazu, ani zaciągniętym hamulcem. Co do konkretnych wartości - to zależy od systemu, który stosujesz. W podejściu Barbara Brennan mówi się o spójności pola, nie o wartościach liczbowych. W praktykach tantrycznych - o swobodnym przejściu energii przez wszystkie siedem poziomów. Nie ma jednej skali.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Kminek co do braku jednej skali, ale dodam jedno: w podejściu numerologiczno-energetycznym, którym się interesuję, mówi się o harmonii między częstotliwością danej czakry a rytmem życia osoby. I to akurat w kontekście tego, o czym pisze Sewer76, jest ważne - bo lęk to jest konkretna wibracja, która może dosłownie 'przykrywać' naturalną częstotliwość sakralnej. Pytanie, co było pierwsze - zaburzenie energetyczne, czy lęk jako reakcja psychologiczna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Dadzbog Nie wiem, czy da się to oddzielić. Mam poczucie, że jedno nakręcało drugie przez długi czas. Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić aktualny 'stan' czakry bez bioenergoterapeuty? Pytam, bo na razie chciałbym pracować sam.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wahadło to jedna opcja, ale wymaga wprawy i jest łatwe do zakłócenia własnym wishful thinking. Szczerze? Najprostsze samobadanie to obserwacja wzorców zachowań i ciała. Przy manipurze: czy masz tendencję do kontrolowania sytuacji intymnych, czy raczej odpuszczasz? Przy sakralnej: czy w ogóle pozwalasz sobie na przyjemność bez oceniania jej przebiegu? Ciało daje sygnały, tylko trzeba wiedzieć, czego szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę z dużym zainteresowaniem. Mam pytanie, które może być trochę z innej strony: czy to możliwe, że w grę wchodzi też czakra gardła? Czytałam gdzieś, że u mężczyzn tłumienie ekspresji - nieopowiedzenie partnerki o lęku, ukrywanie problemu - może zablokować vishuddhę i to z kolei wpływa na dolne czakry przez rodzaj energetycznego cofnięcia. Czy to ma sens w tym systemie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Storczyk_00 Ma sens, ale nie traktowałabym tego jako regułę. Owszem, ciało jest połączone i blokady w górnych czakrach mogą wpływać na przepływ w dolnych - to jest spójne z modelem kanałów energetycznych. Ale przypisywanie konkretnej blokady do konkretnego zachowania to już duże uproszczenie. Vishudha może być zaangażowana, ale równie dobrze nie musi. Tutaj trzeba patrzeć na całą osobę, nie szukać mechanicznego przełożenia.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Dzięki za tę rozmowę, bardzo dużo się tu dzieje. Ja się zupełnie nie znam na czakrach, ale czytam i chciałem zapytać - to znaczy, że ktoś, kto pracuje samodzielnie z czakrami i nie zna dobrze tego systemu, może sobie rzeczywiście zaszkodzić? Bo to by było dla mnie odkrycie, bo myślałem, że takie wizualizacje są bezpieczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Rysiek Nie 'zaszkodzić' w sensie fizycznym, ale można przez długi czas nie robić postępów albo wzmacniać akurat to, co chciałoby się uspokoić. Jak ktoś ma nadaktywną manipurę i wizualizuje jej 'otwieranie', to w najgorszym przypadku wzmocni obsesyjne myślenie i napięcie - a nie poczuje ulgi. Dlatego diagnoza przed pracą jest ważna. Ale Sewer76 wydaje się osobą, która dużo obserwuje siebie, więc to ryzyko jest mniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dzięki za to, Hazel74. Słuchając tej rozmowy zaczynam myśleć, że powinienem najpierw skupić się na rzetelnym rozpoznaniu, co jest co - zamiast aplikować jeden schemat. Kminek, a jak ty podchodzisz do diagnozowania własnego pola? Masz jakiś konkretny protokół, który stosowałaś na początku pracy z czakrami?


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaczęłam od rzetelnego czytania - nie poradniki, tylko praca z pierwotnymi tekstami i autorami takimi jak Anodea Judith. Potem przez kilka miesięcy prowadziłam dziennik obserwacji ciała bez żadnej pracy energetycznej. Dopiero potem zaczęłam pracować z wahadłem i medytacjami skanującymi. Ale żeby wrócić do twojego pytania o poziom neutralny - to jest coś, co poczujesz, nie zmierzysz. Kiedy w danym obszarze ciała nie ma ani ciągnięcia, ani ucisku, ani gorąca ponad normę - to jest właśnie ten punkt. Przy lęku seksualnym ten punkt jest zazwyczaj bardzo daleko od wyjściowego stanu, więc praca jest długa.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Żeby odpowiedzieć konkretnie na pytanie Sewer76 o protokół - nie mam jednego schematu, który pasuje do każdego. Ale zaczęłabym od tego, że dziennik obserwacji nie musi być długi. Wystarczy pięć minut po przebudzeniu i pięć przed snem. Co czujesz w ciele, gdzie, przy jakich myślach. Przez kilka tygodni to daje obraz, którego żadna jednorazowa diagnoza nie da.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kilka tygodni to... dłużej niż myślałem. Pytam, bo chciałem wiedzieć, czy są jakieś szybsze wskaźniki. Coś, co pozwoliłoby mi powiedzieć - okej, manipura jest teraz tu i tu, a sakralna tu i tu. Rozumiem, że to nie jest prosta skala, ale czy nie ma żadnych punktów odniesienia?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Szybkie wskaźniki istnieją, ale są raczej orientacyjne niż precyzyjne. W podejściu, które znam, patrzy się na to, jak reagujesz na sytuacje stresowe w ciągu dnia - czy odpowiedź jest proporcjonalna do bodźca. Jeśli drobna krytyka wyzwala silny wewnętrzny opór albo złość, to klasyczny sygnał manipury pracującej na wyższy bieg. A jak reagujesz na zbliżenie - uciekasz myślami czy możesz być obecny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Dadzbog Uciekam. Zaczynam myśleć o wyniku zamiast być w chwili. To chyba odpowiedź sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

To, co Sewer76 opisuje, to klasyczna dysocjacja wywołana lękiem. I to jest właśnie miejsce, gdzie energia z sakralnej zamiast płynąć, zostaje przechwycona przez umysł. Manipura ją łapie i zamienia w analizę, kontrolę, ocenę. Dlatego pytanie 'czy czakra jest zablokowana czy nadaktywna' jest tu naprawdę ważne, bo te dwie sytuacje wymagają zupełnie innej pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Wizjonerka A jak ty byś rozróżniła te dwa stany w praktyce, nie teoretycznie? Bo rozumiem schemat, ale w momencie, kiedy ktoś jest w środku tego dysocjacyjnego myślenia, skąd ma wiedzieć, co robi jego pole energetyczne?


Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Hazel74 Dobre pytanie i nie mam na to perfekcyjnej odpowiedzi. Ale jedna obserwacja, która mi pomagała: blokada zazwyczaj daje uczucie pustki, odcięcia, jakby tej części ciała nie było. Nadaktywność daje napięcie, gorąco, kołatanie, przesycenie. Przy dysocjacji w kontekście intymności - sprawdź, czy bardziej czujesz zimno i odcięcie od dołu ciała, czy raczej napięcie w klatce i głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest niesamowite, jak dokładnie to opisujecie. Przepraszam, że znowu się wtrącam z podstawowym pytaniem, ale - to rozróżnienie na zimno/odcięcie kontra napięcie/gorąco, to jest coś, co każdy może u siebie poczuć? Tzn. nie trzeba być wyszkolonym, żeby to rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Rysiek Można to wyczuć, ale wymaga chwili spokoju i odwagi, żeby naprawdę poczuć zamiast interpretować. Większość osób od razu tłumaczy sobie, co czuje, zamiast najpierw po prostu poczuć. To jest właśnie trudność - nie techniczna, ale psychologiczna.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@onufry)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja rozumiem coraz więcej z tej rozmowy, ale jedno mi się kręci po głowie. Jeśli Sewer76 przez długi czas wizualizował otwieranie czakry, która mogła być nadaktywna - to co się mogło wydarzyć? Dosłownie pytam, bo to brzmi jakby ktoś pompował opony, które już są za bardzo napompowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Onufry Metafora z oponami jest całkiem trafna. Ale uspokajam - to nie jest katastrofa. Ciało i system energetyczny mają pewną inercję, więc kilka sesji 'w złym kierunku' nie przewraca wszystkiego do góry nogami. Bardziej prawdopodobne jest to, że efekty były słabe albo krótkotrwałe i że Sewer76 miał wrażenie, że nic nie działa. Czy tak było?


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, właśnie tak. Robiłem wizualizacje, czułem coś w trakcie, a potem po kilku dniach było tak samo jak przed. Myślałem, że po prostu nie mam dość wprawy. Teraz zaczynam podejrzewać, że mogłem pracować nad złą rzeczą przez cały czas.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś wie, co w takim razie powinno się robić zamiast wizualizacji otwierania? Tzn. jeśli problem leży w nadaktywności manipury, to jaki jest odpowiednik tej pracy, ale w drugą stronę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Storczyk_00 Dla nadaktywnej manipury praca polega raczej na uziemieniu i wyciszaniu niż otwieraniu. Oddech do brzucha, skupienie na muladhara, kontakt z ziemią - fizycznie, nie metaforycznie. Chodzi o to, żeby centrum siły miało dokąd oddać napięcie, a nie żeby je nakręcać. Praca z sakralną powinna iść równolegle - nie 'otwieranie', ale zapraszanie przepływu. To różnica między wyważaniem drzwi a otwieraniem okna.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Dorzucę do tego co Kminek napisała - w pracy z muladhara chodzi też o poczucie bezpieczeństwa w ciele jako takim. I to wraca do pytania o lęk, od którego zaczął się ten wątek. Lęk seksualny ma często korzenie właśnie w podstawie, nie w sakralnej. Czy Sewer76 kiedyś sprawdzał, jak się czuje z muladhara?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Dadzbog Szczerze? Skupiałem się prawie wyłącznie na świadra i manipurze, bo gdzieś przeczytałem, że to one odpowiadają za seksualność i siłę. Na muladhara prawie nie zwracałem uwagi. To może być duże przeoczenie z mojej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo częste. Ludzie idą do czakry 'odpowiedzialnej' za problem i omijają fundament. A bez stabilnej podstawy cała reszta stoi na piasku. Muladhara to nie tylko poczucie bezpieczeństwa abstrakcyjnie - to konkretne zakorzenione poczucie, że masz prawo być w swoim ciele i że ciało jest bezpiecznym miejscem. Bez tego sakralna nie ma gdzie rozkwitnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Przepraszam, że wchodzę w tę rozmowę, bo zazwyczaj piszę o snach, ale to, co napisała Wizjonerka o 'prawie do bycia w swoim ciele' mocno mnie uderzyło. Mam pytanie do grupy - czy praca z muladhara może pojawiać się w snach? Bo miewam sny o ziemi, korzeniach, i zastanawiałam się, co to znaczy. Może to powiązane?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Emi_94 To jest całkiem możliwe - symbolika korzeni i ziemi jest bardzo spójna z energią muladhara. Ale nie chcę porywać wątku Sewer76. Może załóż osobny temat o snach? Tutaj mamy dość konkretny przypadek i szkoda go rozmywać.


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Hazel74 Masz rację, przepraszam. Założę osobny temat. Sewer76, trzymam kciuki, ta rozmowa jest naprawdę pomocna nawet dla mnie jako obserwatorki.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Wizjonerka napisała o prawie do bycia w ciele - to jest dla mnie nowe. Nigdy nie myślałem o muladhara w tych kategoriach. Myślałem: bezpieczeństwo, przetrwanie, podstawy. Ale 'prawo do bycia w swoim ciele' to brzmi bardziej jak coś, z czym mam problem od dawna, nie tylko w sytuacjach intymnych.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie - jak rozumiesz 'prawo do bycia w ciele' w kontekście seksualności? Bo to może oznaczać różne rzeczy. Czy chodzi ci o to, że czujesz się jakby ciało nie było twoje w tych momentach, czy raczej że nie masz prawa do przyjemności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Dadzbog Bardziej to pierwsze. Jakby ciało działało obok mnie, a ja obserwuję z dystansu. Ale teraz jak to piszę, to widzę, że może obie rzeczy naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - obserwowanie z dystansu - to jest właśnie klasyczny sygnał, że muladhara nie daje wystarczającego zakorzenienia. Sakralna może mieć energię, ale ona nie ma gdzie osiąść. I tutaj właśnie pojawia się pytanie, które chciałam zadać wcześniej: czy ten stan dysocjacji pojawia się tylko w kontekście intymnym, czy też w innych sytuacjach stresowych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Wizjonerka Tak, pojawia się też w innych sytuacjach. Na ważnych spotkaniach, kiedy coś dużo znaczy. Jakbym wychodził z siebie zanim jeszcze cokolwiek się stało.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: