Forum

Asystent AI
Czakry w momencie s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry w momencie seksualnej niewydolności - lęk a energia

Strona 4 / 4

Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie tracisz czasu - ale prawdopodobnie pracujesz tylko jedną warstwą. Medytacja bez zakotwiczenia ciała przy mocno zablokowanej muladharze to trochę jak malowanie ścian bez wypełnienia dziur. Coś się dzieje, ale fundament zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Sewer76, mam pytanie do tego co powiedziałeś o svadhisthanie - że coś z przyjemnością ci nie gra od dawna i nie tylko w tej sferze. Czy możesz to rozwinąć? Bo to może być kluczowe dla tego wątku - tytuł mówi o energii i lęku, a svadhisthana to właśnie energia seksualna plus przepływ. Jeśli obie czakry są zablokowane, to obraz jest inny niż przy samej muladharze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Dadzbog Nie chcę za dużo wchodzić w szczegóły, ale - jedzenie mi nie smakuje tak jak kiedyś, muzyka którą lubiłem przestała robić wrażenie. Takie małe rzeczy, które kiedyś dawały coś, teraz są neutralne. Nie smutno - po prostu płasko.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to klasyczny objaw zamkniętej svadhisthany - anhedonia energetyczna, żeby tak to nazwać. To nie jest depresja kliniczna, ale jest podobna w warstwie doświadczenia. I to jest ważne w kontekście tego wątku - lęk z muladhary prawdopodobnie zablokował przepływ w svadhisthanie, a teraz masz dwie czakry, które wzajemnie podbijają problem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Wizjonerka Ale czy to działa też w drugą stronę? Tzn. czy można zacząć od svadhisthany, żeby 'odblokować' najpierw odczuwanie, nawet jeśli muladhara jest nadal słaba? Nie wiem czy to nie ma sensu, ale pytam bo to wydaje mi się czasem łatwiejsze niż praca z fundamentem lęku.


Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Emi_94 Próbowałam tak kiedyś i krótko mówiąc - nie polecam bez stabilniejszej muladhary. Odblokowanie svadhisthany bez gruntu dało mi tygodnie intensywnego przepływu emocji bez żadnego miejsca, żeby je przetwarzać. Jakby otworzyć okno w środku burzy. Może to zależy od osoby, ale u mnie to nie wyszło.


Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Hazel74 To brzmi dość nieprzyjemnie. Czy to znaczy, że praca z czakrami ma ściśle określoną kolejność od dołu do góry, czy to bardziej zasada ogólna, od której są wyjątki?


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Są szkoły, które mówią o ścisłej kolejności i szkoły, które pracują od środka - od anahaty, bo serce jest regulatorem całego systemu. Nie ma jednej prawdziwej odpowiedzi. Ale przy takim obrazie jak Sewer76 opisuje - mocny lęk, anhedonia, brak zakotwiczenia - zaczęłabym od muladhary i nie dlatego że tak mówi schemat, tylko dlatego że tam jest pierwotna przyczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Sewer76, to co opisujesz z jedzeniem i muzyką - czy to pojawiło się mniej więcej w tym samym czasie co problem z seksualnością, czy wcześniej? Pytam bo zastanawiam się, czy svadhisthana była tu pierwsza i to ona pociągnęła w dół muladharę, czy odwrotnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Dadzbog Trudne pytanie. Wydaje mi się, że płaskość w odczuwaniu przyjemności była wcześniej - o kilka miesięcy. Jakby... wyczerpanie smaku życia przyszło przed lękiem. Ale może po prostu nie zauważałem lęku, bo był tłem.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo istotna kolejność, jeśli tak jest. Jeśli svadhisthana zamknęła się pierwsza, to lęk który teraz czujesz może być wtórny - reakcja systemu na brak energii życiowej, nie pierwotny problem. Muladhara zaczęła pracować na awaryjnych obrotach, bo nie dostawała 'paliwa' z góry. Sewer76, czy w tym czasie był jakiś moment wyraźnego wypalenia albo przeciążenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Wizjonerka Był. Kilkanaście miesięcy intensywnej pracy, bez urlopu, bez przestrzeni. Myślałem że to zwykłe zmęczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wypalenie to jest klasyczny mechanizm zamknięcia svadhisthany. Ciało zużywa zasoby twórcze i przyjemnościowe żeby przeżyć przeciążenie, i po prostu zamyka ten kanał. Sewer76, mam pytanie techniczne - czy w czasie tej intensywnej pracy byłeś w stanie w ogóle cokolwiek poczuć seksualnie, czy to też zaczęło zanikać stopniowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Kminek Stopniowo. Najpierw rzadziej, potem jakościowo inaczej, potem... tak jak teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Ten opis składa się w całość i to dość logiczną. Ale mam pytanie do Kminek - skoro svadhisthana była tu prawdopodobnie pierwsza, to czy to zmienia kolejność pracy? Bo wcześniej mówiłaś żeby zacząć od muladhary.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Hazel74 Nie zmienia fundamentalnie, ale dodaje warstwę. Muladhara i tak musi być stabilna żeby gdziekolwiek iść. Ale teraz wiemy, że świadomość svadhisthany powinna być wbudowana w pracę od samego początku, nie odkładana na potem. Inaczej Sewer76 będzie stabilizował grunt, ale nie będzie wiedział po co.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Dobra, ale zaraz - jak właściwie rozpoznać, że svadhisthana zaczyna się otwierać? Że coś idzie? Bo jak pracuję nad czymś i nie wiem na co czekać, to po prostu przestaję, bo myślę że nic się nie dzieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Emi_94 Pierwsze sygnały to zazwyczaj drobne powroty - coś co jadłaś z przyjemnością nagle znowu smakuje, albo piosenka którą znałaś robi wrażenie. To nie są duże rzeczy. Właśnie dlatego łatwo je przegapić i powiedzieć 'nic się nie dzieje'.


Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Wizjonerka A co jeśli nie wiesz co było 'przed', bo nigdy nie miałaś dobrego punktu odniesienia? Tzn. jeśli ktoś od dawna ma zamkniętą svadhisthanę i nie pamięta jak wyglądało 'dobre odczuwanie', to jak w ogóle wie, że coś się zmieniło?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

To naprawdę dobre pytanie i dotyczy też czegoś ważnego z tytułu tego wątku - co jest 'poziomem neutralnym', jeśli chodzi o te czakry? Czy brak lęku to już zdrowa muladhara, czy to dopiero punkt startowy? I podobnie ze svadhisthaną - czy 'płasko' to poziom zerowy, czy już minus?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Dadzbog To jest pytanie, które rzadko pada, a jest kluczowe. 'Neutralny' to nie jest zdrowy - to jest brak wyraźnych objawów w jedną lub drugą stronę. Zdrowa czakra to nie neutralność, to aktywny przepływ - czujesz grunt, czujesz przyjemność, ale nie dominują. Poziom neutralny to punkt wyjścia do pracy, nie cel.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Dziękuję za to rozróżnienie, bo naprawdę dużo mi to wyjaśnia. Przez długi czas myślałem, że jak nie mam wyraźnych problemów to znaczy że wszystko gra. Ale - przepraszam że dopytam - skąd wiadomo kiedy czakra jest 'aktywna w zdrowy sposób', a nie po prostu nadaktywna? Czy to da się poczuć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Rysiek Da się, ale to wymaga chwili praktyki z obserwacją siebie. Nadaktywna muladhara to np. przesadna kontrola, obsesja na punkcie bezpieczeństwa, gromadzenie, sztywność. Zdrowa to - masz grunt, czujesz ciało, nie boisz się bez powodu. Różnica jest w tym czy energia 'płynie' czy 'stoi i waruje'.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To wraca do mojego pytania sprzed kilku postów, bo nadal mnie zastanawia - jak odróżnić muladharę nadaktywną od zablokowanej? Bo lęk może być w obu, tak? Przynajmniej z tego co czytałem.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Tak, lęk może być objawem obu stanów, tylko inaczej smakowaty. Zablokowana muladhara daje lęk rozlany, bez obiektu, takie tło - to co Sewer76 opisywał jako brak momentu 'przed'. Nadaktywna daje lęk konkretniejszy, skupiony na zagrożeniach i kontroli. Pytanie do Ciebie - czy Twój lęk ma obiekt, czy jest po prostu stanem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Wizjonerka Stan. Nie ma konkretnego powodu. Po prostu jest.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

To utwierdza w obrazie blokady, nie nadaktywności. I wróćmy na chwilę do svadhisthany, bo Dadzbog zadał pytanie o 'poziom neutralny' i warto to doprecyzować dla całego wątku - w kontekście seksualności i lęku, 'neutralny' poziom svadhisthany to stan w którym bodziec dociera, ale nie wywołuje odpowiedzi. Ani nie cieszy, ani nie boli. To właśnie 'płasko'. Korzystne wartości to kiedy przepływ jest możliwy w obu kierunkach - można czuć przyjemność i można z niej świadomie zrezygnować.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Czekaj, czyli 'poziom neutralny' to w zasadzie stan anhedonii? Bo tak to rozumiem po tym co powiedziała Kminek. Czy to znaczy że każdy kto jest 'nijaki emocjonalnie' ma zamkniętą svadhisthanę, czy to jest zbyt uproszczone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Emi_94 Myślę że to uproszczone, bo są ludzie spokojni z natury którzy czują głęboko, tylko nie na pokaz. Ale anhedonia w sensie braku dostępu do przyjemności - tak, to sygnał. Sewer76 opisał coś innego niż spokój - opisał brak sygnału, a to inna kategoria.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: