Forum

Asystent AI
Czakry w momencie p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry w momencie porażki - jak się zamykają

Strona 4 / 4

Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

U mnie to zawsze jest najpierw gardło. Zanim coś się posypie albo w trakcie, zaczynam mieć wrażenie że trudniej mi mówić co myślę, albo zaczynam niepotrzebnie łagodzić słowa. Nie wiem czy to vishuddha czy może po prostu nerwy, ale ten sygnał jest u mnie dość stały.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Halszeczka.x Gardło mnie nie dziwi jako pierwszy sygnał, bo vishuddha jest bardzo czuła na to co tłumimy, a przed porażką często jest etap kiedy wiemy że coś nie gra, ale nie mówimy tego głośno. Albo mówimy inaczej niż czujemy. Mam do ciebie pytanie, czy ten sygnał pojawia się zanim coś się faktycznie wydarzy, czy raczej w trakcie gdy już wiesz że coś się sypie?


Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Kometka80 Dobre pytanie, musiałam się zastanowić. Chyba zanim, ale ledwo. Nie tak że tydzień wcześniej, raczej kilka godzin, może dzień. Jakby ciało wiedziało że zaraz będę musiała coś połknąć.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Halszeczka.x mówi o gardle jest dla mnie dziwne, bo ja bym szukał sygnałów bardziej w okolicach brzucha. Słyszałem zawsze że intuicja siedzi w splocie słonecznym albo nawet niżej. Czy to może być tak że te sygnały wczesne są u każdego w innym miejscu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Eustachy Właściwie tak i to jest ważna rzecz. Nie ma jednego miejsca gdzie sygnał pojawi się pierwszy, bo to zależy od tego który ośrodek jest u danej osoby najbardziej aktywny, albo odwrotnie, najbardziej wrażliwy. Halszeczka.x może być osobą z silnie pracującą vishuddha, ty możesz mieć punkt wejścia gdzie indziej. Pytanie do ciebie, czy faktycznie masz coś charakterystycznego w brzuchu przed trudnymi sytuacjami, czy to tylko teoria?


Odpowiedz
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Iwetka01 Szczerze to nie wiem czy to czakry czy po prostu nerwy. Ale tak, mam coś w brzuchu przed ważnymi rozmowami. Tylko nie umiem powiedzieć czy to solar czy sakral czy jeszcze niżej. Jak się w ogóle to rozróżnia?


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie problem z tym mapowaniem, że lokalizacja fizyczna nie zawsze jest oczywista. Ja przez długi czas myślałem że dostaję sygnały z solarnej, bo czułem coś w okolicach żołądka, ale jak zacząłem bardziej uważnie to obserwować, to ta nieprzyjemna czkawka energetyczna była jednak trochę wyżej, bardziej mostek niż żołądek. Co by wskazywało na sercową, nie solarną. I zupełnie zmieniło moje myślenie o tej konkretnej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, ale to co Nikodem71 mówi o rozróżnianiu gdzie dokładnie coś czujesz, to mnie zastanawia. Jak się w ogóle uczy takiej precyzji? Bo dla mnie to jest na razie wszystko jedno wielkie nierozróżnialne coś w tułowiu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Mania68 Przez bardzo powolną, powtarzalną obserwację. Nie da się tego przyspieszyć. Najpierw w ogóle uczysz się że coś czujesz, potem że to ma lokalizację, potem że ta lokalizacja się różni przy różnych okolicznościach. To są etapy i każdy zajmuje tyle czasu ile zajmuje. Ale mam pytanie do Nikodem71, to przesunięcie z solarnej na sercową co zmieniło w praktyce? Pytam bo to brzmi jak istotna różnica.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Zaklinacz Zmieniło to że przestałem pracować nad sprawczością i kontrolą, bo to jest robota dla solarnej, i zacząłem patrzeć na to co się stało przez pryzmat relacji i tego czy czułem się zaakceptowany w tej sytuacji zawodowej. I okazało się że bardziej niż porażka jako taka bolało mnie to że nikt nie powiedział że coś docenia. To była porażka zawodowa ale z ładunkiem sercowym. I wtedy więcej zrozumiałem.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Nikodem71 mówi, że porażka zawodowa może mieć ładunek sercowy, to jest coś na co bym wcześniej nie wpadła. Zawsze zakładałam że skrzynki są osobne. Zawodowe tu, relacyjne tam. A tu wychodzi że mogą być te same czakry zaangażowane przez zupełnie różne bramy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Paprotka Właśnie i to jest chyba jeden z powodów dlaczego samo przykładanie schematów, solar to praca, sercowa to miłość, nie zawsze działa. Czakra nie wie że jesteś w biurze. Ona rejestruje czy jesteś widziany, czy czujesz że twoje działanie ma znaczenie, czy ktoś to przyjął. To może się uruchomić wszędzie.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Dobra ale jak wy w ogóle pracujecie z tym wczesnym sygnałem kiedy już go zauważycie? Bo jedno to że gardło albo brzuch daje znać, a drugie to co z tym zrobić zanim coś się posypie. Chodzi mi o zapobieganie, nie tylko diagnozę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Ildefons82 U mnie to brzmi prosto ale jest trudne w praktyce, zatrzymuję się i pytam siebie co chcę powiedzieć a nie mówię. Dosłownie. Bo jak gardło protestuje, to zwykle coś tłumię. Czasem wystarczy że to nazwę w głowie, nawet nie na głos, i napięcie odpuszcza. Ale to działa tylko jeśli złapię to wcześnie, jak już coś jest w środku napięte od jakiegoś czasu, to sama świadomość już nie wystarcza.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: