Forum

Asystent AI
Czakry a niezdolnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdolność do wypłakania się

Strona 1 / 4

Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam taki problem, że od wielu lat nie potrafię płakać. Znaczy czuję, że coś jest w środku, jakiś ucisk, napięcie w klatce piersiowej i gardle, ale łzy nie przychodzą. Nawet przy bardzo trudnych sytuacjach. Ktoś mi ostatnio powiedział, że to może być kwestia zablokowanej czakry i zaczęłam się tym interesować. Czy ktoś miał podobnie i czy praca z czakrami coś zmieniła?


Odpowiedz
178 odpowiedzi
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisujesz, bardzo często wiąże się z blokadą czakry serca, czyli anahaty. Ale zanim cokolwiek powiem więcej, powiedz mi jedno: czy ten ucisk w gardle też jest stały, czy tylko w momentach emocjonalnych? Bo jeśli stały, to może być też wiszuddha, czakra gardła, a te dwie rzeczy razem to zupełnie inny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Też o tym myślałam czytając ten opis. Ja miałam coś podobnego przez długi czas i okazało się, że to był problem głównie z czakrą splotu słonecznego, manipurą. To zaskakujące, bo niby ona odpowiada za coś innego, ale kiedy jest zablokowana, człowiek traci kontakt z własnymi emocjami, a nie tylko z ich wyrażaniem. Czy masz też poczucie, że jakby odcinasz się od uczuć zanim w ogóle do ciebie dotrą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Fluorytka.1 O, to ciekawe pytanie. Chyba tak, właśnie tak to czuję. Nie tyle że chcę płakać i nie mogę, ale jakby emocja gdzieś się urywa, zanim dojdzie do jakiegokolwiek wyrazu. Jak mur w połowie drogi.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Mur w połowie drogi to dobre określenie i pasuje mi tutaj właśnie do manipury. Ale Poludnica ma rację, że gardło też warto sprawdzić, bo to nie jest tak, że czakry działają w izolacji. Blokada jednej potrafi zacisnąć sąsiednie. Mnie bardziej zastanawia co innego: od kiedy tak masz? Bo jeśli zawsze, to może być coś strukturalnego, a jeśli to przyszło po konkretnym wydarzeniu, to zupełnie inna praca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Karolciaa Myślę, że zawsze tak miałam, odkąd pamiętam. Nie przypominam sobie żebym płakała nawet jako dziecko, choć mama mówiła, że jako bardzo małe dziecko płakałam normalnie. Więc może gdzieś w dzieciństwie to się zaczęło.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jeśli zaczęło się w dzieciństwie, to prawie na pewno czakra podstawy, muladhara. Ona odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i jeśli dziecko nie czuło się bezpiecznie w wyrażaniu emocji, to ta czakra zamknęła się jako mechanizm ochronny i potem blokuje wszystko wyżej. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Plejada Muladhara odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i zakorzenienie, zgadza się, ale bezpośrednie blokowanie wyrażania emocji to jednak nie jej główna domena. Nie chciałabym, żeby ktoś zaczął pracę od złego miejsca. To co opisujesz, czyli mechanizm z dzieciństwa, to może być też kwestia swadhisthany, czakry sakralnej, która jest ściśle związana z emocjonalnością w jej płynnym przepływie.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Szczerze mówiąc czytam to z ciekawością, ale trochę nie rozumiem jak to sprawdzić, która czakra jest zablokowana. Czy jest jakiś sposób żeby to realnie zbadać, czy to bardziej intuicja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Ildefons Są różne metody, między innymi praca z wahadełkiem przy każdej czakrze, obserwacja reakcji ciała podczas medytacji, albo czytanie energetyczne przez kogoś kto w tym pracuje. Ale szczerze, dla osoby zaczynającej najbardziej wartościowe jest po prostu uważne obserwowanie własnych objawów i przypisywanie ich do obszarów ciała, bo czakry mają konkretne lokalizacje fizyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

Ja kiedyś robiłam medytację z prowadząca która 'skanowała' czakry i powiedziała mi że mam zamknietą czakre serca. Wtedy nie bardzo wiedziaiam co z tym zrobić. Jakie są w ogóle pierwsze kroki żeby zacząć nad tym pracować?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dla mnie podstawą było nauka akceptacji własnych emocji, zanim w ogóle sięgneło się po cokolwiek ezoterycznego. Bo pracować z czakrą serca przy jednoczesnym odcinaniu się od czucia to jak polewać kwiat przez szybę. Coś tam robisz, ale nic nie dociera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Wikusia66 A jak to wygląda praktycznie? Znaczy co robisz, żeby nie odcinać się od czucia, skoro to odcinanie jest właśnie tym czego nie kontrolujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dla mnie pomogło zatrzymywanie się w momencie kiedy czuję że coś się 'ścina' w ciele i po prostu siedzenie z tym bez próby zmieniania. Brzmi prosto ale jest naprawdę trudne. Nie wychodzisz z odczucia, nie zajmujesz się czymś innym, tylko siedzisz i pytasz ciało co chce powiedzieć. Mnie to otworzyło bardziej niż jakakolwiek medytacja z nagrania.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

To co pisze Wikusia ma sens, ale chcę dodać jedno zastrzeżenie: jeśli blokada pochodzi z czegoś naprawdę głębokiego, to takie siedzenie z odczuciem może być destabilizujące bez wsparcia. Nie każdy jest gotowy robić to sam. Mam znajomą, która zaczęła intensywną pracę z anahata i skończyło się dużym kryzysem emocjonalnym. Nie mówię żeby nie próbować, ale warto być świadomą co można obudzić.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy jest jakaś różnica między pracą z czakrami przez medytację a na przykład przez afirmacje? Pytam bo sama bardziej czuję afirmacje niż medytacje, które mi jakoś nie idą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Natka_A Afirmacje działają głównie na poziomie umysłowym i mogą powoli zmieniać przekonania, które podtrzymują blokadę. Medytacja z kolei pozwala dotrzeć do ciała bezpośrednio. Jedno nie zastępuje drugiego, ale jeśli medytacja ci nie idzie, afirmacje mogą być pierwszym krokiem do zmiękczenia tej warstwy mentalnej. Dla czakry serca i gardła często poleca się afirmacje głosowe, mówione na głos, bo sam dźwięk własnego głosu angażuje wiszuddhe.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@romek51)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawy temat. Mam podobny problem, mężczyzna, i zawsze myślałem że to po prostu wychowanie. Nigdy nie przychodziło mi do głowy żeby to łączyć z energią.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Romek51, u mężczyzn to jest bardzo częste i myślę że wychowanie gra tu dużą rolę, ale energetycznie to jedno się nakłada na drugie. Przekaz 'nie płacz' odbierany przez lata dosłownie zamraża przepływ energii w obszarze serca i gardła. To nie jest metafora, ciało to zapamiętuje.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przy pracy z czakrą serca kamienie mi bardzo pomagały. Różowy kwarc na początek, potem malachit jak było potrzeba głębszego oczyszczania. Trzymałem je przy ciele podczas leżakowania albo po prostu w kieszeni. Nie wiem czy to placebo czy nie, ale po kilku tygodniach naprawdę coś się ruszyło i pierwszy raz od dawna poczułem że oczy same chcą płakać przy jakimś filmie.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tego co pisałem o kamieniach, chcę doprecyzować bo może brzmiało jak przepis na wszystko. Różowy kwarc mi pomagał w otwieraniu, ale sam w sobie nic nie 'zrobi' jeśli człowiek nie ma gotowości. U mnie to był bardziej sygnał dla ciała niż jakaś magia w czystej formie. Mniszek, ciekawi mnie jedno: piszesz że emocja urywa się w połowie drogi. Urwanie to jest bardziej w klatce piersiowej, w gardle, czy gdzieś niżej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Janusz96 Zastanawiałam się nad tym. Chyba w klatce piersiowej, takie jakby zaciśnięcie. Gardło jakby jest wolne, bo mowa mi nie sprawia problemu, ale ten ściśnięty środek to właśnie tam. Jak opis czakry serca to się zgadza z tym, co wcześniej pisałyście.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

To zaciśnięcie w klatce podczas prób czucia to naprawdę klasyczny znak anahaty. Ale mam pytanie bo to ważne: czy to zaciśnięcie pojawia się ZANIM spróbujesz poczuć cokolwiek, czy dopiero w momencie kiedy emocja zaczyna się pojawiać? Bo to zmienia interpretację.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Karolciaa Muszę się zastanowić... Chyba dopiero kiedy emocja zaczyna się pojawiać. Jakby coś reagowało na nią zanim dotrze do świadomości.


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Karolciaa Dobre rozróżnienie. Jeśli zaciśnięcie jest reakcją na pojawiającą się emocję, to wskazuje raczej na mechanizm obronny niż na stałą blokadę samej czakry. To nie to samo i praca z tym jest inna. Przy stałej blokadzie czakra po prostu 'nie pracuje', przy mechanizmie obronnym ona pracuje, ale dostaje sygnał żeby się zamknąć.


Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Poludnica56 Możesz rozwinąć tę różnicę praktycznie? Bo z zewnątrz objawy mogą wyglądać podobnie, a rozumiem, że praca jest inna, ale jak ktoś nie ma doświadczenia to jak ma rozpoznać co u siebie ma?


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Fluorytka.1 W uproszczeniu: przy stałej blokadzie człowiek często w ogóle nie odczuwa nic w danym obszarze ciała, jest jakby znieczulenie. Przy mechanizmie obronnym czuć napięcie, ściskanie, opór, czyli ciało coś aktywnie robi. Mniszek pisze o zaciśnięciu, to brzmi jak ten drugi typ.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i coraz bardziej myśle, że u wielu osób te dwa typy po prostu współistnieją. Ja miałam i znieczulenie i napięcie naprzemiennie, zaleznie od dnia. Czy to możliwe żeby jedna czakra była jednoczesnie częściowo zablokowana i częściowo w trybie obronnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Wikusia66 Jak najbardziej. Zresztą mechanizm obronny działający przez lata w końcu przekształca się w trwalszą blokadę, bo ciało uczy się że ten obszar to 'strefa zamknięta'. Więc u kogoś z długą historią może być warstwa na warstwie.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słuchajcie, mam wrażenie że ta rozmowa zakłada, że każdy od razu wie co czuje w klatce piersiowej albo w brzuchu. Ale co jeśli ktoś w ogóle nie czuje tych obszarów, nie potrafi skupić uwagi na ciele? Jak w ogóle zacząć tę obserwację?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Ildefons Akurat to jest dobre pytanie i myslę że wiecej osób się z tym zmaga niż przyznaje. Mnie pomogło zacząć od czucia oddechu w tych miejscach, dosłownie śledzić jak powietrze unosi klatkę. Nie szukać emocji, tylko fizycznego ruchu. Emocje potem same się do tego przyczepiają.


Odpowiedz
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Ildefons Ja też miałam z tym problem, cały czas myslaałm o ciele jak o czymś oddzielnym od siebie. Pomogły mi skany ciała z prowadzonej medytacji, bo ktoś mi mówił dokładnie gdzie skierować uwagę. Sama bym nie wiedziała że 'idę za nisko' albo za wysoko.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

A wracając do tego co pisała wcześniej Poludnica o mechanizmie obronnym, zastanawiam się, czy afirmacje w ogóle docierają do czegoś takiego. Skoro to reakcja ciała, a nie tylko przekonanie w głowie, to powtarzanie słów chyba mało pomaga?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Natka_A To trafna wątpliwość. Afirmacje przy mechanizmie obronnym mogą wręcz spotkać się z oporem, bo umysł dostaje jeden komunikat a ciało wysyła drugi. Ale to nie znaczy że są bezużyteczne, tylko że muszą być poprzedzone przynajmniej minimalnym rozluźnieniem tego napięcia. Kolejność ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja bym tu jeszcze dodała kwestię snów. Jeśli ktoś ma zablokowaną czakrę serca, to często w snach pojawiają się motywy uwięzienia, zamkniętych pomieszczeń, niemożności krzyku. Mniszek, czy masz takie sny? Bo to by potwierdzało że blokada jest głęboka i działa też nocą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Plejada Właściwie tak, mam czasem sny w których chcę krzyczeć i nie ma głosu. Ale myślałam że to dość powszechne, nie wiedziałam że może być z tym związane.


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Plejada Uważałabym z takim bezpośrednim powiązaniem snu z czakrą. Sen o niemym krzyku jest na tyle powszechny że interpretuję go jako ogólny symbol frustracji lub bezsilności, niekoniecznie marker blokady anahaty. Nie chcę, żebyśmy budowały diagnozę na podstawie jednego snu.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Karolciaa Nie twierdzę że jeden sen to diagnoza. Ale wzorzec powtarzający się, w połączeniu z tym co Mniszek opisuje na jawie, już coś mówi. Wzorzec, nie jednorazowy sen.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@romek51)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę tu z boku, ale to co Karolciaa napisała o mechanizmie obronnym, który z czasem staje się trwałą blokadą, to mi bardzo dużo wyjaśnia. Przez lata byłem przekonany że po prostu 'jestem taki'. A tu może chodzić o coś co się utrwaliło.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Romek51 'Jestem taki' to bodaj najczęstsza pułapka przy tego typu blokadach. Ciało robi coś tak konsekwentnie i długo, że człowiek przestaje widzieć granicę między sobą a swoją strategią przetrwania. Pytanie które ja bym zadała to: czy pamiętasz jakiś moment w życiu kiedy czułeś coś wyraźnie, płakałeś albo byłeś wzruszony? Cokolwiek.


Odpowiedz
(@romek51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Habbia To co napisałaś o granicy między sobą a strategią przetrwania to mocne. Nie pamiętam konkretnego momentu, kiedy to się zaczęło. I to chyba też jest odpowiedź samo w sobie.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Romek51 Właśnie, brak takiego momentu w pamięci często oznacza, że mechanizm zaczął się bardzo wcześnie. Dziecięce strategie są najtrwalsze, bo budują się zanim mamy słowa żeby je opisać. A wracając do Mniszek i tego płakania, zastanawiam się czy ktoś pytał skąd w ogóle pochodzi to zablokowanie. Bo to zmienia całe podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie wiem skąd dokładnie pochodzi. Pamiętam że w domu nie płakało się 'bez powodu', więc może stąd. Ale nie chcę teraz wchodzić za głęboko w tamte rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Mniszek opisuje, że w domu nie płakało się bez powodu, to brzmi jak coś naprawdę istotnego. Czy takie wczesne zakazy mogą fizycznie wpłynąć na czakrę, nie tylko na psychikę? Pytam poważnie, bo zawsze myślałam o tym oddzielnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Fluorytka.1 W tradycji pracy z czakrami tak, uznaje się że długotrwałe wzorce emocjonalne mają swój ślad w ciele energetycznym. Ale chciałabym żebyśmy nie formułowały tu przyczyn zbyt pochopnie. Mniszek powiedziała że nie chce w to teraz wchodzić i to powinniśmy uszanować. Można pracować z objawem bez kopania w korzenie, przynajmniej na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam się z Poludnicą. Poza tym praca bezpośrednio z ciałem i oddechem często sama prowadzi do źródła, bez świadomego 'kopania'. Ciało pamięta i jak dasz mu przestrzeń to samo pokaże co chce pokazać. Mniszek, czy próbowałaś kiedyś po prostu leżeć i pozwolić oddechowi być głębszy, bez żadnego celu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Wikusia66 Próbowałam, ale po chwili zaczynam kontrolować oddech, jakby bałam się że coś się stanie. Nie wiem nawet czego konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

To kontrolowanie oddechu to bardzo charakterystyczna rzecz. Spontaniczny głęboki oddech może uruchomić emocje, które ciało trzymało w zamrożeniu, i ciało 'wie' o tym lepiej niż świadomość. Dlatego zamiast pozwalać oddechowi się pogłębić, jest blokowanie. To trochę jakby anakarta pilnowała własnej bramy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Karolciaa A to się da w ogóle przejść przez to samodzielnemu? Czy to jest coś, gdzie bez zewnętrznej osoby po prostu kręcimy się w kółko, bo mechanizm blokuje sam siebie?


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Ildefons Szczere pytanie. Myślę że samodzielnie można dojść do pewnego poziomu, ale głębsze warstwy trudno rozbroić bez świadka. Nie dlatego że to niemożliwe, ale dlatego że sama obecność kogoś drugiego zmienia stan układu nerwowego. Sama się o tym przekonałam.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy silnych blokadach serca jest też kwestia tego, że jak emocja w końcu zaczyna wychodzić, to może pojawić się w snach zanim wyjdzie na jawie. Mniszek, te sny z niemym krzykiem, czy pojawiają się częściej w ostatnim czasie kiedy zaczęłaś się tym zajmować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Plejada Właściwie chyba tak, ale nie jestem pewna czy to nie dlatego, że teraz bardziej na to zwracam uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

A może jedno i drugie naraz? Częściej i bardziej zauważasz. Ja jak zaczęłam pracę z medytacją to też miałam wrażenie że sny się 'intensywują', ale nie wiem czy to były nowe sny czy po prostu zaczęłam je pamiętać.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: