Forum

Asystent AI
Czakry u osób z fob...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u osób z fobią igieł - co się dzieje w ciele energetycznym

Strona 2 / 2

Wpisy: 200
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Dodam tylko że powiązanie z krwią w tradycji jest starsze niż model czakrowy w tej formie jaką znamy z zachodnich książek. Warto to odróżniać. To co Jachna opisuje to jest spójna interpretacja, ale niekoniecznie "oryginalna" w sensie wedyjskim. Na zachodzie ten model był dość mocno przebudowany w XX wieku. Nie mówię że zły, mówię żeby wiedzieć skąd pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@ilonka98)
Połączone: 2 lata temu

Henio, a skąd Ty wiesz że "oryginalny" wedyjski model jest bardziej "prawdziwy"? Może zachodnia reinterpretacja jest poprostu lepiej dopasowana do naszych ciał i problemów. Trochę dziwne jest zakładanie że India w starożytności wiedziała lepiej co dzieje się w moim ciele niż ktoś kto pracuje z tym przez ostatnie dekady.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 161

@Ilonka98 niewiem czy to takie proste. Zachodnia reinterpretacja często wymieszała kilka różnych tradycji w jedną i niekoniecznie spójnie. Np. kolory czakr które wszyscy znają (fiolet korona, czerwony muladhara itd.) to w dużej mierze XX wiek, nie wedyjskie źródła. I ok, może to działa, ale warto wiedzieć że to jest "nowa" nakładka a nie tysiącletnia tradycja.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@piolunka95)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, Ilonka ma rację w tym sensie że "oryginalny" to nie znaczy "bardziej skuteczny". Ale z drugiej strony - to ważne wiedzieć co się stosuje i skąd to pochodzi, bo inaczej to troszke jak gotowanie ze składników których nie znasz i mówienie potem że przepis jest starożytny 🙂 chodzi mi o to że Henio słusznie mówi że warto mieć świadomość skąd to pochodzi


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@wezuwianit53)
Połączone: 1 rok temu

Czekajcie, to teraz niewiem co myśleć o tym pomarańczowym kolorze dla swadhisthany. Jeśli to jest późna reinterpretacja to czy medytacja z tym kolorem w ogole ma sens przy pracy z tą czakrą? Czy powinnam szukać innych metod?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Wezuwianit53 kolor działa o tyle o ile w niego wierzysz i skupiasz na nim uwagę. Serio. Jeśli twój umysł przyjął model pomarańcz-swadhisthana to ta medytacja ma sens, bo twoje ciało energetyczne reaguje na intencję i skojarzenie. To nie jest tak że jeden kolor jest "prawdziwy" a inny nie. Mam notatki z kilku różnych systemów i różnią się między sobą, a ludzie raportują efekty z każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@chalcedonka72)
Połączone: 2 lata temu

a moge wrocic do tego co pisalm wcześniej o snach? Chodzi mi o to czy ta kuzynka moglaby jakoś sama pracowac z czakrą żeby te sny były rzadsze? Czy to musi byc terapeuta bo sama sie boje że źle zrobi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 568

@Chalcedonka72, przy snach to naprawdę nie trzeba od razu terapeuty. Powiedz kuzynce żeby przed snem po prostu połozyla dloń na podbrzuszu i kilka razy powiedziała sobie coś w stylu "moje ciało jest bezpieczne, moje granice są nienaruszone". Brzmi banalnie ale to działa na tym poziomie gdzie sen sie tworzy. Ja tak robiłam przy swoich lękowych snach i po jakimś czasie przestały wracać.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

ludzie, kurcze, Kinia to brzmi za łatwo. Serio tylko tyle? Bo jak mam taką fobię to chyba kilka słów przed snem nie wystarczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 568

@Zaneta74 nie mówiłam że to jedyne co trzeba robić. Mówiłam że to dobry punkt startowy, coś co można robić codziennie bez żadnego przygotowania. Do tego można dołożyć karneolit jak Romek opisał, do tego jakąś regularniejszą medytację. To nie jest sprint tylko maraton.


Odpowiedz
Wpisy: 536
(@bartez83)
Połączone: 1 tydzień temu

przy fobii igiel to i tak imo warto pomyslec o rownoleglej pracy z psychologiem, nie zastepować jedno drugim. Bo to co tu opisujemy to praca energetyczna a sam lęk to tez mechanizm w głowie ktury ma swoja logike. Znam kogoś kto robił tylko energetyczne i po pol roku wciaz nie mógł normalnie pójść do lekarza


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Bartez83, wiem, mam w głowie że powinnam gdzies pójść "normalnie" ale jakoś się nie mogę zebrać. Może właśnie dlatego zaczęłam od energetyki że to jest mniej przerażające jako punkt startowy. Nie wiem czy to tchórzostwo czy po prostu kolejność.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@jachna-2)
Połączone: 3 lata temu

Nie ma żadnego tchórzostwa w wyborze punktu startowego który jest dla ciebie dostępny. Praca z energetyką może na prawdę zmięknąć ten lęk na tyle żeby kolejny krok - jakikolwiek on jest - był do wykonania. Tylko nie zatrzymuj sie na pierwszym kroku, to chyba o tym mówi Bartez.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@dawidek-ka)
Połączone: 3 lata temu

nie jestem ekspertem od czakr ale czytam ten wątek i mam pytanie - czy ta fobia igieł jest jakoś powiązana ze znakiem zodiaku albo ascendentem? Bo moja żona ma fobie i jest skorpionem i zawsze mnie zastanawiało czy to nie ma jakiegoś powiązania przez całą tę symbolikę śmierci i transformacji


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Dawidek.ka, Skorpion rządzi ósmy domem który jest powiązany z kryzysami, granicami, transformacją i faktycznie z krwią w symbolice. Wiec to ciekawy trop. Chociaż nie powiedziałabym że to predestynuje do fobii igieł konkretnie, raczej że jeśli już ktoś ma taki lęk to moze on przyjmować bardziej "intensywną" formę przy silnym Skorpionie. 😀


Odpowiedz
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 21

@Profetka95, nie mieszajmy tu astrologii do czakr bo to jednak dwa osobne systemy i łączenie ich na zasadzie "wszystko pasuje do wszystkiego" nie pomaga ani jednej ani drugiej rozmowie. Skorpion i swadhisthana to można połączyć ale wymaga to konkretnej argumentacji a nie skojarzenia przez słowo "krew".


Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Nemezis96 a kto powiedział że to powierzchowne skojarzenie? Są całe systemy które łączą astrologię z układem czakrowym. Nie twierdzę że to proste jeden do jednego ale odrzucanie połączeń bo są "z różnych systemów" to trochę zamknięte myślenie.


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

okej ale wróćmy może do praktyki bo tu sie zaczyna filozofia 🙂 Szanta, napisz jak poszło z tym karneolitem jak spróbujesz. Serio jestem ciekawa czy poczujesz jakąś różnicę przed snem czy w ogóle nic. Bo ja jak kładę kamień to czasem czuję ciepło a czasem nic i nigdy nie wiem czy to czakra czy po prostu kamień się nagrzewa od ciała


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Romcia03, mhm, spróbowałam ostatnio wieczorem, nie ostatnio, znaczy ostatnio, kilka dni temu. Położyłam karneolit na podbrzuszu jak Kinia mówiła i robiłam tę afirmację. Szczerze? Nie wiem co poczułam. Coś jakby ciepło ale nie wiem czy to był kamień czy moja dłoń. Trochę się uspokoiłam przed snem ale nie ma gwarancji że to nie było placebo. Co wy byście powiedzieli że "coś poczułam" czy "nic nie poczułam"?


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie to jest to pytanie które mnie też gnębi, bo jak kładę kamień i czuje ciepło to może to po prostu kamień się nagrzewa od ciała, nie? 🙁 Ale Lubomila pisała że intencja ma znaczenie i jakoś to kupuję, bo po kilku sesjach z karneolitem moje sny rzeczywiście były spokojniejsze - trudno mi powiedzieć czy to kamień czy to że po prostu się wyciszyłam przed snem. Szanta, ważne że nie miałaś złych snów tej nocy? Albo jak się rano czułaś?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam moze głupie pytanie ale - dlaczego akurat karneolit a nie jakiś inny kamień? Przegapiłem pewnie jakiś post ale nie rozumiem dlaczego ten a nie np. rubin albo granat, skoro te tez są pomarańczowo-czerwone i też są powiązane z energią. ktoś może wytlumaczyc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Wahadlarz73 karneolit jest akurat rekomendowany do swadhisthany dość powszechnie ze względu na kolor i częstotliwość drgań ktore mu się przypisuje, ale masz rację że nie jest jedyną opcją. Granat jest bardziej do muladhary, a rubin to już inna historia energetyczna. Przy tej konkretnej fobii karneolit jest wskazywany bo łączy sacrum z poczuciem bezpieczeństwa w ciele, co jest tu kluczowe. Granat mógłby być za intensywny na start.


Odpowiedz
Wpisy: 568
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szanta, cieszę się że spróbowałaś. I to co opisujesz - "coś jakby ciepło ale nie wiem czy to kamień czy dłoń" - to jest dobra odpowiedź, serio. Nie musisz od razu czuć fajerwerków. Pierwsze razy to często właśnie to - jakaś mała zmiana w odczuwaniu własnego ciała, ktore normalnie ignorujesz. Fobia igieł to częściowo jest właśnie odcięcie od ciała w tym obszarze, wiec samo położenie tam uwagi i dłoni jest krokiem. Złe sny miałaś czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale mam takie pytanie bo mnie to zastanawia od dłuższego czasu - te wszystkie metody ktore tu opisujecie, kamień, afirmacja, medytacja, one działają żeby "wyleczyć" fobię czy tylko żeby ją uśpić? Bo jak Bartez pisał o równoległej pracy z psychologiem to może chodzić o to że te metody nie docierają do przyczyny? Serio pytam bo sama mam różne lęki i zastanawiam się czy nie robię sobie niedźwiedziej przysługi siedząc tylko przy kamieniach zamiast iść gdzieś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jachna-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Zaneta74 to bardzo dobre i ważne pytanie, naprawdę. Praca energetyczna przy fobiach działa na warstwie ciała subtelnego, ale fobia ma tez swój ślad w ciele fizycznym i w układzie nerwowym, i tego żaden kamień nie przepisze. To co możemy zrobić przez energetykę to rozluźnić blok który sprawia że samo myślenie o terapii jest nie do zniesienia. Widziałam to u wielu osób - nie "wyleczyłam" ich z fobii kryształem, ale po pracy stali sie gotowi żeby pójść dalej. Intencją nie powinno być "nie chcę iść do psychologa", intencją powinno być "chcę być gotowa żeby pójść".


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: