Forum

Asystent AI
Czakry u osób z chr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u osób z chronicznym bólem - czy energia sobie z nim nie radzi

Strona 1 / 3

Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie, które trochę mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Zmagam się z przewlekłym bólem kręgosłupa i zastanawiam się, czy praca z czakrami w ogóle ma sens, kiedy ciało jest cały czas w takim stanie napięcia. Czytałam różne rzeczy, ale nigdzie nie mogłam znaleźć czegoś konkretnego na ten temat. Kupiłam ostatnio różdżkę do wykrywania energii, miała pomóc mi zlokalizować zablokowane miejsca, ale kiedy próbuję jej użyć, nie czuję zupełnie nic. Czy to możliwe, że chroniczny ból blokuje przepływ energii tak mocno, że różdżka po prostu nie reaguje? A może robię coś źle?


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chroniczny ból to bardzo specyficzna sytuacja energetyczna i myślę, że zanim pójdziemy dalej, warto zadać kilka pytań. Jak długo zmagasz się z tym bólem? I gdzie dokładnie jest zlokalizowany - bo to ma ogromne znaczenie przy czakrach. Ból kręgosłupa w różnych jego odcinkach odpowiada różnym czakrom i to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Azalia ból mam od jakichś czterech lat, głównie w okolicach lędźwiowych i krzyżowych. Czasem promieniuje w górę do między łopatkami. Byłam u różnych lekarzy, fizjoterapeutów, nic nie daje trwałej ulgi. Stąd moje szukanie w innych kierunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Sam kiedyś miałem podobny problem z różdżką - tygodniami nic nie czułem, a potem okazało się, że po prostu źle trzymałem. Ale przy chronicznym bólu to już inna sprawa. Mój znajomy, który praktykuje bioenergoterapię, mówił że silny, długotrwały ból może działać jak swoisty szum - zagłusza subtelniejsze sygnały energetyczne. Nie wiem na ile to prawda, ale brzmi logicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Cztery lata to długo. I odcinek lędźwiowy to czakra podstawy i sakralna - pierwsza i druga. Ale zanim będziemy rozmawiać o konkretnej pracy, chcę zapytać o coś innego: czy ten ból pojawił się po jakimś konkretnym wydarzeniu w życiu, czy narastał stopniowo? To naprawdę zmienia sposób podejścia do tematu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Anetta.1 szczerze to trudno powiedzieć. Jakoś narastał stopniowo, ale zbiegło się to z trudnym okresem w pracy i rozstaniem. Nie wiem, co było pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam inne pytanie - ta różdżka, o której piszesz, to co konkretnie? Bo to ma znaczenie. Inne różdżki są do wahadełkowania, inne do skanowania pola energetycznego. Może po prostu sposób nie pasuje do tego, czego szukasz?


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówisz o zbieżności z trudnym okreesem jest bardzo charakterystyczne dla pierwszej i drugiej czakry. Muladhara odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i zakorzenienie, a Swadhisthana za relacje i emocje. Jeśli oba te obszary przeżyły coś trudnego w podobnym czasie, to blokada mogła się utrwalić właśnie tam. I wtedy faktycznie różdżka może nie reagować tak, jak powinna - ale to nie znaczy, że robiłaś coś źle.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale ile czasu zajmuje odblokowanie czegoś takiego? Bo z tego co piszesz to brzmi jak coś bardzo zakorzeninego i zastanawiam się czy to kwestia tygodni czy miesięcy. Pytam, bo sama próbowałam różnych rzeczy na czakry i zawsze miałam wrażenie że coś się rusza, ale efekty były krótkotrwałe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Stella60 to pytanie bez dobrej odpowiedzi, bo zależy od zbyt wielu rzeczy. Cztery lata bólu to cztery lata budowania pewnego wzorca - i w ciele, i energetycznie. Krótkotrwałe efekty, o których piszesz, są zresztą bardzo typowe kiedy ktoś pracuje tylko na poziomie energetycznym, pomijając to, co jest w ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tej różdżki - jak ją kupowałaś, to sprzedawca coś mówił o tym jak działa? Bo mam wrażenie, że wiele osób kupuje takie rzeczy bez żadnego wprowadzenia i potem się dziwi, że nic nie czuje. Różdżka wymaga pewnej wrażliwości, która nie u każdego jest od razu dostępna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Hydromanta87 kupowałam przez internet, więc żadnego wprowadzenia nie było. Był tylko krótki opis, że służy do skanowania aury i czakr. Próbowałam kilka razy, spokojnie, w ciszy, ale nic.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Różdżka do skanowania aury to dość specyficzne sposób i prawdę mówiąc sama używam wahadełka i wydaje mi się, że to prostszy punkt startowy dla osób, które dopiero rozwijają wrażliwość. Ale mam pytanie do Azalii - czy przy tak głębokiej blokadzie jak tutaj opisano, w ogóle jest sens sięgać po przedmioty zanim się nie przepracuje trochę energii samodzielnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Leokadia76 powiem tak - przedmioty mogą pomagać, ale nie zastąpią pracy. Przy chronicznym bólu i prawdopodobnej blokadzie w dolnych czakrach, ja bym zaczęła od prostej medytacji uziemiającej, bez żadnych akcesoriów. Wyobrażenie korzeni schodzących z ciała w ziemię, skupienie na oddechu w okolicy brzucha. Różdżka może poczekać.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chciałam zapytać - czy medytacja przy przewlekłym bólu w ogóle daje radę? Pytam serio, bo koleżanka próbowała i mówiła, że skupienie na ciele przy bólu powodowało u niej efekt odwrotny - ból się zaostrzał kiedy skupiała na nim uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

To o czym piszesz, Runomiro, to znany efekt i nie dotyczy tylko medytacji. Kiedy przez lata blokujesz ból, a potem nagle kierujesz tam uwagę, on rzeczywiście może się nasilić. To nie znaczy, że się pogarsza - raczej że jest w końcu zauważony. Ale rozumiem, że to nieprzyjemne i zniechęcające.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie do Anetti - skoro czakry pierwsza i druga są tak powiązane z tym, co opisuje Leokadia, to czy praca nad nimi mogłaby w jakiś sposób wpłynąć też na fizyczny ból, czy to działa tylko w drugą stronę, tzn. że ból blokuje czakry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Tunia to jest właśnie clou tej kwestii. Zależność jest obustronna, ale nie symetryczna. Ból fizyczny, szczególnie chroniczny, tworzy blokadę energetyczną - to wydaje się dość oczywiste. Natomiast czy praca energetyczna może odwrócić ból fizyczny, który ma realne podłoże strukturalne w kręgosłupie - to już dużo ostrożniej bym formułowała. Może wspierać, może pomagać w radzeniu sobie, ale stawiałabym to obok leczenia, nie zamiast.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@maurycy-2)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawy wątek. Zastanawiam się czy ktoś tu ma jakieś doświadczenie z tym, że praca z czakrami realnie zmieniła odczuwanie chronicznego bólu - nie wyleczyła, ale zmieniła. Bo z tego co obserwuję w różnych rozmowach, to relacja między bólem a energetyką jest dużo bardziej złożona niż zwykłe 'blokada powoduje ból'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Maurycy.2 mam jedno takie doświadczenie, choć nie moje. Mama przez długi czas miała silne napięciowe bóle głowy i po serii sesji z bioenergoterapeutą mówiła, że bóle nie zniknęły, ale jakby zmieniły charakter - były mniej 'drapieżne', jak to określała. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale coś się zmieniło w jej relacji z tym bólem.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@maurycy-2)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Rafalek z mamą jest ciekawe - ta zmiana charakteru bólu, nie jego zniknięcie. Zastanawiam się, czy to nie jest właśnie to, czego można realistycznie oczekiwać przy pracy energetycznej z czymś tak zakorzenionym. Nie eliminacja, tylko zmiana relacji z bólem. Leokadio, a czy ty w ogóle masz poczucie, że twój ból jest stały, czy on się zmienia - jest gorszy w pewnych momentach, lepszy w innych?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zmienia się zdecydowanie. Gorszy przy stresie, przy siedzeniu przez dłuższy czas, czasem rano wstaję i czuję się niemal normalnie, a za godzinę wszystko wraca. Nie myślałam o tym w kontekście czakr, ale skoro pytasz...


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten wzorzec, który opisujesz - gorszy przy stresie - to jest ważna informacja. Bardzo ważna. Bo to sugeruje, że komponent napięciowy i emocjonalny jest tutaj realny, nie tylko fizyczny. Mam pytanie: czy w tych momentach, kiedy rano jest lepiej, robisz coś konkretnego, czy po prostu tak bywa?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Nie zwracałam uwagi. Myślałam, że to po prostu kaprysy ciała. Może zacznę notować.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Notowanie to bardzo dobry pomysł i nie jest to przypadkowa rada - wzorzec bólowy, który ma wyraźne powiązanie ze stanem emocjonalnym, to coś, z czym praca energetyczna ma szansę cokolwiek zrobić. Przy bólu czysto strukturalnym, np. po wypadku z trwałym uszkodzeniem, jest to trudniejsze. Nie niemożliwe, ale trudniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale zaraz - jak długo trzeba notować, żeby cokolwiek z tego wyciągnąć? Bo mam wrażenie, że każda porada tutaj kończy się na 'zacznij od obserwacji, zacznij od podstaw, to potrwa'. Leokadia ma ból od czterech lat, nie od tygodnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Stella60 ale co proponujesz zamiast? Serio pytam, nie przekornie. Bo ja też widzę, że rozmowa kręci się wokół przygotowań, ale nie wiem, czy jest lepsza droga przy czymś tak złożonym.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

No nie wiem, właśnie dlatego pytam. Myślałam, że ktoś powie - zrób to konkretnie, przez tyle dni, i sprawdź. Ale rozumiem, że to nie takie proste.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Przy chronicznym bólu nie ma drogi na skróty, to chyba wiadomo. Ale wracając do tej różdżki, bo wątek trochę odpłynął - Leokadio, próbowałaś z nią pracować kiedy ból był silniejszy, czy tylko w spokojnych momentach? Bo z tego co wiem, silne napięcie w ciele może faktycznie zakłócać odbiór.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Hydromanta87 to ciekawe co mówisz o zakłóceniach, ale ja bym podeszła do tego inaczej - różdżka do skanowania aury u osoby, która dopiero zaczyna, jest trochę jak próba odczytania EKG bez wiedzy medycznej. Nawet jeśli coś poczujesz, to skąd wiesz, co to znaczy? Anetto, jak ty to widzisz?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Leokadia76 masz rację w połowie. Różdżka może być punktem wyjścia do rozwijania wrażliwości, ale rzeczywiście - sama różdżka bez kontekstu niewiele da. To co poczujesz nie powie ci sama z siebie, gdzie jest blokada i dlaczego. To wymaga albo doświadczenia, albo kogoś, kto to z tobą przepracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tylko w spokojnych. Myślałam, że tak powinno być - spokój i skupienie. Ale teraz zastanawiam się, czy nie powinnam sprawdzić też przy bólu, żeby zobaczyć różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

A nie można tego poczuć intuicyjnie? Przecież wiele osób mówi, że po prostu wiedzą, gdzie jest problem, bez żadnego przygotowania. Czy intuicja tutaj nie wystarcza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Czaromira70 intuicja to nie jest coś, co masz albo nie masz raz na zawsze. Ona wymaga treningu jak każde inne postrzeganie. Przy chronicznym bólu dochodzi jeszcze jeden problem - ciało jest tak przyzwyczajone do pewnego stanu, że własne odczucia mogą być przekłamane. Trudno oceniać pole energetyczne, kiedy się w nim siedzi od lat.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówi Martynka jest logiczne, ale mam pytanie - czy w takim razie osoba z chronicznym bólem powinna w ogóle próbować samodzielnej pracy, czy raczej szukać kogoś z zewnątrz? Bo z jednej strony słyszę o medytacjach i ćwiczeniach do samodzielnego robienia, a z drugiej o tym, że własne postrzeganie może być zaburzone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Runomira nie ma tu sprzeczności. Samodzielna praca i wsparcie kogoś doświadczonego to nie jest albo-albo. Medytacja uziemiająca, obserwacja wzorców bólowych, praca z oddechem - to wszystko można robić samodzielnie i to jest zasadne. Ale głębsza diagnoza energetyczna, szczególnie przy czymś tak długotrwałym, naprawdę warto przeprowadzić z kimś, kto widzi to z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie praktyczne - gdzie w ogóle szukać kogoś takiego? Bo bioenergoterapeutów jest mnóstwo, ale jak odróżnić kogoś, kto wie co robi, od kogoś, kto po prostu pobiera pieniądze? Leokadia jest już po serii lekarzy i fizjoterapeutów, więc rozumiem, że ma zmęczenie szukaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Trzygłow05 to jest naprawdę trudne pytanie i nie ma dobrej odpowiedzi. Przy mamie trafiliśmy przez polecenie od kogoś znajomego, kto sam sprawdził. Opinie w internecie są nieczytelne w tym środowisku. Może Leokadia zapytać tu, czy ktoś z okolic może polecić kogoś sprawdzonego?


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając na chwilę do sedna - dużo rozmawiamy o tym jak i gdzie, a trochę mniej o tym co. Leokadio, mam pytanie, które może brzmieć dziwnie: czy ten ból kiedykolwiek daje ci coś, co trudno byłoby oddać? Mówię o tym w kontekście energetycznym, nie psychologicznym - czasem ciało trzyma się bólu, bo ból spełnia jakąś funkcję.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z pytaniem podstawowym, ale nie do końca rozumiem co Eliksira ma na myśli - że ból 'spełnia funkcję'. Czy to nie brzmi jak zrzucenie odpowiedzialności na osobę, która i tak już cierpi?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: