Forum

Asystent AI
Czakry u dzieci - o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u dzieci - od którego wieku można z nimi pracować?

Strona 3 / 3

Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale wtedy to już chyba nie jest praca z czakrami, tylko po prostu oddychanie? Nie mówię że to źle, wręcz przeciwnie, tylko że tracimy wtedy ten energetyczny wymiar o którym KiraK pytała na początku. Czy to ma znaczenie czy nie - zostawiam otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 512
Rozpoczynający temat
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie mam poczucie że ta rozmowa trochę mnie oddaliła od pierwotnego pytania, ale w dobrym sensie. Zaczęłam od pytania od którego wieku, a teraz bardziej myślę o tym po co i w jakim języku. Chyba to ważniejsze niż sam wiek. Choć nadal jestem ciekawa - czy ktoś ma doświadczenie z bardzo małymi dziećmi, powiedzmy do pięciu lat? Bo córka ma siostrę, która ma cztery lata, i zastanawiam się czy to w ogóle jakikolwiek sens ma.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Cztery lata to moim zdaniem za wcześnie na jakiekolwiek tłumaczenie czego to jest i po co. Ale sama praktyka - powiedzmy siedzenie spokojnie z mamą, oddychanie, wyobrażanie sobie kolorów - może być absolutnie w porządku jako zabawa. Tylko że wtedy nie nazywaj tego pracą z czakrami nawet dla siebie, bo to nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli czterolatka sama zaczęłaby o tym mówić, że gdzieś coś czuje? Czy wtedy można coś z tym zrobić? Bo mam wrażenie że Sauwak proponuje podejście odgórne, a może być też oddolne ze strony dziecka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Anesja5 Dobre rozróżnienie. Jeśli dziecko samo przynosi temat, to jest inna sytuacja niż gdy rodzic inicjuje. W pierwszym przypadku wystarczy słuchać i ewentualnie bardzo delikatnie towarzyszyć w nazywaniu. W drugim wchodzi kwestia czemu rodzic to inicjuje i czy robi to dla dziecka czy dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie Krysztal na oddolne i odgórne wydaje mi się kluczowe dla całego tego wątku. Ale mam pytanie - czy ktoś z was miał sytuację gdzie dziecko przyniosło temat samo, a potem jednak nie chciało drążyć? Bo zastanawiam się czy to naturalne że zainteresowanie pojawia się i gaśnie, czy raczej powinniśmy jakoś podtrzymywać.


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Tak, moja córka kilka razy mówiła że coś czuje w brzuchu albo w klatce i kiedy próbowałam delikatnie porozmawiać, temat po prostu urywał się sam. Nie rozwijała. Więc albo to nie był dobry moment, albo sama rozmowa była dla niej nieinteresująca. Nauczyłam się nie ciągnąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Rodis A jak reagowałaś kiedy ona to mówiła? Pytałaś dalej czy raczej tylko słuchałaś? Bo mam wrażenie że moja córka właśnie takie rzeczy mówi od czasu do czasu i nigdy nie wiem czy odpowiadać konkretnie czy po prostu potwierdzać że słyszę.


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Głównie słuchałam. Raz powiedziałam coś w stylu "tak, ciało potrafi dużo powiedzieć" i to jej wystarczyło. Nie szłam dalej w wyjaśnienia. Myślę że to był dobry instynkt bo nie zamknęłam tematu ale i nie narzuciłam swojej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ta subtelna różnica między towarzyszeniem a prowadzeniem. Ale wracając do pytania KiraK o wiek - czy któraś z was zauważyła że wiek siedmiu lat faktycznie coś zmienia? W niektórych tradycjach mówi się o cyklu siedmioletnim jako o momencie przebudzenia czakry solarnej. Czy macie jakieś własne obserwacje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Krysztal Zetknąłem się z tym w kontekście antropozofii Steinera, nie tylko w tradycji wedyjskiej. Ale szczerze? Mam wątpliwości czy to jest coś mierzalnego, czy raczej taka mapa nakładana na naturalny rozwój dziecka. Co daje coś w rodzaju proroctwa samospełniającego.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Sauwak A to nie jest zarzut który można postawić całej pracy z czakrami ogólnie? Że mapa nakłada się na terytorium? Pytam serio bo sama nie wiem gdzie postawić granicę między użytecznym modelem a projekcją.


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Każdy system pracy z ciałem to jakaś mapa. Zachodnia medycyna też ma swoje mapowania. Pytanie nie czy mapa to mapa, tylko czy jest użyteczna. I w przypadku dzieci widzę że pewne ćwiczenia działają niezależnie od tego jak je nazwiemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Magicwoman Ale czy to nie oznacza że sama koncepcja czakr jest wtedy zbędna? Że można po prostu mówić o oddechu, emocjach, ciele - bez tego szkieletu? Trochę wróciłam tu do tego co mówiła Honorata wcześniej o traceniu wymiaru energetycznego. Przepraszam że do siebie, ale chcę wiedzieć co inni myślą.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mnie się wydaje że ten szkielet daje coś co trudno zastąpić - poczucie że ciało ma wewnętrzne centrum. Bratanek odkąd mu powiedziałem o tym "miejscu gdzie zbiera się energia" zaczął inaczej mówić o tym co czuje. Bardziej konkretnie. Nie wiem czy to zasługa nazwy czy po prostu wieku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Lalik I to jest właśnie coś czego nie wiem jak ocenić - czy to konkretniejsze mówienie jest efektem pracy z czakrami, czy po prostu dziecko dojrzało i tak by się stało. Jak to odróżnić? Czy to w ogóle możliwe?


Odpowiedz
Wpisy: 512
Rozpoczynający temat
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Chyba nie jest możliwe i może nie powinniśmy tego rozdzielać. Ta rozmowa sprawia że myślę iż praca z czakrami u dzieci to bardziej dawanie im języka do opisywania siebie niż czegokolwiek innego. I może właśnie od tego trzeba zacząć - nie od ćwiczeń, nie od wieku, tylko od rozmowy o tym co czują w ciele. Choć nadal mam to pytanie z tyłu głowy: czy jest moment kiedy to może dziecku zaszkodzić zamiast pomóc?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: