Forum

Asystent AI
Czakry podczas wymu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas wymuszania uśmiechu - oprawy emocji vs. autentyczność

Strona 2 / 3

Wpisy: 50
(@izoldka92)
Połączone: 2 lata temu

no ale Ludka - "ciało nie kłamie" to też teza którą można podważyć. ciało reaguje na kortyzol, na zmęczenie, na niedobory, na cały milion rzeczy fizycznych. skąd wiadomo że to co czujemy w ciele to "prawda energetyczna" a nie np. po prostu za mało snu albo niedobór magnezu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Izoldka92, i właśnie dla tego dobra praktyka czakralna nie pomija diagnostyki medycznej. To nie jest albo-albo. Napięcie w barkach może być blokadą anahaty I siedzącym trybem życia I niedoborem magnezu jednocześnie. Jedna przyczyna nie wyklucza drugiej.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@wlodzimira)
Połączone: 3 lata temu

oj, chcę zapytać o jedną konkretną rzecz bo mi to doskwiera - czy jest jakiś sposób żeby szybciej wychodzić z tego stanu po wymuszonym uśmiechu? Anastazja pisała o oddechu i dźwięku, ale co jak np. jesteś w pracy i nie możesz ani głośno śpiewać ani siadać do medytacji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Wlodzimira Jest kilka dyskretnych rzeczy. Po pierwsze - oddech można robić absolutnie wszędzie, nikt nie widzi że robisz głębszy wydech przez nos. Po drugie - minimalna technika ugruntowująca: stopy na podłodze, poczucie ciężaru własnego ciała, kilka sekund uwagi na to jak siedzisz. To nie jest ezoteryczne ćwiczenie, to dosłownie reset układu nerwowego. Po trzecie - jeśli możesz choć na chwilę wyjść na korytarz czy do toalety, krótkie wymachanie rękami albo potrzęsienie barkami robi różnicę fizycznie.


Odpowiedz
(@wlodzimira)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 11

@Anastazja08 ok to super, szczególnie to z oddechem i stopami brzmi wykonalnie. a te potrzęsienia barkami - to ma zwiazek z konkretną czakrą czy to bardziej ogólne?


Odpowiedz
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Wlodzimira Bardziej ogólne uwalnianie napięcia z obręczy barkowej, co pośrednio pomaga zarówno wisuddyi jak i anahatie. Barki to rejon gdzie te dwie czakry "spotykają się" przez promieniowanie na tkankę. nie ma co szukać tu ścisłej mapy anatomicznej, to bardziej o tym żeby dać ciału sygnał "można puścić". :))


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@przeclawa71)
Połączone: 4 lata temu

wróćmy na chwilę do tej przestrzeni bo mi się wydaje że to wciąż nie zostało domknięte - jeśli jadalnia moze trzymać napięcie z poprzednich posiłków, to co z restauracjami? tam jedzą codziennie setki różnych ludzi ze swoimi emocjami, wymuszanymi uśmiechami obsługi itd. to powinny być energetyczne katastrofy a jakoś część restauracji ma super atmosferę i czujemy się tam dobrze...


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Przeclawa71, to wcale nie jest sprzeczność. Miejsca gdzie przez lata panuje określona intencja i nastawienie mogą mieć silniejszy "charakter" niż jednorazowe emocje. Restauracja gdzie właściciel naprawdę kocha gotowanie i gości - to się kumuluje inaczej niż zbiorowy stres anonimowych konsumentów. A poza tym energetyczny "szum" wielu różnych emocji może się wzajemnie neutralizować, zamiast sumować.


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Ludwinia.1 ok ale to jest trochę "unfalsifiable" jako teoria, nie? Kiedy miejsce ma dobrą atmosferę - intencja właściciela. Kiedy złą - skumulowane napięcia. Kiedy jest neutralne - szumy sie neutralizują. To tłumaczy wszystko więc tak na prawdę nic nie przewiduje.


Odpowiedz
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 182

@Heksanka54 no, robi dobry punkt, ale mam wrażenie że oczekuje od systemu myślenia o czakrach tego, czego on nie ma ambicji spełniać. To nie jest teoria w sensie naukowym, to jest mapa doświadczenia wewnętrznego. Mapy nie muszą być falsyfikowalne żeby były użyteczne.


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Zaneczka73 Mogę się z tym zgodzić pod jednym warunkiem - że tę mapę stosujemy do nawigacji wewnętrznej i nie twierdzimy że opisuje zewnętrzną rzeczywistość energetyczną obiektów. Jak ktoś mówi "mój stół trzyma energię babci" jako metafora swojej relacji ze wspomnieniem - spoko. Jak mówi że stół dosłownie emituje energię którą można zmierzyć - mam problem.


Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Heksanka54, ojejku, to jest uczciwa granica i szanuję ją. Ja sama nie jestem w stanie powiedzieć co z tego co opisuję jest "dosłowne" a co metaforyczne - i może to nie jest zły stan wiedzy na tym etapie. To co wiem na pewno, z własnego doświadczenia, to że kiedy pracuję z tymi modelami to coś się zmienia. Czy zmienia się "energia" czy "moje przekonania i uwaga" - zostawię filozofom.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

no właśnie, to mnie też zastanawiało czytając ten wątek. restauracje i kawiarnie to hyba dobry test dla tej teorii o przestrzeni


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

mam takie pytanie na boku - czy ktoś z was probował kiedys jeść w calkowitej ciszy i skupieniu, tzn bez rozmow, tv, telefonu. bo czytam ten watek i mysle ze my w ogole nie dajemy sobie szansy POCZUC co dzieje sie z czakrami podczas jedzenia bo zawze jemy wielozadaniowo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 8

@Bogumil74 tak! to jest praktyka z uważnego jedzenia i o ile pamiętam ma korzenie w zen. i faktycznie kiedy raz to zrobiłam to byłam zaskoczona ile napięcia zauważyłam w sobie przy samym jedzeniu, zupełnie nieświadomego na co dzień. brzuch, szczęka, barki...


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@amethysta_60)
Połączone: 2 lata temu

czytam od dłuższego czasu i mam takie nieśmiałe pytanie - czy to napięcie o którym mówi Kupala może być po prostu nawykiem? 🙁 tzn ciało nauczyło sie być napięte przy stole bo tak było w domu przez lata, i teraz robi to automatycznie, niezależnie od tego czy sytuacja jest stresująca czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 290

@Amethysta_60 Właśnie tak. I to jest jeden z głębszych aspektów tematu który porusza Ethereal_52. Ciało zapamiętuje wzorce, szczególnie te związane z powtarzającymi sie sytuacjami - i stół przy którym przez lata jadło się w napięciu aktywuje ten wzorzec automatycznie. W pracy z czakrami nazywamy to kondycjonowaniem pola - niekoniecznie "energia w stole" ale wzorzec który stół wyzwala w nas


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam że wchodzę może nie w tym miejscu ale to co Nefrytka napisała o kondycjonowaniu pola - to ma sens dla mnie bo ja jak wracam do rodzinnego domu to od progu czuję coś co mogę tylko opisać jako "ściśnięcie". i to jest fizyczne, w klatce. nie myśle nawet o niczym konkretnym, poprostu wchodzę i bam. czy to jest to samo zjawisko? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Reginka04 no wiecie, bardzo podobne, tak. miejsce i przestrzeń mogą być kotwicami dla wzorców które ciało nosi w sobie. Próg domu rodzinnego to jeden z silniejszych takich bodźców - szczególnie jeśli dzieciństwo było emocjonalnie skomplikowane. I tu właśnie wracamy do sedna tematu tego wątku: uśmiech wymuszany przy stole rodzinnym przez lata moze zostawić o wiele głębszy ślad niż wymuszony uśmiech w pracy, właśnie przez to skojarzenie przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@leonek92)
Połączone: 3 lata temu

wlasciwie to mnie ciekawi jedno - czy da sie świadomie "przepisać" takie skojarzenie przestrzeni. tzn przezyc kilka naprawdę dobrych chwil w tym samym miejscu i czy to zmienia energetykę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marianka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Leonek92 Tak, to się robi w pracy z traumą, nawet bez nomenklautury czakrowej - re-ekspozycja z nowym doświadczeniem. W tradycji energetycznej odpowiednikiem jest świadome nasycenie miejsca inną intencją. Czy zadziała? Zależy od głębokości pierwotnego wzorca i od tego jak konsekwentnie to robisz. Jedno dobre przyjęcie przy tym stole po dziadkach nie przepisze piętnastu lat. 😛


Odpowiedz
(@przeclawa71)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 28

@Leonek92, Marianka, a co z sytuacją odwrotną - jeśli ktoś ma bardzo dobre wspomnienia z jakiegoś miejsca, to czy to miejsce moze "podtrzymywać" energetycznie kiedy jest się tam smutnym? tzn coś jak pożyczanie energii od przeszłości?


Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Przeclawa71 To brzmi poetycko ale z mojego doświadczenia - tak. Jest taki fotel u mnie w salonie, z którym wiąże mi się bardzo spokojny okres. I kiedy jest mi ciężko, siadam tam świadomie. Nie wiem czy to "energia fotela" czy moje własne wspomnienie które mnie uspokaja - ale efekt jest realny. Może te dwie rzeczy to po prostu jedno i to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, przepraszam że będę ta sceptyczna ale - skoro efekt fotela Ludwini może być w całości wyjaśniony przez pamięć i skojarzenie, to po co wprowadzać kategorie energetyczne? nie prościej powiedzieć że mózg używa kontekstu miejsca żeby regulować nastrój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Danka, a po co w ogóle cokolwiek nazywać? Możesz wszysko sprowadzić do biofizyki albo do kwantów w zależności od preferencji. Dla mnie model czakrowy jest użyteczny bo daje mi konkretne punkty do pracy ze sobą, konkretne miejsce w ciele, konkretne ćwiczenie. Czy to jest "prawdziwsza" prawda niż neurobiologia - nie wiem. Ale skuteczność jako mapa - to oceniam sama.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

o proszę, to uczciwa odpowiedź, ok. Pragmatyczne podejście mogę szanować, nawet jeśli sama bym nie używała tego frameworku.


Odpowiedz
Wpisy: 636
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

dobra, ale chciałem zapytać o coś praktycznego do Bolesława albo Marianny - bo wciąż się zastanawiam nad tym skanowaniem czakr u siebie. jak to wygląda w praktyce krok po kroku? bo "przenosisz uwagę i notujesz co czujesz" to troszke mało konkretne dla kogoś kto nigdy tego nie robił...


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 259

@Gerwazy00 Ok, praktycznie: siadasz wygodnie, zamykasz oczy, trzy powolne oddechy żeby ciało troszke opadło. Zaczynasz od podstawy kręgosłupa - dosłownie uwaga idzie tam jak światełko latarki. Nie szukasz niczego, tylko obserwujesz co jest. Ciepło, chłód, pulsowanie, pustka, nic szczególnego - cokolwiek. Potem przeprowadzasz to światełko powoli w górę, zatrzymujesz sie w każdym rejonie czakry kilka oddechów. Kluczowe: nic nie oceniasz, nic nie naprawiasz podczas skanowania. To tylko obserwacja.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 636

@Boleslaw mhm, ok to ma sens, dzięki za to uszczegółowienie. ale chciałem dopytać - jak długo siedzisz w jednym miejscu zanim przejdziesz do kolejnej? bo mam wrażenie że jak za szybko "wędruje" uwaga to nic nie czuje, i niewiem czy to znaczy że czakra jest okej czy że poprostu nie mam wystarczającej koncentracji żeby cokolwiek zauważyć


Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 259

@Gerwazy00 matko, dobre pytanie i uczciwe. Na początku zostaw minutę, może dwie na każdy punkt. Ale ważniejsza wskazówka: nie szukaj doznan, to jest pułapka. Jak szukasz, to albo nic nie czujesz bo napinasz uwagę, albo wymyślasz bo chcesz coś poczuć. Wystarczy że zauważysz cokolwiek, nawet "nic tu nie ma" jest obserwacją. Do jedzenia wróćmy bo to jest konkretnie: sploty słoneczny i sercowy reagują u mnie wyraźniej przy stole z obcymi niż z bliskimi. I to jest dla mnie bezpośredni sygnał o czym mówi Ethereal w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

słuchajcie a ja mam pytanie moze trochę z boku - cały czas mówimy o napięciu i czakrach przy jedzeniu ale co z tymi sytuacjami gdzie jemy i jest nam naprawde dobrze? tzn czy to też coś robi ze sploty i sercem? bo intuicyjnie czuję że to nie jest po prostu "brak napięcia" tylko aktywnie coś innego, coś pozytywnego... czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Denarka98 Jak najbardziej ma sens i to ważne rozróżnienie. Brak blokady to nie to samo co przepływ. W terminologii czakrowej powiemy że przy radosnym wspólnym jedzeniu czakra serca moze być aktywnie otwarta, a anahata "daje" energię całemu doświadczeniu, nie tylko "nie przeszkadza". To jest jakościowo inne doznanie, zazwyczaj ciepło w klatce, lekkie rozszerzenie, może łatwość w oddychaniu. Ale powiem szczerze - rzadko kto to zauważa bo kiedy jest dobrze, nie analizujemy. Skanujemy siebie głównie kiedy coś uwiera.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@kupala88)
Połączone: 3 lata temu

hmm, o tak, Anastazja ma rację i to jest właśnie ta ironia uważności - zanim zaczniesz praktykować to praktycznie całą uwagę dajesz temu co boli albo jest trudne, a to co idzie dobrze po prostu... mija. ja dopiero od kiedy robię to uważne jedzenie o którym pisałam wcześniej, zaczęłam w ogóle rejestrować takie "dobre" stany fizycznie. przedtem jakby przelatywały niezauważone


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@izoldka92)
Połączone: 2 lata temu

no i tu mam pewien opór wobec tego wszystkiego co piszecie. Bo wydaje mi się, ze jak zaczynamy analizować każde jedzenie pod kątem czakr to zamieniamy coś prostego w projekt badawczy. Czy to nie zabija właśnie tej spontanicznej przyjemności? pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Izoldka92 Izoldko, to jest chyba jedno z lepszych pytań w tym wątku i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Z mojego doświadczenia - na początku tak, troche to zabijało. Byłam tak skupiona na "co czuję w splocie", że zapomniałam zjeść. Ale po jakimś czasie to się zmienia i staje się mniej natarczywe. Bardziej jak tło niż analizowanie. Choć rozumiem że nie każdy chce dojść do tego etapu i to też jest okej.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@niedola-ka)
Połączone: 2 lata temu

mam takie podstawowe pytanie bo jestem tu nowa w temacie czakr - czy to w ogóle jest coś co można "wyczuć" bez żadnego przygotowania czy treningu, czy to wymaga miesięcy praktyki zanim człowiek poczuje cokolwiek? bo czytam ten wątek i wszyscy piszą jakby to było oczywiste że coś czujecie, a ja jak próbuję skupić uwagę na brzuchu to po prostu... czuję brzuch i tyle


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Niedola.ka Właśnie tyle na początek wystarczy. Naprawdę. Ludzie często myślą że czakry to jakieś mistyczne wibracje które trzeba mieć specjalny zmysł żeby je wykryć. Ale to jest ciało. Zaczynasz od tego co fizyczne, ciepło, ciężkość, napięcie, pulsowanie, i to jest już informacja. Subtelniejsze rzeczy przychodzą same z czasem, ale nie są warunkiem wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wahadlarka)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie że wracamy właściwie cały czas do tego samego pytania, ktore Ethereal postawiła na początku - wymuszony uśmiech kontra autentyczność. i nie wiem czy ktoś to powiedział wprost ale dla mnie to jest tak: wymuszony uśmiech przy stole to nie tylko kwestia czakr, to jest coś co zatruwa całe jedzenie. dosłownie siedzimy z ludźmi i gramy role i ciało to wie, nawet jesli głowa sie zgadza na tę grę. co myślicie?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

Wahadlarka, tak - i to jest ten wątek ktury uważam za najciekawszy w tym temacie. Ale chciałam dopytać o jeden aspekt: czy "wymuszony uśmiech" to zawsze coś złego? Mam na myśli sytuacje kiedy świadomie decydujesz, że teraz nie będziesz wylewać żalu przy stole, bo szanujesz innych albo bo czas na to nie jest odpowiedni. To też jest wymuszony uśmiech w pewnym sensie, ale inaczej zakorzeniony. Czy czakra odróżnia intencję?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo precyzyjne pytanie, Zaneczka. I moja intuicja mówi - tak, ciało odróżnia. Nie słownie, nie intelektualnie, ale jest różnica między "tłumię bo sie wstydzę" a "odkładam bo to nie czas i miejsce i wiem że do tego wrócę". Pierwsze to suppresja, drugie to regulacja. W pracy z ciałem te dwa stany wyglądają i czują się zupełnie inaczej, nawet jeśli z zewnątrz wyglądają tak samo - ktoś siedzi i się uśmiecha.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Ludka Ale skąd wiesz, że ciało "odróżnia" te intencje? To brzmi jak coś co można sprawdzić, bo jeśli to prawda to powinno być mierzalne w jakiś sposób, przynajmniej przez obserwację własną. czy masz jakiś konkretny wskaźnik który odróżnia te dwa stany, coś poza "intuicja mi mówi"?


Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Heksanka54 Konkretny wskaźnik: po suppresji czuję skurcz, który zostaje. Po świadomej regulacji czuję tymczasowe napięcie i potem rozluźnienie jak tylko sytuacja mija. To jest obserwacja mojego ciała, nie teoria. Czy to jest "mierzalne" w sensie który satysfakcjonuje metodologię? Pewnie nie. Ale jako wskaźnik wewnętrzny jest dla mnie użyteczny i powtarzalny.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

ja chce wrocic na chwile do tego co Bogumil pisał (czyli ja :P) o jedzeniu w ciszy - bo Kupala potwierdziła ze to działa ale chcialbym dodac jeden konkretny aspekt. jak jem sam w ciszy i naprawde sie skupiam to pierwsze co czuje to nie jest zadna czakra tylko to ze DOKONUJE WYBOROW co do jedzenia inaczej. tzn normalnie nakladam i jem machinalnie, a w ciszy zaczyna sie cos pytac "czy to chce?" i to jest moim zdaniem powiazane z czakra solarna bo to jest wlasnie ten osrodek wolnej woli i samostanowienia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Bogumil74 o to jest ciekawe! czyli mówisz, że sama przestrzeń skupienia aktywuje jakiś inny rodzaj świadomości co do ciała? bo to pasuje do tego co czytałam o manipurze - że jak jest aktywna to człowiek lepiej czuje granice własne, też te dotyczące jedzenia. ktoś wie czy jest coś wiecej na ten temat? coś do poczytania?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Manipura i jedzenie to jest temat rzeka, szczerze. Ta czakra odpowiada między innymi za to jak traktujemy pożywienie jako "paliwo" kontra "karanie się" albo "nagradzanie". Zaburzenia w tym obszarze często korelują z trudną relacją z jedzeniem w ogóle. Ale żeby nie robić wykładu - Denarka, jeśli chodzi o materiały, to Anodea Judith "Wheels of Life" ma dobry rozdział o manipurze i jedzeniu. Jest po angielsku, ale hyba jest też tłumaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

wracając do tego co Ludka i Zaneczka pisały o intencji za uśmiechem - mam takie osobiste pytanie. co jeśli człowiek sam nie wie czy suppresuje czy reguluje. tzn siedzę przy stole z rodziną i myślę że jestem okej i potem wychodzę stamtąd i jestem wykończona. czy to znaczy że przez cały czas suppresowałam i nie wiedziałam? 😛 to troszke przerażające jeśli tak


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 290

@Reginka04 To co opisujesz jest bardzo powszechne i nie musisz się tym przerażać, raczej potraktuj jako informację. Wykończenie po spotkaniu rodzinnym przy braku świadomości napięcia w trakcie to klasyczny wzorzec - ciało pracuje "w tle" na utrzymanie pewnej fasady i rachunek przychodzi później. :)) To nie jest twoja wina ani defekt, to jest wyuczony mechanizm. Ciekawsze pytanie to: jak się czujesz PODCZAS, jeśli skupisz uwagę na brzuchu i klatce. Czy masz dostęp do tego sygnału w czasie rzeczywistym?


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@przeclawa71)
Połączone: 4 lata temu

to co Nefrytka pisze do Reginki to jest właściwe opis tego co mi się przytrafia z tą moją babcią - siedzę, wydaje mi się że daję radę, myślę sobie "no idzie nieźle", a potem w drodze do domu czuję że ledwo żyję. i przez długi czas myślałam że to ona mnie jakoś "energetycznie wyczerpuje" ale teraz po tym wątku zaczynam myśleć że to ja cały czas tłumię i ona jest tylko kontekstem ktury to uruchamia. co nie znaczy że przy niej jest mi łatwo, ale odpowiedzialność jest jakoś inaczej rozłożona 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Przeclawa71, ojej no, to jest bardzo dojrzałe przesunięcie perspektywy i rzadko sie zdarza żeby ktoś to sam zauważył. "Ona mnie wysysa" jest narracyjnie wygodne ale skupia całą sprawczość na zewnątrz. "Ja przy niej wchodzę w pewien tryb" jest trudniejsze, ale daje możliwość pracy ze sobą. Swoją drogą to jest wlasnie ten aspekt który jest kompletnie pominięty jak się mówi o "energetycznych wampirach", bo ta narracja bardzo łatwo zwalnia nas z pytania co my wnosimy do tej dynamiki.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@przeclawa71)
Połączone: 4 lata temu

i właśnie to przesunięcie o którym Wisia pisze - z "ona mnie wysysa" na "ja przy niej wchodzę w pewien tryb" - to jest coś co mnie kompletnie rozłożyło kiedy to zrozumiałam. bo co to jest ten "tryb"? u mnie to jest taki jakby wymuszony spokój, taka maska okej-jestem, i teraz myślę że to jest właśnie ten wymuszony uśmiech z tytułu tematu tylko bardziej złożony. nie jeden uśmiech tylko cała sesja udawania. i potem ta manipura musi być dosłownie w kawałkach po czymś takim


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

to co Przeclawa opisuje to jest według mnie klasyczny wzorzec przeciążenia czakry gardła połączonego z blokadą w sercu. wizudhha zaciska sie dla tego że nie można powiedzieć tego co się czuje, anahata zamyka się żeby nie być zranionym, a cały nadmiar energii emocjonalnej leci w dół do manipury i tam zostaje. stąd to wyczerpanie. to nie jest "wysysanie przez babcię", to jest własny system obronny który kosztuje mnóstwo zasobów. pytanie do Przecławy: czy to wyczerpanie jest bardziej fizyczne - nogi z waty, chce się spać - czy bardziej emocjonalne, takie płaskie i szare.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@przeclawa71)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 28

@Boleslaw oj, dobre pytanie. chyba oba na raz, ale najpierw to fizyczne - jakby ktoś mi wyciągnął wtyczkę ze ściany. i dopiero potem, jak dojadę do domu i usiądę, przychodzi ta szarość. myślę o tym co mówisz o vishuddhi i to ma sens, bo rzeczywiscie siedzę tam i połykam zdania w kółko. ale czy to napięcie w gardle jest dosłownie fizyczne czy mówisz metaforycznie? bo u mnie jest coś fizycznego - takie ściskanie - i zawsze myślałam że to poprostu stres a nie żadna czakra


Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 259

@Przeclawa71 nie ma tu granicy między "dosłownie" a "metaforycznie" - to jest wlasnie clue całej pracy z czakrami. napiecie fizyczne w gardle jest informacją energetyczną, jedno nie wyklucza drugiego. ciało jest dosłownym nośnikiem stanów subtelnych. to ściskanie ktore opisujesz to jest dokładnie to. i nie, to nie "tylko stres", stres to diagnoza zbiorcza która nic nie wyjaśnia


Odpowiedz
Wpisy: 636
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

przepraszam, że wchodzę w środek bo śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie do Boleslawa albo do kogo to wie - czy to napięcie w gardle ktore Przeclawa opisuje można jakoś odróżnić od zwykłego napięcia mięśniowego? bo ja też to czuję przy pewnych rodzinnych sytuacjach i niewiem czy to wizuddha czy poprostu szczękościsk od stresu. jest jakaś różnica którą można poczuć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Gerwazy00 aha, szczerze? na początku nie. dopiero jak zaczniesz regularnie obserwować kiedy się pojawia i po czym zostaje albo odpuszcza, zaczyna się wyłaniać wzorzec. szczękościsk od stresu ogólnego bywa rozproszony i losowy. 🙂 blokada vishuddhi ma tendencję do pojawiania się w bardzo konkretnych sytuacjach - zazwyczaj tych gdzie czujesz że nie możesz powiedzieć czegoś ważnego. obserwacja to jedyne sposób diagnostyczne ktore działa tu naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@izoldka92)
Połączone: 2 lata temu

okej ale mam tu problem z tym całym rozumowaniem. jeśli "napięcie losowe to stres a napięcie w konkretnych sytuacjach to czakra" to to jest trochę tautologia, nie? bo każde napięcie jest w jakieś sytuacji. jak odróżnić że to czakra a nie po prostu mięsień reagujący na bodziec stresowy tak jak mięsień zawsze reaguje? pytam poważnie, nie złośliwie, bo mam wrażenie że to rozróżnienie jest trudne do uchwycenia bez ogromnej subiektywności


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Izoldka92 i masz rację że subiektywność jest tu duża, ale to nie unieważnia obserwacji. w tradycji ayurwedyjskiej i w systemach pracy z pranajamą nie ma założenia że możemy te stany "obiektywnie zweryfikować" z zewnątrz - cała praca jest wewnętrzna i wymaga wlasnie tej subiektywnej czułości. pytanie czy napięcie to "tylko mięsień" albo "tylko czakra" jest w gruncie rzeczy fałszywą alternatywą. ciało jest i fizyczne i energetyczne jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ale "fałszywa alternatywa" to tu troszke za łatwe wyjście. to że coś jest subiektywne nie znaczy że jest nieweryfiowalne, tyle że wymaga innych metod. problem polega na tym że te "inne metody" w kontekście czakrowym są albo niesprawdzalne albo zdefiniowane tak szeroko że wszystko do nich pasuje. to nie jest atak na całą tradycję, ale na sposób w jaki się tu argumentuje. czy ktoś może podać kryterium ktore pozwoliłoby stwierdzić że jednak coś NIE jest blokadą czakry?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: