Heliotrop, to jest dokładnie to pytanie które ja sobie stawiałam przez lata. i doszłam do wniosku że to nie jest albo-albo. kamień moze być kotwicą intencji i jednocześnie mieć własne właściwości, nie musimy wybierać jednej odpowiedzi. problem jest kiedy ktoś kładzie kamień i myśli że teraz "już" się zadzieje bez żadnej pracy ze swojej strony. to nie tak działa
no ale Edytka, "może mieć własne właściwości" to stwierdzenie ktore albo da sie zweryfikować albo nie. i na razie nie da się. więc zostaje kotwica intencji i autoperswazja, co nadal jest użyteczne, tylko nazwijmy to po imieniu. nie mam nic przeciwko kamieniom jako narzędziu mentalnym, mam coś przeciwko twierdzeniu że kamień sam z siebie robi cokolwiek z energią
mam pytanie do Runiarka ale tez do całej dyskusji - czy przed trudną rozmową z bliską osobą sama medytacja z czakrami robi różnicę, czy naprawdę potrzeba do tego fizycznych obiektów? bo ja nie mam kamieni i jakos działało u mnie samo skupienie. chociaż może gdybym miał kamień byłoby lepiej, nie wiem
