Forum

Asystent AI
Czakry a perfectcjo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a perfectcjonizm - gdzie się kryje ta destruktywna energia

Strona 1 / 2

Wpisy: 88
Rozpoczynający temat
(@opaline_c)
Połączone: 1 rok temu

ha, zaczęłam ostatnio myśleć o czymś, co mnie trochę nie daje spokoju. Mam klientkę, która jest absolutnym perfekcjonistą - wszystko musi być idealne, harmonogram co do minuty, żadnych błędów, żadnego luzu. I ona od lat skarży się na ból w okolicach splotu słonecznego, problemy z żołądkiem, ciągłe napięcie w klatce piersiowej. Klasyczne sygnały zablokowanej manipury, no i może anahaty tez. Ale zastanawiam się właśnie, czy perfekcjonizm to w ogóle "energia przeszłości" jak to niektórzy nazywają, czy to coś, co żyje tu i teraz i blokuje czakry na bieżąco? Bo to chyba ważne rozróżnienie, nie? Że inne będzie podejście do starej traumy, a inne do wzorca, który człowiek sam na siebie nakłada każdego dnia. 🙁


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 137
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, właściwie nigdy tak nie pomyslalam, że perfekcjonizm to może być kwestia czakr. Myślałam, że to poprostu cecha charakteru, taka... nie wiem, nie zawsze zła. Ale to co piszesz o bólach żołądka i napięciu w klatce, to brzmi znajomo. Mam podobnie i od jakiegoś czasu. Tylko skąd wiadomo, która czakra jest zablokowana a która tylko "mniej aktywna"? To ma jakieś konkretne objawy fizyczne, które sie różnią?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Dobry temat bo perfekcjonizm jest akurat jednym z tych wzorców, które mogą mieć korzenie zarówno w przeszłości, jak i być aktywnie podtrzymywane przez ego w teraźniejszości. Różnica jest istotna przy pracy z czakrami. Jeżeli źródło leży w przeszłości, najczęściej mówimy o manipurze i jej relacji z poczuciem własnej wartości - dziecko, które było karane za błędy, nauczyło sie, że jest wartościowe tylko wtedy gdy jest doskonałe. Ta energia "siedzi" tam od lat i blokuje przepływ. Natomiast jeśli to wzorzec aktywny, bieżący, często dochodzi anahata - bo perfekcjonista w gruncie rzeczy boi się, że zostanie odrzucony jeśli okaże słabość. Te dwie czakry razem mogą robić naprawdę dużo szkody.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opaline_c)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Protazy właśnie to rozróżnienie między przeszłością a teraźniejszością mnie najbardziej interesuje. Bo ta klientka o której pisałam, miała dosyć trudne dzieciństwo, rodzice bardzo wymagający, żadna piątka nie była wystarczająca zawze musiała być szóstka z plusem. I ona sama mówi że czuje, jakby ci rodzice nadal siedzieli jej w głowie i oceniali każdy ruch. To brzmi właśnie jak ta "stara energia" której nie odpuściła, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, ja zawsze mówiłam że za perfekcjonizmem stoi Solar Plexus i koniec, nie ma co szukać dalej. Manipura to ego, kontrola, chęć panowania nad wszystkim, to idealne miejsce dla kogoś kto musi mieć wszystko pod kontrolą. Anahata to serce, miłość, to zupełnie inna bajka. Nie mieszałabym tych dwóch.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Jadzia88 no ale to troszke zbytnie uproszczenie, nie? Manipura odpowiada za poczucie własnej wartości i siłę sprawczą, zgoda. Ale perfekcjonizm nie jest tylko o kontroli, on jest też o lęku przed oceną, a to już jest anahata jak nic. Strach że nie będę kochana jeśli nie jestem idealna - to serce, nie splot słoneczny. Zresztą Protazy to dobrze rozpisał, te dwie czakry rzadko działają osobno w takich sprawach.


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 398

@Rena.2 No może i racja z tym lękiem przed oceną, przyznam. Ale mimo wszystko myślę, że to manipura jest tym głównym winowajcą. Anahata to bardziej skutek niż przyczyna. Jak manipura jest zaopiekowana to serce samo sie otwiera, tak to widzę


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

tak, to bardzo charakterystyczny obraz. Ta "głos rodzica w głowie" to klasyczne nierozwiązane wzorce z manipury. Energie z dzieciństwa, zwłaszcza te związane z oceną i warunkową miłością, mają tendencję do zamrażania się właśne w tym centrum. Ciekawe co ona sama mówi - czy ten głos oceniający brzmi jak przeszłość, czy jak coś, co jest jej własne i aktualne? Bo to by wiele wyjaśniało.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@znachorka88)
Połączone: 3 lata temu

Mam w notatkach kilka przypadków podobnych i zawsze przy takim wzorcu wychodzi mi wizja czakry ktora jest nadaktywna, nie zablokowana. Bo perfekcjonista zazwyczaj dużo robi, dużo kontroluje, jest produktywny - to nie wygląda jak blokada, to wygląda jak przepchanie energii. I dopiero z czasem ta nadaktywna manipura "wypala" i wtedy przychodzą te bóle żołądka i wypalenie o którym pisała Opaline. Czy ktoś miał inne obserwacje?


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

To co pisze Znachorka ma sens, bo blokada i nadaktywność to dwa różne stany i objawy też są różne. Blokada to raczej niemoc, rezygnacja, brak pewności siebie. A nadaktywna manipura to właśnie kontrola, pracoholizm, perfekcjonizm. Tylko pytanie - co jest wcześniej? Czy ta nadaktywność to próba rekompensaty za głębszą blokadę gdzies niżej? Bo muradhara i swadhisthana też tu mogą grać rolę jeśli korzenie są w poczuciu braku bezpieczeństwa.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymajcie sie chwilę. Opisujecie perfekcjonizm jako coś, co można przypisać jednej czy dwóm czakrom i "rozwiązać". A skąd w ogóle pewność, że czakry reagują na coś tak złożonego jak wzorzec psychologiczny w przewidywalny sposób? Każdy tu inaczej mapuje te same objawy, jedna mówi manipura, druga mówi anahata plus manipura, trzecia mówi nadaktywność a nie blokada. To brzmi jak wróżenie z fusów, nie jak spójny system.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Simargl no wiesz, masz trochę racji że jest tu duża swoboda interpretacji i każdy nakłada własną matrycę. Ale to nie znaczy, że obserwacje są bez wartości. Ja też podchodzę do tego sceptycznie jeśli chodzi o "jedną odpowiedź", ale praca z energią ciała przy perfekcjonizmie faktycznie daje efekty, niezależnie czy to nazwiemy manipurą czy inaczej. Pytanie czemu, nie tylko co.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@aniela-x)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, bo ja jestem tu zielona totalnie, ale przeczytałam wasze posty i mam pytanie. Czy to znaczy, że jeśli mam perfekcjonizm od zawsze to nigdy nie będę mogła tego odblokować? Bo to by brzmiało jakby ta energia z przeszłości już na stałe w człowieku siedzi i nie da sie tego ruszyć. Albo może źle rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Aniela.x nie, nie o to chodzi. Te wzorce z przeszłości są głęboko zakorzenione, ale nie są stałe. Właśnie dlatego praca z czakrami, czy to przez medytację, oddech, ruch czy inne praktyki, ma sens - żeby uświadomić sobie skąd ta energia pochodzi, poczuć ją świadomie i stopniowo ją uwalniać. "Od zawsze" nie znaczy "na zawsze". To ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@laurencjaa)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, czytam to i myślę o sobie, bo ja też jestem strasznie wymagająca od siebie. Zawsze myślałam że to dobrze, że to motywacja i ambicja, a teraz wychodzi że to moze być zablokowana czakra? Trochę dziwne uczucie, jakby coś co uważałam za zaletę nagle stało sie problemem. Nie wiem co o tym myśleć. Czy ktoś kiedyś pracował nad takim perfekcjonizmem przez czakry i co z tego wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Laurencjaa to nie jest tak że ambicja jest zła, tylko że perfekcjonizm i ambicja to nie to samo. Ambicja to chcę osiągnąć coś fajnego. Perfekcjonizm to nie mogę popełnić błędu bo się posypię. Ta druga wersja to już lęk, nie motywacja. I właśnie ten lęk jest tym, czego szukamy w czakrach, nie sam fakt że jesteś wymagająca od siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

Wtrace sie bo akurat to mnie dotyka bezpośrednio. Przez kilka lat miałem klasyczny perfekcjonizm, wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik, praca, dom, plany. I faktycznie - bóle żołądka regularnie, napięcie w karku, trudność z oddechem głębokim. Zacząłem medytować i coś się ruszyło ale nie szybko. Wolno. Bardziej to odczułem przez oddech niż przez jakiekolwiek wizualizacje czakr. Może to kwestia tego jak ktoś pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 88
Rozpoczynający temat
(@opaline_c)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Trzygłow jest dla mnie bardzo ciekawe właśnie od strony praktycznej. Bo moja klientka próbowała różnych metod i mówi że jedyne co na prawdę dało efekt to praca z ciałem, a nie wizualizacje. Jakby to co "siedzi" w energii, potrzebuje wyjść przez ciało, nie przez głowę. I to mnie trochę upewnia że tu mamy do czynienia właśnie z energią zakodowaną dawno, nie z bieżącym napięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@kubuś75)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, nie do końca rozumiem ten podział na "energię przeszłości" i "bieżące napięcie". Czy to się nie nakłada. Bo chyba jeśli ktoś miał trudne dzieciństwo i wciąż żyje tym samym wzorcem to to jest jednocześnie stare i nowe, nie? jak to powinno zmieniać to jak pracujemy z czakrami?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Kubus75 ja mam podobne pytanie szczerze, bo te rozróżnienia brzmią sensownie ale potem jak mam je zastosować do siebie to niewiem od czego zacząć. Jak wogóle sprawdzić który rodzaj to jest w moim przypadku?


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Celestynka75 dobre pytanie i warto sie przy tym zatrzymać. Jeden ze sposobów to obserwacja kiedy ten wzorzec się aktywuje - czy on jest zawsze obecny jak tło, czy odpala się w konkretnych sytuacjach? Jeśli to tło stałe, niemal automatyczne, to zazwyczaj wskazuje na coś starszego, z wcześniejszego okresu. Jeśli pojawia się głównie przy ocenie, przy ludziach, przy porównywaniu się z innymi, to energia może być bardziej bieżąca, podtrzymywana na bieżąco przez środowisko.


Odpowiedz
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Protazy no to u mnie chyba tło, bo ja to czuje cały czas, nawet jak siedzę sama i nikt mnie nie ocenia. Coś w stylu "rób lepiej, mogłaś bardziej". Więc to by wskazywało na to starsze? Tylko jak w ogóle zacząć z tym pracować, jak to jest tak... wszechobecne?


Odpowiedz
Wpisy: 88
Rozpoczynający temat
(@opaline_c)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to "siedzę sama i nikt nie ocenia, a głos i tak jest" to jest dla mnie kluczowe w takich przypadkach. To jest moment kiedy widać że ten głos nie należy już do nikogo z zewnątrz, on sie zinternalizował i teraz żyje własnym życiem w strukturze energetycznej. Moja klientka opisywała to identycznie - jakby miała wewnętrznego inspektora, który nigdy nie wychodzi na urlop.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

No tak, ten "wewnętrzny inspektor" to klasyk. Ale mam pytanie do was, bo mnie to zastanawia od jakiegoś czasu - czy ta zinternalizowana energia to nadal "energia przeszłości" czy ona już jest czymś nowym, skoro żyje własnym życiem i nie potrzebuje już zewnętrznego źródła? Bo mam wrażenie że to ważne dla tego jak się z tym pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

No i tu dochodzimy do punktu gdzie te rozróżnienia zaczynają sie sypać. energia przeszłości, energia bieżąca, zinternalizowana, zamrożona - to brzmi sensownie dopóki próbujemy to uchwycić konkretnie. W praktyce większość ludzi nie wie czy to co czuje to echo czegoś starego czy aktywny wzorzec. I jak wtedy ta diagnostyka ma działać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorka88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Simargl no ale to nie znaczy że diagnostyka nie ma sensu, tylko że wymaga czasu i cierpliwości. Nie robi się tego na podstawie jednej sesji. Ja jak pracuję z kimś przy odczycie energetycznym to patrzę na kilka elementów - co się pojawia w ciele podczas skupienia na konkretnym wspomnieniu, a co podczas skupienia na tu i teraz. 😉 Różnica w reakcji fizycznej jest zazwyczaj widoczna.


Odpowiedz
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Znachorka88 to jest ciekawa metoda, ale mam jedno "ale". Zakłada że ciało potrafi rozróżnić te dwa źródła, a skąd ta pewność. Ciało reaguje na myśl, na obraz, na wspomnienie - owszem. Ale czy ta reakcja cokolwiek mówi o tym gdzie "siedzi" energia, czy to tylko biologiczna odpowiedz na bodziec?


Odpowiedz
(@znachorka88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Rena.2 ok, przyznam szczerze, że nie mam na to "pewności" w naukowym sensie. Mam obserwacje z pracy z ludźmi i one są dla mnie wystarczające jako punkt wyjścia. Wiesz, gdybysmy czekali na pewność to w ogole bysmy nic nie robili w tej robocie


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

Wchodząc w to co Nawia pytała - u mnie ta zinternalizowana wersja wyglądała tak że na prawdę przestałem wiązać ją z rodzicami, z ocenami w szkole, z kimkolwiek konkretnym. Ona poprostu była moja. I wlasnie to sprawiało że najtrudniej było ją ruszyć bo jak praca z ciałem dała mi chwilową ulgę to ten głos wracał bo... nie miałem gdzie go oddać, jakby. Nie wiedziałem komu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencjaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 0

@Trzyglow.2 słuchajcie, ojej, to "nie wiedziałem komu go oddać" to jest takie trafne. Ja tez mam wrażenie że mój perfekcjonizm jest już tak mój że nie pamiętam skąd go wzięłam. Moi rodzice byli w porządku, nie byli przesadnie wymagający, i co teraz? Skąd to we mnie? no ale to już naciąganie faktów pod tezę.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, bo czytam tę rozmowę i chcę dorzucić jeden wątek który mi siedzi w głowie. Mówimy dużo o manipurze, ale co z muladharą? Podstawa, bezpieczeństwo, przetrwanie. Jeśli perfekcjonizm jest odpowiedzią na poczucie, że błąd = zagrożenie, że nieperfekcja = odrzucenie, to jego korzeń może być jeszcze niżej niż splot słoneczny. Manipura wykonuje ten wzorzec, ale muladhara może być miejscem gdzie to wszysko zaczyna sie na poziomie przetrwania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 398

@Perzyna a no, to by dużo zmieniało jeśli chodzi o to jak pracować z tym. Bo przy muladharze to już zupełnie inne metody, bardziej uziemienie, praca z ciałem fizycznie, chodzenie boso po trawie, uziemienie. A przy manipurze bardziej praca z przekonaniami i tożsamością. Hmm, nie myślałam o tym tak.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

bardzo dziękuję za tę dyskusję bo czytam od początku i coraz wiecej mi się układa w głowie. Mam pytanie ogólne - czy te czakry mogą być równocześnie problematyczne? Tzn. że i muladhara i manipura są zaburzone jednocześnie w takim przypadku perfekcjonizmu z dzieciństwa? Bo to by tłumaczyło czemu jest to takie trudne do ruszenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Agatka oczywiście że mogą. I często tak to właśnie wygląda - jedna czakra oddziałuje na drugą. Jeśli muladhara jest niestabilna, to manipura kompensuje nadaktywnością, bo musi "zrobić" poczucie bezpieczeństwo siłą i kontrolą. To nie jest model sekwencyjny, to jest system naczyń połączonych. Dlatego praca tylko z jedną czakrą bywa niewystarczająca.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 357

@Protazy o bardzo dziękuję, to naprawdę pomaga mi to poukładać! Czyli wyobraź sobie że praca zaczyna sie od dołu i idzie w górę - czy tak to powinno wyglądac praktycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym dodał, że Sahasrara tez nie jest bez znaczenia, bo jeśli ktoś żyje w odcięciu od wyższego sensu, od tego "po co", to manipura i muladhara muszą radzić sobie same i często wchodzą w tryb przetrwania właśnie. perfekcjonizm to moze być odpowiedź ego na brak połączenia z czymś większym niż ja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Tobiaszek53 no nieźle, ale to już brzmi jak każda czakra jest winna i każda wyjaśnia perfekcjonizm. Może upraszczajmy - co KONKRETNIE z tym robić? Bo mam wrażenie że za chwilę powiemy że wszystkich siedem jest zaangażowane i wrócimy do punktu zero.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@kubuś75)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, mnie też to trochę przytłacza. czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam wrażenie że im głębiej wchodzicie tym więcej zmiennych się pojawia. I zaczynam się pytać - czy jest w ogóle jakaś praktyczna sekwencja którą można zastosować samodzielnie, bez terapeuty czy prowadzącego?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@aniela-x)
Połączone: 2 lata temu

dokładnie to samo pytanie mam co Kubuś. Bo brzmi to wszysko sensownie ale jak siądę do medytacji to nie wiem od czego zacząć, na co się skupić, jak w ogóle poczuć którą czakrę. Czy są jakieś konkretne ćwiczenia do tego, nie za skomplikowane?


Odpowiedz
Wpisy: 88
Rozpoczynający temat
(@opaline_c)
Połączone: 1 rok temu

Rozumiem że chcecie konkretu i to naturalne. Powiem jak to wygląda u mnie w praktyce z klientami - nie zaczyna się od czakr. Zaczyna się od obserwacji: kiedy ten wzorzec się odpala, co jest chwilę przed, co czujesz w ciele w tej chwili, gdzie. Dopiero jak masz mapę swoich reakcji somatycznych to możesz zacząć łączyć to z konkretnymi obszarami energetycznymi. Bez tego to strzelanie w ciemność.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Ok, słyszę to pytanie o praktyczną sekwencję i rozumiem frustrację. Ale zanim dam wam jakiś schemat do naśladowania, chcę się upewnić że nie idziemy w złym kierunku. Opaline powiedziała coś ważnego - że zaczyna od obserwacji, nie od czakr. I to jest klucz. Sekwencja od dołu do góry to tylko model, nie instrukcja obsługi. Jeśli ktoś siada do medytacji i myśli "teraz robię muladharę, potem manipurę", to już zgubił wątek. Co czujesz w ciele kiedy perfekcjonizm się odpala? To jest pierwsze pytanie. 🙂 Nie "ktora czakra", tylko co i gdzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aniela-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Protazy no dobra, ale jak mam poczuć "co i gdzie" skoro niewiem jak w ogóle wchodzić w ten stan skupienia? Próbowałam medytacji z youtube i po 5 minutach myślę o zakupach. Serio nie wiem jak to robic


Odpowiedz
(@kubuś75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 39

@Aniela.x dokładnie to samo u mnie haha. No, ale może to już jest jakiś sygnał? Że nie możemy wysiedzieć z tym? 😉 Bo jak myślę o tym perfekcjonizmie to on właśne tak działa - albo robie perfekcyjnie albo w ogole nie zaczynam. I może medytacja też na tym cierpi


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, wracam do tego co Tobiaszek mówił o sahasrarze bo mi to zostało. Ok, może każda czakra jest zaangażowana, nie przeczę. Ale mam takie obserwacje z własnej pracy - perfekcjonizm ma bardzo konkretny smak energetyczny i on bardziej siedzi w obszarze splotu słonecznego niż gdziekolwiek indziej. Kiedy coś idzie nie tak jak powinno, to tam czuję to ściśnięcie. Nie w głowie, nie w klatce. Więc może jednak manipura jest centralnym graczem, a reszta to kontekst? 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Nawia06 "smak energetyczny" to ładna metafora ale co ona konkretnie znaczy? Pytam serio, nie złośliwie. Bo jedni czują ściśnięcie w splocie słonecznym, inni w gardle, jesze inni w klatce. I każdy przypisuje to swojej ulubionej czakrze. Skąd wiadomo że to manipura a nie np. annahata reaguje na poczucie porażki?


Odpowiedz
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Simargl uczciwe pytanie. Nie wiem na pewno. Ale jeśli odczucie fizyczne jest konsekwentne i powtarzalne w konkretnych sytuacjach, to chyba jest jakimś punktem wyjścia? Nie twierdzę że to dowód, mówię że to obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

eh, no właśne i tu jest ten problem który sygnalizowałam wcześniej. Ciało jest plastyczne, reaguje na sugestię. Jeśli przeczytam że manipura to splot słoneczny i perfekcjonizm, to moje ciało zacznie mi tam właśnie dawać sygnały bo tak to jest zorganizowane neurologicznie. To nie znaczy że mapa czakr jest fałszywa, ale znaczy że samo odczucie fizyczne nie jest dowodem na nic konkretnego. To jest kwestia interpreacji, nie faktu.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@laurencjaa)
Połączone: 1 rok temu

hej, wchodzę w to bo mnie to dotyczy personalnie. Wcześniej pisałam że mój perfekcjonizm jest już tak "mój" że niewiem skąd go wzięłam. I teraz czytam tę rozmowę o ciele i odczuciach i chcę zapytać - czy to jest tak że jak nie pamiętam źródła, to praca z ciałem jest jedynym wejściem? Bo mózg mi nic nie podpowiada. Naprawdę sięgam pamięcią do dzieciństwa i nie widze traumy, nie widzę wymagającego rodzica. Skąd to się bierze?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 291

@Laurencjaa, to jest na prawdę ciekawy trop i nie jesteś w tym odosobniona. Wiesz, ja pracując z ludźmi widze sporo takich przypadków - brak wyraźnego źródła w pamięci świadomej, a wzorzec jest. I tu właśnie pojawia się pytanie o to co wcześniej w tej rozmowie Trzygłow opisywał jako energię która "nie ma właściciela". Może nie chodzi o konkretne wydarzenie z dzieciństwa, może to jest coś co przyszło przez pokolenia, przez atmosferę domu, przez niewyraźne komunikaty których nikt nie wypowiedział wprost?


Odpowiedz
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 8

@Perzyna o, tego sie nie spodziewałem. Ale to ma sens. :)) U mnie jak mysle o tym - moi rodzice sami nie wypowiadali wprost "musisz być perfekcyjny", ale żyli tym. Cała organizacja domu była wokół tego. Może to jest wlasnie ten mechanizm że wzorzec energetyczny wchodzi nie przez słowa ale przez codzienny rytm, przez to co wisi w powietrzu


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: