Forum

Asystent AI
Czakry podczas rozw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas rozwiązywania konfliktów - energia do pojednania

Strona 2 / 3

Wpisy: 160
Rozpoczynający temat
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

Mam. Miałam ciężką rozmowę z siostrą, byłyśmy skłócone od miesięcy. Przed spotkaniem robiłam co Protazy opisywał - ten oddech i intencję, plus kilka minut z ręką na sercu i świadomym rozluźnieniem. I naprawde weszłam w tę rozmowę inaczej niż zwykle. Nie wiem czy to "czakra serca się otworzyła" czy "uregulowałam układ nerwowy", ale efekt był że po raz pierwszy od dawna naprawdę słuchałam a nie czekałam na przerwę żeby mówić swoje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Lubomila62 to piekne co opisujesz. mam pytanie - ta ręka na sercu, to jest jakaś konkretna technika czy wymyśliłas sama? 😀 bo ja bym chciala spróbowac przed rozmową z mamą ktora u mnie zwykle kończy się kłótnią ;/


Odpowiedz
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Runiarka_57, nie wymyśliłam sama, to jest znane w różnych praktykach uważności. Kładziesz rękę na mostku, oddychasz do tego miejsca i po prostu zauważasz co czujesz bez oceniania. Pięć minut naprawdę wystarczy. Możesz dodać intencję jeśli chcesz ale sama gest i oddech już dużo robią.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale ja wracam do mojego pytania bo nie dostałem chyba pełnej odpowiedzi - co jak nie ma czasu? co jak mama czy brat TERAZ zaczyna rozmowę i nie ma tych pięciu minut? czy jest coś co dziala w 10 sekund dosłownie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 118

@Wlodek.x jeden oddech. Serio, jeden świadomy głęboki oddech zanim otworzysz usta. Nie mówię że to zrobi to samo co pięć minut przygotowania, ale zmienia parametry fizyczne na tyle żeby nie wpaść od razu w tryb walka-ucieczka. I ta intencja - nawet jedna myśl "chcę to rozwiązać" zamiast "muszę się bronić". Tyle można zrobić w sekundach.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@nikolka95)
Połączone: 2 tygodnie temu

ojej, ale ten jeden oddech to hyba każdy już zna jako poradę i jakoś nie działa 😉 albo jest tak że w emocjach i tak się zapomina o oddechu? 😀 mnie zawsze najbardziej zaskakuje moment kiedy już siedzę w środku konfliktu i za późno żeby cokolwiek planować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 118

@Nikolka95 właśnie dla tego mówiłam wcześniej o ćwiczeniu regularnym a nie tylko na chwilę przed. Ten oddech musi być wyuczony do poziomu nawyku żeby działał pod stresem. Jak ćwiczysz go codziennie to w momencie konfliktu ciało samo go znajdzie. Jak ćwiczysz go tylko jak sie przypominasz - to właśnie w konflikcie zapomnisz.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

jest cos jeszcze o czym nie mówilysmy a co mi sie wydaje wazne - nie tylko nasze własne czakry są w tym ale tez energetyczne pole tej drugiej osoby. jak wchodzisz w konflikt z kimś kto jest bardzo zamknięty, defensywny, moze zraniony - jego energia oddziaływuje na twoja. i to moze byc właśnie ten moment kiedy masz dobre intencje, otwarłas serce, a i tak rozmowa idzie w złym kierunku bo druga strona "sciaga" twoja energie w dół.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Sodalitka a masz na to jakiś sposób? bo jak mówisz że cudza energia nas "ściąga" to co, jesteśmy bez wyjścia? albo potrzebujemy zbroi energetycznej? 😉


Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Jacenty.ka nie bez wyjścia i nie zbroja 🙂 raczej uziemienie własnej energii tak żeby nie dawała sie porwać. Jak masz mocne zakorzenienie w czakrze podstawy to masz jakis fundament ktory nie odpływa tak łatwo. I swiadoma intencja ze "zostaję sobą" w tej rozmowie, nie zaczynam grać cudzej nuty


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

o matko to co Sodalitka pisze o tym że cudza energia nas ściąga - ja to tak bardzo rozumiem! miałam dokładnie taką sytuację, siadłam do rozmowy spokojna i jakoś po pięciu minutach już byłam tak samo napięta jak ta osoba z którą rozmawiałam. a myślałam że byłam przygotowana. to jakiś rodzaj energetycznego zarażania sie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 606

@Tygrysica, to co opisujesz ma nawet nazwę w psychologii - resonance emocjonalny, neurony lustrzane i tak dalej. Ale w języku czakr można to też opisać jako przenikanie pól. Odpowiedź praktyczna jest ta sama niezależnie od języka: potrzebujesz czegoś co działa jak kotwica. Coś fizycznego - kamień w dłoni, stopy mocno na podłodze, kilka oddechu do brzucha. Nie żeby zablokować empatię, ale żeby nie zatracić własnego centrum.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@wincentyna)
Połączone: 1 rok temu

hej, wracam bo mam kolejne pytanie 🙂 skoro mówicie o uziemieniu to moze kamień ktory pomaga przy ziemi jest lepszy niż akwamaryn przy gardle? czytałam że czarny turmalin albo obsydian są do uziemienia i ochrony. czy to ma sens w kontekście konfliktu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Wincentyna zależy co chcesz osiągnąć. Czarny turmalin czy obsydian to kamienie ktore kojarzą się z ochroną i uziemieniem, to prawda. Ale obsydian ma to do siebie że potrafi też wyciągać na powierzchnię rzeczy ukryte i to niekoniecznie dobry moment na taki proces w środku trudnej rozmowy. Turmalin bezpieczniejszy jeśli chcesz się "ustabilizować". Akwamaryn przy gardle to wciąż coś innego - to o jasność słów, nie o stabilność.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@wincentyna)
Połączone: 1 rok temu

dziękuję Ines za wyjaśnienie!! to ciekawe że obsydian może wyciągać ukryte rzeczy, nie wiedziałam o tym wogóle. to znaczy że do konfliktu lepiej brać turmalin a nie obsydian? albo może w ogóle nie brać nic i polegać tylko na tej intencji o której mówiła Edytka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Wincentyna turmalin na pewno bezpieczniejszy wybór w sytuacji napięcia. obsydian zostawiłabym na czas gdy jesteś sama i możesz spokojnie przetrawić co wyjdzie na powierzchnię, nie w środku trudnej rozmowy z mamą czy siostrą. i tak, sama intencja bez kamienia też działa, kamień to tylko wsparcie, nie warunek konieczny


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

wiecie co, hej, a mam pytanie, bo troche mnie ta rozmowa o kamieniach wciagnela - czy ten turmalin trzeba jakoś przygotowac przed użyciem? gdzies czytalam ze kamienie sie oczyszcza ale niewiem jak to robic przy czakrach konkretnie


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

właściwie to chcialam wrócić do tego co Tygrysica pisała o tym jak jej spokój gdzies uciekł po pięciu minutach., bo mi się wydaje że to nie był tylko "rezonans emocjonalny" jak mówił Heliotrop. to może być kwestia czakry podstawy której brakowało zakorzenienia. spokój w solarnej czy sercowej bez podstawy pod spodem jest troszke jak dom bez fundamentu, przy pierwszym mocniejszym podmychu odpływa


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Sodalitka oooo to ma sens! bo ja miałam spokój taki jakby w głowie, wiesz, mentalny - byłam przekonana ze jestem przygotowana. ale jak teraz o tym mysle to faktycznie nie czułam żadnego zakorzenienia w ciele, bardziej takie... powietrzne nastawienie? jak to ćwiczyć ten fundament przed rozmową?


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Tygrysica to dobre pytanie. zakorzenienie przy czakrze podstawy można ćwiczyć krótko - stopy płasko na podłodze, poczuć ciężar ciała, kilka oddechów z uwagą na kontakt stóp z podłogą. dosłownie minuta albo dwie. to nie jest mistyka, to fizjologia - układ nerwowy uspokaja sie przez kontakt proprioceptywny. efekt jest realny niezależnie od tego jak to opiszemy


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

no widzicie, Protazy właśnie powiedział to co ja próbuję powiedzieć od początku tej dyskusji. fizjologia. stopy na ziemi, ciężar ciała, oddech - to są rzeczy które działają i mamy pojęcie dlaczego działają. po co owijać to w bawełnę o czakrach i fundamentach?


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Jacenty, bo dla cześci osob opis przez czakry sprawia ze to faktycznie robią. mój znajomy był totalnie oporny na "oddychaj i poczuj stopy" ale jak mu ktos powiedział "uziom czakrę podstawy" to nagle zaczał ćwiczyc regularnie i mowi ze mu pomaga. moze miec racje w teorii a mimo to byc mniej uzyteczny w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Ojcumila aha, no dobra, to jest uczciwy punkt. placebo też działa i nie uważamy że jest bezużyteczne. tylko mam problem z tym że potem ludzie zaczynają twierdzić że "poczuli energię czakry" i traktują to jako dowód że czakry istnieją fizycznie, a nie że metafora zadziałała. te dwie rzeczy to nie to samo


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, zostawmy na chwilę ten spór o istnienie, bo on tu nie ma końca. chciałam odpowiedzieć Runiarka na pytanie o czyszczenie kamieni - przed użyciem wystarczy potrzymać pod bieżącą wodą albo zostawić na noc na parapecie przy świetle księżyca. przy czakrach ważniejsze od czyszczenia jest ustawienie intencji przed użyciem, a nie sama procedura


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

ok ale wracam do swojego starszego pytania bo troche mi tu odpłynęło - Protazy opisał to zakorzenienie przez stopy i to brzmi spoko. ale czy da sie to robić nie siedząc? bo jak stoję w przedpokoju i za chwilę wchodzę do pokoju gdzie jest ta rozmowa to nie usiądę na pewno 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Wlodek.x da sie, i to nawet lepiej działa na stojąco. stoisz, czujesz podłogę pod stopami, jeden wolny wydech, to wszystko. 🙂 dosłownie można to zrobić robiąc dwa kroki przed drzwiami. nie potrzebujesz pozycji medytacyjnej


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@nikolka95)
Połączone: 2 tygodnie temu

dobra, a ja mam inne pytanie, troche z boku - co z sytuacją gdzie konflikt jest z kimś kto jest, no, bardzo energetycznie ciężki. 🙂 mam na myśli nie tyle agresję co taką osobę która zawsze jest ofiarą i rozmowa z nią zawsze kończy się że ty jesteś winna. czy tu te techniki w ogóle coś dają czy potrzeba czegoś innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Nikolka95, to trudna sytuacja. nie ma tu prostej odpowiedzi, bo to nie tylko kwestia twojej energii. person ktore wciagaja innych w dynamike winy sa wlasciwie bardzo zablokowane w czakrze splotu słonecznego, ich poczucie mocy jest odwrocone - buduja je przez oslabienie innych. 🙂 uziemienie i intencja pomagają ale tez potrzebujesz swiadomosci ze nie jest twoim zadaniem ich naprawic


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Nikolka95 to co Sodalitka mówi jest ważne, ale chcę dodać, że z własnego doświadczenia - czasem nie da sie "wejść dobrze" w rozmowę z taką osobą bo to nie jest kwestia twojego przygotowania. są relacje gdzie niezależnie od tego jak spokojna i zakorzeniona jesteś, druga strona będzie robiła swoje. to nie jest porażka twojej pracy energetycznej


Odpowiedz
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Nikolka95, no nie, miałam taką osobę w swoim życiu. i przyznam szczerze że praca nad sobą pomogła mi głównie w tym, żeby po rozmowie z nią szybciej wychodzić ze stanu napięcia, nie żeby sama rozmowa przebiegała inaczej. to też jest wartość, tylko trzeba wiedzieć czego realnie można oczekiwać


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

przepraszam, że wchodzę w środek ale mam pytanie - skąd wiadomo że rozmowa jest zła przez tego drugiego a nie przeze mnie? bo jak czytam to wszystko to niewiem jak to odróżnić, może sama jestem tą osobą która ciągnie kogoś w dół i nie wiem o tym


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 118

@Mamuna to jest naprawdę dojrzałe pytanie. jeden wskaźnik: czy po rozmowie z tą osobą czujesz że byłaś sobą, czy czujesz że grałaś jakąś rolę której nie chciałaś? i czy ona wychodzi z rozmowy zawze wygrywając a ty zawsze z poczuciem winy niezależnie od tematu? to daje jakiś obraz, choć nie stuprocentowy


Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 606

@Mamuna zadała ważne pytanie i chcę dorzucić perspektywę. samorefleksja to zawze dobry znak, osoby które naprawdę ciągną innych w dół rzadko pytają same siebie o to publicznie. ale to nie znaczy że jesteś bez winy w każdej relacji - to bardziej skomplikowane niż podział na ofiarę i oprawcę. w konfliktach zwykle obie strony coś wnoszą, kwestia proporcji i intencji


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@kanimira)
Połączone: 3 lata temu

ojejku, wróćmy moze do pytania Nikolki bo mi to bliskie. mam siostrę która jest właśnie taka - zawsze ofiara. i rzeczywiście żadna technika przygotowania nie zmienia samej rozmowy. ale Lubomila powiedziała coś ważnego, że pomaga w wychodzeniu z napięcia po. 🙁 to może być ważniejsze w praktyce niż samo wejście w rozmowę


Odpowiedz
Wpisy: 1757
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

jest jeszce jeden wymiar o którym nikt tu nie powiedział. pojednanie to nie jest stan ktury osiągasz raz i masz. to jest coś co się buduje przez wiele rozmów, wiele małych gestów, wiele momentów kiedy wybierasz łagodność zamiast obrony. czakra serca otwiera się nie przy jednej technice przed rozmową, ale przez długi czas konsekwentnych wyborów. to nie jest popularna odpowiedź bo ludzie chcą szybko, ale tak to działa


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

dobra, spróbowałem tego zakorzenienia na stojąco ostatnio przed rozmową z ojcem (mamy taki stały konflikt o kasę). i szczerze? pomogło na tyle że nie zacząłem od razu podnosić głosu. ale czy to była czakra podstawy czy po prostu że wziąłem kilka oddechów - niewiem. i zastanawiam się czy to wogóle ma znaczenie to rozróżnienie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Wlodek.x no wlasnie, i to jest dobre pytanie które sam sobie zadałeś. nie ma znaczenia. zadziałało bo wziąłeś kilka oddechów i uspokoiłeś układ nerwowy. mechanizm jest fizjologiczny. możesz to nazywać czakrą podstawy albo "aktywacją receptorów proprioceptywnych w stopach" - efekt ten sam


Odpowiedz
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Jacenty.ka, ale czy naprawde musisz przy każdej okazji? Wlodek powiedział, że mu pomogło, to dobrze. nieważne jak to nazwiemy. ważne że przed rozmową z ojcem o kasie zdołał sie nie wkurzyć od razu. przy tego rodzaju konfliktach to jest duże osiągnięcie


Odpowiedz
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Wlodek.x o matko, cieszę sie że powiedziałeś bo właśnie miałam podobnie!! u mnie nie z ojcem tylko z koleżanką z pracy ale też robiłam to stanie przed drzwiami i też mi pomogło chociaż nie na całą rozmowę. ona w połowie powiedziała coś złośliwego i mnie znowu wciągnęło. ale te pierwsze minuty były inne niż zwykle 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@kanimira)
Połączone: 3 lata temu

Wlodek, to że nie wiesz skąd efekt nie znaczy że go nie było. ja też mam z tym problem analityczny - chcę wiedzieć "dlaczego" zadziałało. ale przy pojednaniu czasem ważniejsze jest że wogóle zadziałało i możesz to powtórzyć następnym razem. z siostrą przetestowałam podobne przygotowanie i moje odczucia PRZED rozmową były inne. sama rozmowa nadal trudna, ale byłam mniej reaktywna


Odpowiedz
Wpisy: 1757
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

ojej, jest coś w tym co Wlodek opisuje, to nie jest tylko technika oddechowa. zakorzenienie to fundamentalne ustawienie intencji - kiedy stoisz stabilnie i czujesz podłoże, sygnalizujesz sobie i przestrzeni wokół, że jesteś tu by trwać przy sobie, nie by uciekać ani atakować. to jest przekaz ktury idzie głębiej niż słowa. czy to jest czakra czy fizjologia - oba opisy dotykają tego samego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Czulu "sygnalizujesz przestrzeni wokół" - tu już tracę. sygnalizujesz SOBIE, ok, to rozumiem jako autoperswazję i ustawienie mentalnego nastawienia. ale przestrzeń wokół nie odbiera sygnałów bo przestrzeń nie ma receptorów. to poetyckie ale nieprecyzyjne


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Karol95 możliwe że nieprecyzyjne w sensie naukowym. ale z drugiej strony - co to znaczy że druga osoba "wyczuwa" że jesteś spokojny zanim jeszcze otworzysz usta? to nie jest magia, to mikroekspresje, postawa ciała, tempo oddechu. te sygnały idą do drugiej osoby i wpływają na ton całej rozmowy. "przestrzeń" to moze nieścisłe słowo, ale przekaz do drugiego człowieka jest realny


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@nikolka95)
Połączone: 2 tygodnie temu

kurde, oj chcę wrócić do swojego pytania o siostrę-ofiarę bo Kanimira powiedziała że u niej z siostrą była podobna sytuacja! 🙁 Kanimira, powiedziałaś że byłaś mniej reaktywna - ale czy siostra w ogóle zauważyła różnicę? bo moja siostra jakby dostosowuje swój poziom dramatyzmu do mojego oporu - im bardziej mnie nie prowokuję tym bardziej eskaluje


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kanimira)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 5

@Nikolka95 szczera odpowiedź: nie wiem czy zauważyła w sensie świadomym. ale tak, eskalacja była. jakby mój spokój ją denerwował bardziej. Talizmana wcześniej pisała że są relacje gdzie twoje przygotowanie nie zmieni samej rozmowy - i to chyba właśnie to. mój spokój zmienił to co JA z tym robiłam po, ale nie zmienił jej zachowania w trakcie


Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Nikolka95, to co opisujesz to klasyczny mechanizm. osoba ktora buduje moc przez oslabienie innych podkręca intensywność kiedy ta taktyka przestaje działac. twój spokój jest dla niej zagrożeniem dla jej sposobu funkcjonowania. nie musisz tego naprawiać. pytanie jest inne: co chcesz osiągnąć przez te rozmowy? 😛 pojednanie, czy spokój po?


Odpowiedz
(@nikolka95)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 22

@Sodalitka o matko, to jest DOBRE pytanie i chyba nie wiedziałam na nie odpowiedzi. myślałam że chcę pojednania, ale jak tak piszesz to chyba bardziej chcę żeby po tej rozmowie nie leżeć z bólem głowy przez dwie godziny. to inny cel prawda?


Odpowiedz
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Nikolka95, mhm, ja miałam dokładnie tę samą ewolucję w myśleniu. przez długi czas wydawało mi sie że pracuję nad pojednaniem, a tak naprawdę pracowałam nad tym żeby szybciej wychodzić z napięcia po. i to jest uczciwe i potrzebne. pojednanie z kimś kto nie chce się pojednać to nie jest cel który możesz osiągnąć sama


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

no wiecie, a czy to nie jest troche rezygnacja? mam na myśli że jak ktoś mówi "nie chcę pojednania, chcę tylko mniej bólu głowy po" to jakby odpuszcza tę relację? pytam bo nie rozumiem tej granicy między dbaniem o siebie a po prostu dawaniem za wygraną


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 118

@Mamuna to bardzo ważna różnica i cieszę sie że pytasz. dbanie o siebie to nie jest rezygnacja z relacji, to jest rezygnacja z oczekiwania że możesz sama naprawić to co wymaga dwóch osób. możesz być w relacji i jednocześnie przestać próbować zmusić kogoś do pojednania którego nie chce. to nie jest to samo co odpuszczenie całości


Odpowiedz
(@wincentyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Edytka83 o proszę, i Talizmana, dziękuję wam za to 🙂 ja też zawze myślałam że jak nie walczę o relację to jestem złą osobą. 🙁 to ważne co piszecie, nigdzie wcześniej tak tego nie sformułowałam u siebie


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Mamuna, z własnego doświadczenia: przez długo myślałam że jak zaakceptuję że relacja jest jaka jest, to jakby cofam się. a w rzeczywistości to jedyna pozycja z której mogłam zrobić cokolwiek sensownego. złudzenie że możesz kogoś przeciągnąć na stronę pojednania siłą woli i technik to iluzja, i dość wyczerpująca


Odpowiedz
Wpisy: 606
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

ludzie, wracając na chwilę do kwestii energetycznej, bo Czulu poruszył temat mikroekspresji i ja sie z tym zgadzam w sensie fenomenologicznym. jest jednak pytanie które mnie nurtuje od początku tej dyskusji: czy w kontekście pojednania istnieje coś co można by nazwać wzajemnym wpływem pól energetycznych osób, niezależnie od komunikacji werbalnej i niewerbalnej? nie pytam retorycznie, naprawdę ciekawi mnie jak tutaj doświadczeni rozróżniają "czytanie sygnałów ciała" od "czytania energii" 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Heliotrop to jest uczciwe pytanie. moja odpowiedź jest taka, że nie potrafię empirycznie odróżnić "czytania energii" od "czytania mikroekspresji i sygnałów ciała" bo te drugie mamy dobrze opisane i są wystarczającym wyjaśnieniem tego co ludzie często nazywają tym pierwszym. ale to nie znaczy że twoje pytanie jest złe, tylko że nie mam na nie dobrej odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

hmm, mam pytanei trochę praktyczne, bo ta dyskucja jest świetna ale ja siedzę tu i myslę o konkretnej sytuacji. jutro mam rozmowę z mężem o czymś trudnym (nie powiem o czym bo to prywatne). które kamienie mogą pomóc przed taką rozmową? słyszałam że różowe kryształy na serce ale niewiem czy to w tej sytuacji ma sens


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

hmm, mam pytanei trochę praktyczne, bo ta dyskucja jest świetna ale ja siedzę tu i myslę o konkretnej sytuacji. jutro mam rozmowę z mężem o czymś trudnym (nie powiem o czym bo to prywatne). które kamienie mogą pomóc przed taką rozmową? słyszałam że różowe kryształy ale nie wiem czy to do pojednania czy do miłości w ogóle


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Runiarka_57 różowy kwarc to bardziej energia bezwarunkowej milosci i lagodnosci, moze byc. ale jesli chcesz żeby rozmowa była spokojna i żebyś ty tez mogla mówic to co czujesz bez blokady - to ja bym wzięła lazuryt albo akwamaryn, to gardłowa czakra i komunikacja. trzymaj w lewej dłoni podczas rozmowy albo chociaż przy sobie


Odpowiedz
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Ojcumila kurcze, lazuryt do gardłowej, ok, to ma sens. ale chcę doprecyzować bo Runiarka pyta o pojednanie - lazuryt pomaga mówic, ale nie koniecznie słuchać. do słuchania i otwartości na drugą osobę raczej ametyst albo właśnie różowy kwarc. 🙂 różnica jest istotna przy konfliktach, bo często problem nie jest w tym że nie umiemy mówic tylko że nie umiemy słuchac


Odpowiedz
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Ines03 o, to ważna roznica. u mnie hyba oba problemy sa, i z mówieniem i ze sluchaniem 🙂 czy można wziac oba kamienie naraz? czy to nie miesza energii? 🙂


Odpowiedz
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Runiarka_57 ojejej, można, to nie jest tak że kamienie "walczą" ze sobą. po prostu nie bierz ich za dużo naraz bo sie rozpraszasz. dwa to max na jedną sytuację. lazuryt w lewej, różowy kwarc połóż gdzies w pobliżu jeśli możesz, np. na stole między wami 😀


Odpowiedz
Wpisy: 606
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

no, wracając do pytania Runiarka, bo jest ciekawe w kontekście tej dyskusji - czy kamień "pomaga" czakrze, czy pomaga tobie pamiętać o intencji? bo to są dwie różne tezy i każda ma inne implikacje. przy pierwszej zakładamy że kamień działa niezależnie od twojej uwagi, przy drugiej kamień jest tylko kotwicą dla twojego stanu. moje doświadczenie mówi że to drugie, ale jestem ciekaw co inni myślą


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: