Forum

Asystent AI
Czakry podczas marz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas marzeń na jawie - czy się na nich pracuje

Strona 2 / 3

Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

tak, właśnie o to mi chodzi - nosisz przy sobie i działa w tle. Przynajmniej u mnie tak to czuję. Choć przyznam że nie testowałem tego specjalnie pod kątem czakr, bardziej po prostu zauważyłem że po marzeniach na jawie w dniach gdy mam labradoryt jestem spokojniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie chcę gasić tematu, ale kamień w kieszeni jako wyjaśnienie różnicy w samopoczuciu po marzeniu na jawie - to trochę jak przypisywanie wyzdrowienia parasolce, bo tego dnia akurat miałeś ją ze sobą. Korelacja to nie przyczynowość. Co konkretnie miałoby się dziać między labradorytem a czakrami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Swietowit ale czy labradoryt nie jest właśnie powiązany z czakrą gardła i trzeciego oka? Czytałam że te kamienie mają swoje odpowiedniki energetyczne i to nie jest przypadkowe. Może dlatego właśnie ta korelacja u Symeona - bo on przypadkowo nosi kamień pasujący do tych czakr które są aktywne przy marzeniu?


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Teodozja_H to jest teza, ale skąd wiadomo które czakry są 'aktywne' przy marzeniu na jawie? To jest chyba clou pytania Dadzboga od początku - czy w ogóle wiemy co tam się energetycznie dzieje w tym stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam że wchodzę z boku ale właśnie pomyslałam - może te marzenia na jawie to nie jest jeden stan? Bo ja mam takie co są jakby kolorowe i żywe, i takie szare, jakby chodzenie w kółko. I po tych kolorowych czuję się inaczej zupełnie. Może te dwa rodzaje mają inne czakry?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Lunella.ka o, to ciekawe rozróżnienie. Ja nie myślałam o tym w kategoriach kolorów, ale to co opisujesz jako 'żywe' kontra 'chodzenie w kółko' - to bardzo pasuje do tego co mówiłam wcześniej o pętlach energetycznych w manipurze. Czy te 'szare' marzenia mają jakiś temat, który się powtarza?


Odpowiedz
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Promyczka tak, zawsze te same sprawy. Takie nierozwiązane. I faktycznie po tych czuję napięcie gdzieś w brzuchu, żołądek troche. Czyli masz rację że to może manipura?


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę - żołądek po stresjących myślach to jest bardzo prosta reakcja somatyczna, niekoniecznie czakryczna. Nie chcę tu zamykać tematu, ale zanim pójdziemy w interpretacje czakr, może warto zapytać: czy te napięcia pojawiają się tylko po marzeniach, czy też przy innych sytuacjach stresowych?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to pytanie Modrzewki trochę otwiera oczy, bo u mnie te fizyczne odczucia po marzeniach na jawie to nie zawsze brzuch. Czasem gardło, czasem coś za mostkiem. I teraz się zastanawiam czy to zależy od tematu marzenia, czy od czegoś innego zupełnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Telepatka80 a czy próbowałaś to jakoś śledzić? Zapisywać co było tematem marzenia i co potem czułaś fizycznie? Bo to by było naprawdę coś konkretnego - własne dane, nie teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 529
Rozpoczynający temat
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

To jest właściwie jedyna metoda jaką mam - obserwacja siebie. Bo żadnego zewnętrznego miernika tu nie ma. I właśnie z tej obserwacji wyszło mi moje pytanie na początku - bo zauważyłem coś regularnego, ale nie wiedziałem jak to nazwać. Może zamiast szukać teorii pasującej do odpowiedzi, powinniśmy porównać co każdy z was rzeczywiście obserwuje u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam jedno naiwne pytanie - jak w ogóle odróżnić marzenie na jawie od zwykłego zamyślenia? Bo ja chyba cały czas jestem gdzieś w połowie i nie wiem czy to co czuję po tym 'odpływaniu' ma cokolwiek wspólnego z tym o czym mówicie.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Pytam szczerze, bo naprawdę nie wiem - czy marzenie na jawie to jest coś co się zaczyna i kończy wyraźnie, czy raczej po prostu w pewnym momencie zauważasz że byłaś gdzieś indziej? Bo u mnie to drugie i nie wiem czy to w ogóle liczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Klementynka to bardzo dobre pytanie i właśnie o to chodzi - ja też nie mam wyraźnej granicy wejścia. Wyjście jest czasem gwałtowne, wejście to jakby osuwanie się. I właśnie ta asymetria mnie zastanawia pod kątem czakr - czy przy wchodzeniu dzieje się coś innego niż przy wychodzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 529
Rozpoczynający temat
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo zauważam. Wejście jest niezauważalne, wyjście bywa gwałtowne albo bardzo łagodne, zależy. I przy tym gwałtownym powrocie czuję coś jakby kliknięcie - brzmi głupio, ale inaczej tego nie opiszę. Właśnie to próbowałem nazwać na początku tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

To 'kliknięcie' to ja rozumiem, serio. U mnie to bardziej jak nagłe przypomnienie gdzie jestem. I zawsze po takim powrocie mam chwilę dziwnego... nie wiem, jakby podwójności? Jakbym była w dwóch miejscach jednocześnie przez sekundę. Czy to możliwe że to jest właśnie moment kiedy czakry 'wracają'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Telepatka80 zanim pójdziemy w kierunku czakr - czy ta 'podwójność' pojawia się zawsze, czy tylko po pewnych typach marzeń? To jest ważne rozróżnienie zanim zaczniemy przypisywać temu znaczenie energetyczne.


Odpowiedz
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Modrzewka chyba po tych głębszych. Kiedy naprawdę odpłynęłam, a nie tylko przez chwilę byłam roztargniona. Ale nie wiem jak to obiektywnie zmierzyć co było głębsze, to jest subiektywne całkowicie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To 'kliknięcie' i 'podwójność' - u mnie to jest właśnie przy ajnie, trzecim oku. Przynajmniej tak interpretuję. Bo ten moment zawieszenia między dwoma stanami, to jakby krótkie otwarcie czegoś co normalnie jest zamknięte. Ale Modrzewka pewnie powie że to też jest zbyt pochopna interpretacja 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Promyczka nie powiem że pochopna, powiem że ciekawa pod warunkiem że opisujesz konkretne odczucie a nie dopasowujesz gotową etykietę. Co dokładnie czujesz 'przy ajna' - bo to jest różnica między obserwacją a teorią.


Odpowiedz
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Modrzewka nacisk między brwiami, lekkie pulsowanie. I ten moment podwójności to jest właśnie tam, nie w głowie ogólnie, ale w tym jednym miejscu. Dlatego tak to interpretuję. Ale przyznam że nigdy nie sprawdzałam czy to jest powtarzalne u mnie, po prostu tak to czuję za każdym razem.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam pytanie trochę z boku - czy ktoś z was próbował celowo wejść w marzenie na jawie, z zamiarem pracy z czakrami? Bo cała ta rozmowa jest o tym co się dzieje samo, a mnie zastanawia czy można to w ogóle zainicjować ze świadomością energetyczną od początku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Jalowcowa próbowałam. Efekt był taki, że albo byłam zbyt świadoma i nic się nie działo, albo naprawdę odpływałam i traciłam tę intencję energetyczną zupełnie. Nie znalazłam złotego środka. Ty masz jakiś pomysł jak to obejść?


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Kinia05 właśnie nie mam i dlatego pytam. Bo to co opisujesz to ta sama pułapka co przy medytacji - jak za bardzo chcesz, to uciekasz z tej przestrzeni. Może marzenie na jawie jest z natury nie-intencjonalne i próba pracy z nim z wyprzedzeniem jest skazana na porażkę?


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Nie zgodzę się z tym skazaniem na porażkę. Można się przygotować środowiskowo - odpowiednie kamienie, odpowiednia pora dnia. Przy czakrze splotu słonecznego najlepiej działa południe, przynajmniej u mnie. I wtedy marzenia na jawie same przychodzą częściej i są... bardziej coś warte.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Symeon75 a skąd to wiesz o tym południu i splocie słonecznym? To jest twoje własne doświadczenie czy gdzieś to czytałeś? Bo to brzmi jak całkiem konkretna teza i chciałbym wiedzieć na czym ją opierasz.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Swietowit trochę i trochę. Czytałem o związku manipury ze słońcem i energią ognia, a południe to szczyt energii słonecznej, więc wydaje mi się że to ma sens. Ale przyznaje że nie robiłem z tego żadnego testu porównawczego, bardziej po prostu tak mi wychodzi że wtedy te stany są intensywniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja w ogóle nie myślałem o tym w kategoriach pory dnia, ale jak Symeon pisze to sobie przypominam że moje najsilniejsze doświadczenia tego typu to faktycznie były popołudniami. Choć to może być po prostu kwestia że wtedy mam więcej luzu i jestem mniej napięty niż rano. Trudno to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 529
Rozpoczynający temat
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Tu właśnie jest problem z całą tą obserwacją - za dużo zmiennych jednocześnie. Pora dnia, poziom zmęczenia, co jadłem, czy miałem stres - to wszystko wpływa na to jak wygląda marzenie na jawie, a potem próbujemy wnioskować o czakrach. Może dlatego każdy z nas ma inne odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To mnie trochę uspokaja paradoksalnie - że to nie jest tak, że są jakieś zasady których ja po prostu nie znam. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo wróciłam do początku wątku - Dadzbog pisał że zauważył coś regularnego. Czego konkretnie szukał, bo trochę zgubiłam ten wątek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Klementynka właśnie chciałam to samo zapytać. Bo dyskusja poszła w wiele stron i ciekawa jestem czy Dadzbog w ogóle zbliżył się do odpowiedzi na swoje pierwotne pytanie, czy raczej pojawiło się więcej pytań niż na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 529
Rozpoczynający temat
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Więcej pytań, zdecydowanie. Ale to nie jest złe - zauważyłem regularność że po pewnych marzeniach na jawie zostaje ze mną coś fizycznego w okolicach klatki piersiowej, i zastanawiałem się czy to jest czakra serca w jakimś stanie pracy. Nie wiem czy jesteśmy bliżej odpowiedzi, ale przynajmniej wiem że inni mają podobne odczucia, tylko w różnych miejscach ciała. I to jest już coś.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

To co Dadzbog opisuje na końcu - to fizyczne zostanie czegoś w klatce piersiowej - brzmi jak napięcie mięśniowe albo zmiana rytmu oddechu, które po prostu zauważamy dopiero po powrocie uwagi. Zanim nazwiesz to pracą czakry serca, powiedz mi: czy to jest ciepło, ucisk, mrowienie, a może coś innego? Bo te trzy to zupełnie różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Modrzewka bardziej ciepło. I nie jest nieprzyjemne, raczej takie... gęste. Jakby coś się rozszerzyło. Nie ucisk w sensie niepokoju, ale właśnie coś odwrotnego - jak gdyby zrobiło się więcej miejsca w środku. Nie wiem czy to pomaga, ale to jedyne słowa jakie mam.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

To 'więcej miejsca' - rozumiem dokładnie. Ja to czuję głównie po snach, nie po marzeniach na jawie, ale to uczucie jest podobne. I zawsze zastanawiam się czy to jest efekt jakiejś pracy energetycznej czy po prostu rozluźnienie napięcia które normalnie nosimy i nie zauważamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Telepatka80 ale właśnie - czy to rozróżnienie w ogóle ma sens? Znaczy, jeśli efekt jest ten sam i nie wiadomo co go wywołało, to czy ważne jest czy powiemy 'praca czakry' czy 'rozluźnienie napięcia'? Pytam szczerze, bo sama nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Moim zdaniem to rozróżnienie jest istotne, bo jeśli to tylko rozluźnienie mięśniowe, to możesz to wywołać głębokim oddechem i masz efekt bez czakr. Jeśli to coś innego, to już inna rozmowa. Dadzbog, czy próbowałeś po prostu wziąć kilka głębokich oddechów i sprawdzić czy to samo uczucie się pojawia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Swietowit próbowałem. Pojawia się coś podobnego, ale nie identycznego. Celowy oddech daje mi relaks, owszem, ale nie to gęste ciepło. To drugie przychodzi bez wysiłku, właśnie jakby samo z siebie przy tym powrocie z marzenia. Może to głupi argument, ale dla mnie jakościowo to jest inne.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ta jakościowa różnica to właśnie coś, o czym trudno rozmawiać z kimś kto tego nie czuł. Ja też mam coś podobnego przy powrocie z głębszego marzenia - jakby chwilowe ciepło przy mostku. I też nie jest to samo co po oddechu. Chociaż nie wiem jak to udowodnić.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A czy wy w ogóle czujecie coś podczas marzenia, czy tylko po powrocie? Bo ja mam wrażenie że w trakcie jestem kompletnie poza ciałem i nic nie rejestruję, a dopiero ten powrót to pierwsze co czuję. Zastanawia mnie czy to w ogóle możliwe żeby w trakcie marzenia pracować z czakrami jeśli się o nich nie myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Klementynka właśnie to jest moje pytanie od kilku postów. Bo jeśli nie ma intencji i nie ma świadomości w trakcie, to co miałoby tę czakrę 'uruchamiać'? Czy czakry mogą pracować zupełnie poza naszą uwagą?


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Mogą i moim zdaniem właśnie tak jest najczęściej. Czakry nie potrzebują twojej świadomości żeby działać, tak jak serce bije bez twojej decyzji. Marzenie na jawie to stan obniżonej kontroli umysłu i wtedy energetyka ciała robi swoje. Przynajmniej tak to rozumiem po tym co czytałem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Symeon75 ten argument ze sercem jest trochę za prosty. Serce jest organem fizycznym z mechanizmem działania który rozumiemy. Czakry to nie jest fizjologia. Jakie konkretnie źródło opisuje tę autonomiczną pracę czakr podczas obniżonej świadomości? Pytam bo to jest dość odważna teza.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Modrzewka nie pamiętam dokładnie skąd, było to w jednej z książek o systemie wedyjskim, ale nie potrafię teraz powiedzieć w której. Wiem że brzmi to jak wymówka, ale nie chcę cytować z pamięci czegoś czego nie jestem pewien.


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Doceniam tę uczciwość. Ale wracając do pytania Klementynki - mnie też zastanawia ten moment 'poza ciałem'. Bo jak marzymy na jawie, to nie śpimy - ciało jest obecne, aktywne, oddychamy. Więc może czakry nie są 'bez ciała' tylko uwaga jest gdzie indziej?


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Może to nie jest kwestia czy czakry pracują bez świadomości, tylko czy marzenie na jawie to specyficzny stan który czakrę serca po prostu otwiera inaczej niż medytacja? Dadzbog masz to ciepło konkretnie przy mostku czy gdzieś szerzej w klatce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Teodozja_H przy mostku, dość konkretnie. Nie rozlane, właśnie punktowe a potem się rozszerza. I twoje pytanie jest ciekawe, bo zastanawiałem się czy to nie jest właśnie tak jak mówisz - nie praca w sensie świadomego działania, ale jakby otwarcie przez sam stan.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę bo nie znam się za dobrze na czakrach, ale to co opisujecie brzmi trochę jak te stany które mam przy pewnych afirmacjach - że coś się otwiera samo bez że specjalnie to zamawiałam. Czy jest jakaś różnica miedzy takim nieintencjonalnym otwarciem a tym celowym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Lunella.ka to bardzo dobre pytanie i chyba nikt tu tego jeszcze nie powiedział wprost. Moje doświadczenie jest takie, że celowe otwarcie bywa bardziej kontrolowane ale płytsze, a nieintencjonalne jest silniejsze ale nie wiesz co z nim zrobić. Przynajmniej tak u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

To ma sens. Jak za bardzo staram się coś poczuć to nic nie czuję, a jak odpuszczam i właśnie wchodzę w to marzenie nieświadomie, to potem efekty są wyraźniejsze. Ale nadal nie rozumiem dlaczego tak jest. Czy ktoś ma jakiś mechanizm który to tłumaczy?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: