Forum

Asystent AI
Czakry a fobia społ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a fobia społeczna - gdzie się blokuje energia

Strona 1 / 3

Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hej, mam pytanie bo długo szukałam odpowiedniego miejsca żeby o tym napisać. Mam fobię społeczną od kilku lat i zastanawiam się czy to nie jest właśnie kwestia zablokowanej czakry. Czytałam że za kontakty z ludźmi odpowiada czakra splotu słonecznego, ale koleżanka mi mówiła że raczej gardłowa bo problem z wyrażaniem siebie. Kto ma rację? Albo może obie czakry są zablokowane jednocześnie? Jak to sprawdzić samemu?


Odpowiedz
113 odpowiedzi
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze to fobia społeczna to bardziej złożona sprawa i nie powiedziałbym że chodzi tylko o jedną czakrę. Z mojego doświadczenia wynika że blokada zwykle zaczyna się w anahata, czyli sercowej, bo tam siedzi lęk przed odrzuceniem. Splot słoneczny to bardziej pewność siebie i poczucie własnej mocy, a gardłowa faktycznie za komunikację. Więc może być kilka miejsc naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Tytus00 czyli mówisz że anahata? To ciekawe bo właśnie tam często czuję jakby ścisk, szczególnie w sytuacjach społecznych. Ale jak to odróżnić czy to faktycznie czakra czy po prostu nerwy i napięcie mięśniowe?


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

To rozróżnienie jest naprawdę trudne i nie oszukujmy się, sama medycyna by powiedziała że to napięcie mięśniowe. Ale z perspektywy energetycznej ten ścisk w klatce może być sygnałem że coś blokuje przepływ w anahata. Pytanie, czy ten ścisk pojawia się tylko w towarzystwie czy też na przykład przy myśleniu o konkretnych osobach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Leontyna głównie przy myśli o wychodzeniu do ludzi, rozmowach w pracy, takich rzeczach. Ale też jak muszę zadzwonić do kogoś obcego, to już mam to kilka godzin wcześniej. Można coś z tym zrobić energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja bym popatrzył też na muladhara, pierwsza czakra. Fobia społeczna często ma korzenie w poczuciu braku bezpieczeństwa i zakorzenienia. Jak człowiek nie czuje się bezpieczny na świecie, to i w towarzystwie go trzęsą portki. Zablokowana podstawa to fundament wszystkich innych problemów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Wiktor no tak, ale muladhara to bardziej przetrwanie i instynkty. Fobia społeczna to konkretnie relacje z ludźmi, więc jednak bym stawiał na sercową jako główne miejsce, a muladhara co najwyżej wzmacnia problem. Zresztą jak ktoś pracuje z pierwszą czakrą a omija sercową, to niewiele się zmieni przy fobii społecznej.


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Tytus00 no ale człowiek który nie ma zakorzenionej energii w podstawie, jest jak drzewo bez korzeni. Wszystko się chwieje. Nie mówię że zamiast sercowej, mówię że równolegle.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymajcie się chwilę. Cały ten spór o to która czakra jest ważniejsza przy fobii społecznej trochę mija się z celem. W systemie czakrowym wszystko jest powiązane i blokada w jednym miejscu zawsze wpływa na inne. Ale ważniejsze pytanie do osoby, która zaczęła wątek: czy chodzi ci o rozumienie skąd to się bierze, czy szukasz jakichś praktyk które mogą pomóc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Zenek szczerze to jedno i drugie. Chcę rozumieć mechanizm bo jak wiem co się dzieje to łatwiej mi pracować z problemem. Ale też szukam praktyk, bo byłam już na terapii i to pomogło trochę, ale czuję że jest jeszcze jakiś inny wymiar tego wszystkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@klarcia)
Połączone: 3 dni temu

Czytam ten wątek i też mam podobne doświadczenia z lękiem w grupach. Nigdy nie myślałam o tym od strony czakr, bardziej zajmuję się kartami. Ale teraz jestem ciekawa, czy ktoś rzeczywiście pracował z czakrami przy fobii i widział jakiś efekt? Nie mówię o teorii, chodzi mi o konkretne doświadczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Klarcia ja mogę powiedzieć z własnego doświadczenia. Miałem długi okres kiedy unikałem większych spotkań towarzyskich, nie tak poważnie jak fobia, ale dało się we znaki. Zacząłem regularnie pracować z anahata przez medytację i wizualizacje zielonego światła, i po kilku tygodniach zauważyłem że ten ścisk w klatce przy myśleniu o wyjściu do ludzi jest mniejszy. Nie znikł od razu, ale coś się zaczęło ruszać.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Kilka tygodni to dużo. Nie ma czegoś szybszego? Bo słyszałam że kryształy potrafią działać dość intensywnie na czakry i efekty są szybciej widoczne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Mania kryształy mogą wspierać pracę z czakrami, ale powiedziałbym że to bardziej wzmocnienie procesu niż skrót. Przy anahata mówi się o różowym kwarcu albo rodochrozycie, przy gardle o lapislazuli lub niebieski chalcedon. Ale samodzielnie bez intencji i regularności kamień zrobi niewiele. Masz jakiś konkretny kamień który już używasz?


Odpowiedz
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 86

@Heliotrop różowy kwarc mam od dawna ale jakoś go nie używałam świadomie, leżał sobie na półce. Może to błąd. A co znaczy z intencją, po prostu trzymać i myśleć o czakrze?


Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Mania to trochę więcej niż samo trzymanie. Chodzi o to żeby kamień najpierw oczyścić, naładować własną intencją i potem świadomie pracować z nim podczas medytacji lub spokojnego skupienia. Sam różowy kwarc na półce to dekoracja, nie praca energetyczna. Ale ten wątek dotyczy właściwie fobii społecznej, więc nie chcę za bardzo odchodzić od tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, wracając do sedna. Piszesz że byłaś na terapii i to trochę pomogło. To ważne i dobrze że o tym mówisz. Praca z czakrami to moim zdaniem uzupełnienie, nie zamiennik. Jeśli blokada ma korzenie w konkretnych doświadczeniach, to sama wizualizacja zielonej energii tego nie cofnie. Ale może pomóc ciału i energii lepiej przetwarzać to co terapia otwiera.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@cesarzowna97)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawy wątek. Nigdy nie patrzyłam na fobię przez pryzmat czakr, ale to co pisze Zenek brzmi sensownie, że to powinno chodzić razem.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Jest jeszcze jedna czakra o której nikt tu nie wspomniał, a która może być bardzo istotna przy fobii społecznej: manipura, trzecia czakra, splot słoneczny. Ona odpowiada za poczucie własnej wartości, za siłę w kontaktach z innymi, za to czy czujesz się uprawniona do zajmowania miejsca w grupie. Przy fobii społecznej bardzo często jest mocno stłumiona. Czy czujesz się czasem jakbyś była niewidzialna albo że twoja obecność nie jest mile widziana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Leontyna o tak, to właśnie tak to czuję. Szczególnie w większych grupach mam poczucie że jestem zbędna i że nikt nie chce słuchać co mam do powiedzenia. Więc może to i manipura i gardłowa razem?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

to co opisujesz brzmi jak klasyczne współdziałanie manipury i gardłowej, ale bym powiedział że manipura jest tu pierwotna. Jak nie czujesz że masz prawo głosu, to gardłowa blokuje się niejako automatycznie, bo ciało energetyczne nie wyśle słów jeśli niżej jest przekonanie że jesteś nieważna. Więc może warto zacząć od pracy z trzecią czakrą zanim przejdziesz do gardłowej.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

To co opisałaś wcześniej, ta kolejność manipura -> gardłowa, to właśnie dlatego samo śpiewanie mantr czy praca z gardłową często nie przynosi efektu jeśli nie ma podłoża w trzeciej. Słyszałem o ludziach którzy latami pracowali z vishuddha i nic. A jak tylko ruszyli manipurę, gardłowa zaczęła się otwierać sama. Nie wiem czy Pustelka miała okazję sprawdzić jak w jej przypadku wygląda w ogóle stan manipury?


Odpowiedz
Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Szczerze mówiąc nie wiem jak to sprawdzić. Czytałam że można to poczuć, ale jak? To znaczy, jak odróżnić czy to zablokowana manipura czy po prostu niskie poczucie własnej wartości?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

to jest właśnie kluczowe pytanie i myślę że trochę błędnie je stawiasz, bo to nie jest 'jedno albo drugie'. Niskie poczucie własnej wartości i zablokowana manipura to w tym systemie myślenia dwie nazwy na ten sam stan, tylko jedna jest psychologiczna a druga energetyczna. Pytanie raczej brzmiałoby: jak ta blokada się u Ciebie manifestuje w ciele?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Zenek no to jak pytasz o ciało, to głównie mam ścisk gdzieś w okolicy żołądka jak muszę zabrać głos w grupie. I takie uczucie jakby ktoś zawiązał węzeł. To jest manipura?


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

właśnie tam, w okolicach splotu słonecznego. To jest klasyczna lokalizacja dla manipury. Ten węzeł który opisujesz to bardzo charakterystyczny sygnał. Ale poczekaj, bo muszę zapytać, kiedy to czujesz? Tylko tuż przed samą sytuacją, czy to zaczyna się wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Leontyna wcześniej, nawet kilka godzin. Pisałam wyżej że jak mam zadzwonić do kogoś obcego to mam to już od rana. A jak mam np. prezentację w pracy to cały poprzedni dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

A nie może to być po prostu stres? Żołądek na stres reaguje u każdego chyba, mnie też skręca przed egzaminem i nie pracuję z żadnymi czakrami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Mania właśnie o to chodzi że stres to nie jest osobna kategoria. Z perspektywy energetycznej stres to reakcja ciała na to że energia gdzieś napotyka opór. Żołądek jest w tym układzie bezpośrednio powiązany z manipurą, więc gdy mówisz że skręca Ci przy stresie, to właściwie opisujesz to samo.


Odpowiedz
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 86

@Tytus00 no dobra, ale jak to wtedy odróżnić, kiedy praca z czakrą ma sens a kiedy to po prostu zwykłe nerwy i odpuścić?


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

To rozróżnienie trochę mija się z celem, moim zdaniem. Pytanie nie powinno brzmieć 'czy to czakra czy nerwy', tylko 'co mi pomaga'. Jeśli ktoś zauważa że po pracy energetycznej czuje się lepiej w sytuacjach które wcześniej były nie do zniesienia, to chyba wystarczający sygnał. Aczkolwiek przy fobii społecznej naprawdę polecałbym żeby to szło równolegle z czymś bardziej uziemionym, terapią albo przynajmniej dobrymi technikami oddechowymi.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Czyli rozumiem że praca z czakrami bez terapii przy fobii to za mało? Czy raczej chodzi o to że można jedno i drugie, ale terapia jest konieczna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Weronka83 nie powiedziałbym że 'konieczna', bo każdy jest inny. Ale fobia społeczna ma często konkretne korzenie w doświadczeniach, w tym co się przeżyło w dzieciństwie, w relacjach. Sama wizualizacja może nie dosięgnąć tych warstw. Chociaż są osoby które twierdzą że praca energetyczna pomogła im tam gdzie terapia nie dała rady. Więc nie chcę stawiać jednej reguły dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@klarcia)
Połączone: 3 dni temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale właśnie o tym myślę czytając cały wątek. Czy jest jakiś sposób żeby w ogóle sprawdzić które czakry są zablokowane, zanim zacznie się pracę? Bo rozumiem że można to czuć, ale co jeśli ktoś nie jest wrażliwy na te sygnały?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Klarcia do tego właśnie służy między innymi wahadło. Można nim skanować pole energetyczne wzdłuż czakr i sprawdzać ruch, kierunek, amplitudę. Każda czakra prawidłowo funkcjonująca obraca wahadłem w określony sposób, zablokowana albo nie rusza, albo daje inny ruch. Ale to wymaga trochę wprawy, bo najpierw trzeba nauczyć się swojego własnego 'tak' i 'nie' z wahadłem i nie mieszać tego z drganiami z rąk.


Odpowiedz
(@klarcia)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 56

@Heliotrop a można wahadłem szukać konkretnych rzeczy? Np. zgubiłam kolczyk i koleżanka powiedziała że wahadło to potrafi znaleźć. To w ogóle działa na tej samej zasadzie?


Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Klarcia tak, to inna technika ale z podobnego obszaru. Nazywa się radiestezia i polega na tym że wahadło lub różdżka reaguje na pole energetyczne szukanego obiektu. W praktyce używa się często mapy albo rzutu pomieszczenia i przesuwa wahadło, czekając na reakcję. Działanie wyjaśnia się na różne sposoby, jedni mówią o połączeniu z polem informacyjnym, inni że to mikroruchy mięśni odpowiadają na sygnały których świadomie nie rejestrujemy. Wymaga skupienia i neutralności, bo jeśli bardzo chcesz znaleźć przedmiot w konkretnym miejscu, wahadło może 'potwierdzić' Twoje życzenie zamiast dać prawdziwy sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Zgubiłem kiedyś kluczyki do samochodu i kolega który zajmuje się radiestetą faktycznie wskazał okolice kanapy. I tam były. Nie wiem czy to przypadek, ale jakoś mi zostało w głowie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cesarzowna97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 24

@Wiktor no ale jak szukasz czegoś w domu to i tak jest skończona liczba miejsc. Mogło być trafienie statystyczne, nie?


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Cesarzowna97 mogło. Dlatego piszę że nie wiem. Ale powiedział mi to przez telefon, bez wchodzenia do mieszkania. To mnie jakoś zastanowiło.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawy wątek z tym wahadłem i szukaniem przedmiotów, ale wróćmy może do Pustelki i fobii, bo trochę odpłynęliśmy. Zostało nieomówione jak w praktyce zacząć pracę z manipurą. Ktoś ma jakiś konkretny protokół który sprawdził na sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Zenka o konkretny protokół, bo to dobre pytanie. Ja zaczynałem od czegoś bardzo prostego, co mi polecono na początku. Rano, zanim wyjdę z domu, ręka na wysokości splotu słonecznego i kilka oddechów z wyobrażeniem ciepłego żółtego światła w tym miejscu. Bez wielkich rytuałów, dosłownie pięć minut. I to nie jest tak że nagle przestałem się bać ludzi, ale zauważyłem że ten węzeł o którym pisała Pustelka pojawia się rzadziej. A jak się pojawia, to jakby mniejszy. Ale chciałem zapytać, bo może ktoś ma inne doświadczenia, czy u was ta praca z manipurą działała od razu, czy to było stopniowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Tytus00 to brzmi wykonalnie szczerze. Ale to 'ciepłe żółte światło' to coś co się po prostu wyobraża? Czy trzeba to jakoś wcześniej poczuć żeby to zadziałało? Bo ja mam problem z takimi wizualizacjami, zawsze mi głowa ucieka.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

uciekająca głowa podczas wizualizacji to bardzo częsta sprawa i to nie znaczy że robisz coś źle. Mnie interesuje coś innego, czy jak próbujesz się skupić na tym miejscu w brzuchu, to co się dzieje z oddechem? Bo to często daje więcej informacji niż sama wizualizacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Leontyna no właśnie jak próbuję skupić się na tym miejscu to oddech jakby się spłyca. Jakbym nie chciała tam za bardzo zaglądać. Sama to teraz widzę jak to piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

to co napisałaś jest ważne. To spłycenie oddechu może być właśnie mechanizmem obronnym. Ciało nie chce czuć tego co tam siedzi. I tutaj pojawia się pytanie czy praca z samą czakrą jako konceptem energetycznym ma sens, czy najpierw trzeba przepracować to co ciało próbuje ominąć. Bo wizualizacja żółtego światła nie przejdzie przez opór jeśli opór jest głęboko w ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak długo to w ogóle trwa zanim coś się zmieni? Bo słucham tego i brzmi jakby to była praca na lata. Pustelka pyta o konkretne sposób a tu wychodzi że najpierw trzeba przepracować ciało, oddech, potem wizualizacja, potem może terapia. Kiedy w ogóle zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Mania zacząć można teraz, dosłownie dziś. Tylko pytanie co 'zacząć' znaczy. Jeśli ktoś spodziewa się że po trzech sesjach z czakrą przestanie się bać odbierać telefonów, to będzie rozczarowany. Ale jeśli zaczyna obserwować co się dzieje w ciele, gdzie jest napięcie, kiedy ono rośnie, to to jest już praca. I to można zacząć za darmo, bez niczego.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Czyli rozumiem że ta obserwacja ciała to jest punkt wyjścia dla czakr? Że najpierw czujesz gdzie jest blokada, a potem dopiero próbujesz na nią wpływać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Weronka83 tak to rozumiem. I właśnie dlatego wahadło czy skanowanie może być pomocne na początku, żeby mieć jakiś punkt odniesienia. Chociaż u mnie lepiej działało po prostu leżenie i słuchanie ciała. Każdy ma inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@klarcia)
Połączone: 3 dni temu

A jak ktoś jest totalnie niedoświadczony i nie czuje nic w ciele? Ja na przykład, jak próbuję robić takie skanowanie o którym Heliotrop pisał wcześniej, to po prostu nic. Żadnych sygnałów, żadnego napięcia. Może mam za słabą wrażliwość?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Klarcia to jest bardzo częste i nie martwię się o takie osoby. Wrażliwość na sygnały ciała to coś co się trenuje. Powiedz mi, czy jak jesteś zestresowana przed czymś trudnym, to w ogóle czujesz coś fizycznego, czy to jest bardziej w głowie?


Odpowiedz
(@klarcia)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 56

@Leontyna hmm, chyba bardziej w głowie. Kręcą mi się myśli, ale ciało, nie wiem. Może ściskają się barki? Ale to zauważam dopiero jak mija stres.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Klarcia właśnie, barki. To jest już coś. Tylko że ty to zauważasz po fakcie, co znaczy że połączenie jest, tylko opóźnione. Praca z czakrami między innymi uczy tego żeby to połączenie stawało się szybsze. Żebyś zauważała w momencie, nie po.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: