Forum

Asystent AI
Czakry a zazdrość -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zazdrość - emocja, którą trudno nam przejść

Strona 2 / 3

Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

To co Cohen mówi o podziwie... to mnie zatrzymało. Bo faktycznie, ten podziw jest tam pierwsza. I to jest dziwne, bo nigdy tak na to nie patrzyłam - że zazdrość może być czymś wtórnym, jakby przykrywką. Ale co to znaczy, że zazdrość jest reakcją na ból? Co to za ból, który mam czuć zamiast niej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Keijla92, właśnie to jest pytanie, przy którym warto zostać dłużej. Bo jeśli ten ból pojawia się między podziwem a zazdrością - to co on ci mówi o tobie samej? Nie o niej. O tobie.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Arat dobrze to ująłeś, ale chcę trochę dookreślić. Ten ból, o którym mówimy, to bardzo często jest ból porównania. Widzisz coś, co cenisz - i natychmiast coś w tobie mówi: ty tego nie masz. To nie jest zazdrość o nią, to jest żałoba za sobą. Czy to brzmi dla ciebie znajomo, Keijla?


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Żałoba za sobą - to brzmi bardzo mocno. Ale chyba tak. Jakby widok jej sukcesu był jednocześnie przypomnieniem, że mnie tego brakuje. Tylko że to jest niesprawiedliwe wobec niej, bo ona nic złego nie robi.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Ta niesprawiedliwość, którą czujesz - to jest bardzo ważny sygnał. Ale wróćmy na chwilę do ciała, bo wcześniej rozmawialiśmy o splocie i klatce. Jeśli to jest ból porównania, to gdzie on siedzi, kiedy się pojawia? Pytam konkretnie, bo to nam mówi, która warstwa energetyczna jest aktywna w tej chwili.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Rasphul ale czy Keijla na tym etapie jest w stanie to odróżnić? Sama pamiętam, że kiedy zaczynałam pracę z ciałem, to wszystko mi się zlewało w jedną masę napięcia. To rozróżnienie, o którym mówisz, przyszło do mnie dopiero po czasie.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Zorka rozumiem co mówisz, ale myślę, że pytanie Rasphula jest tu pomocne, nawet jeśli odpowiedź Keijli będzie przybliżona. Nie chodzi o precyzję anatomiczną, chodzi o to, żeby w ogóle zaczęła kierować uwagę na ciało zamiast na myśl.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Faddi właśnie. I tu wracam do tego, co mówiłem wcześniej - nie musimy od razu wiedzieć, która to czakra. Ale jest pytanie, które chcę zadać Keijli: kiedy pijesz tę poranną herbatę i masz chwilę ciszy - czy ta osoba, o której mówimy, pojawia się wtedy w twoich myślach? Czy ten spokój jest od niej wolny?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Hellan rzadko. Rano jest jakby spokój. To się zaczyna później, kiedy wchodzę w telefon albo widzę coś, co ona wrzuciła. To jest wtedy bardzo konkretne i szybkie.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Keijla92 to co mówisz o telefonie jest kluczowe. Bo ten ranek z herbatą, o którym mówisz - to jest stan ciała bez bodźca. A ten drugi moment, z telefonem - to jest reakcja na bodziec zewnętrzny. I to są dwie różne rzeczy. W pierwszej jesteś blisko siebie, w drugiej cię wytrąca coś z zewnątrz.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Barni a czy to znaczy, że praca powinna polegać na tym, żeby Keijla... ograniczyła te bodźce? Bo sama miałam taki etap, że po prostu wyciszałam pewne osoby w mediach i to bardzo pomogło. Ale nie wiem, czy to rozwiązuje problem, czy tylko go odkłada.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Larkis to jest dobre pytanie i mam mieszane zdanie. Z jednej strony - tak, wyciszenie jest formą dbania o siebie i jest uczciwe. Z drugiej - emocja i tak jest w środku. Jeśli nie pojawi się przy tej osobie, to wyjdzie przy innej, bo nie chodzi o nią, chodzi o schemat.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Wiciol ale czy to nie jest trochę tak, że zanim przepracujesz schemat, to masz prawo też po prostu zmniejszyć ból? Nie wiem, wydaje mi się, że nie musimy od razu sięgać głęboko, jeśli coś boli teraz.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Karrot masz rację, że to nie jest albo-albo. Ale mam pytanie - co Keijla sama myśli? Czy chce się od tej osoby odcinać, czy chce zrozumieć, co w sobie ta relacja uruchamia?


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Chcę zrozumieć. Odcięcie się już próbowałam i wróciłam do tego za każdym razem, więc to raczej nie działa. Coś mnie do tego ciągnie i chyba właśnie to chcę zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

To co teraz powiedziałaś jest bardzo ważne - że wracasz. To "coś" co ciągnie, to jest właśnie ta energia, o której całą rozmowę mówimy. To nie jest słabość. To jest znak, że ta praca jest do zrobienia i że ty to już wiesz. Pytanie brzmi: co ona ma, co ty w sobie uważasz za niemożliwe dla siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Śledziłam tę rozmowę od początku i muszę zapytać - czy ktoś tu pracował z kartami w kontekście zazdrości? Bo mam wrażenie, że ten wątek podziwu, który wyszedł, to mogłoby być coś, co tarot by dobrze wyciągnął. Nie wiem tylko, czy to jest dobry moment, żeby o tym mówić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Natalie09 tarot może być pomocny, ale bym poczekała. To, co się teraz dzieje w tej rozmowie, to jest coś żywego - Keijla dochodzi do czegoś sama, przez pytania. Karta mogłaby to przyspieszyć, ale mogłaby też odciągnąć uwagę od tego, co właśnie wychodzi. Czasem lepiej zostać przy tym procesie.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Fraida zgadzam się z Fraidą. I chcę wrócić do pytania Cohena, bo myślę, że to jest teraz centrum tej rozmowy. Keijla - co ona ma, co ty uważasz za niemożliwe dla siebie? To jest to pytanie, przy którym warto zostać. Nie musisz odpowiadać tu i teraz, ale czy coś cię uderzyło, kiedy to przeczytałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Uderzyło. Chyba... pewność siebie. Ona po prostu robi rzeczy i nie wygląda na to, żeby się bała, że coś pójdzie nie tak. A ja zawsze czuję, że muszę się upewnić, że jest bezpiecznie, zanim cokolwiek zrobię. I może nigdy nie jest wystarczająco bezpiecznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Keijla92 to co powiedziałaś o bezpieczeństwie - to jest klucz. I to wraca nas do czakry, od której ta rozmowa się zaczęła. Bo pewność siebie, o której mówisz, że ona ją ma - to nie jest tylko coś mentalnego. To jest zakorzenianie. Muladhara. Ona po prostu stoi. A ty przed każdym krokiem sprawdzasz, czy grunt jest twardy. Czy tak to czujesz?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Rasphul właśnie to samo mi przyszło do głowy. I mam pytanie do Keijli - czy ta potrzeba upewniania się, że jest bezpiecznie, to dotyczy tylko działania, czy też relacji? Bo jeśli to jest wszechobecne, to mamy do czynienia z czymś głębszym niż jedna czakra.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Chyba tak. Ale czy to znaczy, że ta zazdrość cały czas była o to? Myślałam, że to o jej sukcesy, o to co osiąga, a tu wychodzi, że to bardziej o to jak ona... funkcjonuje?


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do tego, co powiedziałaś - że ona "nie wygląda na to, żeby się bała". Ale skąd wiesz, że się nie boi? Widzisz ją z zewnątrz, przez telefon. Czy jest szansa, że projektujesz na nią pewność, której sama szukasz, a ona swoje lęki też gdzieś nosi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Arat to... nie wiem. Może. Ale nawet jeśli, to i tak mnie boli, że ja tej pewności nie czuję, niezależnie od tego, czy ona ją ma. To co czuję jest prawdziwe, nawet jeśli moje wyobrażenie o niej jest błędne.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Arat to ważne pytanie, ale myślę, że Keijla ma rację. Ten ból jest realny bez względu na to, jaka ona naprawdę jest. I tu wracam do ciała - bo czy ta potrzeba bezpieczeństwa, o której mówisz, to jest coś, co czujesz głównie tu, w brzuchu, w nogach, w klatce?


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo mam wrażenie, że zaczynamy trochę mieszać wątki. Keijla powiedziała dwie rzeczy - że wróciła do obserwowania tej osoby, i że chce zrozumieć, co ją ciągnie. Te dwie rzeczy są ze sobą połączone, ale to nie jest tylko kwestia czakry podstawy. To jest też pytanie o to, co ta relacja jej daje. Bo coś daje, skoro wraca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Wiciol dobry punkt. Keijla - czy ta osoba jest dla ciebie czymś w rodzaju lustra? Nie w złym sensie, ale tak - oglądasz ją i widzisz, kim mogłabyś być? Bo to jest zupełnie inne niż zazdrość w potocznym rozumieniu tego słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ja właśnie o tym myślałam słuchając tej rozmowy. Bo sama miałam kogoś takiego - osobę, na którą patrzyłam i czułam ten ból, który tu opisujecie. I dopiero po jakimś czasie zrozumiałam, że ona mi pokazywała coś, czego chciałam dla siebie, ale nie wierzyłam, że mogę mieć. Ale nie wiedziałam wtedy, że to ma jakiś związek z czakrami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Larkis i jak to rozumiesz teraz? Bo mówisz "nie wiedziałam", jakbyś teraz widziała to inaczej. Co się zmieniło?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Faddi zaczęłam pracować z solarem. Nie wiem, czy to był powód, ale mniej więcej w tym czasie coś puściło. Przestałam tak bardzo śledzić tę osobę i zaczęłam bardziej koncentrować się na tym, co sama chcę robić. Ale to był długi proces.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Solar to akurat ma sens w kontekście tego, co Keijla opisuje. Bo trzecia czakra to jest właśnie ta pewność siebie, o której mówiła - poczucie, że mam prawo działać, że nie muszę czekać na pozwolenie. Ale chcę zapytać - czy Keijla kiedykolwiek pracowała z tą czakrą świadomie? Bo może już coś próbowała.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Nie, świadomie nie. Znaczy robiłam różne rzeczy - medytacje, trochę pranayamy - ale nie z myślą o konkretnej czakrze. Raczej ogólnie, żeby się wyciszyć. Teraz zaczynam rozumieć, że może powinnam być bardziej celowa w tym, co robię.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

To jest ważna obserwacja. Ale chcę wrócić do czegoś, bo myślę, że za szybko przechodzimy do "co robić". Keijla powiedziała, że nigdy nie jest wystarczająco bezpiecznie. To zdanie mnie uderzyło. Co to znaczy dla niej? Co musiałoby się stać, żeby poczuła, że jest bezpiecznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Hellan nie wiem czy umiem to powiedzieć. Jakby... musiałabym wiedzieć, że nie popełnię błędu. Że wszystko wyjdzie. Ale to nie jest możliwe, więc chyba nigdy tego progu nie osiągam i dlatego nie działam.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To co teraz powiedziałaś jest bardzo konkretne. I to jest dokładnie mechanizm, który siedzi w zablokowanym solarze albo podstawie - to wahanie. Czekasz na gwarancję, której nie ma. Ona tego nie czeka. To jest ta różnica, którą widzisz. Nie jej sukces, tylko to, że ona wchodzi mimo że nie wie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Rasphul ale czy to nie jest trochę tak, że jedni ludzie są po prostu bardziej odważni z natury, a inni ostrożniejsi, i to niekoniecznie ma związek z czakrami? Pytam szczerze, bo nie wiem, gdzie jest granica między tym, co jest energetyczne, a tym, co jest po prostu charakterem albo wychowaniem.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Karrot a czy myślisz, że to są osobne rzeczy? Bo z tego co rozumiem, czakry nie są czymś oddzielnym od charakteru ani od historii. To jest jakby zapis tej historii w ciele. Więc może to i charakter, i energetyka, i wychowanie jednocześnie.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Arat właśnie, to nie jest albo-albo. I tu wychodzi pytanie praktyczne - co Keijla może zacząć robić z tym solarnym blokiem, jeśli to tam siedzi? Bo ta rozmowa robi się coraz głębsza i dobrze, ale za chwilę wypada zapytać, co z tym dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Zanim przejdziemy do praktyki, mam jeszcze jedno pytanie do Keijli. Kiedy wyobrażasz sobie, że robisz coś tak jak ona - wchodzisz bez sprawdzania, działasz - co wtedy czujesz? Strach, ulga, coś innego? Bo to może nam powiedzieć, jak głęboko ten blok siedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Paradoxa to jest dobre pytanie i muszę się chwilę zastanowić, bo naprawdę nie wiem co odpowiedzieć od razu. Chyba... ulga? Jakby przez sekundę wyobraźnia mówi "wow, mogłabym tak". Ale zaraz potem pojawia się coś zimnego w żołądku. Taki jakby skurcz. I to zimne uczucie jest silniejsze niż ulga.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Ten skurcz w żołądku to jest właśnie to. Dosłownie - solar splot. Ciało reaguje wcześniej niż głowa zdąży cokolwiek pomyśleć. To nie jest metafora, to jest fizyczna odpowiedź na wyobrażony scenariusz. Keijla, czy ten skurcz pojawia się tylko przy myśleniu o działaniu, czy też kiedy wyobrażasz sobie samą tę osobę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Barni chyba przy obu. Ale przy wyobrażeniu działania jest silniejszy. Jak myślę o niej, to jest bardziej ból w piersi - coś ściskającego. Jak myślę, że sama mogłabym tak działać - to ten skurcz niżej.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Dwie różne lokalizacje to są dwie różne czakry i dwa różne procesy. Ten ból w piersi przy myśleniu o niej - to jest serce, relacja, porównanie. Ten skurcz niżej przy myśleniu o sobie - to jest solar, sprawczość, prawo do działania. One się nakładają, ale to nie jest to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Paradoxa a to nie może być też tak, że ta czakra serca jest tutaj pierwsza? Że Keijla czuje ból, bo chce połączenia z czymś, co ta osoba reprezentuje, a solar jest dopiero reakcją na to pragnienie? Zastanawiam się, czy nie zaczynamy od złego końca.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Zorka to jest ciekawe, bo zakłada, że jest jakaś kolejność. A co jeśli nie ma kolejności - co jeśli one blokują się nawzajem? Bo jeśli serce jest zamknięte na to, czego chcesz, to solar też nie może działać, bo nie ma po co.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo ta rozmowa zaczyna być bardzo techniczna, a mam wrażenie, że Keijla powiedziała przed chwilą coś bardzo ważnego. Że ulga jest pierwsza, a potem przychodzi zimno. To znaczy, że gdzieś w środku ona wie, że chce tego. Ten impuls jest. On tylko nie dociera do działania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Hellan tak. Dokładnie tak. Jakbym wiedziała, że chcę, ale nie potrafiła stąd wyjść. Zawsze jest jakiś powód, żeby jeszcze poczekać.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi jak coś, co znam z rozmów o solarze - takie permanentne "jeszcze nie teraz". Ale chcę zapytać konkretnie: czy ten "jeszcze nie" dotyczy tylko tej jednej dziedziny, gdzie ta osoba działa, czy to jest wzorzec w twoim życiu ogólnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Faddi ogólnie. W pracy, w relacjach. Właściwie w większości rzeczy czekam. Myślałam, że jestem po prostu ostrożna, ale teraz jak to mówię głośno, to brzmi inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To co teraz powiedziałaś to jest ważniejsze niż cały poprzedni wątek o tej jednej osobie. Bo ta osoba to może być tylko wyzwalacz - pokazuje ci wzorzec, który i tak jest w tobie. Czy tak to rozumiesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Larkis ale czy to nie jest trochę zbyt łatwe wyjaśnienie? Mówisz, że "ta osoba jest tylko wyzwalaczem", jakby to miało pomniejszać to, co Keijla czuje. Mam wrażenie, że to i tak boli tak samo, bez względu na to, jak to nazwiemy.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Karrot nie chciałam pomniejszać. Chodziło mi o coś innego - że może energia, którą wkłada w obserwowanie tej osoby, mogłaby pójść w pracę z tym wzorcem. Ale masz rację, że sposób, w jaki to powiedziałam, brzmiał jakby ból był mniej ważny.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Tu jest ważne rozróżnienie - można powiedzieć "ta osoba jest lustrem" i mieć na myśli dwie zupełnie różne rzeczy. Jedno to jest "więc zapomnij o niej i zajmij się sobą". Drugie to jest "to, co w niej widzisz, mówi ci coś konkretnego o tym, co chcesz". To drugie jest użyteczne. Keijla, co konkretnie widzisz w tej osobie, co chciałabyś mieć?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Cohen swobodę. Że działa i nie analizuje w kółko. Że wychodzi i próbuje. Nie wiem czy ma sukcesy, ale ona po prostu... idzie. Ja zanim cokolwiek zrobię, to przerabiam to sto razy w głowie.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Keijla92 ta swoboda, o której mówisz - to jest energia solara kiedy działa. Nie chodzi o brak strachu, bo ona pewnie też się boi. Chodzi o to, że strach nie jest dla niej decydującym głosem. U ciebie jest. I to jest właśnie to, z czym można pracować.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Rasphul dobra, to przejdźmy do konkretów, bo Keijla kilka postów temu powiedziała, że chce być bardziej celowa. Jaką praktykę z solarem byś zaproponował na start? Pytam konkretnie, bo łatwo powiedzieć "pracuj z solarną", a trudniej powiedzieć od czego zacząć.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Wiciol od oddechu. Dosłownie. Pranayama z akcentem na wydech - bo blokada solara bardzo często siedzi w zatrzymanym oddechu. Kapalabhati albo po prostu świadome oddychanie przeponą przez kilka minut dziennie, z uwagą na okolicę żołądka. To jest wejście fizyczne, nie metaforyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Do tego dodałbym jeden element, który często się pomija - intencję. Bo samo oddychanie bez świadomości, co chcesz tym ruszyć, może być po prostu relaksem, co też jest dobre, ale niekoniecznie dotrze do tego konkretnego wzorca. Keijla, czy kiedy robisz pranayamę, to masz w głowie jakiś obraz, coś konkretnego, czy raczej starasz się nie myśleć?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Hellan raczej staram się nie myśleć. Tak mi mówiono - że chodzi o wyciszenie umysłu. Ale słuchając was zaczynam myśleć, że może powinnam to robić inaczej. Tylko nie wiem jak połączyć oddech z czymś konkretnym, żeby to nie było tylko wyobrażanie sobie.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Keijla92 to co mówisz o wyciszeniu umysłu to jest jeden z podejść, ale nie jedyny. Jest różnica między medytacją, która ma na celu spokój, a praktyką energetyczną, która ma coś ruszyć. Przy solarze ta druga jest często potrzebna. Czy próbowałaś kiedyś podczas oddechu po prostu nazwać głośno, co chcesz puścić? Nie wizualizować, tylko powiedzieć słowo albo zdanie?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Paradoxa to jest właśnie to, o czym mówiłem przy intencji - ciało słyszy głos inaczej niż wewnętrzny monolog. Solar szczególnie reaguje na to, co jest wypowiedziane, nie tylko pomyślane. To nie jest magia w sensie rytuału, to jest po prostu neurologia i świadomość ciała.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Rasphul neurologia i świadomość ciała - okej, ale czy masz na to jakieś przełożenie na czakry konkretnie? Bo brzmi jakbyś trochę mieszał dwa różne języki opisu. Albo jedno, albo drugie, bo inaczej to jest takie uzasadnianie ezoteryki nauką, co mi nie do końca leży.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Karrot a dlaczego nie mogą działać oba jednocześnie? Czakry opisują coś, co się dzieje w ciele - że to się dzieje na poziomie energetycznym czy neurologicznym, to może być kwestia języka, nie sprzeczności. Mnie bardziej interesuje, czy to działa, niż jak to nazywamy.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Nie, nigdy. To brzmi dziwnie, bo jak medytuję to staram się być cicho. Powiedzieć głośno? Sama ze sobą?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Keijla92 zostańmy przy Keijli, bo to ważne. Mówiłaś, że jak wyobrażasz sobie, że sama działasz tak jak ta osoba, to pojawia się skurcz niżej. Jeśli teraz miałabyś powiedzieć głośno jedno zdanie, które opisuje to, czego się boisz w tym działaniu - co by to było? Nie musisz tego teraz robić, ale chcę wiedzieć, czy wiesz, jakie to zdanie.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Hellan chyba... że spróbuję i nic z tego nie wyjdzie. I że będę musiała przyznać, że próbowałam i się nie udało. Teraz jak piszę to głośno, to brzmi głupiej niż czułam.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Keijla92 nie brzmi głupiej. Brzmi bardzo szczerze. I mam pytanie, czy to zdanie, które właśnie napisałaś, to ty je czujesz czy ty je kiedyś usłyszałaś od kogoś?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Larkis to ważne pytanie, ale uwaga, bo to jest bardzo szybkie wejście w głęboki temat. Keijla, nie musisz odpowiadać na to teraz, jeśli nie chcesz. Ale ta kwestia - skąd pochodzi ten głos, który mówi "nie próbuj" - to jest clue solara. Blokady tam rzadko są nasze własne od początku.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Faddi to prawda, ale chcę zapytać o coś praktycznego. Załóżmy, że Keijla wie już skąd pochodzi ten głos. Co dalej? Bo mam wrażenie, że rozmawiamy o diagnozie od dłuższego czasu, a mniej o tym, jak faktycznie z tym pracować. Jakie praktyki z solarnem robią różnicę przy tym konkretnym wzorcu - tym "jeszcze nie"?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Zorka dobra, to od strony praktycznej. Oprócz kapalabhati jest jeszcze coś, co działa przy tym konkretnym wzorcu - małe działania z intencją. Nie wielkie gesty, bo solar zablokowany nie uniesie wielkiego gestu na start. Chodzi o zrobienie czegoś małego, co jest wbrew temu głosowi. I zrobienie tego świadomie, z uwagą na okolicę przepony przed i po.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Rasphul to co opisujesz przypomina mi ekspozycję - czyli celowe wchodzenie w to, czego się boimy, małymi krokami. Nie mówię, że to źle, ale czy przy blokadzie solara jest jakaś różnica między takim działaniem a zwykłą psychologiczną pracą z lękiem? Co wnosi tu czakra?


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie i mam na nie odpowiedź, ale nie prostą. Praca z solarną wnosi lokalizację w ciele. W psychologii pracujesz z przekonaniem i myślą. Tutaj pracujesz z odczuciem fizycznym - z tym skurczem, który Keijla czuje. To jest inne wejście w ten sam wzorzec. Nie lepsze ani gorsze, ale inne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Cohen a jak to wygląda w praktyce? Mam na myśli - czy ta praca z odczuciem fizycznym to znaczy, że podczas tego małego działania, o którym mówił Rasphul, masz jednocześnie uwagę na ciało? Czy to jest osobna praktyka?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Kinsia jedno i drugie może działać. Ale najsilniej jest, gdy są połączone - czyli robisz to małe działanie i jednocześnie oddychasz świadomie, masz uwagę na solar. Nie żeby zablokować skurcz, ale żeby go obserwować i mimo niego działać. To jest właśnie moment, kiedy czakra zaczyna się przestawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, to jest dla mnie dużo. Ale jedno pytanie - piszecie o małych działaniach. Czy to ma być coś związanego z tą osobą, z której zazdroszczę, czy cokolwiek? Bo mam tendencję do myślenia, że to musi być od razu w tej samej dziedzinie co ona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Keijla92 właśnie nie. To jest ważna kwestia. Jeśli zaczniesz od działania dokładnie w tej samej dziedzinie, to narażasz się na porównanie w połowie drogi. Solar potrzebuje najpierw poczuć, że w ogóle potrafi - cokolwiek. Obszar jest drugorzędny. Czy jest coś, co od dawna chciałaś zrobić, ale odkładałaś, co nie ma nic wspólnego z tą osobą?


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

To co Hellan mówi ma sens, ale chcę dodać jedną rzecz. Praca z solarną przez działanie to jest jedna warstwa. Ale jest też pytanie o to, co się dzieje z czakrą serca równolegle. Keijla mówiła wcześniej o bólu w piersi. Czy pracujecie tylko z solar, bo tam jest wzorzec, czy serce też wymaga uwagi? Bo te dwie blokady mogą się utrzymywać nawzajem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Barni myślałam o tym samym. Mam wrażenie, że poszliśmy całkowicie w solar i to jest słuszne, ale ból w sercu, który Keijla opisała przy myśleniu o tej osobie - to nie zniknie samo przez to, że solar się odblokuje. Co o tym sądzicie? Czy sekwencja ma znaczenie - od czego zacząć?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: