Forum

Asystent AI
Czakry a przemiany ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a przemiany wiekowe - która czakra dominuje w różnych fazach życia

Strona 2 / 2

Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Chcę wrócić do czegoś, co powiedział Taurus kilka postów temu - że albo cykl jest płynny, albo każdy ma własny rytm. Herga zaproponowała że to może być oba. Ale jest jeszcze trzecia opcja, której nikt nie wymienił - że rytm istnieje, ale wyznaczają go nie lata, tylko etapy dojrzałości. Czyli ktoś może przejść przez "etap solarny" w wieku 18 lat, a ktoś inny w wieku 40, bo dojrzewanie emocjonalne nie jest zsynchronizowane z biologicznym. Jak to pasuje do tego co obserwujecie?


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

...że rytm istnieje, ale wyznaczają go nie lata kalendarzowe, tylko wydarzenia. Pierwsze zakochanie, pierwsza śmierć kogoś bliskiego, pierwsze doświadczenie graniczne. To są punkty zerowe dla kolejnych czakr, niezależnie od tego ile masz lat. Ktoś może mieć osiemnaście lat i być energetycznie w miejscu, gdzie typowo trafia się po czterdziestce - bo życie go tam wepchnęło szybciej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Rasphul ale to rodzi pytanie, które mnie trochę niepokoi. Jeśli rytm wyznaczają wydarzenia, a nie wiek, to czy można powiedzieć, że ktoś kto miał bardzo spokojne, chronione dzieciństwo - jest energetycznie "opóźniony"? To brzmi jak ocena, a nie opis.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Liki to nie jest opóźnienie, to inny punkt startowy. Trudność polega na tym, że kiedy takie spokojne dziecko wchodzi w dorosłość i nagle doświadcza pierwszego prawdziwego zderzenia ze stratą albo zawiedzionym zaufaniem - czakra, która normalnie dostaje czas na stopniowe otwieranie, dostaje to wszystko naraz. I wtedy dysregulacja jest większa niż u kogoś, kto chodził przez te doświadczenia wcześniej, małymi krokami.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego co Herga i Rasphul mówią i zaczynam się zastanawiać, czy te dwa modele - wiekowy i wydarzeniowy - mogą w ogóle być porównywane na tej samej płaszczyźnie. Bo może wiek to jest taka siatka zewnętrzna, a wydarzenia to wewnętrzna, i one się nakładają, ale żadna nie jest "prawdziwsza"? Nie wiem, pytam bardziej jako refleksja niż teza.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Anastaya trafia w coś ważnego. Czytałem u jednego autora - nie pamiętam już u kogo dokładnie - że cykl siedmioletni to jest biologiczny i hormonalny rytm, zupełnie niezależny od tego co się dzieje w życiu. A wydarzenia nakładają się na ten rytm i albo go wzmacniają, albo zaburzają. Czyli ciało i tak "wie", że jest w ósmym roku życia, nawet jeśli psychika jest gdzie indziej. Ciekawe czy ktoś to jakoś doświadczył na sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

a co to znaczy, że ciało "wie"? Pytam serio, bo to brzmi przekonująco jako metafora, ale czy jest za tym coś konkretniejszego? Czy chodzi o to, że pewne procesy fizyczne - hormonalne, neurologiczne - synchronizują się z czymś, co my potem opisujemy jako aktywację czakry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Caroletta myślę, że to jest właśnie ta przestrzeń, gdzie tradycja wschodnia i zachodnia biologia mówią o tym samym różnymi językami. Siedmioletnie cykle odpowiadają mniej więcej momentom wymiany tkanek, zmianom hormonalnym, przełomom neurologicznym. Czakra to być może tylko inny sposób opisania tego samego procesu z innej perspektywy.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z czymś prostszym po tej bardzo złożonej dyskusji, ale chcę upewnić się, że dobrze rozumiem. Czy z tego co mówicie wynika, że jeśli mam teraz trzydzieści parę lat i czuję jakiś wyraźny ruch w okolicach serca - dosłownie, nie bólowy, ale taki dziwny ucisk albo rozgrzanie - to mogłoby być to o czym mówicie? Pytam bo miałam to kilka razy ostatnio i nigdy nie wiedziałam jak to nazwać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Kasia_W nie diagnozuj tego na własną rękę, ani przez forum. Najpierw wyklucz przyczyny fizyczne, to zawsze na pierwszym miejscu. Ale jeśli to już zrobiłaś - to co opisujesz jako rozgrzanie w okolicach serca przy jednoczesnym emocjonalnym napięciu jest czymś, o czym bardzo wiele osób mówi w kontekście czakry sercowej. Towarzyszą temu jakieś konkretne myśli, emocje, czy to pojawia się w próżni?


Odpowiedz
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Magicwoman tak, fizycznie wszystko sprawdzone. Pojawia się kiedy jestem w sytuacji, gdzie czuję że ktoś potrzebuje ode mnie za dużo, albo odwrotnie - kiedy coś zamykam w sobie żeby nie urazić. Jakby to był sygnał, że za dużo albo za mało przepuszczam. Może to głupie porównanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Nie głupie, wręcz przeciwnie. To jest właśnie ta regulacja przepływu, o której mówi się przy czakrze sercowej. Ale tu wracamy do pytania Taurusa sprzed chwili o tym, czy ciało "wie" - bo to co opisujesz, Kasia, brzmi jak soma, ciało, które reaguje przed tym jak świadomość zdąży przetworzyć sytuację. Pytanie czy to jest czakra aktywna, czy czakra, która sygnalizuje problem. To nie to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Kapturek to ważne rozróżnienie. Jak rozpoznać różnicę? Czy jest jakiś jakościowy wskaźnik - intensywność, kierunek odczucia, coś jeszcze?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Liki z mojego doświadczenia - i to jest bardzo subiektywne, więc traktuję to jako obserwację, nie regułę - aktywna czakra daje poczucie przepływu, nawet jeśli jest intensywne. Zablokowana albo przeciążona daje poczucie stagnacji, ucisku, czegoś zaciętego. Ale granica jest płynna i zmienia się w zależności od tego, co się dzieje w życiu. Nie ma tu prostego testu.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się z czymś, bo siedzę i próbuję to wszystko poukładać. Zaczęliśmy od pytania o fazy życia i dominujące czakry, a teraz jesteśmy przy tym, że rytm wyznaczają wydarzenia, nie wiek, i że ciało reaguje niezależnie od świadomości. Czy to nie znaczy, że tytuł tego wątku jest trochę mylący? Że nie ma czegoś takiego jak "czakra dominująca w danym wieku", tylko "czakra aktywna w danym momencie biograficznym"?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Galia, myślę że to jest ważna korekta i niekoniecznie burzy tytuł, tylko go uszczegóławia. Moment biograficzny to nie jest abstrakcja - większość z nas przechodzi przez podobne kamienie milowe w zbliżonym czasie. Pierwsze rozstanie, śmierć rodzica, choroba własna. Te wydarzenia mają statystyczny rytm, który z grubsza pokrywa się z cyklami wiekowymi. Więc może obydwa opisy są prawdziwe, tylko jedna mapa jest grubsza, a druga drobniejsza.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Taurus zgadzam się z tym co Taurus mówi o mapach. Chciałem tylko dodać coś do tej rozmowy o czakrze sercowej, bo wątek się otworzył i jest ważny w kontekście faz życia. Czy ktoś zauważył, że czakra sercowa wydaje się być szczególnie wrażliwa na relacje z pokoleniem rodziców - nie na miłość romantyczną, jak się zwykle zakłada, ale na tę pionową relację? Mam kilka obserwacji w tym kierunku, ale chciałem zapytać czy inni też to widzą.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Rasphul tak, i to ma sens w kontekście faz życia, bo właśnie gdzieś w środkowym dorosłym życiu dochodzi do tego momentu, kiedy zaczynasz rozumieć rodziców jako ludzi, nie tylko jako rodziców. To jest ogromne przesunięcie i w wielu tradycjach jest opisywane jako kluczowy moment dla czakry sercowej - nie romantyczne kochanie, ale pojemność serca na to, żeby widzieć drugiego człowieka w jego niedoskonałości i nie uciekać.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Chcę nawiązać do tego co Rasphul i Shangie mówią, bo to wiąże się też z tematem faz wiekowych i czakry sercowej w kontekście starzenia. Mam wrażenie, że u starszych osób, z którymi pracowałam, czakra sercowa była albo bardzo otwarta, w sensie takiej spokojnej mądrości, albo bardzo zamknięta, w sensie starego bólu, który nigdy nie dostał przestrzeni. I to rozejście stawało się coraz wyraźniejsze z wiekiem - jakby czas zamiast łagodzić polaryzował. Czy ktoś widział coś podobnego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Simma to mnie zatrzymuje. Mówisz, że czas polaryzuje zamiast łagodzić. Ale czy to nie jest zależne od tego, czy ktoś w ogóle miał kontakt z tym co czuje? Bo moja babcia, o której pisałam wcześniej, wydaje mi się że przez całe życie omijała pewne rzeczy szerokim łukiem, a teraz pod koniec życia to wychodzi z niej bardzo intensywnie. To wygląda jak ta polaryzacja, o której mówisz.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Caroletta to jest bardzo bolesna i ważna obserwacja. Nie omijało ich znikanie - odkładało się. I pod koniec życia, kiedy lękowe mechanizmy słabną, kiedy ciało ma mniej energii na utrzymywanie obronności, to co było odłożone zaczyna wychodzić. W niektórych tradycjach mówi się że to jest właśnie praca starości - nie odpoczynek, tylko finalne rozliczenie. Czy twoja babcia ma kogoś, kto może przy niej być w tym?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Herga, to co opisujesz - że odłożone rzeczy wychodzą pod koniec życia kiedy mechanizmy obronne słabną - czy to znaczy, że starość jest w pewnym sensie przymusowym otwarciem? Że niezależnie od tego czy ktoś chce czy nie, ciało przestaje utrzymywać te blokady?


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

to mocne pytanie. Zastanawiam się czy to jest coś co dotyczy wszystkich czakr po kolei, czy skupia się w konkretnym miejscu. Bo jeśli ktoś całe życie tłumił głównie emocje związane z relacjami, to czy to wychodzi przez serce, czy przez splot słoneczny - czyli tam, gdzie pierwotnie siedziała kontrola?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Liki z tego co obserwowałam - i znowu, nie mówię o regule - to zależy od czego tłumiono i jak. Jeśli ktoś kontrolował poprzez zamknięcie emocjonalne, to często pod koniec życia pojawia się coś w okolicach gardła. Jakby to co nigdy nie zostało powiedziane, zaczyna szukać wyjścia. Ale to jest bardzo indywidualne.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Simma a masz jakiś sposób na odróżnienie tego, czy to jest autentyczne otwieranie, czy po prostu deterioracja - fizyczna, neurologiczna - która usuwa hamulce? Bo te dwa mechanizmy mogą wyglądać podobnie z zewnątrz, a być zupełnie różne w istocie.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Caroletta to jest bardzo dobre pytanie i nie jestem pewna, czy da się to zawsze odróżnić. Ale intuicyjnie - to co wychodzi przez deteriorację jest zwykle chaotyczne, urywkowe. A to co wychodzi przez naturalne otwieranie ma jakiś ciąg, jakąś narrację. Choć to może być moje życzeniowe myślenie, więc mówię to ostrożnie.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Słucham i próbuję to połączyć z tym, o czym rozmawialiśmy wcześniej - że każda faza życia ma swoją dominującą czakrę. Jeśli starość to otwieranie gardzieli i serca, to może dlatego starsi ludzie często zaczynają mówić rzeczy, których przez całe życie nie mówili? Moja mama tak miała - nagle zaczęła opowiadać o rzeczach sprzed trzydziestu lat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Galia to jest bardzo konkretna obserwacja. Ale czy ta mama zaczęła mówić samorzutnie, czy coś ją do tego sprowadziło? To dlatego, że zastanawiam się czy to jest aktywacja czakry, czy raczej zmiana priorytetu - świadomość że czasu jest mniej, więc rzeczy, które czekały, przestają czekać.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Kapturek samorzutnie. Nic konkretnego się nie stało. Jakby nagle przestało być ważne żeby to trzymać. Może to właśnie jest to co Herga mówiła - mechanizmy obronne po prostu słabną i ona z tym nie walczyła. Ale nie wiem, czy to smutne czy piękne.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do czegoś co mnie nurtuje od kilku postów. Rozmawiamy o starości i otwieraniu, ale przecież tytuł wątku pyta o całe życie. Czy ktoś ma obserwacje dotyczące dzieci i pierwszych czakr - muladhary, swadhisthany? Bo mam wrażenie, że o tym powiedzieliśmy najmniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anastaya słusznie to wyłapałaś. Faktycznie skupiliśmy się na środku i końcu. Jeśli chodzi o pierwsze lata - muladhara to bezpieczeństwo, zakorzenienie, i ma sens że dominuje we wczesnym dzieciństwie. Ale zastanawiam się czy ona naprawdę dominuje, czy raczej jest fundamentem, który albo powstaje albo nie - i to determinuje wszystko późniejsze.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Rasphul właśnie, bo jeśli muladhara to fundament, to jej "dominacja" w dzieciństwie jest innego rodzaju niż dominacja czakry sercowej w dorosłości. To nie jest szczyt aktywności, tylko okres zakładania. Czy można w ogóle porównywać te procesy na tej samej skali?


Odpowiedz
Wpisy: 1618
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest coś co mnie od początku tego wątku intryguje w tym modelu. Może słowo "dominować" jest mylące. Może lepiej byłoby powiedzieć, że różne czakry są w różnych momentach życia najbardziej podatne na kształtowanie - i to kształtowanie zostawia ślad na całe życie. Muladhara kształtuje się wcześnie i jeśli coś pójdzie nie tak, to te wszystkie późniejsze czakry pracują na niestabilnym fundamencie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Taurus, to by wyjaśniało coś o czym czytałam - że praca z "wyższymi" czakrami bez zaopiekowania się podstawowymi jest jak budowanie na piasku. Ale mam pytanie - czy to znaczy, że jeśli ktoś miał trudne dzieciństwo i muladhara jest zaburzona, to powraca do niej w każdym kolejnym kryzysie życiowym? Że ta pierwsza faza nigdy się nie zamyka?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Kasia_W myślę, że nie tyle nie zamyka, co wraca jako zadanie w momencie stresu. Kiedy poczucie bezpieczeństwa jest zagrożone - utrata pracy, domu, zdrowia - to nawet u dorosłych muladhara staje się aktywnym obszarem wymagającym uwagi. To nie regres, to odpowiedź systemu na konkretny bodziec.


Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Magicwoman a czy to nie jest przypadkiem argument za tym, że czakry nie mają swoich "okien wiekowych" tak jak mówiliśmy wcześniej, tylko mają swoje tematy, i te tematy aktywują się kiedy życie je wywołuje? Wiek byłby wtedy tylko statystyką - kiedy najczęściej pojawiają się dane typy zdarzeń.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Liki, to mi się podoba jako sposób myślenia. Ale czy to nie wyklucza biologicznego rytmu, o którym mówił Taurus wcześniej - te siedmioletnie cykle? Bo biologia nie pyta o zdarzenia. Siedmioletnia wymiana komórek zachodzi niezależnie od tego czy właśnie straciłeś kogoś bliskiego czy nie.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Herga może to działa na dwóch warstwach jednocześnie. Biologiczny rytm wyznacza okno, a zdarzenia decydują co w tym oknie staje się priorytetem. Jeśli nie ma żadnego szczególnego zdarzenia, to może system naturalnie przesuwa się według rytmu. Jeśli zdarzenie jest, to ono przejmuje uwagę systemu.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Simma to jest eleganckie wyjaśnienie, ale mam z nim jeden problem. Zakłada, że system jest wystarczająco elastyczny żeby obsługiwać obie warstwy naraz. A co z osobami, które są permanentnie w trybie przetrwania - chroniczne trudności, długotrwały stres? Czy u nich rytm biologiczny w ogóle ma szansę działać, czy jest całkowicie zagłuszony?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Caroletta zadała pytanie, które mnie też od jakiegoś czasu chodzi po głowie. I mam przeczucie, że odpowiedź jest niewesołą - że tak, może być zagłuszony. I że to jest jeden z powodów, dla których ludzie po wyjściu z długotrwałego stresu albo traumy często opisują coś w rodzaju skompresowanego dojrzewania - jakby kilka faz naraz się doganiało.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Kapturek czy masz na myśli coś takiego, że po ustaniu kryzysu ciało nagle nadrabia biologiczne okna, które pominęło? To by mogło wyjaśniać dlaczego niektórzy ludzie po wyjściu z bardzo trudnego okresu przechodzą przez bardzo intensywne zmiany emocjonalne w krótkim czasie - jakby kilka czakr aktywowało się jednocześnie.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anastaya to bardzo ciekawe pytanie - czy ciało próbuje "nadrobić" okna. Ale zanim się w to zagłębimy, chciałem się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz o kimś konkretnym, czy to teoria? Bo mam obserwacje które mogłyby to albo potwierdzić albo skomplikować.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Rasphul nie tylko teoria - obserwuję to u siebie. Wyszłam z dość długiego trudnego okresu jakieś dwa lata temu i przez kilka miesięcy po tym przechodziłam przez emocje i pytania, które, jak teraz myślę, powinny były pojawić się wcześniej. Jakby coś w środku wiedziało, że teraz jest okno i trzeba to przepracować.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To co Anastaya opisuje brzmi bardzo znajomo. Ale mam pytanie do całej grupy - czy to nadrabianie to jest tylko emocjonalne, czy zauważacie też fizyczne sygnały? Bo jeśli Simma ma rację, że biologiczny rytm i zdarzenia działają na dwóch warstwach, to logiczne byłoby, że odbicie jest też na obu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kapturek u siebie po takim okresie jak opisuje Anastaya obserwowałam to właśnie fizycznie - bardzo intensywne sny, zmiana apetytu, czasem coś w gardle, jakiś ucisk. Nie twierdzę, że to była czakra, ale ciało wyraźnie robiło coś intenzywnego przez kilka tygodni.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i wracam do kwestii wiekowej, bo mi się umyka wątek. Jeśli Anastaya ma, powiedzmy, trzydzieści kilka lat i nadrabia okno z okresu kiedy miała dwadzieścia parę - to pracuje teraz z czakrą, która "powinna była" być aktywna wtedy. Czy to oznacza, że jesteśmy w stanie aktywować okna wstecz? To trochę zmienia całą mapę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Herga ale czy to naprawdę jest wstecz, czy może te okna nie zamykają się tak szczelnie jak zakładaliśmy? Może "okno" to nie jest coś co się otwiera na siedem lat i zamyka - może to jest coś co pozostaje uchylone, tylko w zwykłych warunkach jest mniej dostępne.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Liki i Herga dotknęły czegoś, nad czym długo myślałem. Model siedmioletnich cykli, który przytaczałem - on mówi o dominacji, nie o wyłączności. Żadna czakra nie wygasa całkowicie, pytanie tylko ile uwagi wymaga w danym momencie. Może to co Anastaya przeżyła to nie jest nadrabianie okna, tylko po prostu - wystarczyło przestrzeni, żeby to wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

To mi się podoba jako wyjaśnienie. Ale mam pytanie, może naiwne - skąd w takim razie wiadomo, że coś co teraz przeżywamy jest "naszą" czakrą z danego etapu, a nie czymś zupełnie innym? Jak to odróżnić? Anastaya opisała konkretne rzeczy, ale nie każdy tak wyraźnie to czuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Galia to nie było wyraźne od razu, muszę przyznać. Dopiero z perspektywy czasu widzę, że te pytania które mnie wtedy nurtowały - kim jestem, co chcę, dokąd zmierzam - to są pytania typowe dla okresu, który pominęłam. Ale w tamtym momencie po prostu czułam się dziwnie. Nie miałam żadnej pewności.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę tu wrzucić coś sceptycznego, bo mi to trochę brzmi jak post-hoc rationalization. Mamy doświadczenie, potem przyporządkowujemy je do czakry i okresu życia, i wszystko zaczyna się "zgadzać". Ale czy naprawdę da się to zweryfikować inaczej niż przez takie interpretowanie wsteczne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Caroletta to jest uczciwy zarzut. I chyba nie da się tego zweryfikować metodycznie, nie w tym kontekście. Ale mam pytanie zwrotne - czy to automatycznie oznacza, że ten model jest bezużyteczny? Czy interpretacja wsteczna nie ma żadnej wartości?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Kapturek wartość terapeutyczna - owszem, może mieć. Ale to co mnie interesuje to czy ten model ma jakąś siłę prognostyczną. Czy możemy powiedzieć - jesteś w takim wieku, więc teraz będziesz pracować z tym a tym. I czy to się sprawdza.


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że Caroletta zadaje właściwe pytanie, ale może od złej strony. Siła prognostyczna w czakrach nie polega chyba na tym, że coś się musi stać. Raczej na tym, że jeśli coś się nie stało - a powinno w danym oknie - to ciało będzie szukać okazji. To jest przewidywanie wzorca, nie zdarzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Magicwoman a to jest subtelna różnica, ale ważna. Pytanie tylko, czy da się ją odróżnić w praktyce od stwierdzenia, że czakry zawsze się zgadzają, bo zawsze można dopasować? Trochę mnie to niepokoi jako struktura argumentacyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Shangie ma rację że to jest pułapka logiczna, ale chcę dodać inny kąt. Tradycyjne teksty - ajurwedyczne, jogi klasycznej - nie mówią o zdarzeniach, mówią o dojrzewaniu. Każda czakra ma swój czas dojrzewania i ten czas jest niezależny od tego czy go "przeżyjesz" czy nie. Możesz przez niego przejść nieświadomie. Masz biologiczne lata na to i tyle. To trochę inna filozofia niż to co tu rozwijamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Rasphul i to jest istotna różnica, bo w tym ujęciu "nadrabianie" byłoby niemożliwe albo bardzo utrudnione. Dojrzałeś albo nie. Jeśli tak, to co Anastaya opisuje nie byłoby nadrabianiem, tylko może uruchamianiem tego co pozostało uśpione? To dwa różne procesy.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad czymś praktycznym - jeśli mamy jakieś zaniedbane okna z przeszłości, to jak się w ogóle do nich zabrać w dorosłości? Bo rozmawiamy dużo o tym jak to działa, ale mało o tym, czy i jak można to świadomie przepracować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kasia_W to jest bardzo konkretne pytanie. Z mojego doświadczenia - nie przepracowuje się tego intelektualnie. Praca z korzeniową czakrą u dorosłego, który miał niestabilne dzieciństwo, to jest praca przez ciało, rytm, powtarzalność. Nie przez rozmowę z samym sobą. Ale to jest temat na osobny wątek, bo możemy od czakr i faz życia odpłynąć za daleko.


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Simma słusznie, że to inny temat, ale nie mogę się powstrzymać od jednego pytania do tego co powiedziała. Praca przez ciało i rytm - czy masz na myśli że sam rytuał, regularność, stałość działania jest formą pracy z muladharą? Bo to by oznaczało że forma, a nie treść, jest nośnikiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Liki tak, dokładnie to mam na myśli. Regularność sam w sobie jest językiem korzeniowej czakry. Ale naprawdę, to jest wątek który mógłby rozwinąć się w dużo ciekawym kierunku i nie chcę żebyśmy zgubili to, o czym rozmawialiśmy - bo temat wątku nadal jest dla mnie otwarty. Nie ustaliliśmy, czy czakry mają okna wiekowe, czy tematy. Chyba wyszło, że może jedno i drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Simma ma rację, żeby nie odpływać, ale to co powiedziała Liki jest zbyt ważne żeby to zostawić bez odpowiedzi. Jeśli forma i regularność same w sobie są językiem muladhary, to wychodzi na to, że praca z zaległym oknem korzeniowym nie wymaga żadnej "specjalnej" techniki - wystarczy codzienny rytm. Ale wtedy mam pytanie do Taurusa, bo to on zaczął ten wątek: czy model siedmioletnich cykli w ogóle zakłada że można pracować intencjonalnie z zaległą czakrą, czy raczej zakłada że ciało zrobi to samo, niezależnie od tego czy będziemy świadomi czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 1618
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest pytanie, które mnie też od jakiegoś czasu gryzie. Klasyczne ujęcie, przynajmniej to które znam, mówi że świadomość przyspiesza, ale nie warunkuje. Czyli ciało i tak będzie "wracać" do zaległych obszarów, tylko że bez świadomości ten proces może być chaotyczny, bolesny, trudny do rozpoznania. A wracając do sedna wątku - wydaje mi się, że właśnie dlatego starość bywa tak intensywna energetycznie. Sahasrara jako dominanta późnego wieku to nie jest "spokój", to jest rozliczenie wszystkich poprzednich czakr które nie domknęły swoich spraw.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Taurus to mnie zatrzymuje. Mówisz "rozliczenie" - ale czy to znaczy, że starość to etap w którym pracujemy równocześnie ze wszystkimi zaległościami? Bo to brzmi wyczerpująco, a nie jak dominacja jednej czakry. Może raczej chodzi o to, że sahasrara daje jakiś inny rodzaj perspektywy na wcześniejsze etapy - nie przepracowuje ich jeszcze raz, tylko nadaje im sens? To jest inna rola niż to, co robi muladhara w dzieciństwie czy anahata w środku życia.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: