Forum

Asystent AI
Czakry a przemiany ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a przemiany wiekowe - która czakra dominuje w różnych fazach życia

Strona 1 / 2

Wpisy: 1618
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy istnieje jakiś naturalny rytm aktywacji czakr w życiu człowieka. Mam na myśli coś konkretnego - czy niemowlę pracuje głównie z czakrą podstawy, nastolatek z sakralną, a dorosły z solarnym splotem? Czytałem kilka różnych podejść i każde mówi co innego. Jedno źródło twierdzi, że pierwsze siedem lat życia to czas czakry korzeniowej, kolejne siedem to sakralna, i tak dalej co siedem lat. Inne całkowicie to odrzuca. Czy ktoś z was pracował z tym systemem albo widzi to inaczej?


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Ten system siedmioletnich cykli faktycznie istnieje i ma pewne uzasadnienie, ale w praktyce jest dużo bardziej skomplikowany. Pytanie, skąd to czytałeś, bo wersje są bardzo różne. Jedni przypisują cykl siedmioletni do Steinera i antropozofii, inni do tradycji wedyjskiej, a to nie jest to samo. Który model cię interesuje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Herga szczerze mówiąc mieszałem kilka źródeł i teraz sam nie wiem, które jest które. Ale właśnie dlatego pytam, bo chcę to poukładać. Czy ten podział na siedmiolatki jest w ogóle użyteczny w pracy z czakrami, czy to tylko teoria?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Taurus sam podział na siedmiolatki to jedno, ale mnie bardziej ciekawi coś innego - czy uważasz, że czakra, która była dominująca w danym okresie, zostaje jakoś zakorzeniona? Tzn. jeśli ktoś miał traumę w dzieciństwie, kiedy aktywna była czakra korzeniowa, to ta czakra niesie to przez całe życie? Bo z moją pracą to widzę właśnie tak, ale nie wiem, czy to jest ogólna reguła.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Simma to by dużo tłumaczyło, bo słyszałam, że blokady z dzieciństwa siedzą właśnie w dolnych czakrach. Ale nie rozumiem jednego - skoro dorosły pracuje już z wyższymi czakrami, to czy automatycznie wraca do pracy z korzeniową przy każdej traumie, czy ona po prostu cały czas jest zablokowana?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że to złe założenie, że "dorosły pracuje z wyższymi czakrami". Większość dorosłych, jakich spotykam, tkwi w sakralnej i solarnym splocie i nigdzie dalej nie idzie przez całe życie. Wiek biologiczny a poziom energetyczny to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Kapturek i tu się z tobą zgadzam, ale czy to nie jest właśnie argument za tym, że te cykle siedmioletnie dotyczą czegoś innego niż "przejścia na wyższy poziom"? Może chodzi o to, która czakra ma największą szansę na aktywację lub zranienie w danym czasie, a nie o jakąś hierarchię?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Shangie dokładnie to miałam na myśli. To nie jest drabina w górę. To raczej okno czasowe, w którym dana czakra jest szczególnie wrażliwa i plastyczna. Dziecko w pierwszych latach życia buduje fundament bezpieczeństwa - stąd czakra podstawy. Ale to nie znaczy, że potem ta czakra jest zamknięta na zmiany. Ona zostaje aktywna, tylko w innym trybie.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

A co z czakrą serca? Bo zawsze myślałam, że to jest centralna czakra i powinna być aktywna przez całe życie, a nie tylko w jakimś jednym oknie czasowym. Kiedy według tego systemu ona "dojrzewa"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Kasia_W w systemie siedmioletnim czakra serca przypada gdzieś na 21-28 rok życia, co paradoksalnie ma dużo sensu jeśli spojrzysz na to, co się wtedy dzieje z ludźmi emocjonalnie. Pierwsze poważne związki, pierwsze poważne straty, pierwsze decyzje z dorosłej pozycji. Ale zgadzam się z twoim pytaniem - czy to okno, czy stały aktywator?


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, trochę mnie gryzie to, że rozmawiamy o tym jakby czakry miały jakiś zaprogramowany harmonogram. Z mojego doświadczenia to nie działa jak kalendarz. Widziałem ludzi po sześćdziesiątce, którzy dopiero zaczęli otwierać czakrę serca, i dwudziestolatków z gardłową już dość aktywną. Wiek jest tylko jednym z czynników.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Rasphul to prawda, ale czy nie jest tak, że ci ludzie po sześćdziesiątce z otwierającą się czakrą serca - że po prostu robią to ze znacznym opóźnieniem wobec naturalnego cyklu? Że coś ich blokowało przez te lata? Nie twierdzę, że cykl jest sztywny, ale może wyznacza jakiś naturalny termin.


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zastanawia w ogóle pytanie o starość. Czyli co się dzieje z czakrami po tym całym cyklu siedmioletnim, jak już "przerobisz" wszystkie siedem? Po 49 roku życia system się resetuje? Jakoś tego nie widzę w źródłach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Liki to jest świetne pytanie i mało kto o to pyta. Jedno z podejść mówi, że po zamknięciu pierwszego cyklu zaczyna się drugi, ale już z innej perspektywy - nie budowania, tylko integrowania. Czyli wracasz do czakry korzeniowej, ale zamiast budować poczucie bezpieczeństwa, zaczynasz je oddawać, uwalniać. To zupełnie inne zadanie.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Herga a skąd pochodzi to podejście? Bo to brzmi jak coś konkretnego, nie jak ogólna teoria. Masz jakieś źródło, żebym mogła poczytać?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Caroletta spotkałam się z tym głównie w kontekście prac Carolyn Myss i w niektórych opracowaniach jungowskich podejść do czakr. Myss łączy czakry z archetypami i wiekiem w dość specyficzny sposób. Ale uczciwie mówiąc, to nie jest jeden spójny system - sama syntetyzowałam kilka podejść przez lata.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że może głupie pytanie, ale czy to znaczy, że jak mam 35 lat to "powinnam" być na czakrze gardłowej, a jak tego nie czuję to jestem do tyłu z rozwojem? Bo to trochę niepokojące jak to opisujecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Galia nie ma żadnego "powinnaś". To jest właśnie błąd, który łatwo popełnić przy takich systemach - zaczynasz oceniać siebie według harmonogramu. Czakry to nie szkoła, nikt cię nie oblewa. Te cykle opisują raczej naturalne wyzwania i szanse danego okresu, a nie obowiązki.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

To trochę jak z astrologią, gdzie Saturn wraca co 29 lat i niby "powinnaś" coś wtedy osiągnąć. Zawsze miałam z tym problem, że te systemy łatwo zamieniają się w powód do poczucia winy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anastaya dobra analogia z Saturnem. Ale zauważ, że różnica jest taka - w astrologii Saturn wraca niezależnie od ciebie, a z czakrami masz aktywny wpływ. Możesz świadomie pracować z czakrą korzeniową w każdym wieku, jeśli czujesz, że tam jest niezałatwiona sprawa. Wiek wyznacza może naturalny impuls, ale nie zamyka niczego.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Myślę, że dochodzimy do czegoś ważnego w tej rozmowie. Czy ten system siedmiolatków to coś, co opisuje naturalny przepływ energii i szanse, czy raczej mapa zaniedbań - pokazuje, gdzie możemy mieć luki, jeśli dany okres przeszliśmy bez świadomości? Bo to by zmieniało sposób, w jaki się z nim pracuje.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Taurus to co mówisz o mapie zaniedbań jest ciekawe, ale zastanawiam się, czy nie odwracamy pytania. Może nie chodzi o luki w sensie "nie zrobiłem tego co powinienem", tylko o to, że pewne energie po prostu czekają? Jakby dana czakra nie zniknęła po swoim oknie czasowym, tylko zeszła na drugi plan i czeka na zaproszenie.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Liki a jak to rozróżnisz w praktyce? Bo różnica między "czeka na zaproszenie" a "jest zablokowana" w odczuciu ciała może być bardzo podobna. Oba scenariusze mogą dawać ten sam rodzaj napięcia albo pustki w danym obszarze.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Herga właśnie. I to jest chyba jeden z trudniejszych momentów w pracy z czakrami - rozpoznanie, czy coś wymaga aktywnego odblokowania, czy po prostu cierpliwego zaproszenia. Jak ty to rozróżniasz u siebie?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Simma szczerze? Przez lata myliłam jedno z drugim. Dopiero gdy przestałam "pracować z czakrami" w sensie technicznym i zaczęłam po prostu słuchać, zaczęło być jaśniej. Blokada ma jakiś opór, napięcie, coś się broni. Czakra czekająca to bardziej cisza niż ściana.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do pytania Taurusa o mapę zaniedbań - czy to znaczy, że jak ktoś miał trudne dzieciństwo i "pominął" pracę z czakrą korzeniową, to przez całe dorosłe życie ta luka wpływa na wyższe czakry? Bo to by tłumaczyło, dlaczego tyle osób po trzydziestce ma problemy z czakrą serca, choć wiekowo "powinny" być już dalej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Galia to nie jest takie proste, że jedna luka blokuje wszystko powyżej. Ale tak, dolne czakry są fundamentem i jeśli fundament jest chwiejny, to wyższe piętra stoją krzywo. To nie metafora, to dość dosłowny opis tego, jak to działa energetycznie.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Kapturek a czy to działa też w drugą stronę? Czyli czy praca z wyższymi czakrami może destabilizować dolne? Bo pamiętam jak intensywnie medytowałam na trzecie oko i zaczęłam mieć problemy z uziemieniem, jakby mi ziemia uciekała spod nóg.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anastaya tak, to jest klasyczny objaw pracy "od góry" bez zadbania o podstawę. Właśnie dlatego wiele tradycji zaczyna od czakry korzeniowej niezależnie od wieku czy etapu życia. Co ciekawe, w kontekście tego wątku - to kolejny argument za tym, że cykle wiekowe to bardziej mapa wrażliwości niż kolejność obowiązkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od kilku postów. Czy ktoś spotkał się z podejściem, które rozróżnia płeć w kontekście tych cykli? Bo czytałam gdzieś, że u kobiet i mężczyzn czakry mogą dojrzewać w nieco innych rytmach, ale nie pamiętam źródła i nie wiem czy to poważna tradycja czy coś wymyślonego.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawy wątek, Caroletta, ale muszę powiedzieć że nie spotkałem się z tym w żadnym systemie, który uważałbym za spójny. Większość klasycznych opracowań używa cykli siedmioletnich bez rozróżnienia na płeć. Czy możliwe, że to co czytałaś łączyło czakry z cyklami hormonalnymi albo menstruacyjnymi? Bo to byłby osobny system.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

możliwe, rzeczywiście mogło chodzić o cykl miesięczny a nie życiowy. Ale to mnie prowadzi do innego pytania - jeśli kobiety mają własny rytm energetyczny związany z cyklem, to czy to w ogóle wchodzi w interakcję z cyklami wiekowymi? Czy to dwie niezależne warstwy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Caroletta to zdecydowanie dwie niezależne warstwy, ale mogą się nakładać. Cykl miesięczny wpływa głównie na czakrę sakralną i solarną, cykl życiowy to coś szerszego. Chociaż... zastanawiam się teraz, czy menopauza nie jest właśnie takim momentem, gdzie te dwa rytmy się rozchodzą i zaczyna się coś nowego energetycznie.


Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Shangie to jest bardzo trafne. Bo menopauza biologicznie kończy jeden cykl, a wiekowo wypada często między 45 a 55 rokiem życia, czyli dokładnie w miejscu, gdzie w systemie siedmioletnim powinna się zaczynać druga runda albo jakieś przejście. Czy ktoś pracował z czakrami kobiet w tym okresie i ma jakieś obserwacje?


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Pracowałam z kilkoma kobietami w tym okresie i za każdym razem uderzało mnie, jak bardzo wtedy aktywuje się czakra gardłowa. Nie spodziewałam się tego. Kobiety, które przez całe życie milczały o swoich potrzebach, nagle albo zaczynają mówić, albo chorują fizycznie właśnie w obrębie gardła i szyi. Jakby ciało wymuszało to co zostało niewypowiedziane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Magicwoman to mnie nie dziwi. Czakra gardłowa to autentyczność i własna narracja. Przez większość dorosłego życia wiele kobiet tłumi tę energię pod wpływem ról społecznych. Menopauza zrywa część tych ograniczeń biologicznie i to co było stłumione zaczyna szukać wyjścia. Ale co się dzieje, jeśli ta energia nie znajdzie ujścia w słowach?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Herga wtedy właśnie widzę tę fizyczność. Tarczyca, przewlekły ból karku, problemy z głosem. Nie mówię, że wszystkie choroby tarczycy to zablokowana czakra, ale korelacja jest na tyle częsta, że trudno ją ignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o czakrze gardłowej i nagle rozumiem coś o sobie. Mam 42 lata i od jakiegoś czasu mam dziwne napięcia w okolicach gardła, zupełnie bez powodu medycznego. Ale jak mam teraz myśleć, co to znaczy praktycznie? Że powinam więcej mówić? To brzmi zbyt prosto.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Kasia_W nie chodzi o to, żeby "więcej mówić". Chodzi o to, co mówisz i czy mówisz to co naprawdę myślisz, nie to czego inni oczekują. Różnica jest fundamentalna. Możesz gadać przez cały dzień i mieć kompletnie zablokowaną czakrę gardłową, jeśli wszystko co mówisz jest odpowiedzią na cudze oczekiwania.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Kasia_W i to co mówi Kapturek - to właśnie pokazuje, że te cykle wiekowe nie są tylko teorią. Mamy tu osobę koło 42 roku życia, czyli drugi cykl, jakieś współgranie z czakrą gardłową. Czy to może być dowód na to, że te okna naprawdę się powtarzają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anastaya z jednego przykładu nie wyciągałbym wniosków, bo to za mało. Ale przypadki się zbierają i ta zbieżność między wiekiem a dominującą czakrą pojawia się zbyt często, żeby być tylko przypadkiem. Myślę, że temat zasługuje na osobny wątek o drugich cyklach, bo tu dopiero zaczęliśmy ten temat i już jest za co się złapać.


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Rasphul podsunął ciekawy pomysł z osobnym wątkiem o drugich cyklach, ale zanim tam pójdziemy - chciałabym dokończyć ten wątek z menopauzą i czakrą gardłową, bo Magicwoman powiedziała coś, co mnie zastanawia. Czy ta aktywacja gardłowej w tym okresie jest według ciebie tymczasowa, czy to trwałe otwarcie? Bo rozumiem, że coś się przebija, ale czy potem to zostaje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Liki to zależy od tego, co kobieta z tym zrobi. Jeśli wykorzysta ten moment żeby naprawdę zacząć mówić swoim głosem, to zostaje. Jeśli się wystraszy i wróci do starych wzorców, to okno się zamyka, ale blokada wraca głębsza niż była. Widziałam oba scenariusze.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Magicwoman a jak to wygląda u tych, które się wystraszą? Pytam, bo to jest właśnie ten moment, gdzie myślę, że praca z czakrami może naprawdę pomóc - nie jako magiczne rozwiązanie, ale jako sposób na oswojenie tego, co się otwiera. Tylko jak to praktycznie wesprzeć, żeby nie zablokować z powrotem?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Anastai sprzed kilku postów, bo zostało trochę zawieszone w powietrzu. Zapytała czy to dowód na powtarzające się okna. Nie powiedziałabym "dowód", ale jeśli zbieramy przypadki i widzimy powtarzający się wzorzec - czakra gardłowa aktywna koło 40-42 roku, koło 35 u innych, koło 49 przy menopauzie - to nie jest przypadek. Pytanie tylko, czy to cykl siedmioletni, czy coś innego wyznacza te okna.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest właśnie sedno tej dyskusji i cieszę się, że Kapturek to nazwała wprost. System siedmioletni zakłada, że każda czakra ma swoje pierwsze siedem lat, a potem cykl się powtarza. Ale jeśli widzimy aktywacje w miejscach, które nie pasują dokładnie do schematu 7-14-21-28 itd., to albo cykl jest bardziej płynny niż myślimy, albo każdy ma własny rytm wyznaczony przez coś innego. Które z tych dwóch uważacie za bardziej prawdopodobne?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

myślę, że to fałszywa alternatywa. Może być i jedno i drugie jednocześnie - istnieje ogólny rytm, ale nakłada się na niego indywidualny, wyznaczony przez życiowe doświadczenia. Dziecko, które przeżyło traumę w wieku ośmiu lat, będzie miało przesuniętą aktywację czakry sakralnej, bo tamten czas wymagał zamknięcia zamiast otwarcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Herga to jest bardzo ważna rzecz, którą właśnie powiedziałaś. Czy to znaczy, że trauma dosłownie przesuwa okno aktywacji w czasie? Że to okno nie przepada, tylko czeka gdzieś dalej?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Galia tak to właśnie rozumiem. Okno się przesuwa, nie zamyka na zawsze. Tyle że im dłużej czeka, tym bardziej nagromadzone, i tym intensywniejsze bywa gdy w końcu nadejdzie. Stąd te kryzysy w życiu dorosłym, które wyglądają nieadekwatnie do bieżącej sytuacji - to zaległe aktywacje, nie aktualny problem.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

To co Herga opisuje z przesuniętymi oknami - czy to nie tłumaczy też tzw. kryzysu wieku średniego? Że to nie jest kryzys "teraz", tylko zaległe okna z kilku wcześniejszych faz, które nadeszły naraz? Bo jak słucham tego co mówicie, to zaczyna się wszystko układać w jakiś sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anastaya to jest ciekawa hipoteza, ale uważałbym żeby nie upraszczać. Kryzys wieku średniego to złożone zjawisko i tłumaczenie go wyłącznie zaległymi czakrami może być zbyt wygodne. Natomiast - czy te kryzysy mogą mieć między innymi komponent energetyczny? Tak, to jest możliwe. Czy to jest pełne wyjaśnienie? Wątpię.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do Rasphula i Hergi, bo oboje macie tu sporo do powiedzenia - czy w tym modelu z przesuniętymi oknami jest jakiś naturalny kres? Czyli czy jeśli ktoś dożyje do 80-90 lat, to te okna wciąż mogą się otwierać, nawet bardzo późno? Bo mam babcię po osiemdziesiątce i obserwuję u niej coś, co wygląda jak całkowite przewartościowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Caroletta to jest piękne pytanie. Pracowałam z dwiema starszymi kobietami, jedna po siedemdziesiątce, druga po osiemdziesiątce i obie przechodziły przez coś, co wyglądało jak otwarcie czakry koronowej - ale nie w sensie duchowego uniesienia, tylko głębokiego spokoju i zgody na to co jest. Jakby ostatni opór puścił.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o starszych osobach i zastanawiam się - czy to znaczy, że praca z czakrami nigdy się nie kończy? Że to proces na całe życie? Bo gdzieś miałam przekonanie, że jak przepracujesz swoje "tematy", to jest jakaś meta do osiągnięcia. A tu wychodzi, że nie ma mety?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Kasia_W nie ma mety w sensie "gotowe, skończyłam". Jest coś innego - zmieniają się pytania i poziom, na którym pracujesz. Na początku pytasz "czy jestem bezpieczna", potem "kim jestem", potem "po co tu jestem", a na końcu może "czy mogę puścić". To nie jest ta sama praca, tylko coraz głębsza.


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do głównego pytania Taurusa sprzed wielu postów - myśmy dużo mówili o czakrach dolnych i gardłowej, ale co z czakrą sercową? Bo jak patrzę na te cykle, to ona wydaje mi się szczególna - nie wiem czy ma swoje "okno wiekowe" tak wyraźne jak inne, czy raczej przenika przez wszystkie fazy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Liki dokładnie to samo pytanie miałam. Czakra sercowa to trochę inny przypadek, bo jest centralnym punktem systemu - łączy trzy dolne z trzema górnymi. Wydaje mi się, że ona nie tyle ma własne okno, co jest aktywowana przy każdym przejściu między fazami. To może tłumaczyć dlaczego wielkie życiowe zmiany tak często wiążą się z sercem - emocjonalnie i fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Shangie mówi o czakrze sercowej jako punkcie przejścia brzmi spójnie z tym co czytałem. Niektórzy autorzy wskazują na wiek 28-35 jako czas jej dominacji, ale są też tacy, którzy piszą że jest aktywna transwersalnie przez całe życie. Mnie interesuje coś innego - czy ktoś ma doświadczenie pracy z czakrą sercową w kontekście żałoby? Bo żałoba to też rodzaj przejścia, które nie zależy od wieku.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

to jest osobny temat, ale bardzo ważny. W żałobie czakra sercowa nie tyle jest zablokowana, co dosłownie rozerwana - i wszystkie zasoby systemu idą na to, żeby ją scalić. Dlatego w żałobie ludzie często mają poczucie, że nie działają na żadnym poziomie. Nie ma okna wiekowego dla żałoby, masz rację, ale ma swój własny rytm, który czasem wchodzi w kolizję z cyklem życiowym.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To co Herga opisuje z żałobą i rozerwaniem czakry sercowej - czy to nie jest właśnie sytuacja, w której praca "od dołu", od korzeniowej, ma szczególne znaczenie? Bo jak system jest rozbity w centrum, to uziemienie może być jedyną stabilną kotwicą. Zastanawiam się czy ktoś ma doświadczenie z tym, jak sekwencja pracy zmienia się w kryzysie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: