Forum

Asystent AI
Czakry a oziębłość ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a oziębłość emocjonalna - gdy nic nas już nie porusza

Strona 2 / 3

Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

U mnie tym co ruszyło z miejsca było paradoksalnie nie skupianie się na sercu, tylko powrót do ciała przez ruch. Zaczęłam długie spacery bez telefonu. Po jakimś czasie emocje same zaczęły wracać, jakby ciało musiało najpierw przypomnieć sobie że istnieje. Nie wiem czy to manipura, czy coś innego, ale połączenie się z nogami, ziemią - to było ważniejsze niż wizualizacje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Sylweria62 to interesujące co piszesz o ziemi i nogach. Czy to znaczy że ty pracowałaś bardziej z czakrą korzenia niż z sercm? Zawsze myślałam że przy emocjonalnym odrętweniu to serce jest najważniejsze, ale może źle to rozumiem?


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Heksanka dokładnie tak. Muladhara, czakra podstawy. Miałam takie poczucie że jestem 'unoszona' - jakby część mnie nie miała kontaktu z podłożem. I dopóki tego nie ustabilizowałam, praca z sercem nie dawała efektów. To wróciło do wcześniejszego wątku o tym czy oziębłość zaczyna się od dołu - u mnie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@baltazar58)
Połączone: 1 rok temu

Czekajcie - to już trzecia czakra którą wymieniacie jako możliwe źródło tego problemu. Manipura, serce, teraz korzeniowa. Jak ma to ogarnąć ktoś zaczynający? Czy jest jakiś sensowny sposób żeby sprawdzić od której strony podejść, czy to zawsze jest metodą prób i błędów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Baltazar58 uczciwa odpowiedź - trochę prób i błędów jest nieuniknione, bo każdy ma inną konfigurację. Ale jest pewna logika: jeśli czujesz się ogólnie niestabilnie, bez energii do działania, bez gruntu pod nogami - zacznij od dołu. Jeśli masz energię ale coś blokuje uczucia - środek. Grube uproszczenie, ale jako punkt startowy może wystarczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam inny kąt na to. Zanim zaczęłam cokolwiek robić z czakrami, zrobiłam swój horoskop i zobaczyłam gdzie mam napięcia w domu czwartym i ósmym. To mi dało wskazówkę gdzie szukać. Nie każdy tak podchodzi, ale dla mnie połączenie horoskopu z czakrami dało jakiś punkt orientacyjny zamiast strzelania w ciemno. Czy ktoś tu też tak łączy te dwie rzeczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Rozalinka to ciekawe że to wspominasz, bo ja też próbowałem patrzeć na sny jako dodatkowy materiał diagnostyczny przy pracy z czakrami. Sen często pokazuje blokadę zanim ciało ją w pełni zamanifestuje. Mistika wcześniej mówiła że rzadziej pamięta sny - to mnie ciekawi jako trop, bo to może być własnie sygnał że coś się dzieje na głębszym poziomie niż samo serce.


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Znachorz to coś czego nie brałam pod uwagę - że brak snów albo ich niepamiętanie może być wskazówką a nie tylko efektem ubocznym. Co to według ciebie miałoby oznaczać? Że blokada jest gdzieś głębiej niż myślałam?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

albo że ochrona o której pisała Jasminka działa bardzo głęboko - na poziomie nocnym też. Sny to miejsce gdzie psychika przetwarza emocje. Jeśli emocje są zablokowane na jawie, to niekoniecznie muszą się pojawić w snach. Ale nie chcę za dużo spekulować - powiedz mi, czy jak śnisz, to te sny są jakieś inne niż kiedyś? Płytsze, bardziej neutralne?


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@glifmistrz01)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam pytanie z boku, bo trochę nie wiem czy to tu pasuje - czy są jakieś kamienie które mogą wspierać tę pracę z sercem przy takiej oziębłości? Pytam bo słyszałem o różowym kwarcu, ale nie wiem czy to coś realnego czy tylko marketingowy mit.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Glifmistrz01 różowy kwarc to nie mit, choć mocno zależy od tego jak do tego podchodzisz. Używałem go przy pracy z anahatą i miałem wrażenie że coś robi, ale szczerze nie wiem czy to kamień czy to że trzymanie czegoś w dłoni samo w sobie skupia uwagę. Mam pytanie do ciebie - czy chodzi ci o coś do medytacji, do noszenia, czy po prostu do postawienia gdzieś?


Odpowiedz
(@glifmistrz01)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 158

@Tytus00 właściwie nie wiem jeszcze 🙂 bardziej chciałem zrozumieć czy to w ogóle ma sens w tym kontekście. Bo jeśli Mistika mówi o emocjonalnym odrętweniu, to zastanawiałem się czy kamień może być takim... no, czymś fizycznym do trzymania podczas tej pracy. Ale nie chcę proponować czegoś co jest kompletną bzdurą.


Odpowiedz
Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, to że Glifmistrz pyta o kamienie jest dla mnie zaskakująco trafne bo ja mam w domu różowy kwarc od dawna i nigdy specjalnie z nim nic nie robiłam. Leży. Może tu jest jakiś sygnał 🙂 Ale czy to naprawdę może pomóc przy tej konkretnej sprawie czy to zbyt ogólna odpowiedź na zbyt konkretny problem?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

o, właśnie! Ja też mam różowy kwarc i zastanawiałam się to samo. Słyszałam że trzeba go najpierw 'oczyścić', ale nie wiem czy to mit czy ważny krok. Czy jak go tylko położę przy sobie podczas medytacji to cokolwiek się dzieje, czy musi być jakaś intencja? Przepraszam za tyle pytań naraz!


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Agatka oczyszczanie kamieni to temat na osobny wątek, naprawdę. Tyle szkół, tyle metod. Ale wracając do sedna - mam wrażenie że rozmowa trochę przeskakuje w stronę akcesoriów, a pierwotne pytanie Mistiki było o samą oziębłość emocjonalną. Kamień może być dodatkiem, ale nie zastąpi samej pracy. To co Sylweria mówiła o ruchu i ziemi wydaje mi się ważniejsze na tym etapie.


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Laurencja dziękuję że do tego wracasz. Chciałam coś dopowiedzieć bo trochę niekompletnie to opisałam. Chodzi mi o to że ruch nie był u mnie 'zamiast' pracy z sercem - był wcześniej. Musiałam najpierw poczuć nogi, ziemię, żeby w ogóle dotrzeć do miejsca gdzie praca z czakrą serca stała się możliwa. Bez tego lądowałam w tej samej pustce.


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Sylweria62 ale jak to sprawdziłaś, że już jesteś gotowa żeby iść wyżej? Czy był jakiś sygnał, coś co powiedziało ci 'ok, teraz serce'? Czy to było bardziej intuicyjne?


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Jasminka szczerze? Trochę intuicja, trochę przypadek. Pewnego razu podczas spaceru poczułam coś w klatce piersiowej - taki ucisk który nie był fizyczny. Przez chwilę chciałam to odpędzić jak zwykle, ale nie odpędziłam. I to był chyba ten moment. Ale nie wiem czy dałoby się to zaplanować.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

To co Sylweria opisuje - ten moment kiedy nie odpędziła - brzmi jak bardzo ważna rzecz. Przy tej konkretnej formie oziębłości emocjonalnej, którą Mistika opisała na początku, mechanizm odpędzania może być tak automatyczny że człowiek nawet nie wie kiedy to robi. Więc paradoksalnie - czy samo 'nieodpędzanie' to już jest jakaś forma pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@baltazar58)
Połączone: 1 rok temu

Hm, to jest ciekawy punkt Zdzislawa, ale trochę abstrakcyjny dla mnie. Jak mam czegoś 'nie odpędzać' jeśli właśnie nie czuję nic? Bo tu chodzi chyba o to że Mistika nie ma czego odpędzać - jest pustka. Czy dobrze rozumiem ten problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Baltazar58 właśnie. I to jest fundamentalna różnica między tłumieniem a odrętwieniem. Przy tłumieniu jest co odpędzać. Przy odrętweniu mechanizm już dawno zadziałał i zamknął drzwi. Stąd ta szklana szyba o której Mistika pisała na początku. To są dwa różne stany wymagające innego podejścia, i trochę mnie zastanawia czy w tej rozmowie nie mieszamy ich przez cały czas.


Odpowiedz
Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Terenia, to jest coś co mnie uderza. Nie wiem do końca które to jest u mnie. Czuję tę szybę, ale nie wiem co jest za nią - czy jest coś za nią w ogóle. Może dlatego praca z wizualizacją idzie mi tak opornie, bo nie wiem do czego dotrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Mistiki, bo wróciła myśl o snach. Powiedziałaś wcześniej że rzadziej je pamiętasz. Czy to jest nowe - od kiedy zaczęła się ta oziębłość - czy zawsze tak było? Pytam bo jeśli to jest zmiana, to może być ważna wskazówka co do głębokości blokady.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Znachorz o, to dobre pytanie i nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Chyba... nowe? Wcześniej pamiętałam sny dość często. Teraz rzadko, a jak już to bardzo urywkowe. To może coś znaczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

dla mnie to znaczy że coś zmieniło się w jakimś konkretnym momencie. Czy potrafisz go umiejscowić? Nie musisz pisać publicznie co to było, ale zastanów się - czy jest jakaś granica 'przedtem i potem' w twoim życiu? To może pomóc ustalić z czym ta blokada jest związana, a nie tylko gdzie siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i myślę sobie - czy to nie jest tkaże ważne kiedy czakra się zamknęła? Chciałam zapytać, bo gdzieś czytałam że numerologia daty urodzenia i dat ważnych wydarzeń może wskazywać na podatność pewnych czakr. To powiązane czy to inny temat kompletnie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Heksanka właśnie o to mi chodziło kiedy wspominałam horoskop! To nie musi być numerologia, ale jakiś system który pozwala spojrzeć z zewnątrz. Bo jak się jest w środku tej oziębłości, to ciężko jest zobaczyć skąd ona pochodzi. Ja w swoim czasie przez horoskop zobaczyłam wzorce których sama z siebie bym nie zobaczyła.


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Rozalinka i Heksanka - to są pomocne perspektywy, ale czuję potrzebę zaznaczenia jednej rzeczy. Daty i numerologia mogą wskazywać predyspozycje, ale sama oziębłość emocjonalna to jest stan który wymaga pracy tu i teraz, nie tylko diagnozy. Niebezpieczne jest według mnie przekierowanie całej uwagi na 'dlaczego' kosztem 'co z tym teraz'.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Terenia62 to mnie trochę zatrzymało. Czy według ciebie rozumienie przyczyny może przeszkadzać w pracy? Zawsze myślałam że im więcej wiem o swoim problemie tym łatwiej z nim pracować. Czy to nie jest tak?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Agatka nie powiedziałam że przeszkadza. Powiedziałam że skupienie wyłącznie na diagnozie kosztem praktyki może utknąć. To różnica. Można wiedzieć skąd pochodzi blokada i nadal z nią nie pracować - bo diagnoza sama w sobie jest bezpieczna, nie boli, nie ryzykuje. A praca już tak.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Terenia62 okej, rozumiem teraz tę różnicę. Ale chcę się upewnić - mówisz że diagnoza jest bezpieczna bo nie boli. Czy to znaczy że sama praca z czakrą serca może boleć? Pytam serio, bo trochę się tego boję.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę w ten wątek bo od jakiegoś czasu go czytam i mam pewne przemyślenie. Ta rozmowa o tłumieniu kontra odrętwienie przypomina mi coś z pracy z czakrami - jest różnica między czakrą zablokowaną a czakrą zamkniętą. Zablokowana to jest jak korek w rurze - energia próbuje przepłynąć, ale nie może. Zamknięta to jakby rura była zawinięta. Mistika, to co opisujesz - ta szklana szyba - brzmi bardziej jak zamknięta. Czy to w ogóle coś mówi ci intuicyjnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Tytus00 to rozróżnienie jakoś do mnie trafia. 'Zawinięta' - tak to czuję. Nie ma oporu, jest po prostu... brak. Ale mam pytanie: jeśli tak jest, to czy inaczej się z tym pracuje? Bo mam wrażenie że wskazówki które dostaję tu są dobre, ale może nie do końca do mojego przypadku.


Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Tytus00 to ciekawe rozróżnienie i mam z nim pewien problem. Skąd można wiedzieć czy to zamknięta czy zablokowana, nie chodząc do kogoś kto to zbada energetycznie? Pytam bo Mistika jest samodzielnie w tej pracy i chcę wiedzieć czy to jest rozróżnienie które można zrobić samemu.


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Zdzislawa dobre pytanie i szczera odpowiedź: nie zawsze można to samemu jednoznacznie ustalić. Ale jest pewna różnica w odczuciach. Blokada często daje napięcie fizyczne - ucisk, ból pleców między łopatkami, ściskanie w gardle. Zamknięcie daje właśnie to co Mistika opisuje - ciszę, brak. Nie jest to diagnoza stuprocentowa, ale jako pierwsze przybliżenie może działać.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@baltazar58)
Połączone: 1 rok temu

Hej, słucham tego i mam bardzo podstawowe pytanie. Czy ta czakra serca może się zamknąć sama, bez żadnego konkretnego powodu? Bo Mistika pytała o granicę 'przedtem i potem', ale co jeśli nie ma jednego momentu? Co jeśli to się działo powoli przez lata?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Baltazar58 jak najbardziej może. I często właśnie tak to działa - nie jedno duże wydarzenie, ale wiele małych momentów kiedy czucie się nie opłacało albo było zbyt bolesne. Jak woda drążąca skałę, tylko w drugą stronę. I to jest akurat trudniejsze do pracy, bo nie ma jednego punktu do którego można wrócić.


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Terenia62 a czy to nie znaczy że jeśli nie ma jednego punktu, to praca musi być dłuższa? I że może właśnie dlatego Mistika ma trudność z wizualizacją - bo nie ma do czego się 'odnieść' w przeszłości?


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Obserwuję tę dyskusję i chcę się odnieść do wątku o tym czy jest jakaś granica 'przedtem i potem'. U mnie był jeden wyraźny moment, ale przez długi czas nie łączyłam go z zamknięciem sercowym. Dopiero kiedy spojrzałam wstecz z pewnej perspektywy, zobaczyłam że to tam coś się przesunęło. Więc Mistika - nawet jeśli teraz nie widzisz tej granicy, to nie znaczy że jej nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co piszesz Sylweria jakoś mnie zatrzymuje. Nie pamiętam jednego momentu, ale jest w moim życiu kilka lat które pamiętam jako wyraźnie różne od siebie. Może tam gdzieś jest ta granica. Ale trochę się boję wchodzić w to samodzielnie - czy praca z czakrami w ogóle wymaga rozumienia tego historycznie, czy można pracować bez tego?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Mistika, odpowiem na to pytanie pytaniem - czy kiedy nie rozumiesz dlaczego coś czujesz, łatwiej ci to puścić czy trudniej? Bo dla niektórych rozumienie jest warunkiem wstępnym do pracy. Dla innych jest przekierowaniem uwagi od samego czucia.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chcę tu wejść z innej strony. Dyskusja zeszła na psychologię i to jest dobre, ale wróćmy na chwilę do praktyki energetycznej. Przy zamkniętej czakrze serca jedną z prostszych metod wejścia jest praca przez ciało, nie przez umysł. Nie wizualizacja, nie analiza - tylko dłonie na klatce piersiowej i uważne słuchanie oddechu. Bez oczekiwania na cokolwiek. Mistika, czy w ogóle próbowałaś czegoś tak minimalistycznego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Laurencja to brzmi prosto ale właśnie przez to jakoś mnie przeraża. Że może nic się nie stanie i będzie jeszcze większa pustka. Czy to nie może tak działać?


Odpowiedz
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Agatka i to jest ważne co piszesz - ten strach przed pustką jest czymś. To nie jest nic. Skoro jest strach, to jest emocja. Pytanie do ciebie - czy ten strach przed brakiem uczucia sam w sobie coś ci mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

Wróce do wątku o dacie bo nie powiedziałam do końca. Nie chodzi mi o to żeby zamknąć temat diagnoza albo praca. Chodzi o to że jeśli np. ktoś ur odzony z mocnym Saturnem w czwartym domu to może mieć strukturalne trudności z czakrą serca i to mi sie łaczy z tym co Terenia mówiła o wieloletnim procesie. Czy to nie jest taki sam pogląd tylko z innej strony?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 485

@Heksanka zależy jak 'mocny Saturn'. Saturn w czwartym domu może dawać trudności emocjonalne związane z domem i rodziną, ale to nie jest wyrok. Bardziej bym patrzyła na aspekty do Wenus i do Księżyca oraz na pozycję władcy czwartego domu. Sam Saturn w czwartym to za mało żeby mówić o predyspozycji do oziębłości emocjonalnej.


Odpowiedz
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Saturnina dziekuję za sprostowanie. To czego szukam to może nie predyspozycja ale jakaś wskazówka kiedy i dlaczego. Czy kosmogram może w ogóle pomóc zrozumieć blokadę czakry?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 485

@Heksanka może pomóc zobaczyć pewne wzorce i okresy - na przykład tranzyty ciężkich planet przez czwarty dom albo przez Wenus. Ale to jest sposób do rozumienia kontekstu, nie do samej pracy energetycznej. To są różne warstwy tego samego człowieka.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do Agatki i tego strachu przed pustką. Mnie się wydaje że to co opisuje Agatka to jest kluczowe nie tylko dla niej. Mistika też pisała że nie wie co jest za tą szybą. Może strach przed tym że nie ma nic jest częścią tego co utrzymuje zamknięcie? Jakby psychika chroniła przez sprawdzeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Tytus00 to jest uderzające. Bo właśnie tak to czuję kiedy próbuję medytować - zatrzymuję się zanim dojdę do jakiegokolwiek odczucia. Może faktycznie jest jakiś strach pod spodem, tylko taki cichy że go nie rozpoznaję jako strach. Nie wiem czy to w ogóle ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli to co Tytus pisze o tym cichym strachu - może właśnie to jest ta warstwa pod spodem? Bo jak próbuję sobie wyobrazić że to puszczam, że naprawdę coś poczuję... jest coś jak 'nie, nie teraz'. Nie wiem jak to nazwać. Czy to brzmi sensownie dla kogoś kto to przerabiał?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Brzmi bardzo sensownie. I właściwie odpowiedziałaś na swoje własne pytanie z poprzedniego posta - masz dostęp do tego 'nie teraz'. To jest odczucie. Małe, ale jest. Pytanie które mam: czy to 'nie teraz' pojawia się zawsze w tym samym miejscu w ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Też to mam! To 'nie teraz' - dokładnie tak to u mnie wygląda. Jak próbuję medytować na serce to jest taki wewnętrzny hamulec. Nie ból, nie strach, tylko właśnie to. Cieszę się że Mistika to nazwała, bo ja nie umiałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Agatka i to jest ważne że to nazywasz. Bo ten hamulec - jak go lokalizujesz? Gdzie siedzi? Bo Znachorz pyta Mistikę o ciało i mnie też to ciekawi, bo u mnie ten rodzaj oporu siedział zawsze wysoko, w gardle, nie w sercu.


Odpowiedz
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Tytus00 i to jest dobra obserwacja diagnostyczna. Opór w gardle przy pracy z sercem to klasyczna kompensacja - czakra gardła przejmuje rolę 'strażnika' gdy sercowa jest zamknięta. Jakby jeden ośrodek pilnował drugiego. Mistika - gdzie ty to czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się nad tym co Laurencja pyta. Chyba... w klatce piersiowej, ale nie centralnie. Bardziej z boku, po lewej. Albo może to tylko wyobraźnia bo wiem gdzie serce fizycznie jest. Nie wiem czy to co czuję jest prawdziwe czy sobie wmawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

To rozróżnienie na 'prawdziwe czy wmawiam' jest trochę pułapką. Jeśli to czujesz, to czujesz. Ciało nie kłamie w tym sensie. Inną kwestią jest interpretacja, ale samo odczucie - jeśli jest, to jest. Co cię sprawia że nie ufasz temu co czujesz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Terenia62 ale czy nie jest tak że osoby z zamkniętą czakrą serca właśnie mają trudność z odróżnieniem prawdziwego czucia od intelektualnego konstruowania? Że może właśnie to jest objaw tego o czym rozmawiamy?


Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Jasminka to ciekawe co mówisz, ale trochę zamyka krąg. Jeśli każda wątpliwość jest objawem zamknięcia, to jak w ogóle można ufać własnym odczuciom w tej pracy? Jakie kryterium miałoby być?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Zdzislawa właśnie o to mi chodziło z tą pułapką. Myślę że kryterium jest prostsze niż nam się wydaje - nie 'czy to prawdziwe', ale 'czy to powtarzalne'. Jeśli w tym samym miejscu pojawia się to samo odczucie za każdym razem gdy próbujesz wejść w serce, to to jest coś. Nieważne jak to nazwiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@baltazar58)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego i mam pytanie może z innej strony. Mistika wspomniała wcześniej o kilku latach które pamięta jako wyraźnie różne. Czy praca z czakrą serca wymaga żeby do tego wrócić? Czy można pracować 'tu i teraz' bez grzebania w przeszłości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Baltazar58 z mojego doświadczenia - można zacząć od teraz, ale przeszłość i tak wychodzi. Nie trzeba jej szukać na siłę, ale jak zaczniesz naprawdę pracować to ona sama się pojawia. Przynajmniej u mnie tak było. Nie wiem czy to reguła.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: