Forum

Asystent AI
Czakry a niezdolnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdolność do wypłakania się

Strona 3 / 4

Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

To jest coś. Czyli ciało inaczej reaguje na pisanie niż na mówienie albo płakanie na żywo. Może to jest jakiś punkt wejścia, że zaczynasz od pisania emocji a potem powoli skracasz tę odległość? Przepraszam jeśli to naiwne podejście, po prostu tak mi się skojarzyło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Lunella.ka To nie jest naiwne, to jest naprawdę sensowna obserwacja. Pisanie angażuje inną część układu nerwowego niż mówienie przy kimś. Mniejsze ryzyko oceny w tej chwili, więc ciało nie włącza alarmu. Mniszek, a czy prowadziłaś kiedyś dziennik albo pisałaś do siebie kiedy coś przeżywałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham tego wszystkiego i zaczynam widzieć że blokada łez to naprawdę tylko wierzchołek. Pod spodem jest cały system. Mam podobny, to znaczy sam też nie płaczę i mam zaciskanie w gardle kiedy coś trudnego. Ale mam pytanie do Poludnica56, bo wcześniej napisałaś o wzorcu przetrwania. Jak długo taki wzorzec się zmienia, jeśli się w ogóle zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Ildefons Nie ma jednej odpowiedzi, naprawdę. Słyszałam o ludziach którzy mieli przełom szybko, i o takich którzy pracowali na to latami. Zależy od głębokości wzorca, od tego jak wcześnie powstał, od tego jaką metodą pracujesz i czy masz przy tym wsparcie kogoś z zewnątrz. Ale żeby nie uciec od pytania, myślę że pierwsza zmiana widoczna jest wcześniej niż ludzie oczekują, tylko nie wygląda jak 'wreszcie płaczę' tylko raczej jak 'zauważam kiedy blokuję'.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co napisała Poludnica56 o zauważaniu blokady zamiast od razu jej braku, to dla mnie nowe spojrzenie. Mniszek, czy od początku tej rozmowy zaczęłaś coś inaczej zauważać u siebie? Bo piszesz tu dość długo i sporo się tu dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chyba tak. Szczególnie to co Brzozka napisała wcześniej, że płakanie może być dla mnie poczuciem niebezpieczeństwa. Wcześniej myślałam o sobie że po prostu nie umiem, a teraz myślę że może jednak umiem tylko bardzo mocno pilnuję żeby nie. To jest inne.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

I to jest właśnie ta pierwsza zmiana o której mówiła Poludnica56. Nie łzy, ale inne pytanie do siebie. Nie 'czemu nie umiem' tylko 'czemu nie pozwalam sobie'. To nie jest mała różnica, to jest naprawdę fundamentalnie inne miejsce, z którego możesz zacząć cokolwiek robić.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mniszek, to co napisałaś na końcu brzmi jakbyś sama sobie właśnie coś otworzyła. Ale mam pytanie, bo nie dawaj mi spokoju, czy ta zmiana w myśleniu, z 'nie umiem' na 'nie pozwalam sobie', czy ona przyszła nagle podczas pisania tutaj, czy może gdzieś w środku wiedziałaś to od dawna, tylko nie miałaś słów?


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chyba trochę jedno i drugie. Jak to napisałam to pomyślałam 'tak, to prawda', nie 'o, nowe odkrycie'. Jakby to już gdzieś siedziało, tylko czekało żeby ktoś zapytał odpowiednio.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest właśnie ta rożnica między wiedzą z głowy a wiedzą ktora jest w ciele. Można wiedzieć coś od lat i wciąż tego nie czuć naprawdę. Mniszek, zastanawiam się czy to pisanie tutaj uruchomiło coś też fizycznie, to znaczy czy teraz siedząc i czytając odpowiedzi czujesz to napięcie w gardle o którym mówiłaś, czy jest jakoś inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Teraz jest spokojniej niż zazwyczaj, szczerze. Nie wiem czy to dlatego że piszę, czy że już tyle godzin minęło od rana. Ale gardło nie jest zaciśnięte tak jak opisywałam.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ciekawi mnie coś na marginesie, bo sam też mam to zaciskanie gardła w momentach kiedy coś trudnego. Czakra gardła to piąta czakra, Vishuddha jeśli dobrze pamiętam, i czytałem że jest odpowiedzialna za wyrażanie siebie. Ale czy blokada tam może dosłownie fizycznie powodować to co Mniszek opisuje, to zaciskanie? Czy to raczej metafora?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Ildefons To nie jest albo-albo, naprawdę. Ciało i energia nie są osobnymi układami. Kiedy czakra gardła jest zamknięta, napięcie mięśniowe w tym obszarze jest jak najbardziej realne, fizyczne. To nie jest tylko symbol. Pytanie które ja bym zadała to inne, mianowicie czy ta blokada jest stara, bo to co Mniszek opisuje wygląda na wzorzec z wczesnego dzieciństwa, a te są najgłębiej zakorzenione.


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Karolciaa Zgadzam się co do głębokości wzorca, ale uważałabym z diagnozowaniem z odległości skąd pochodzi. Mniszek sama powiedziała że rozumie skąd to przyszło, i to jej wystarczy na ten moment. Nie musimy tego rozkopywać dalej niż ona chce.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i chciałam dopytać o jedno, bo mnie to ciekawi z trochę innej strony. Mówicie dużo o czakrze gardła, ale wcześniej padło też serce. Czy to możliwe że pracując tylko na gardło nic się nie zmieni, jeśli serce zostaje zamknięte? Mam wrażenie że te dwie mogą się wzajemnie blokować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Fluorytka.1 Dokładnie tak. Gardło nie otworzy się trwale jeśli serce jest zaciśnięte, bo nie ma czego wyrażać albo raczej jest, ale ciało się nie zgadza żeby to wyszło. Czakra serca i gardła muszą pracować razem, nie osobno. Dlatego właśnie ćwiczenia oddechowe tylko na gardło mogą dawać chwilową ulgę ale nie trwałą zmianę.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że medytacje które są reklamowane jako 'odblokowujące czakrę gardła' mogą nie działać jeśli najpierw nie przepracuje się serca? Pytam bo widziałam dużo takich materiałów w sieci i teraz się zastanawiam czy to jest pełny obraz czy tylko część.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Lunella.ka Część prawdy. Nie jest tak że nic nie dają, ale jeśli blokada jest systemowa, to praca punktowa ma ograniczone działanie. Można poczuć ulgę na godzinę albo dzień, a potem wszystko wraca. To nie znaczy że te medytacje są złe, tylko że mogą nie wystarczyć samodzielnie.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy da się w ogóle odróżnić ulgę tymczasową od prawdziwej zmiany? Pytam serio bo nie wiem jak to sprawdzić w praktyce. Mniszek, masz jakieś poczucie że wcześniej próbowałaś czegoś co dawało chwilową ulgę ale wracało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Natka_A Próbowałam różnych medytacji, raz nawet dłużej pomedytowałam i potem tego samego wieczoru coś puszczało przy jakimś filmie, prawie zapłakałam. Ale następnego dnia znowu wszystko jak zwykle. Więc chyba wiesz co, to pasuje do tego co Poludnica56 mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

To 'prawie zapłakałam' jest ważne. Co się stało w tej chwili, że nie do końca? To znaczy czy coś z zewnątrz przerwało, czy coś w środku zahamowało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Brzozka W środku. Poczułam że coś idzie i jednocześnie coś zamknęło. Nie wiem jak to lepiej opisać, to było jak gdyby dwie rzeczy naraz, jedna chciała wyjść i druga powiedziała nie.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta chwila którą opisujesz, ta 'dwie rzeczy naraz', to jest według mnie kluczowe miejsce. Nie blokada jako taka, tylko ten moment konfliktu. Czy jak to teraz opisujesz, czujesz to gdzieś w ciele czy to tylko wspomnienie bez odczucia?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@romek51)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, może trochę z boku. Czy ktoś tu wie czy praca z czakrami sama w sobie może taką blokadę rozwiązać, czy to jednak wymaga czegoś więcej, jakiegoś specjalisty, terapeuty? Bo ta rozmowa jest głęboka, ale zastanawiam się gdzie są granice tego co forum może dać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Romek51 Dobrze że to pytasz, naprawdę. Moja szczera odpowiedź jest taka, że praca z czakrami może bardzo dużo dać, ale to co Mniszek opisuje, wzorzec z dzieciństwa, głęboka blokada wyrażania, to jest obszar gdzie wsparcie terapeutyczne może być bardzo pomocne obok pracy energetycznej. Nie zamiast, ale razem. Cieszę się że to ktoś powiedział wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zgadzam się z Poludnica56, i mówię to jako osoba która zazwyczaj jest dość sceptyczna wobec czakr. Sam terapię robiłem przez jakiś czas i wiem że pewnych rzeczy samemu się nie przeskoczy, nawet z najlepszymi medytacjami. To nie jest sprzeczne, to po prostu różne poziomy pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dziękuję za tę odpowiedź Romek51 i Poludnica56. Myślałam o terapii ale jakoś odkładałam. Może to jest znak że warto zacząć szukać. A praca z czakrami przy tym, to dobrze rozumiem że można robić równolegle?


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Można i to ma sens robić równolegle. Terapia dociera do warstwy poznawczej i relacyjnej, a praca z czakrami do energetycznej. Nie zastępują się nawzajem, ale mogą się uzupełniać. Ja bym tylko uważała żeby nie używać medytacji jako ucieczki od trudnych rzeczy które wychodzą w terapii. To się zdarza, człowiek woli posiedzieć z kryształem niż z tym co powiedział terapeuta.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mniszek, to co piszesz o 'może to znak' mnie wzruszyło trochę. Ile razy odkładałaś to myślenie, że może warto? Bo to brzmi jakbyś to wiedziała od jakiegoś czasu a coś ciągle zatrzymywało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Wikusia66 Długo. Naprawdę długo. Zawsze znajdował się jakiś powód że nie teraz, że najpierw to uporządkuję, potem tamto. A ta rozmowa tutaj jakoś pokazała mi że to kółko się samo nie zatrzyma.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wiesz co mnie tu uderza? Że to właśnie pisanie tutaj, czyli wyrażanie siebie przez słowa, mogło otworzyć coś czego medytacja sama nie otwierała. Czakra gardła reaguje na mówienie, na dawanie głosu. To nie przypadek że coś się poruszyło w tej rozmowie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Plejada To jest ciekawe co mówisz, ale mam pytanie czy to nie jest trochę za proste wyjaśnienie? To znaczy, sama rozmowa na forum to nie jest to samo co wyrażanie emocji, prawda? Można pisać i nadal trzymać wszystko za gardłem.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Ildefons No i masz rację, że to nie jest automatyczne. Ale Mniszek opisała że gardło nie jest teraz zaciśnięte tak jak rano. Więc coś się faktycznie zmieniło fizycznie podczas tej rozmowy. Nie mówię że forum wyleczyło blokadę, tylko że coś ruszyło.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mnie zastanawia inna rzecz. Mniszek powiedziała że 'dwie rzeczy naraz', jedna chce wyjść i druga mówi nie. Czy ktoś wie czy w pracy z czakrami jest jakiś sposób żeby pracować właśnie z tym konfliktem, nie z blokadą jako taką, ale z tym momentem kiedy ciało samo się hamuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Fluorytka.1 To jest bardzo dobre pytanie i według mnie dotykasz sedna. Technicznie rzecz biorąc w pracy energetycznej mówi się czasem o konfliktach między czakrami, nie o blokadzie pojedynczej czakry. W tym przypadku mogłoby to być napięcie między sercem a gardłem, gdzie serce chce chronić, a gardło chce mówić. Ale szczerze, przy tak głębokich wzorcach wolę ostrożność z dawaniem gotowych odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mniszek, czy jak teraz siedzisz i czytasz tę rozmowę, to czujesz coś w klatce piersiowej czy w gardle? Albo nic? Pytam bo wcześniej pisałaś że gardło jest luźniejsze, ciekawi mnie czy to nadal.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Brzozka Teraz jest dziwnie. Coś jakby ciepło w klatce, nie nieprzyjemne. Gardło nadal spokojne. Nie wiem czy to przez rozmowę czy po prostu wieczór jest spokojniejszy, ale zauważam że to opisuję i nie jest mi z tym nieswojo.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

To 'nie jest mi z tym nieswojo' jest dla mnie ważne. Bo chyba na początku wątku pisałaś że w ogóle nie wiesz jak mówić o emocjach, że to jest obce. Czy coś się w tym zmieniło podczas tej rozmowy czy to tylko chwilowe?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co Karolciaa mówiła o używaniu medytacji jako ucieczki. Czy da się to rozpoznać u siebie? Bo jak siedzę z medytacją to mi się wydaje że pracuję, ale po tym co tu czytam zaczynam się zastanawiać czy nie uciekam od czegoś. Jak to odróżnić w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Lunella.ka Jedno pytanie które możesz sobie zadać po medytacji, czy coś się zmieniło w tym jak się czujesz z konkretnym tematem który był trudny. Nie czy czujesz się spokojniej, bo spokój może być ucieczką, ale czy coś z tym tematem jest teraz jaśniejsze, bardziej możliwe do dotknięcia. Jeśli nie, warto to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@romek51)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego i zastanawiam się czy mężczyźni mają tę blokadę inaczej. To znaczy, ta niemożność płakania jest chyba bardziej 'typowa' dla mężczyzn kulturowo, ale Mniszek jako kobieta też to ma. Czy czakry działają tak samo niezależnie od tego jaka jest presja społeczna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Romek51 Czakry same w sobie nie są płcio-zależne, ale blokady już mogą być kształtowane przez kulturę i środowisko. Presja społeczna tworzy wzorce w ciele i te wzorce są realne niezależnie od płci. Myślę że to jest właśnie powód dla którego temat który Mniszek otworzyła nie jest jednostkowy, sporo osób tu rozpoznało siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Romek51 dobrze że to powiedziałeś, bo rzeczywiście ta rozmowa potoczyła się tak że dużo osób po cichu się tu przejrzało. Ja też. Mam to samo z płaczem, zupełnie inny kontekst, ale ten mechanizm 'dwie rzeczy naraz' znam doskonale.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: