Forum

Asystent AI
Czakry a mowa jąkan...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a mowa jąkania - czy jest to blokada energetyczna

Strona 4 / 5

Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo konkretna obserwacja. Jesli ona nie może mu powiedziec wprost 'martwie sie o ciebie i nie wiem jak cie nie ranic tym martwieniem', to jest klasyczna blokada czakry gardla. Nie jego, jej. I to jest coś co mozna przepracowac calkowicie niezaleznie od niego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Lobelka a jak sie w praktyce pracuje z taka blokada? Bo caly czas rozmawiamy o vishuddha ale nie wiem jak to wyglada konkretnie. Czy to jest medytacja, wizualizacja, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Goris, to zalezy od podejscia. Sa rozne szkoly. Jedni pracuja z oddechem i dzwiekiem, bo vishuddha reaguje na wibracje glosu. Inni z wizualizacja koloru, niebieskie swiatlo w gardzieli. Sa tez afirmacje mowione na glos, co ma sens bo aktywuje fizycznie to miejsce. Nie ma jednej metody.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Perun80 a te dzwieki to chodzi o mantry czy mozna po prostu spiewac? Bo czytalam gdzies ze spiewanie aktywuje czakre gardla i zastanawiam sie czy to nie jest przypadkiem dlateog ze ludzie co spiewaja w chorzach sa tacy otwarci.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Zaneta spiewanie zdecydowanie aktywuje vishuddhe, to nie jest przypadek. Ale wazny jest tez zamiar. Spiewanie dla przyjemnosci i spiewanie z intencja pracy z czakra to nie to samo, choc jedno i drugie ma wartosc.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Zaneta, to ciekawe co mowisz o chorach. Bo ja tez mialem kiedys kolege ktory spiewal w chorzę i byl niesamowicie bezposredni i otwarty w rozmowie. Zawsze myslalem ze to po prostu jego charakter, ale może jednak coś w tym jest z tym aktywowaniem gardla.


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

A czy syn może spiewac jako cwiczenie nawet jesli nie wie ze chodzi o czakre? Znaczy, czy to dziala bez swiadomosci tego?


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

to jest kluczowe pytanie. Energetycznie dzialanie dzwieku na vishuddhe nie wymaga swiadomosci intencji, tak samo jak spanie w poblizu kamienia laeczniczego dziala niezaleznie od wiedzy o nim. Ale swiadomosc wzmacnia efekt. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Taurus ale zaraz, to troche otwiera drzwi do roznych naduzyc. Jesli mozna pracowac energetycznie na kogos bez jego wiedzy i bez intencji, to gdzie sie zaczyna granica? Bo skoro dzwiek dziala niezaleznie od swiadomosci, to mozna to zinterpretowac rozmaicie.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Lurisk masz racje ze to jest sliska sciezka w interpretacji. Ale tu chyba roznica jest taka: dzwiek dziala na kogokolwiek kto jest w poblizu, bo to jest fizyka, wibracje powietrza. To nie to samo co celowa praca energetyczna skierowana na konkretna osobe bez jej zgody. Jedno jest natura, drugie jest intencja.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie dlatego Stokrotunia, jesli zaproponujesz synowi wspolne spiewanie, to bedzie coś naturalnego i nienachalnego. Nie musi wiedziec ze to terapia. Choc oczywiscie gdyby chcial i mogl, swiadomosc by pomogla.


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Tylko ze on ma juz swoje lata i jakbym zaproponowala wspolne spiewanie to by sie chyba spytal czy mi odbiło 🙂 Ale to daje mi do myslenia. Może jakis inny dzwiek? Muzyka, coś?


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

a on gra na czyms? Bo czytalam ze gra na instrumencie tez aktywuje te obszary zwiazane z wyrazaniem siebie, nie tylko spiew. I nie jest to az tak dziwne jak propozycja wspolnego spiewania haha


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zostawcie na chwile te praktyczne pomysly dla syna, bo chce wrocic do tego co Stokrotunia napisala kilka postow wyzej. Ze rzadko z nim rozmawia o jakaniu, bo sie boi ze go zrani. To jest właśnie ta jej blokada. I pytanie do niej jest takie: co by sie stalo wedlug niej, gdyby powiedziala mu wprost ze sie martwi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Lobelka chyba mysle ze by sie zamknal. Albo ze poczulby ze go oceniam. Ale jak to teraz pisze, to widze ze może to jest moje zalozenie a nie prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

To co teraz napisalas jest chyba wazniejsze niz cala reszta tej rozmowy. Ze rozrozniasz swoje zalozenie od prawdy. Bo właśnie na takich zalozeniach buduja sie blokady, nie na faktach.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie troche z boku, ale wydaje mi sie ze pasuje. Czy ta blokada gardla, ta trudnosc z powiedzeniem co sie naprawdę czuje, może byc dziedziczna? Bo u mnie w rodzinie tez nikt nie mowil wprost o emocjach i zastanawiam sie czy to jest wzorzec ktory idzie przez pokolenia energetycznie, nie tylko przez wychowanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Maurycy to jest temat ktory pojawia sie w kilku tradycjach. W podejsciu systemowym, i w pewnym sensie tez w energetycznym, mowi sie o wzorcach ktore przchodza przez linie rodzinne. Czy to jest energetyczne czy epigenetyczne czy po prostu nauczone, to juz zalezy od perspektywy. Ale ze istnieje, to jest dosc dobrze opisane.


Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Maurycy ja bym dodala ze niezaleznie od tego czy to nazwiemy dziedziczeniem energetycznym czy wzorcem rodzinnym, rozpoznanie tego jest juz bardzo duzo. Bo coś co jest nazwane, mozna przepracowac.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogole rozpoznac czy blokada vishuddhy jest swoja czy przejeta? Bo jesli rodzic mial te sama trudnosc z mowieniem, to skad wiadomo ze to nie jest po prostu moja wersja tego samego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Goris nie wiem czy to zawsze mozna rozroznic. I nie jestem pewien czy to rozroznienie jest konieczne do pracy. Jesli blokada istnieje, to istnieje, niezaleznie od tego skad pochodzi. Praca z nia jest taka sama.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Taurus, ale to może miec znaczenie dla podejscia. Jesli blokada jest czyjas przejeta, to czlowiek może miec mniejsze poczucie sprawczosci wobec niej, bo gdzies czuje ze to nie jest do konca jego. Przynajmniej takie bylo moje doswiadczenie z podobnym tematem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Lurisk a jednoczesnie swiadomosc ze to jest przejete może davac ulge. Bo zamiast 'co ze mna nie tak' mozna powiedziec 'to nie jest moje, moge to oddac'. I to tez jest forma pracy z czakra, uwolnienie przez rozpoznanie zrodla.


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

To co Jarylo napisal troche mnie uderzylo. Bo moja mama tez nie rozmawiala o uczuciach. I teraz mysle ze może czesc tego co nosze wokol syna jest jej lekiemu podobne. Nie wiem co z tym zrobic, ale coś poczulam jak to czytalam.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

I to właśnie jest czakrowa robota, nie ksiazka, nie cwiczenie, tylko moment kiedy coś w sobie czujesz i rozpoznajesz. Od tego sie zaczyna przepracowywanie, a nie od mantry czy wizualizacji.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Stokrotunia napisala o mamie mnie zatrzymalo. Bo ja tez nagle mysle o swoim ojcu, ktory nigdy nic nie mowil wprost. I teraz sie zastanawiam czy moja trudnosc z powiedzeniem co chce, co czuje, czy to jest w ogole moje. Goris pytal wczesniej jak to rozpoznac. Ja tez nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Stokrotunia, ten moment ktory opisalas, ze 'coś poczulam jak to czytalam', to nie jest mala rzecz. Czakry nie pracuja na poziomie intelektualnym. Pracuja dokladnie przez takie momenty. I nie musisz teraz wiedziec co z tym zrobic. Wystarczy ze to zauważyłaś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Lobelka a czy to może byc za krotkie? Znaczy, jedno przeblysk w sobie i coś juz sie zmienia? Bo mam wrazenie ze to bylo za proste.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

a czemu coś prostego nie mialaby byc prawdziwe? Skomplikowane rytualy i wielogodzinne medytacje tez sa droga, ale nie jedyna. Czasem przepracowanie polega na jednym zdaniu które dotykasz w sobie i mówisz: tak, to jest prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Ja wracam do pytania o dziedziczenie, bo Perun i Sugilitka powiedzieli coś ciekawego, ale zostalo to troche urwane. Jesli rozpoznalem ze blokada jest przejeta, to co sie z tym robi praktycznie? Jak sie to oddaje? Bo Jarylo napisal 'mozna to oddac' ale jak?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Goris w tradycjach slavianskich bylo coś co mozna opisac jako akt slowny, wypowiedzenie z intencja. Nie zaklecie, ale coś w rodzaju: to nalezy do przodkow, ja to zwracam. I to jest akt energetyczny, ale tez psychologiczny. Nie wiem czy to dziala dla kazdego tak samo, ale jako forma zamkniecia jest uzasadniona.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Perun80 to brzmi dobrze w teorii, ale mam pytanie: co jesli czlowiek intelektualnie mowi 'oddaje to' a cialem tego nie czuje? Bo u mnie tak bylo wielokrotnie. Slowa byly, a blokada zostawala.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Lurisk i to jest właśnie granica samej pracy slownej. Vishuddha jest czakra mowy, ale mowa dziala tylko jesli ma oparcie w ciele, w odczuciu. Jesli tego nie ma, to jest pusto wypowiedziane slowo. Może dlatego tak wiele osob robi to wielokrotnie bez efektu.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Slucham tej rozmowy i mysle ze wracacie ciagle do tego samego pytania: co najpierw, cialo czy intencja. I chyba nie ma jednej odpowiedzi, bo u roznych ludzi brama jest inna. Jednym otwiera slowem, innym oddechem, innym ruchem.


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

A mozna zapytac o coś bardziej praktycznego? Jesli chce zaczac pracowac z ta czakra sama, bo nie chodze do zadnego terapeuty ani healera, to od czego w ogole zaczac? Bo czytam te posty i mam mieszane uczucia: z jednej strony coś sie we mnie ruszy, z drugiej nie wiem co z tym zrobic.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym zaczela od prostego cwiczenia z oddechem na gardlo. Nie mantry, nie wizualizacja, tylko swiadomy oddech w okolic szyi i pytanie skierowane do siebie: czego nie mowie? I czekasz. Bez wymuszania odpowiedzi. U mnie to wiecej dalo niz miesiac mantr.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Iga60 i wystarczy tak po prostu siedziec i czekac? Bo mam wrazenie ze zawsze jak probuje coś takiego to zaczyna mi wchodzic mysl ze robie to zle albo za krotko. Jak sie to wylaczyc?


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Zaneta ta mysl ze robisz zle to tez jest material. Nie wyłączaj jej, zapytaj skad pochodzi. Często blokada gardla objawia sie właśnie jako glos wewnetrzny mowiacy ze robisz zle, za malo, niewystarczajaco. To nie jest poza cwiczeniem, to jest samo cwiczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie i tu sie pojawia kwestia jąkania z oryginalnego watku, bo Stokrotunia pisala o synu. Jąkanie może byc przeciez tez formą tego samego: mam coś do powiedzenia, ale coś mnie blokuje zanim slowo wyjdzie. Czy wy myslicie ze jąkanie i ta cisza emocjonalna, o ktorej rozmawiamy, maja wspolny korzen energetycznie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Sugilitka51 mnie sie wydaje ze tak, ale nie zawsze. Jąkanie może miec zrodlo neurologiczne, oddechowe, lekowe. I czakrowo moglibysmy powiedziec ze wszystkie te poziomy i tak dotykaja vishuddhy, bo ona obejmuje cale wyrazanie, nie tylko emocje. Ale to nie znaczy ze kazde jąkanie to blokada energetyczna w sensie pracy do przepracowania.


Odpowiedz
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Jarylo a jak to rozroznic? Bo syn chodzil do logopedy, robil cwiczenia, to pomagalo troche, ale nie zupelnie. I właśnie dlatego szukam czegoś więcej. Nie żeby zastąpić logopede, tylko żeby może uzupelnic.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wchodze tu z boku, bo sledze ten watek od jakiegos czasu. Stokrotunia, to uzupelnianie o ktorym mowisz ma sens, ale warto zapytac siebie: czy syn wie ze szukasz dla niego czegos uzupelniajacego? Bo jesli nie, to może sie powtorzyc ten wzorzec, o ktorym rozmawialiscie, ze chcesz mu pomoc ale on o tym nie wie i nie ma wyboru.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Cohen to jest celna uwaga i troche mnie uderza. Nie, nie wie. Mysle ze powinnnam z nim porozmawiac, ale wraca ten sam strach o ktorym pisalam. Ze sie zamknie.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale widzisz ze to sie powtarza? Wahadlo ciagnie sie wstecz. Stokrotunia, i tu jest punkt w ktorym praca z wlasna chakra gardla może najbardziej pomoc. Nie synowi. Tobie. Zeby te rozmowe w ogole zaczac moc powiedziec.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chce dopytac bo nie rozumiem jednej rzeczy. Lobelka mówi ze Stokrotunia ma pracowac na swoja czakra, zeby pomoc sobie w rozmowie z synem. Ale czy praca z wlasna vishuddha może jakos wplynac na syna? Czy to dziala tylko w jedna strone, do wewnatrz, czy tez na relacje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Maurycy to dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Nie powiedziałabym ze praca z wlasna czakra 'dziala na syna' w sensie bezposrednim. Ale zmiana w tobie zmienia relacje. A relacja to tez pole energetyczne. Więc posrednio, przez to ze Stokrotunia bedzie mogla powiedziec to co do tej pory milczala, syn dostanie coś innego niz dotychczas. Czy to wplywa na jego vishuddhe? Nie wiem. Ale wplywa na kontakt.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Lobelka ale to co mowisz to jest raczej zwykla psychologia niz energetyka, nie? Ze zmiana w rodzicu wplywa na dziecko przez komunikacje, to wiemy bez czakr. Mnie bardziej interesuje czy jest coś specyficznie energetycznego w tej wspolnej blokadzie. Bo jesli jąkanie syna i milczenie matki maja wspolne zrodlo, to czy mozna to przepracowac razem czy jednak osobno?


Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Taurus a to nie jest tak, ze często to jest i to, i to? Znaczy mechanizm jest psychologiczny, ale przenosi sie tez energetycznie. Przynajmniej tak o tym myslę. Pytam dlatego że sama zastanawiam sie nad podobna sprawa u siebie, nie z dzieckiem, ale z mama. I nie wiem jak to rozdzielic.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To wspolne zrodlo o ktorym Taurus pisze to wedlug mnie klucz do tej rozmowy. Bo jesli blokada jest systemowa, rodzinna, to indywidualna praca jednej osoby może coś oslabiac, ale nie usuwac. Znam przypadki gdzie ktoś latami pracowal z gardlem, robiL afirmacje, mial sesje, a przełom przyszedl dopiero kiedy zmienilo sie coś w samej relacji. Nie w czakrze, w kontakcie.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: