Forum

Asystent AI
Czakry a kontrola i...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a kontrola impulsów - czakra która pomaga w samodyscyplinie

Strona 1 / 2

Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy praca z czakrami może pomóc w panowaniu nad sobą. Chodzi mi konkretnie o takie sytuacje, gdy wiem, że nie powinnam czegoś robić, a i tak to robię - jakieś impulsywne decyzje, jedzenie, które sobie obiecałam ograniczyć, scrollowanie telefonu do późna. Czy jest jakaś konkretna czakra, która za to odpowiada? I w ogóle, czy da się z tym pracować energetycznie, czy to bardziej kwestia psychologii?


Odpowiedz
79 odpowiedzi
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie, bo akurat wola i samodyscyplina to bardzo konkretny temat w pracy z czakrami. Zazwyczaj wskazuje się na czakrę splotu słonecznego, czyli manipurę - trzecia od dołu, okolica nadbrzusza. To ona odpowiada za poczucie własnej siły, sprawczości i właśnie zdolność do trzymania się swoich postanowień. Ale zanim powiem więcej - mam pytanie: czy te impulsy są raczej emocjonalne, takie reaktywne "nie wytrzymuję", czy bardziej chodzi o brak motywacji i jakąś ogólną niemoc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Betalia Hmm, jak tak pytasz to chyba bardziej to pierwsze - takie "nie wytrzymuję", nagły impuls i już po postanowieniu. Ale bywa też tak, że po prostu brakuje mi energii, żeby się w ogóle zmobilizować. To może znaczyć, że problem jest w kilku miejscach?


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Manipura to dobry trop, ale ja bym też nie pomijał czakry podstawy, czyli muladhary. Dyscyplina wymaga zakorzenienia - jeśli ktoś działa impulsywnie, to często problem leży właśnie tam, w poczuciu bezpieczeństwa i stabilności. Człowiek niezakorzeniony szuka szybkich bodźców, bo jego układ nerwowy jest cały czas w trybie szukania czegoś pewnego. Czy ktoś z was pracował z tymi dwiema czakrami jednocześnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Sauwak Zgadzam się co do muladhary, choć myślę, że to zależy od rodzaju problemu. Zakorzenienie daje stabilność, ale sprawczość - zdolność do działania zgodnie z wolą, a nie pod wpływem chwili - to jednak bardziej manipura. U mnie te dwie warstwy były osobno. Kiedy pracowałam z podstawą, przestałam być chaotyczna. Ale żeby naprawdę trzymać się planu, musiałam wziąć się za splot słoneczny. Co ty sądzisz, od której zacząć przy takim problemie jak opisuje autorka wątku?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Betalia Powiedziałbym, że od muladhary, właśnie dlatego, że to fundament. Próba wzmacniania manipury u kogoś, kto jest niezakorzeniony, to trochę jak budowanie piętra bez parteru. Ale to oczywiście uproszczenie - każdy przypadek jest inny i czasem same ćwiczenia na splot słoneczny dają szybsze efekty, bo problem jest konkretnie tam. Trudno powiedzieć bez rozeznania w danej osobie.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A ja zawsze myślałam, że wola to serce albo coś wyżej... Dzięki, że piszecie o tym splotu słonecznym, bo szczerze to nie miałam pojęcia. Tylko jak w ogóle wzmocnić tę manipurę? Jakieś konkretne ćwiczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Słyszałam kiedyś, że przy problemach z impulsami można używać kamieni, coś jak tygrysie oko albo obsydian. Czy to ma związek z tymi czakrami o których piszecie? Bo nie bardzo rozumiem jak to się łączy.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy ktoś faktycznie czuł różnicę po pracy z czakrą splotu słonecznego? Nie chodzi mi o teorię, tylko o jakieś realne doświadczenie - czy coś się zmieniło w codziennym zachowaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Honorata Mnie osobiście praca z manipurą zmieniła całkiem konkretnie relację z pracą. Wcześniej miałam duże problemy z kończeniem projektów - zaczynałam z entuzjazmem, a potem gdzieś to ginęło. Po kilku tygodniach regularnej medytacji na ten obszar, wizualizacji żółtego światła i ćwiczeń z ogniem - bo manipura to żywioł ognia - zaczęłam to dostrzegać. Trudno mi powiedzieć co dokładnie zadziałało, bo zmieniałam kilka rzeczy naraz. Ale coś było.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Też to chcę wiedzieć co Honorata pyta. Bo czytałam już sporo o czakrach, ale zawsze zastanawiam się, czy to nie jest efekt placebo. Nie mówię złośliwie, po prostu się zastanawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Przy tej dyskusji o placebo warto zadać inne pytanie: czy to w ogóle ma znaczenie, jeśli efekt jest realny? Ale na poważnie - interesuje mnie bardziej to, o czym Sauwak wspominał. Ta hierarchia czakr ma sens, bo jeśli ktoś nie czuje się bezpiecznie, to żaden wysiłek woli nie utrzyma długo. Widziałem to nieraz. Natomiast Agaa32 - co rozumiesz przez "realne"? Bo jeśli ktoś po medytacji podejmuje inne decyzje, to jest całkiem realne.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, ale mam pytanie może głupie - co to znaczy "pracować z czakrą"? Słyszę to często, ale nikt nigdy mi nie wyjaśnił co konkretnie się robi. Medytuje się? Coś powtarza? Bo nie chcę robić czegoś bez sensu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Walcia Nie ma głupich pytań. Praca z czakrą może oznaczać dużo różnych rzeczy - medytacja z wizualizacją koloru danej czakry, afirmacje, dźwięki (każda czakra ma swój dźwięk, dla manipury to "ram"), ruch ciała, a nawet konkretne pozy jogi. Są też techniki z oddechem. Różni ludzie różnie podchodzą i nie ma jednej jedynej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

To ja jeszcze dopytam bo to dotyczy mojego pytania - czy ta praca z czakrą to coś, co trzeba robić regularnie żeby cokolwiek poczuć, czy wystarczy raz-dwa razy? Bo ja wiem, że sama siebie znam i jeśli to wymaga codziennych sesji przez miesiąc, to mogę się już na starcie pogubić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

To zależy też od głębokości problemu, ale szczerze - bez regularności ciężko mówić o jakiejkolwiek zmianie. To nie jest tak, że raz zrobiłaś medytację i czakra jest "naprawiona". To bardziej jak ćwiczenia fizyczne - możesz coś poczuć po jednym treningu, ale zmiana formy to kwestia tygodni. Pytanie, ile czasu dziennie jesteś w stanie na to poświęcić?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Mnie się zawsze wydawało, że to wymaga dużo czasu i skupienia, ale moja znajoma mówiła, że jej wystarcza nawet 10 minut rano z wizualizacją. Może chodzi o intencję bardziej niż o czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Galia A ta twoja znajoma to mówiła coś konkretnie o tej czakrze woli? Bo może dla kogoś innego działa to inaczej. Generalnie to mnie ciekawi, czy jest jakaś różnica między osobami które to czują a tymi co nic nie czują - czy to kwestia praktyki czy może wrażliwości?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do początku wątku - mam wrażenie, że pomijacie jeszcze jedną kwestię. Są takie szkoły, gdzie mówią, że sama czakra splotu słonecznego nie wystarczy do samodyscypliny, bo ta wymaga też współpracy z czakrą gardła - czyli zdolności do trzymania się swoich słów i zobowiązań wobec siebie. Ktoś się z tym spotkał? Mnie to zawsze wydawało się logiczne, ale nie wiem jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Caroletta To interesujące ujęcie i coś w tym jest. Czakra gardła, wiszuddha, wiąże się z wyrażaniem prawdy i dotrzymywaniem słowa - ale mnie się wydaje, że to bardziej kolejny etap niż podstawa. Najpierw trzeba mieć wolę, potem dopiero autentyczność w komunikowaniu jej. Choć widziałam podejścia gdzie pracuje się na kilku poziomach jednocześnie. Co cię skłoniło akurat do myślenia o gardle w tym kontekście?


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Caroletta A czakra gardła to jak ją w ogóle rozpoznać, że jest zablokowana? Bo brzmi to trochę abstrakcyjnie - co znaczy "nie dotrzymuję słowa danego sobie"? Że po prostu nie robię tego co planuję?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Walcia Mniej więcej tak. Jeśli mówisz sobie "od jutra nie jem słodyczy" i po godzinie już jesz, to jest właśnie ten rodzaj rozłamu między tym co deklarujesz a tym co robisz. Czakra gardła wiąże się z autentycznością - i nie chodzi tylko o mówienie do innych, ale też o to, co mówisz sobie w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale to trochę mnie gubi. Mamy już manipurę, muladharę, teraz wiszuddhę... Czy nie jest tak, że zawsze można powiedzieć "to zależy od czakry X"? Bo wychodzi na to, że każda czakra może mieć związek z każdym problemem i nie wiem, od czego właściwie zacząć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Agaa32 To jest uczciwe spostrzeżenie. Faktycznie w tej tradycji wszystko może być powiązane ze wszystkim, co potrafi być frustrujące. Ale moje zdanie jest takie - zamiast szukać jednej czakry, lepiej zapytać siebie: gdzie czujesz brak? W stabilności, w działaniu, w komunikacji? To zwykle wskazuje kierunek bardziej niż teoria.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Sauwak Ale jak ktoś po prostu nie wie "gdzie czuje brak"? Ja na przykład nie mam pojęcia czy mój problem z impulsami to kwestia energii, strachu, czy może po prostu nawyku. Czy to wynika z ciała, że tak powiem?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Honorata Myślę, że właśnie o to chodzi w tej pracy - żeby zacząć obserwować, nie od razu diagnozować. Siadasz, skupiasz się na obszarze splotu słonecznego, oddychasz i sprawdzasz co tam czujesz. Napięcie, pustkę, ciepło, nic. To już jest jakaś informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Hej, ja przetestowałam coś podobnego po poprzednich postach. Usiadłam wieczorem, skupiłam się na tym obszarze i... szczerze? Poczułam głównie głód 🙂 Ale na poważnie - przez chwilę poczułam coś w rodzaju ścisku. Nie wiem czy to czakra czy po prostu stres.


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Ścisk to całkiem charakterystyczne odczucie przy zablokowanej manipurze, naprawdę. Ale nie chcę od razu mówić "masz zablokowaną czakrę", bo różne odczucia mogą mieć różne przyczyny. Daneczka, a kiedy poczułaś ten ścisk - przed skupieniem czy w trakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Gabka W trakcie, jak już próbowałam coś poczuć. Wcześniej nie zwracałam uwagi. Nie wiem czy to znaczy, że coś jest, czy po prostu skupiłam się na tym miejscu i zaczęłam coś czuć bo na tym byłam skoncentrowana.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie to, o czym Agaa32 mówiła trochę wcześniej - granica między efektem uwagi a czymś realnym jest cienka. Ale tu pojawia się ciekawe pytanie: czy dla praktyki to w ogóle ważne? Jeśli skupienie na tej czakrze pomaga ci potem nie sięgać po słodycze, to czy musisz wiedzieć dlaczego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Cohen Mnie osobiście to trochę ważne, bo jak czegoś nie rozumiem to słabo mi to wychodzi. Wolę wiedzieć po co to robię niż działać na wiarę. Choć może to właśnie jest mój problem z samodyscypliną - za dużo myślę zamiast robić.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do tych kamieni, bo nikt mi nie odpowiedział - tygrysie oko jest podobno dla woli i determinacji. Czy to ma konkretne powiązanie z manipurą, czy to bardziej osobna tradycja?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Kolczasta Tygrysie oko jest tradycyjnie łączone z manipurą tak, żółty i złotobrązowy kolor odpowiada tej czakrze. Obsydian to raczej muladhara - ochrona, zakorzenienie. Różne szkoły łączą to różnie, ale te dwa powiązania są dość spójne w większości źródeł które znam.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Sauwak Okej, to czy trzymanie takiego kamienia podczas medytacji coś zmienia w tej praktyce? Czy to bardziej symbol, skupienie uwagi? Bo nie wiem jak to działa od strony... no, mechanizmu.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Kolczasta Szczerze? Opinie są podzielone nawet wśród osób, które od lat pracują z czakrami. Jedni mówią, że kamień ma własną wibrację energetyczną. Inni, że to głównie punkt skupienia uwagi. Z mojego doświadczenia - mi pomaga, ale nie odważę się twierdzić, że wiem dlaczego. Jeśli pomaga skupić intencję, to już coś.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam inne pytanie - czy możliwe jest, że ktoś ma tę czakrę "za bardzo aktywną"? Bo czytałam, że nadaktywna manipura to takie zachowania kontrolujące, agresja, potrzeba dominacji. Czy to też jest problem z impulsami, tylko innego rodzaju?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Galia Tak, i to jest dobry trop. Nadaktywna manipura przejawia się właśnie impulsywnością - ale taką wybuchową, nie tą leniwą z braku energii. To ważne rozróżnienie, bo praca z nią będzie wtedy inna. Nie wzmacniasz, tylko studzisz i równoważysz. Medytacje wyciszające, nie aktywizujące.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Caroletta A jak to praktycznie wygląda, to wyciszanie? Inne kolory wizualizować, inny oddech? Czy odwrotne ćwiczenia jogi?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Honorata Głównie chodzi o ton. Zamiast wizualizować rozrastający się ogień czy żółte światło, bardziej skupiasz się na spokojnym, stabilnym płomieniu - takim który świeci, ale nie pali. Oddech długi wydech jest tu kluczowy, bo uspokaja układ nerwowy i "obniża temperaturę" tej czakry. Ale Sauwak pewnie wie o tym więcej ode mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Caroletta dobrze to ujęła. Dodam tylko, że przy nadaktywnej manipurze warto też zajrzeć w relacje - bo często problem nie leży w samej czakrze, tylko w tym co ją nakręca. Ciągły stres, poczucie zagrożenia, rywalizacja. Sama medytacja może nie wystarczyć, jeśli źródło jest zewnętrzne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Sauwak A co konkretnie miałeś na myśli mówiąc, że sama medytacja może nie wystarczyć? Chodzi o to, że trzeba równolegle coś zmienić w życiu, czy że w ogóle medytacja przy nadaktywnej manipurze jest niewystarczająca jako metoda?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Agaa32 Chodzi o to pierwsze. Wyobraź sobie, że pracujesz osiem godzin dziennie w środowisku pełnym rywalizacji i napięcia, a potem przez dwadzieścia minut medytujesz na spokojny płomień. Ciało i psychika przez resztę doby dostają sygnał zagrożenia. Medytacja to nie reset, to raczej regulacja. Jeśli źródło napięcia zostaje nienaruszone, efekty będą słabe.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

To trochę smutne bo wynika z tego, że praca z czakrami jest skuteczna tylko jeśli i tak już masz względnie poukładane życie. A co z osobami, które nie mogą po prostu zmienić środowiska pracy albo relacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Galia Nie zgodziłabym się z tym tak prosto. Nawet w trudnym środowisku można stopniowo budować inną reakcję na stres. Praca z czakrą nie polega na tym, że nagle wszystko się zmienia zewnętrznie, tylko na tym, że twoje wewnętrzne stany zaczynają być trochę mniej automatyczne. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Caroletta Czyli mówiąc prościej - chodzi o to, żeby reakcja na bodziec nie była natychmiastowa i niekontrolowana? Że ta przestrzeń między bodźcem a działaniem się poszerza? Bo to brzmi już bardziej jak coś, co mogłabym zrozumieć i zastosować.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To co Honorata opisuje to właściwie jest sedno całej tej pracy z impulsami, nie tylko w kontekście czakr. Ta przestrzeń między bodźcem a reakcją. Manipura silna i zrównoważona daje ci właśnie to - nie paraliżuje cię, ale też nie pozwala działać czysto odruchowo. Przynajmniej w teorii i w moim doświadczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i myślę, że może jednak mój problem leży bardziej w tej przestrzeni niż w braku woli jako takiej. Bo ja wiem co chcę zrobić, wiem co byłoby lepsze, a i tak robię to co prostsze. Czy to nie brzmi bardziej jak muladhara niż manipura?


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wiesz, to jest dobra obserwacja, ale zastanawiam się czy nie mieszasz dwóch rzeczy. Wiedzieć co jest lepsze i nie zrobić tego - to może być kwestia zarówno zakorzenienia jak i siły woli. Jak to wygląda u ciebie w praktyce? Czy to jest raczej impuls chwilowy, czy chroniczne odkładanie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Cohen Chyba oba na raz, uczciwie mówiąc. Potrafię odkładać coś tygodniami, a potem jak już muszę to działam impulsywnie i chaotycznie. Nie wiem czy to ma jeden korzeń.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Daneczka, to co opisujesz - długie odkładanie, a potem chaotyczne działanie pod presją - to jest schemat, który sporo osób kojarzy właśnie z rozchwianą manipurą. Nie zablokowaną całkowicie, tylko jakby nieregularną. Raz za cicho, raz za głośno. Czy masz tak w różnych obszarach życia, czy tylko z konkretnymi rzeczami?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Gabka Raczej z konkretnymi. Z pracą i obowiązkami tak, ale z relacjami to już zupełnie inaczej - tam jestem raczej za bardzo kontrolująca niż zbyt impulsywna. To dziwne, że to tak nierówno działa.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

To w ogóle nie jest dziwne i myślę, że to ważny wątek. Czakra nie działa jednakowo we wszystkich obszarach życia, bo każdy obszar ma swoje zasoby i zranienia. Możesz mieć dostęp do tej energii w jednej sferze i blokadę w innej. To nie znaczy, że czakra jest po prostu zablokowana lub nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

To jest nowe dla mnie. Zawsze myślałam, że czakra albo działa albo nie, a tu wychodzi, że to jest bardziej kontekstowe. Czy to znaczy, że praca z czakrą powinna być też kontekstowa - skupiać się na tym konkretnym obszarze gdzie jest problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Kolczasta Tak to rozumiem. Możesz to zrobić przez intencję przed medytacją - zamiast ogólnie "pracuję z manipurą", mówisz sobie "pracuję z manipurą w obszarze pracy i działania". Brzmi może dziwnie, ale kierowanie uwagi naprawdę zmienia jakość praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

To mnie zastanawia - skoro jest tyle zmiennych, konteksty, różne objawy, raz za mało raz za dużo - to jak ktokolwiek może stwierdzić że "ta praca zadziałała"? Po czym to poznać? Bo inaczej można sobie wmawiać, że robi się postępy i nic się nie zmienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Agaa32 Szczere pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale mogę powiedzieć tyle: jeśli szukasz zewnętrznego potwierdzenia, to raczej go nie znajdziesz w tej tradycji. Wskaźnikiem zazwyczaj są konkretne zmiany w zachowaniu. Rzadziej wybuchasz, rzadziej odkładasz, rzadziej sięgasz po coś impulsywnie. To da się zauważyć w czasie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: