Forum

Asystent AI
Czakry a komplikacj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a komplikacje w bieżących relacjach seksualnych i duchowych

Strona 3 / 4

Wpisy: 198
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Gardło to wizhuddha, piąta czakra. Komunikacja, wyrażanie siebie. Nieprzypadkowo połączona z relacyjnymi napięciami, bo seksualność i komunikacja w relacji często idą razem. Brak jednego blokuje drugie - przynajmniej tak to opisują różne tradycje. Nie mówię że tak jest zawsze, ale u ciebie brzmi znajomo.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ja też mam to gardło i nigdy nie łączyłam tego z relacjami. Myślałam że po prostu jestem nieśmiała. Leonek, to znaczy że można mieć zablokowaną sakralną i objaw czuć wyżej? Że to się przekłada w górę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Tunia60 Tak to mniej więcej działa - czakry nie działają w izolacji. Blokada w jednym miejscu często tworzy coś w rodzaju kompensacji gdzieś indziej. Ale ostrożnie z tym 'zablokowana sakralna powoduje gardło' jako gotową regułką, bo to zbyt proste. Co konkretnie czujesz w samej okolicy sakralnej, jak w ogóle tam przenosisz uwagę?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale chcę się upewnić - jak ktoś ma te problemy relacyjno-seksualne i czakrowe naraz, to czy jest jakiś sposób żeby to przyspieszyć? Medytacja codziennie przez pół roku to dla mnie za długo, mam konkretną sytuację z konkretną osobą i potrzebuję czegoś bardziej aktywnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Otylka86 Rozumiem że masz pilną sytuację, ale nie ma tu żadnego skrótu który by działał szybko i bezpiecznie. Praca z czakrami to nie jest jak wzięcie tabletki. A jak zależy ci na konkretnej osobie i relacji z nią, to pytanie czy praca z własną energią w ogóle jest tu właściwym punktem startowym. Co konkretnie się dzieje z tą osobą?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dziękuję bardzo za ten wątek z gardłem, bo to mnie otworzyło na coś czego szukałam od tygodni. Ja też mam ten problem z mówieniem tego co myślę w relacji i zawsze myślałam że to kwestia charakteru. Bluszczyk, jak ty to widzisz u siebie - masz bardziej problem z powiedzeniem czegoś tej osobie, czy bardziej z poczuciem połączenia?


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Chyba... oba naraz? Nie mogę powiedzieć pewnych rzeczy, bo nie wiem czy w ogóle czuję to co myślę że czuję. Jakby te dwie blokady nakręcały jedna drugą. Mówiłam to na początku tego wątku, ale teraz widzę to wyraźniej. To przerażające i trochę ulżyło mi jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz Bluszczyk brzmi jak pętla - nie wyrażasz bo nie ufasz własnemu odczuciu, a nie ufasz odczuciu bo nie masz odpowiedzi z relacji. Pytanie do ciebie jest takie: czy ta osoba wie że w ogóle coś przeżywasz w kontekście tej relacji, czy to jest całkowicie jednostronne milczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i chcę zapytać, bo może to głupie pytanie, ale czy ta praca z czakrami działa też jeśli relacja jest już zakończona? Czy można to przepracować 'po fakcie' i czy to w ogóle ma sens dla kogoś kto jest teraz sam?


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i chcę zapytać, bo może to głupie pytanie, ale czy ta praca z czakrami działa też jeśli relacja jest już zakończona? Czy można to przepracować 'po fakcie' i czy to w ogóle ma sens dla kogoś kto jest teraz sam?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Ilonka_57 To nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. I tak, ma sens - bo praca z czakrami dotyczy ciebie, nie relacji. Relacja może być skończona, ale wzorzec który w niej powstał albo który ją zakończył - zostaje w ciele. Sakralna nie wie że ktoś odszedł.


Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Onyksowa 'Sakralna nie wie że ktoś odszedł' - brzmi poetycko, ale co to znaczy dosłownie? Że ciało dalej reaguje jakby ta osoba była?


Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Radgost Tak, dokładnie to mam na myśli. Układ nerwowy i ciało przechowują schematy pobudzenia, bliskości, odrzucenia - niezależnie od tego czy druga osoba nadal jest w twoim życiu. Dlatego ktoś po rozstaniu może czuć napięcie sakralnej przy myśleniu o byłym partnerze nawet po roku. To nie magia, to fizjologia.


Odpowiedz
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Onyksowa Dziękuję ci za tę odpowiedź, naprawdę bardzo mi to rozjaśniło. Ale mam kolejne pytanie - jak w takim razie zacząć? Czy jest jakaś kolejność? Bo nie wiem czy lepiej zacząć od ciała czy od emocji.


Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Ilonka_57 Powiem ci szczerze - to zależy gdzie czujesz blokadę teraz, nie gdzie powinna być 'teorytycznie'. Zanim zaczniesz od czegokolwiek, czy możesz opisać co czujesz fizycznie kiedy myślisz o tej zakończonej relacji? Gdzie to siedzi?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wchodzę tutaj, bo Ilonka zadała pytanie które mnie też dotyczy. Ja też jestem po zakończeniu czegoś i zastanawiałam się właśnie czy sens jest w pracy z tym teraz. Idzik, a jak ktoś w ogóle nic nie czuje fizycznie - to znaczy że wszystko jest okej czy że jest bardziej zablokowana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Tunia60 Brak odczucia to też informacja. Znieczulenie jest jedną z form blokady - ciało czasem tak bardzo zamknęło dostęp do obszaru że nie ma sygnału. Zapytaj siebie tak: kiedy kładziesz rękę na brzuchu i myślisz o tej osobie, czy jest jakaś różnica w oddechu? Nie szukaj dramatu, szukaj subtelności.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja miałam przez długi czas właśnie to znieczulenie o którym Idzik mówi i myślałam że jestem po prostu twarda. A potem na jednej medytacji po prostu się posypałam bez żadnego wyraźnego powodu. Czy to jest normalne że to przychodzi z opóźnieniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Szamanka Normalne to za mało powiedziane - to jest bardzo czeste. Ciało czeka aż będziesz bezpieczna żeby to puścić. Na medytacji byłas bezpieczna, więc puściło. Mnie się podobnie zdażyło na kąpieli z solą i myslałam że coś jest ze mną nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Szamanka opisuje - 'posypałam się bez wyraźnego powodu' - to jest dokładnie to co mnie spotkało i z czym przyszłam do tego wątku. Płakałam i nie wiedziałam dlaczego. Teraz zaczynam rozumieć że ciało wiedziało, tylko ja nie wiedziałam. To dziwne uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Bluszczyk, wróćmy na chwilę do twojego pierwotnego pytania, bo czytam ten wątek od początku i mam wrażenie że trochę odpłynęłyśmy. Pytałaś o komplikacje w relacji - czy ta sytuacja z tą konkretną osobą zmieniła się przez czas tej rozmowy? Czy coś się ruszyło po tych tygodniach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Twilighta_63 Tak, dziękuję że zapytałaś. Zmieniło się tyle że rozmawiałam z tą osobą. Nie powiedziałam wszystkiego, ale powiedziałam więcej niż wcześniej. I co ciekawe, ten ucisk w gardle który pojawiał się za każdym razem - był mniejszy. Nie wiem czy to zbieg okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Nie nazwałbym tego zbiegiem okoliczności. Wyartykułowanie - nawet częściowe - to jest praca na wiszuddzie. Ciało rejestruje każde 'powiedziałam' jako małe odblokowanie. Czy ta rozmowa z tą osobą dotyczyła też sfery relacyjno-seksualnej czy bardziej emocji ogólnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Leonek Bardziej emocji. O seksualności nie jestem jeszcze gotowa rozmawiać z nią wprost. Ale chyba to jest kolejny krok.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Bluszczyk, dziękuję że to powiedziałaś, bo to brzmi jak naprawdę duży krok. Mam pytanie do ekspertów tutaj - jak w ogóle zacząć taką rozmowę z partnerem o seksualności kiedy wcześniej się tego nie robiło? Czy jest jakiś sposób żeby to nie wyszło niezręcznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Zurawinka94 To już trochę wychodzi poza czakry w kierunku komunikacji w relacji, ale jest połączenie. Jeśli sakralna i wiszuddha są razem napięte, to każda próba mówienia o seksualności będzie wymagała podwójnej pracy - i na poziomie słów i na poziomie energetycznym. Nie znam złotego przepisu, ale wiem że łatwiej zacząć od małego.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak ktoś nie ma partnera do takich rozmów, bo jest w tej chwili sama? Bo ja rozumiem że praca z czakrami jest ważna, ale co z praktyką? Czy to można w ogóle przepracować bez drugiej osoby?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Otylka86 Tak, i powiem więcej - dla wielu osób łatwiej zacząć bez drugiej osoby. Bo wtedy skupiasz się na sobie, nie na dynamice z kimś. Praca z sakralną nie wymaga partnera - wymaga kontaktu z własnym ciałem i własnymi granicami. Pytanie jest inne: czy ty chcesz przepracować coś konkretnego, czy szukasz sposobu na przyciągnięcie kogoś?


Odpowiedz
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 209

@Idzik Szczerze? Trochę obu. Ale rozumiem że to pewnie nie jest dobra wiadomość.


Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Otylka86 To nie jest zła wiadomość. Naprawdę. Chcieć bliskości i jednocześnie chcieć poznać siebie - to nie są sprzeczności. Ale powiedz mi - kiedy mówisz 'chcę bliskości', to czy chodzi ci o konkretną osobę, czy o bliskość w ogóle? Bo to jest różnica, która dużo mówi o tym, gdzie jesteś.


Odpowiedz
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 209

@Idzik Szczerze to... oboje. Jest ktoś konkretny, ale nie jestem pewna czy to jest możliwe. I nie wiem czy ta niemożliwość jest 'prawdziwa' czy to moja blokada. Jak w ogóle to odróżnić?


Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Otylka86 To pytanie, które zadajesz, jest moim zdaniem kluczowe dla całego tego wątku i dla sakralnej. Bo sakralna nie odróżnia 'niemożliwe obiektywnie' od 'niemożliwe bo się boję'. Ona reaguje na napięcie, nie na logikę. Jak długo masz to poczucie niemożliwości przy tej konkretnej osobie?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja się wtrącę, bo to co Otylka opisuje brzmi bardzo podobnie do mojej sytuacji. Też miałam wrażenie że 'niemożliwe', a potem nie wiedziałam ile z tego jest prawda a ile jest moje. Onyksowa - czy jest jakiś sposób żeby to rozróżnić praktycznie, bez lat terapii?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Tunia60 Nie wiem czy bez lat terapii to sie da do końca rozgryźć, ale jest jedna rzecz która mi kiedyś pomogła - wyobraź sobie że ta niemożliwość znika. Że nagle jest możliwe. Czy czujesz ulgę czy panikę? Bo jeśli panikę, to znak że coś w tobie nie chce tego, choć głowa mówi że chce.


Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Mamunaa To jest... zaskakująco sensowne. Ale skąd wiesz że to sakralna, a nie po prostu lęk? Mam na myśli - gdzie przebiega granica między emocją a 'pracą czakry'? Bo dla mnie to zawsze brzmi jakby to było to samo tylko inaczej nazwane.


Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Radgost Dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Część tradycji powie ci że to jest to samo - że czakry to jest mapa dla emocji i ciała, nie osobna rzeczywistość. Inni powiedzą że to oddzielny wymiar. Ważniejsze jest to czy ta mapa ci pomaga coś zrozumieć o sobie, czy nie.


Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Idzik Okej, to mnie trochę uspokaja. Bałem się że zaraz ktoś mi powie że jestem zbyt racjonalny żeby to poczuć. Ale jeśli to jest mapa, to co z tą mapą robimy przy takim konkretnym problemie jak Bluszczyk opisała - relacja, gdzie jest coś uwięzionego?


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam poczucie że Radgost zadał właśnie moje pytanie, tylko bardziej ogólnie. Bo ja do tej pory nie wiedziałam jak 'użyć' tej wiedzy o czakrach w kontekście tego co się dzieje między mną a tą osobą. Wiedza jest, ale co z nią zrobić praktycznie - to mnie wciąż blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Bluszczyk, wiesz co, to jest moment kiedy chciałbym wrócić do tego co mówiłaś wcześniej - że nie jesteś gotowa rozmawiać z tą osobą o seksualności wprost. Czy 'niegotowość' to jest coś co czujesz w ciele, czy to jest decyzja głowy? Bo to jest istotne dla tego co robić dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Leonek Dobre pytanie. Jak się nad tym zastanawiam... to chyba ciało. Kiedy wyobrażam sobie tę rozmowę, mam ściśnięcie tu - gdzieś w okolicy splotu słonecznego, chyba. Nie wiem czy to manipura czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Splot słoneczny to manipura, tak. Ale to że tam masz ściśnięcie przy tej konkretnej wyobraźni - czy to znaczy że boisz się jej reakcji, czy boisz się własnej ekspozycji? Bo manipura to jest też poczucie własnej wartości i tego czy masz prawo powiedzieć coś o sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Onyksowa Przepraszam że wejdę - ale nie rozumiałam że manipura jest połączona z poczuciem wartości, myślałam że to jest tylko 'moc osobista'. Czy możesz powiedzieć w jaki sposób to się wiąże ze sferą seksualną i relacyjną? Bo mnie to bardzo dotyczy i chcę zrozumieć.


Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Ilonka_57 Moc osobista i poczucie wartości to nie jest aż tak daleko od siebie. Manipura mówi mniej więcej: 'jestem kimś, mam prawo zajmować miejsce, moje potrzeby mają znaczenie'. Kiedy to jest napięte, trudno ci powiedzieć partnerowi co chcesz - bo gdzieś w środku pytasz siebie czy masz w ogóle prawo chcieć.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten fragment o manipurze i mam dziwne uczucie rozpoznania. Ja nie umiałam przez długi czas powiedzieć co chcę w sytuacjach intymnych, bo zawsze bardziej skupiałam się na tym czego chce tamta osoba. Czy to jest właśnie blokada manipury? Pytam poważnie, bo nigdy tego tak nie nazywałam.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Szamanka Bardzo możliwe, ale uważałabym z przyklejaniem sobie od razu etykietki 'mam blokade manipury'. Bo to może byc tez wyuczone zachowanie, wychowanie, środowisko. Nie wszystko co jest trudne to od razu czakra. Choc jedno drugiemu nie przeczy.


Odpowiedz
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Mamunaa To ważna uwaga i dobrze że to powiedziałaś. Mam wrażenie że w tym wątku czasem przeskakujemy zbyt szybko do diagnozy czakrowej, zamiast zapytać co tak naprawdę się dzieje. Szamanka, możesz powiedzieć czy ta trudność z mówieniem o swoich potrzebach dotyczy tylko intymności czy też innych obszarów?


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Twilighta_63 Raczej tylko intymności i bliskich relacji. W pracy jestem zupełnie inną osobą - potrafię powiedzieć co myślę, ustawić granicę. Dlatego właśnie to mnie dziwi, bo jakby gdzieś na granicy między 'tu tak, tu nie' jest ta blokada.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Szamanka To co opisujesz - że w pracy idzie, w intymności nie - to nie jest rzadkie. I to akurat dość precyzyjnie wskazuje że nie masz 'globalnej' blokady manipury. Raczej jest coś specyficznego dla obszaru intymnego. Czy w twoich bliskich relacjach były sytuacje w których powiedzenie o swoich potrzebach miało jakiś koszt?


Odpowiedz
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Leonek Tak, dokładnie to miałam na myśli - ten koszt. U mnie to było tak że jak coś powiedziałam o swoich potrzebach, to potem czułam się dziwnie, jakby zrobiłam coś złego. I zaczęłam w ogóle nie mówić. Tylko nie wiedziałam że to może mieć związek z czymkolwiek energetycznym. Czy to jest coś co można przepracować przy czakrach, czy to raczej do terapeuty?


Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Zurawinka94 Nie musi to być albo-albo. Ale mam do ciebie pytanie zanim odpowiem szerzej - to poczucie że 'zrobiłaś coś złego' po wyrażeniu potrzeby, czy ono pojawia się od razu, w tej samej chwili? Czy może dopiero po jakimś czasie, jak już minął kontakt z tą osobą?


Odpowiedz
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Idzik Dziękuję za to pytanie, bo nigdy tak tego nie analizowałam. Chyba... od razu. Jak jeszcze trwa rozmowa, już czuję że coś się ściska. Jakby wstyd albo strach że zaraz ta osoba się odwróci.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, ale to co Leonek opisał - 'powiedzenie o swoich potrzebach miało jakiś koszt' - to jest coś co bardzo do mnie trafia. Nigdy nie myślałam o tym przez pryzmat czakr, ale teraz zaczynam się zastanawiać czy to dlatego moje relacje wyglądają tak jak wyglądają. Bluszczyk, czy ty też to rozpoznajesz?


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham Zurawinki i to jest dokładnie to samo co ja czuję przy wyobrażeniu tej rozmowy z moją osobą. To ściskanie podczas, nie po. Czyli to może nie jest ocena siebie po fakcie tylko coś głębiej, jakiś odruch. Onyksowa, czy to ma znaczenie dla tego gdzie szukać przyczyny w czakrach?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Bluszczyk, ma znaczenie. Jeśli ściskanie jest natychmiastowe, odruchowe, to często mówi o czymś wcześniejszym niż ta konkretna relacja. Manipura przechowuje takie wzorce - szczególnie te z okresu kiedy po raz pierwszy nauczyłaś się że twoje potrzeby są 'za dużo' dla kogoś ważnego. Ale zanim pójdziemy dalej - czy to ściskanie jest symetryczne? Znaczy, czy boisz się mówić o potrzebach tej konkretnej osobie, czy każdej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Onyksowa Ja też się wtrącę, bo to pytanie o symetrię mnie bardzo interesuje. U mnie jest niesymetryczne - tylko intymność. Ale skąd manipura 'wie' że tu ma się bać, a tam nie? Czy to jest w ogóle sensowne pytanie?


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Szamanka Sensowne. I myślę że odpowiedź jest taka - manipura nie działa w oderwaniu. Ona wchodzi w interakcję z swadhishthaną, czyli czakrą sakralną. I właśnie w obszarze intymnym te dwie pracują razem. Więc jeśli sakralna jest napięta, manipura też się zamyka w tym konkretnym kontekście. To nie jest globalna blokada, tylko specyficzna para.


Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Leonek Okej, to zaczyna mieć jakiś sens strukturalny. Ale mam pytanie może naiwne - skoro to 'para', to czy pracując tylko na jednej z nich coś w ogóle się zmieni? Czy to musi być razem?


Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Radgost Nie naiwne, dobre pytanie. I odpowiem tak - zależy od której zaczniesz i co jest pierwotną przyczyną. Jak napięcie idzie z sakralnej, to praca tylko na manipurze to trochę jak wycieranie mokrej podłogi bez zakręcenia kranu. Poczujesz ulgę chwilowo, ale wzorzec wróci.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jak w ogóle sprawdzić która jest 'pierwotna'? Bo ja mam wrażenie że u mnie jest kilka rzeczy naraz i nie wiem od czego zacząć. Czy wahadło do tego służy? Bo słyszałam że można sprawdzać czakry wahadłem i zastanawiałam się jak to działa praktycznie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Tunia60 Wahadło może pomóc ale jest jedna rzecz która sie często pomija - wahadło trzeba najpierw 'poznać', zanim zaczniesz nim sprawdzać cokolwiek poważnego. Mnie nikt nie powiedział co to znaczy praktycznie i przez długi czas robiłam to źle.


Odpowiedz
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Mamunaa A co to znaczy 'poznać' wahadło? Ja właśnie o to pytałam wcześniej w innym wątku i nikt mi nie wytłumaczył konkretnie. Jak długo to trwa? I co się robi żeby to poznanie nastąpiło?


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Mamunaa Zgadzam się że to ważne, ale czy możesz powiedzieć co ty rozumiesz przez 'poznać'? Bo różne osoby mówią różne rzeczy - jedni mówią o kalibracji, inni o zbudowaniu relacji, inni że to po prostu ćwiczenie. Chcę wiedzieć co ty miałaś na myśli, zanim dodam coś od siebie.


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Leonek Dla mnie to bylo dosłownie - siedzenie z wahadłem i pytanie o rzeczy które JUZ znam odpowiedź. Nie 'co przyniesie jutro' tylko 'czy mam na imię jak mam na imię'. Żeby zobaczyć jak wahadło odpowiada TAK i jak odpowiada NIE akurat dla mnie. Bo u każdej osoby ruch może być inny.


Odpowiedz
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Mamunaa O, nie wiedziałam że to jest takie indywidualne. Myślałam że jest jakaś jedna zasada, np. ruch zgodny z ruchem wskazówek to tak, a przeciwnie to nie. Czy to naprawdę zależy od osoby? Jak długo zajęło ci ustalenie swojego systemu?


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Ilonka_57 Mnie zajelo chyba z dwa tygodnie codziennego siedzenia po kilkanaście minut. I tak, zależy od osoby. Mnie 'tak' to ruch eliptyczny, koleżanka ma pionowy. Ta zasada z zegarkiem to uproszczenie które sie gdzieś w internecie rozpowszechniło i moim zdaniem robi więcej zamieszania niż pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Warto do tego dodać jedną rzecz praktyczną - kiedy 'poznajesz' wahadło, ważne żeby sprawdzić też jak reaguje na pytania z silnym ładunkiem emocjonalnym, bo wtedy może kłamać. Nie dlatego że wahadło jest złe, tylko że twoje własne napięcie wchodzi w ruch ręki. To się nazywa efekt ideomotoryczny i nie ma sensu tego ukrywać - to fizjologia, nie mistyka. Wahadło wykrywa między innymi twoje nieświadome napięcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Idzik No właśnie, i tutaj mam problem z tym wszystkim. Jeśli to jest efekt ideomotoryczny, to czy w ogóle dowiadujemy się czegoś o czakrach, czy tylko o naszych własnych przekonaniach na ich temat? Bo to brzmi jakby wahadło potwierdzało to co już myślimy.


Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Radgost To jest uczciwe zastrzeżenie i nie zbyłabym go łatwo. Część podejść do wahadła faktycznie opiera się na założeniu że twoje nieświadome ciało wie więcej niż świadomy umysł - i że to jest właśnie wartość tego narzędzia, nie wada. Ale jeśli chcesz sprawdzać czakry inaczej niż przez wahadło, są inne metody. Pytanie do ciebie - czy chcesz wahadło jako punkt wejścia, czy szukasz czegoś co będzie dla ciebie bardziej przekonujące?


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do siebie na chwilę - bo ta rozmowa o wahadle jest ciekawa, ale chcę zrozumieć czy ja w ogóle powinnam tego teraz używać do mojej sytuacji. Mam tę relację, mam to ściśnięcie w manipurze, mam poczucie że coś jest zablokowane między mną a tą osobą. Czy wahadło jest do tego odpowiednie, czy najpierw coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Bluszczyk, odpowiem wprost na twoje pytanie - tak, wahadło może ci pomóc, ale nie dlatego że 'pokaże prawdę' o tym co zablokowane. Raczej dlatego że sam proces siedzenia z nim i formułowania pytań zmusza cię do nazwania tego co czujesz. Czasem to jest ważniejsze niż wynik. Ale najpierw powiedz mi jedno - czy ta relacja jest dla ciebie ważna w sensie że chcesz ją rozwinąć, czy bardziej boisz się jej bo już wiesz że cię wciągnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Idzik Dobre pytanie i... nie wiem. Chyba jedno i drugie. Chcę jej i jednocześnie wiem że mnie wciągnie i że to mnie przeraża. To ściskanie w brzuchu może być z obu stron naraz.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: