Forum

Asystent AI
Czakry a doświadcza...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a doświadczanie radości z niczego - zdolność do łatwej szczęśliwości

Strona 2 / 2

Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest dla mnie bardzo ciekawe połączenie, że coś ma naukowe uzasadnienie i jednocześnie pasuje do pracy z czakrami. Zawsze miałam wrażenie że to są dwie różne rzeczy i trzeba wybierać. Ale wracając do tej radości z niczego, czy wasze doświadczenia sugerują że praca z Manipurą realnie przekłada się na tę łatwość bycia szczęśliwą? Bo to troche inne niż tylko "dobra motywacja".


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@patrycelka_71)
Połączone: 3 lata temu

Manipura daje napęd, ale ta lekka, bezprzyczynowa radość o której piszesz to już bardziej Anahata. Manipura da ci chęć do działania i poczucie sprawczości, ale ciepłe "wszystko jest dobrze" bez powodu to serce. Te dwie rzeczy razem dopiero robią to co opisujesz u swojej koleżanki. Ona pewnie ma obie w dobrej kondycji, intuicyjnie, bez żadnej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

Ale Patrycelka, jest jesze Sahasrara, i właśnie stamtąd pochodzi ta czysta, niedotykalna radość o której mowa. Anahata to miłość, ciepło, związki. Ta radość z niczego, bez powodu, bez obiektu, to już wyższy poziom, czakra korony. To że ktoś to ma naturalnie może oznaczać że ta osoba jest po prostu bardziej "otwarta" na górze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Siedlislawa07 nie zgodziłabym się z takim uproszczeniem. Sahasrara to nie jest "radość" w potocznym sensie, to raczej stan poza emocjami, poza dualizmem. Opisywanie go jako "szczęśliwości" jest troszke mylące. bezprzyczynowa radość, taka codzienna, lekka, to jednak bliżej Anahaty albo wlasnie synergii Anahaty i Manipury. Sahasrara to bardziej spokój absolutny niż radość.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@gniewkoo)
Połączone: 3 lata temu

ojej, teraz niewiem czy mam skupić się na sercu czy na brzuchu czy na głowie haha. Serio, dla kogoś kto zaczyna to jest przytłaczające. Trzebiesław jak ty zaczynałeś to od której czakry? Czy jest jakaś kolejność ktora ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Gniewkoo klasyczna odpowiedź to: od dołu, od Muladhary. 😀 Bo jak fundamenty są chwiejne to wyższe piętra są bez sensu. Ale szczerze, to mi sie wydaje trochę dogmatyczne. Ja zaczynałem od serca bo to mnie ciągnęło i jakoś to działało. Chyba ważniejsze jest żeby zacząć od czegoś co cię przyciąga niż trzymać się kolejności z książki.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

No właśnie i to jest problem, każdy mówi coś innego i każdy ma rację bo "u niego działało". Jeden mówi od dołu, drugi od serca, trzeci od korony. Gdzie tu jakakolwiek spójność?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

a Wieslawka, bo to nie jest nauka ścisła z jednym protokołem. Spójność jest w tym że każda droga może prowadzić do tego samego miejsca, tylko inaczej. Jak mówi sie że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu to nikt nie narzeka że nie ma jednej drogi.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@danka65)
Połączone: 3 lata temu

ok ale jak ktos jest mega emocjonalny i placze z byle powodu to ktora czakra? pytam bo to troche o mnie i zastanawiam sie czy to serce jest "za otwarte" czy co


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@patrycelka_71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Danka65 to moze być kilka rzeczy, niekoniecznie Anahata. Nadmierna emocjonalność często wiąże się z niezrównoważoną czakrą sakralną, Svadhisthaną, która zarządza emocjami i woda w sensie symbolicznym. Otwarte serce nie płacze bez powodu, raczej emanuje ciepłem. Jeśli emocje się wylewają niekontrolowanie, poszukałabym tam.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

ciekawa dyskusja, trochę czytam z boku, ale mam pytanie: czy ktoś miał sny ktore wiązały z pracą z czakrami? Bo od kiedy zaczęłam medytacje na serce to śnią mi się bardzo żywe sny pełne kolorów i chciałam wiedzieć czy to ma jakiś związek, czy to przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest temat rzeka. Medytacja generalnie wpływa na sny bo zmienia sie jakość snu i przejście przez fazy. Mnie się zdarzało że po intensywnej pracy z czakrami sny były naprawde wyraźniejsze i miałam wrażenie że "coś przerabiają". Nie wiem czy to czakry bezpośrednio czy po prostu większa uważność, ale związek jest na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

ha, te żywe sny podczas pracy z sercem to moze być też poprostu efekt głębszego oddechu przed snem jeśli medytujesz wieczorem. Mózg lepiej natleniony, fazy REM głębsze. Ale symbolicznie, w systemie czakr, sny są czesto wiązane z trzecim okiem, a nie sercem, więc ciekawe że ta konkretna medytacja tak zadziałała.


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

zazdroszczę tych żywych snów szczerze, ja śpię jak kamien i nic nie pamiętam. Ale wracam do swojego wątku, bo chcę go domknąć dla siebie: czyli rozumiem że ta "radość z niczego" to nie jest jedna czakra tylko raczej kilka naraz w dobrej formie? I że nie ma skrótu tylko trzeba po kolei?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

Mniej wiecej tak, choć słowo "po kolei" tez jest umowne. To bardziej jak strojenie instrumentu, nie jak budowanie schodów. Możesz zacząć od dowolnego dźwięku, ważne żeby w końcu wszystkie brzmiały razem. I ta radość której szukasz, ona nie jest celem do osiągnięcia, pojawia sie jako efekt uboczny kiedy przestajesz o nią walczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@rachela50)
Połączone: 3 lata temu

To co Adelajda powiedziała na końcu, o efekcie ubocznym, jest kluczowe i mało kto o tym mówi. Większość osób ktore znam i które "mają" tę łatwość radości, nie pracowały konkretnie nad tym. Pracowały nad innymi rzeczami, uzdrawiały co bolało, i to przyszło samo. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2633
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe spostrzeżenie Racheli, bo to można by przeczytać jako argument przeciwko bezpośredniemu "ćwiczeniu szczęśliwości". Może zamiast medytować na Manipure żeby być wesolejszym, lepiej poprostu żyć i rozwiązywać problemy które mamy. Radość jako skutek a nie cel.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

ale to nie jest sprzeczne z pracą energetyczną. Praca z czakrami to wlasnie sposób do rozwiązywania tych problemów, tylko na innym poziomie. Blokada energetyczna i problem życiowy to często dwie strony tej samej monety. 😛


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: