Forum

Asystent AI
Czakra serca, co dz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca, co dzieje się z duszami, które jej nie mają?


Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

No dobra, bo to ciekawe zagadnienie, choć mam do tego spory sceptycyzm...

Co tak właściwie ma się dziać z ludźmi, którzy tej czakry serca nie mają? Bo z tego co piszą różne źródła, to takie dusze po śmierci mają się „doczepiac” do innych żeby czerpać energię, potrzebują jakieś transformacji żeby dojść do Boga, egzorcyzmów i tak dalej. Ale skoro ktoś taki miał już wiele wcieleń, to co sie z nim dzieje po śmierci? To jedno pytanie.

Drugie, czy za życia taki człowiek w ogóle wie, że tej czakry nie posiada? Bo jakoś ciężko mi sobie wyobrazić żeby ktoś chodził i myślał sobie „aha, brakuje mi jednej czakry, trzeba coś z tym zrobic”.

I jeszcze jedno, bo gdzies wyczytałam że zwierzeta podobno tej czakry serca też nie mają. To jak to jest, wszystkie stworzenia bez tej czakry są jakimś problemem po śmierci?

Serio pytam, bo nie ogarniam tej logiki do końca.


Odpowiedz
15 odpowiedzi
Wpisy: 79
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Każdy człowiek ma czakrę serca, to jest pewne. Zdarza sie, że nasze czakry bywają zablokowane z różnych powodów, ale sama czakra serca jest obecna w każdym z nas bez wyjatku.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@lilia22 no nie do końca się zgodzę z tym że każdy ma czakrę serca. W książkach co czytałam nie ma czegoś takiego że wszyscy ją posiadają, jest za to mowa o tym że niektórzy ludzie w ogóle jej nie mają. Piszą o blokowaniu, o nierównowadze owszem, ale to inna kwestia. Ci bez czakry serca po śmierci potrzebują jakiejś transformacji, tylko że oni sami tego nie chcą, trzymają się swojego ego i nie zamierzają go odpuszczać. Dlatego właśnie są egzorcyści, żeby takim ludziom jakoś pomóc. I co charakterystyczne, za życia tacy ludzie nigdy nie trafiają do osób które harmonizują czakry... nigdy.

Problem w tym że na ten temat faktycznie nie ma prawie nic w książkach ani gdziekolwiek indziej. Jedyne co mi zostaje to wypytywanie kogoś kto się tym zajmuje i ma zdolności nazwijmy to nadprzyrodzone, choć cudzysłow tu jest chyba na miejscu. Zresztą pewnie za jakis czas będzie coraz więcej osób które same w sobie takie rzeczy odkryją, era wodnika ma to do siebie.


Odpowiedz
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 79

@mandala689 hmm, no to się nie zgodzę z tą osobą, która ci to przekazała. Myślę, że po prostu się myli w tej kwestii.

To co opisujesz, że po śmierci nie chcą przejść transformacji i kurczowo trzymają się swojego ego... to jest bardzo powszechne zjawisko, naprawdę. Spotykane znacznie częściej niż mogłoby się wydawać. Chodzi o to, że wielu ludzi całe życie tak mocno utożsamia się ze swoim ego, że po prostu nie widzi granicy między tym, co jest prawdziwym „ja” a tym, czym jest ego. Dla takich osób to jedno i to samo. I stąd potem ten problem po śmierci. Ale to jest kwestia bardzo silnego, materialnego umysłu, przywiązania do materii i do własnego wyobrażenia o sobie, a nie brak czakry serca jako takiej.

Co do zwierząt, to muszę powiedzieć, ze one na ogół mają wyjątkowo silną i czystą czakrę serca. Chyba pod tym wzgledem mogłyby nam dawać przykład 🙂


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@lilia22 no dobra ale tu jest chyba jakieś nieporozumienie. Mnie chodzi konkretnie o brak czakry serca, bo o tym mówiłam. A ty piszesz o ego i transformacji po śmierci, co jest zupełnie innym tematem.

Poza tym mam pytanie bo naprawdę jestem ciekaw - jak właściwie widzisz czakrę serca u zwierzecia? Bo to brzmi dosyć... hmm, abstrakcyjnie.


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@lilia22 dodam jeszcze cos w kwestii tych bez czakry serca, bo to ciekawy temat. takie osoby maja w sobie coś w rodzaju podwojnej natury. na zewnatrz wszystko gra, normalny człowiek, godny zaufania, uprzejmy sąsiad czy kolega z pracy. ale za zamknietymi drzwiami potrafi być tyranem dla bliskich, znęca się nad rodziną, a na ulicy udaje zupełnie kogoś innego. klasyczna dwoistość, prawda?

co do samej natury takich osób... no, nie umiem tego jakoś ładnie wytłumaczyc, ale mam wrażenie ze są jakby odcięci od tego co można nazwać Bogiem czy źródłem. wszystko w tym świecie zmierza ku miłości i taka osoba po prostu jest poza tym nurtem. po śmierci nie jest w stanie sama się „przeprowadzić” gdzie powinna, sciąga energie od żyjących którzy tę czakrę serca mają. i tu pojawia sie robota dla egzorcysty, żeby taką duszę odprowadził tam gdzie jej miejsce. my ze swojej strony możemy pomóc myśląc o niej jak najlepiej, przypominając sobie te chwile kiedy była normalnym, dobrym człowiekiem


Odpowiedz
(@kamil-38)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 15

@mandala689 hmm, no właśnie... jakoś nie słyszałem o czymś takim wcześniej, ale może się mylę, zobaczymy 🙂

nie dziwi Cię jednak to, że tego nigdzie nie ma opisanego? bo gdyby to było jakieś zjawisko które faktycznie się zdarza, choćby rzadko, to ktoś by to gdzieś uchwycił, chocby jedna ksiazka albo opracowanie. Ludzie często myślą że coś wiedzą albo że mają jakieś szczególne zdolnosci, a w rzeczywistości to po prostu ich ego daje o sobie znać...


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@kamil_38 no właśnie, sam(a) bym tak pewnie reagował gdybym tego osobiście nie przeżył. Słowa to jedno, ale czyny to zupełnie inna sprawa i na to zwracam uwagę.

Co do przerosniętego ego... hmm, nie sądze żeby dało się nim nabyć umiejętności które ktoś po prostu ma w sobie. To nie jest coś z zewnątrz, nie jakiś rekwizyt którego można się wyuczyc jak stawiania kart albo hipnozy czy innych takich rzeczy. To inne zupełnie.

Moja pierwsza myśl była taka, że ktoś taki albo działa w imieniu sił ciemnych, albo wręcz przeciwnie. A druga myśl, że są po prostu ludzie którzy przyszli tu z jakąś misją, żeby pomóc, coś przekazać. Ale to już inna rozmowa 🙂 Może ktoś z tą wiedzą trafi na ten wątek, zawsze warto spróbować.


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@kamil_38 no właśnie, ciekawi mnie jedno, bo skoro twierdzisz że to realne doswiadczenie a nie coś wyczytanego z książek, to jak dokładnie widzisz tę czakrę serca u zwierząt? Jakiś konkretny przykład, opis? Bo sam powiedziałeś że książki tego nie opisują, więc może jest tu ktoś kto naprawde tego doświadcza a nie tylko czyta...


Odpowiedz
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 79

@mandala689 ojej, jest już u mnie naprawdę późno, właśnie wróciłam z pracy i dosłownie padam ze zmęczenia... odpiszę Ci dokładniej po niedzieli, dobra? Teraz naprawdę nie mam siły na nic więcej.


Odpowiedz
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 79

@mandala689 nie szkodzi, poczekam spokojnie 🙂

Wracając do tematu, bo chcę to opisać dokładniej. Czakry serca u zwierząt nie widzę, ale ją czuję. W tym miejscu jest taka ciepła, bardzo pozytywna energia. Ja od dziecka miałam ze zwierzętami szczególną więź, zawsze kręciło się wokół mnie mnóstwo stworzeń różnego rodzaju i już wtedy wyczuwałam to dziwne promieniowanie od nich, choć nie umiałam tego nazwać.

Mam też pewne bardzo osobiste doświadczenie, nie tak znowu dawne. Miałam sunicę, która odeszła za tęczowy most. To był wyjątkowy psiak, pojawił się w moim życiu dokładnie wtedy, kiedy było mi bardzo ciężko. W trudnych chwilach zawsze się do mnie tulił i jego ciepło napawało mnie takim spokojem, że czułam po prostu, że wszystko się ułoży. I rzeczywiście, kiedy moje życie się trochę wyprostowało, sunia odeszła. Bardzo to przeżyłam, brakowało mi jej strasznie.

Pewnego dnia siedziałam przy śniadaniu i nagle ona przyszla. Widziałam ją wyraźnie. Poczułam ten sam spokój co zawsze, kiedy była przy mnie za życia. Trwało to może kilkanaście sekund, potem jej obraz znikł, ale spokój pozostał. Ten spokój mam do dziś. Może ona gdzieś nadal jest przy mnie.

Nie zgodzę się nigdy z twierdzeniem, że zwierzęta nie mają czakry serca. Absolutnie nie.


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@lilia22 no dobra, rozumiem że to piękna historia i przykro mi że straciłaś swoją sunię, naprawdę. Ale... nie bardzo widzę tu związku z czakrą serca u zwierząt jako taką. Ludzie którzy odchodzą rowniez się podobno pojawiają po śmierci, prawda? I nikt z tego nie wyciąga wniosku że mieli jakąś szczególną czakrę za życia. To że coś poczułaś, jakiś spokój, jakąś obecność, to jest twoje przeżycie i nie zamierzam go kwestionować. Ale czy to faktycznie dowód na czakrę serca u zwierząt, czy może po prostu silna więź emocjonalna między wami?


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@lilia22 no dobra ale to jedno z drugim nie ma związku. brak czakry serca jako takiej nie oznacza, że człowiek przestaje czuć przywiązanie albo że nie jest w stanie okazywac dobrych emocji wobec innych


Odpowiedz
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 79

@mandala689 no właśnie, jakich ty w ogóle potrzebujesz dowodów? Ja osobiście wyczuwam energię dokładnie w miejscu czakry serca, i wiem że ją mają. Nie zależy mi specjalnie na przekonywaniu kogokolwiek na siłę, bo jeśli ktoś nie chce przyjąć że każdy posiada czakrę serca, to jego sprawa. Każdy wierzy w co chce. Zastanawia mnie jednak takie trochę... ślepe podążanie za tym, co powiedziała ci jedna osoba. Wiesz, każdy może się mylić. Nie buduj całej swojej wiary na słowach jednej kobiety, bo jest naprawdę wielu mistyków którzy uważają zupełnie inaczej niż ona.

A udowadnianie istnienia czakry jest właściwie bezsenswone. Czakry to nie jest coś namacalnego, nikt nie przyniesie ci na tacy czakry serca należącej do zwierzęcia. Jeśli wybierasz przekonanie że zwierzęta jej nie mają, to twój wybór.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@aura991)
Połączone: 19 lat temu

co sie stanie z bytami ktore nie maja czakry serca? no właściwie nic, bo takich bytów po prostu... nie ma 😀 nie istnieją. no chyba że liczymy jakieś pierwotniaki, wirusy i polityków 😉

ktoś ci po prostu naopowiadał bzdur i tyle. każdy człowiek czy zwierzę musi przyjść na świat z kompletem czakr, nawet jeśli są pozablokowane - inaczej przepływ energii zostałby po prostu przerwany i skończyłoby sie to szybkim zejściem z tego świata :>


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@aura991 no właśnie, nie do końca się z tym zgadzam. Chodzi o to że takie osoby mają co prawda coś w miejscu czakry serca, jakiś wir czy lejek, ale to nie jest to samo co prawdziwa czakra serca. To tylko coś na jej kształt, namiastka. I takie osoby zazwyczaj całkiem nieźle sobie radzą w życiu społecznym, mają znajomości, pozycję, ale kompletnie nie są zdolne do współczucia.

Żeby to jakoś zobrazować... weźmy taki przykład: facet poznaje kobietę, zachowuje się jak ideał, okazuje uczucia, wszystko pięknie. Bierą ślub i nagle zaczyna się koszmar, bije ją, terroryzuje, w końcu wyrzuca z domu z dzieckiem bez grosza przy duszy. Ona błaga go choćby o odrobinę szacunku, a on nic. Bo takie osoby żywią się energią tych, których skrzywdzają.

I tu jest ten paradoks, bo taki człowiek w środowisku uchodzi za kogoś porządnego, ma znajomości, plecy jak to się mówi. A kobieta z prawdziwą czakrą serca, ta skrzywdzona i ponizana, i tak wyciągnie do niego pomocną rękę jak będzie jej potrzebował. To jest właśnie ta różnica między kimś kto ma czakrę serca a kimś kto ma tylko jej imitację.


Odpowiedz
Udostępnij: