E tam, na samym szczycie glowy, tuż nad ciemiączkiem znajduje się najsubtelniejsze z siedmiu glownych centrow energetycznych, czakra korony, w sanskrycie Sahasrara. To brama łącząca nas z wyższą swiadomoscia i poczuciem jednosci z całym istnieniem. W nowym artkyule opisujemy jej znaczenie, kolor symbolike tysiącpłatkowego lotous oraz sprawdzone sposoby pracy z tym ośrodkiem.\r\n\r\nCały artykul przeczytasz tutaj: Sahasrara, czakra korony.\r\n\r\nZapraszamy do rozmowy jak wyglada Wasza prcaa z siódmą czakra? Jakie technii i kamienie sprawdzily sie u Was najlepiej? 😉
Ojej, wlasnie przeczytałam ten artykuł i totalnie mnie wciągnęło 🙂 dopireo raczkuje w temacie czakr więc wybaczcie jak cos pomylę. Powiedzcie prosze po czym w ogóle poznać że czakra korony jest otwarta? Da się to jakos poczuc, czy to bardziej takie subtelne? 😛
Czytałem gdzies że korona to ta najwyzsza czakra. to znaczy że najpierw trzeba ogarnac te niższe zanim sie w ogóle za nia zabiore? bo nie chcę zacząć od zlej strony
Serio, no dobra ja tam napewno wiem jedno. czakra korony jest wogóle na czole, między brwiami, tam się ją czuje najbardziej jak medytuje... wy tez tak macie czy tylko ja?
U mnie w domu mąż medytuje od dobrych kilkunastu lat i zawsze mówi o koronie jak o takim oknie ponad głową a nie jak o punkcie w ciele. zauważyłam, że im ma w sobie więcej spokoju, tym łagodniej patrzy na cały świat. Coś w tym musi byc.
Co do kamieni pod koronę to najlepiej wchodzą ametyst, kryształ górski i selenit. mają taką subtelną, wyciszającą wibrację, która pomaga sie otworzyć na wyższe stany. Tylko pamiętajcie żeby je oczyszczać przed każdą sesją inaczej robią się „zapchane”.
Oj, a jak taka medytacja na korone wyglada w praktyce? gdzieś mi mgnął opis z odedchem ale kompletnie nie zapamiętałem szczegolow mze ktś rozpisze?
Mnie od zawsze urzeka to, że korone łączy się z kosmosem i z Uranem. kiedyś patrzyłam przez teleskop na niebo i miałam dokładnie to uczucie „rozpłynięcia się” w całości, o którym mówi się przy Sahasrarze. Astronomia i duchowość naprawdę spotykają sie w najmniej oczekiwanych miejscach.
Ojej, a po czym poznać że korona jest zablokowana? Pytam, bo od jakiegos czasu czuje sie troche bez sensu i bez celu i zastanawiam sie czy to nie ma czasem z tym zwiazku
A skąd w ogóle wzięła sie ta nazwa Sahasrara? i czemu ciagle przewija sie ten lotos, jest w tym jakiś glebszy sens czy tylko ladnie wyglada?
Dla mnie ten tysiącpłatkowy lotos to w ogóle jeden z najcudowniejszych symboli w całej ezoteryce. Kwiat rozkwitający na szczycie glowy, obraz świadomości otwierającej się w nieskończoność. Zawsze kiedy o nim pomysle, robi mi się jakoś cieplo na sercu.
A olejki eteryczne dalyby radę wesprzec pracę z korona? Uwielbiam aromaterapie, więc z checia bym sobie coś dobrała pod tę czakre <3
Moża też sobie ułożyć taką prostą siatke z krysztalow, ametyst na środku a wokół kilka kryształów górskich czubkami na zewnątrz. Fajnie to „porządkuje” przestrzen pod medytację. No i znowu, wczesniej trzeba je oczyścić bez tego to trochę bez sensu.
No dora a joga? są jakieś konkretne pozycje co szczegolnie sprzyjaja tej siodmej czakrze czy to bez znaczenia?
U mnie najlepiej sprawdza się krótka joga, a zaraz po niej medytacja. Kiedy ciało jest już rozluźnione, umysł o wiele łatwiej sie wycisza. Czuję się wtedy naprawdę „poskładana” taka spokojna od środka.
hmm no dobra, chyba wkońcu zaczynam to wszystko łapać... skoro trzeba najpierw się ugruntować to od czego konkretnie zacząć, żebyym znowu czegoś nie przekręcił? moze mi ktoś po ludzku podpowie
Podpisuję się pod tym całą sobą. Widziałam już parę osob, które chciały od razu „przeskoczyć” prosto do korony i kończyło sie to tylko niezłym zamętem w głowie. Cierpliwość w tej pracy naprawdę poplaca
O rany, padlo wcześniej haslo afirmacje. Jaka afirmaca najlepiej gra z czakrą korony? Chętnie bym sobie jakas zapisala na start.
Dorzuciłabym jeszcze jedno takie „ćwiczenie”, czyli szukanie tego, co nas zachwyca. Piekne widoki, wschody i zachody słońca, muzyka, bycie blisko natury. To wszystko cichutko otwiera koronę, bez żadnego spinania się na siłę.
A czy korona ma coś wspolnego z jakimiś gruczolami w ciele? bo gdzieś mi sie to obilo o uszy ale glowy nie dam że dobrze pamiętam
Dla mnie w tym wszystkim najważniejsze jest całościowe spojrzenie, że cialo, umysł i duch grają razem w jednej drużynie. Kiedy zadbam o jedno, reszta tez na tym zyskuje. Sahasrara ładnie to wszystko spina w calosc
Powiedzcie mi szczerze ile mniej wiecej to trwa zanim poczuje sie jakieś efekty pracy z koroną? Jestem strsznie niecierpliwa i wole z góry wiedziec na co sie nastawiac.
Powiem Wam tak, u mnie największe zmiany przyszły dokladnie wtedy, kiedy przestałam ich wypatrywać i zaczęłam praktykować po prostu dla samej praktyki. Trochę na przekór ale gdy odpuściłam pośpiech, nagle wszystko ruszyło do przodu.
No to musze Wam wszystkim podziękować. Dzieki tej całej rozmowie wkońcu mi się poukładało, że korona jest na czubku głowy a nie na czole, że jej kolor to fiolet i biel a nie indygo, i że kamień to ametyst a nie różowy kwarc. napewno bede teraz uważał żeby tego wszystkiego nie mieszać. sporo mi tu rozjaśniliście, dzięki 🙂
O matko no to biore się za to jeszcze dzis wieczorem ametyst już sobie zreszzta kupiłam 🙂 zobaczymy, co z tego wyjdzie jak coś zauwaze przy medytacji to na pewno tu wroce i dam znac, jak mi poszło. 🙁
