Po dłuższej medytacji, sesji z drugą osobą albo intensywnym dniu wśród ludzi pojawia się czasem dziwny stan: głowa lekka, myśli rozstrzelone, ciało jakby nie do końca własne. To sygnał, że przydałoby się uziemienie - najprostsza, a jednocześnie najczęściej pomijana część pracy z energią.
Uziemienie - przeczytaj cały artykuł
po każdej dłuższej medytacji mam dokładnie to samo. chodzę po kuchni, otwieram lodówkę, zamykam i nie wiem po co tam poszłam
uziemienie to wymysl. wystarczy sie polozyc i przespac, po godzinie wszystko wraca do normy bez zadnych technik
a czy zimna woda na nadgarstki nie jest szkodliwa przy niskim ciśnieniu? bo mam z tym problem i boję się spróbować
U mnie najlepiej działa zmywanie naczyń. Brzmi zupełnie nieduchowo, ale ciepła woda i ruch rąk sprowadzają mnie na ziemię szybciej niż cokolwiek innego.
mam pytanie o kamienie. czy hematyt trzeba trzymać w dłoni czy wystarczy mieć w kieszeni
Chodzę boso po trawie od maja i przyznaję, że różnica jest ogromna. Tylko teraz zastanawiam się, co zrobię zimą… 🙁
Uczę tego wszystkich, którzy przychodzą na sesje, i i tak połowa wychodzi bez uziemienia, bo się spieszy. Potem dzwonią wieczorem, że dziwnie się czują.
Ciekawe, że nikt jeszcze nie wspomniał o oddechu do brzucha. U mnie to podstawa, wszystko inne dopiero potem.
a co z ludzmi ktorzy maja to caly czas a nie tylko po medytacji. bo ja tak mam od zawsze i nie wiem czy to jeszcze uziemienie czy juz cos innego
Liczenie wstecz co siedem to najlepsza rada z całego artykułu. Zero duchowości, stuprocentowa skuteczność.
a ja po sesji zawsze wychodzę na balkon i patrzę na jedno konkretne drzewo. nie wiem czemu akurat na to, ale działa
dodam ze buraki i marchew faktycznie robia robote. probowalem z salatka i nic, dopiero cieply obiad postawil mnie na nogi
pytanie moze glupie ale czy mozna sie przeuziemic. bo po duzym obiedzie i spacerze bywam tak ospaly ze nic mi sie nie chce
Zapisałam sobie listę z artykułu i powiesiłam na lodówce. Głupie, ale przy rozstrojeniu i tak nie pamiętam żadnej techniki.
U mnie po intensywnym tygodniu z ludźmi pomaga tylko wyjazd za miasto. Wszystkie domowe sposoby są dobre, ale czasem po prostu trzeba stąd wyjechać.
