Forum

Asystent AI
Rozpoznawanie energ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozpoznawanie energetycznych parazytów - co to są i jak się bronić

Strona 2 / 2

Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

o jejku, haha, zabawa w berka to ciekawe okreslenie. ale powaznie, pisanie runy na ciele ma tradycje, to tzw. run-stave albo poprostu galdr praktyczny. intencja jets kluczowa, nie sam znak. jakbys rysowala ja machinalnie bez skupienia to tak, morze byc troche malo. sprobuj przy rysowaniu powiedziec se w myslach do czego to sluzy co chcesz ta runa osiagnac. roznica jest spora


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Arnold59 okej to spróbuję z tą intencją,dzięki. a jak długo taka runa działa? bo zazwyczaj zmazuje mi się po kilku godzinach i nie wiem czy powinam rysowac od nowa czy juz nie ma sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wracajac do turmalinu, bo Soniaa pytała o inne kamienie do diagnozy. Obsydian jets dobry, ale ja go traktuję bardziej jako „lustro” - pokazuje co jest, ale sam nie filtruje tak dobrze jak turmalin. Labradoryt z kolei swietnie sprawdza się do ochrony granicy pola, ale do diagnozy mniej. To trochę jak różnica między termometrem a kurtką zimową, oba przydatne, ale do różnych rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Turmalinka aha, czyli to sa naprawde rozne funkcje, nie tylko „ten kamien jest mocniejszy od tamtego”. to ma sens. :/ a czy kamien ktory sluzy do diagnozy mozna potem nosic do ochrony czy lepiej trzymac osobno?


Odpowiedz
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Soniaa lepiej osobno,przynajmiej na poczatku pracy z kamieniami. Kamień diagnostyczny zbiera informacje z pola klilenta i z czasem moze się niejako „nasycić”. Ja swoj turmalin diagnostyczny mam osobno, regularnie go czyszczę i nie noszę go na co dzień. Kamień do ochrony codziennej to inny egzemplarz


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@pawelek)
Połączone: 3 lata temu

czytam o tych kamieniach i mam szczere pytanie, nie ironiczne. skąd wiadomo że kamień „się nasiąka” a nie że poprostu człowiek tak interpretuje co czuje trzymając kamień? bo fizycznie to jest minerał. nie mówię że nie działają, mówię że nie rozumiem mechanizmu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Pawelek ojejku, to jest wlasnie zagwozdka i nie ma na nie odpowiedzi ktora by zaakceptowala fizyka klasyczna. na poziomie energetycznym dziala to przez cos co mozna by nazwac struktura informacyjna mineralu, krystaliczna siec ma specyficzne wlasciwosci. ale tak, jesli szukasz wyjasnienia ktore znajdziesz w podreczniku do chemii, to go nie ma. to jest praca z subtelnymi polami.


Odpowiedz
(@pawelek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Jaromir63 okej, to cenię za szczerość że niema takiego wyjaśnienia. przynajmniej nikt nie wmawia mi pseudonaukowych bzdur o „wibracjach kryształów na poziomie kwantowym”. tego nie znoszę najbardziej.


Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Pawelek właśnie,to co Pawelek mówi to jets dla mnie ważne. wolę jak ktoś powie „nie wiemy dlaczego to działa ale obserwujemy że działa” niż jak ktoś próbuje mi tłumaczyć fizyką kwantową to co z fizyką kwantową nie ma nic wspólnego. to drugie mnie po prostu drażni i odbiera wiarygodność całej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

ojej, a wracajac do samego tematu posta, czyli jak sie bronic. bo troche odplynelismy w strone kamieni i run, a Serafinka pytala o cos konkretnego. mi sie wydaje ze brakuje tu jeszcze jednej rzeczy, mianowicie higieny po kontaktach z ludzmi. nie tylko gruntowanie przed wyjsciem ale tesz cos po powrocie. eleonorka, ty cos o tym mowilas wczesniej?


Odpowiedz
Wpisy: 1003
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

ojej tak, higiena energetyczna po kontaktach to bardo ważny temat. podstawa to prysznic z intencją odpuszczenia tego co nie moje, dosłownie wyobrażasz se jak woda zmywa to co przylgnęło. brzmi banalnie ale to naprawdę jedna z prostszych i skuteczniejszych metod. drugie to chwila ciszy i sprawdzenia siebie - jak się czuję TERAZ w porównaniu do tego jak się czułam PRZED spotkaniem. ta różnica to informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

o kurcze, ojej, to z tym prysznicem jest fajne bo to nie wymaga zadnych specjalnych narzedzi. probowałam wieczorem i chba coś czułam, choć niewiem czy to nie sugestia. jak odroznic ze cos naprawde zadzialalo od tego ze poprostu się człowiek rozluznil po dniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@beltane)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Serafinka74 ja mialam dokladnie to samo pytanie jakiś czas temu i szczerze? nie ma idealnego testu. ale jest jedna rzecz którą zauwazylam u siebie, jak to tylko relaks to jest ogólna ulga. jak na prawdę coś odpuszcza energetycznie to jest taka specyficzna lekkość, jakbyś zdjeła za ciężki plecak. nie ma co ukrywać, trudno to opisać słowami, ale jak poczujesz kilka razy to zaczynasz rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@zlocien86)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie bo to co Beltane opisuje z tym plecakiem brzmi znajomo. mnie czasem po takich spotkaniach z pewnymi osobami boli glowa i to nie jets zwykly ból, coś jakby ucisk z zewnatrz. czy to morze być objaw tego o czym tu mowimy czy to zwykłe napiecie?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Zlocien, ten ucisk w głowie po pewnych spotkaniach to coś o czym słyszę od wielu osób. może mieć różne przyczyny, w tym czysto fizyczne jak napięcie karku. ale jeśli jets bardzo wyraźnie powiązany z konkretnymi osobami a nie z sytuacją ogólnie, to warto to zanotować. po kilku takich obserwacjach widać czy jest wzorzec


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bratek_o)
Połączone: 3 lata temu

właśnie,wzorzec to klucz. ja od dłuższego czasu prowadzę taki prosty dziennik, po każdym dniu kilka zdań, jak się czułam, z kim byłam, co się zmieniło. po miesiącu widać bardo wyraźnie które osoby albo miejsca zostawiają mi energię a które ją odbierają. bez żadnej ezoteryki, czyste obserwacje. a potem dopiero można rozmawiać o tym czy to kwestia energetyczna czy psychologiczna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Bratek_O to jets pierwsza metoda w calym tym watku ktora moge powiedziec ze jest poprostu dobra bez zadnych zastrzezen. prowadzenie dziennika i szukanie wzorcow to ma sens niezaleznie od tego w co ktos wierzy. na prawde dobry pomysl.


Odpowiedz
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 119

@Bratek_O Bratek_O,a czy w tym dzienniku uwzgledniasz daty? bo z perspektywy numerologii sa dni kiedy człowiek jets poprostu bardziej przepuszczalny i to może nakladac się na te obserwacje. nie mówię żeby komplikowac metodę ale jakbys notowała daty to można potem zobaczyć czy jest jakis cykl


Odpowiedz
(@bratek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Moonchild.pl hm, dat konkretnie nie uwzględniałam, tylko dzień tygodnia czasem. to ciekawy trop, chociaż nie jestem pewna czy bym umiała to potem przeanalizować. masz jakiś prosty sposób żeby to zrobić bez wchodzenia za głęboko w numerologię?


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

słuchajcie, a nikt nie poruszył jeszcze jednej rzeczy przy rozpoznawaniu tych wpływów, a mianowicie kwestii relacji. bo zauważam że prawie cała dyskusja kręci się wokół metod defensywnych i narzędzi, a mało mówiłyśmy o tym KIEDY właściwie zaczyna się problem. z mojego doświadczenia i z pracy z kartami wynika że bardzo często taki pasożyt energetyczny nie wpada znikąd, tylko jest otwarta jakaś furtka. i ta furtka to często niezamknięta relacja, coś niedomówionego, jakieś silne emocjonalne uwikłanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Rusalka.2 Wlasnie, to mnie tez zastanawia bo cala rozmowa krazy wokol tego jak sie bronic, a moze warto sie cofnac o krok. mowisz o relacjach ale mam takie wrazenie ze wiekszosc z nas zaklada ze „pasozyt energetyczny” to zawsze ktos z zewnatrz, jakas obca osoba. a co jesli ktos sam sobie robi krzywde energetycznie, np. przez myslenie o pewnych rzeczach albo wchodzenie w okreslone stany? to by oznaczalo ze zrodlo problemu jest wewnatrz, nie na zewnatrz.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

to co Astrolab pisze to jest faktycznie oddzielna kwestia i nie chcę jej zbagatelizować... bo ma rację że jest taka możliwość. natomiast z mojego doświadczenia wygląda to tak, że kiedy ktoś pyta o „pasożyty energetyczne” w tym sensie w jakim zaczęłam ten wątek, to prawie zaawsze chodzi o coś co przychodzi z zewnątrz i wiąże się z konkretna relacją. wewnętrzna dynamika to osobny temat, nie mówię że mniej ważny, ale inaczej się z tym pracuje. przy wpływach zewnętrznych kluczowe jest to żeby w ogóle rozpoznać że coś nie pochodzi od ciebie, że to nie twój nastrój, twoje myśli, twoja słabość, tylko coś nałożonego z zewnątrz. i to jest na prawdę najtrudniejsza rzecz na początku tej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

dokładnie Eleonorka, i tu wracam do tego co mówiłam o relacjach. bo kiedy zaczęłam się tym zajmować bardziej świadomie, to odkryłam coś co mnie trochę zaskoczyło. te „wpływy zewnętrzne” o których piszesz bardzo rzadko biorą się znikąd, prawie zaawsze jest jakaś relacja która im sprzyja. i niekoniecznie chodzi o złą wolę tej drugiej osoby, czasem to jest ktoś kto po prostu jest bardzo potrzebujący i ciągnie energię bez żadnej intencji, może nawet nie zdając sobie z tego sprawy. a nam jest potem głupio powiedzieć że ta osoba nam szkodzi, bo przecież jest miła i nas lubi. i to jest moim zdaniem ten moment kiedy zaczyna się problem, nie wtedy gdy ktoś jest wyraźnie toksyczny, bo to widać. trudniejsze są te relacje gdzie wszystko wygląda spoko, a człowiek wychodzi z każdego spotkania kompletnie pusty.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Rusalka.2 podaje tu cos waznego. co ciekawe,te relacje gdzie „wszystko jest ok” ale zostawiaja cie wykonczonego to na prawde specyficzna kategoria. i wlasnie tu pojawia sie pytanie ktore mnie nurtuje od jakiegos czasu, jak odroznic kogos kto nieswiadomie ciagnie energie od zwyklej relacji ktora jest poprostu wyczerpujaca z prozaicznych powodow, bo ta osoba duzo mowi, duzo wymaga uwagi, ma ciezkie sprawy? bo w obu przypadkach wychodzisz zmeczony, a mechanizm moze byc zupelnie inny


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: