Forum

Asystent AI
Rozdzielczość energ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozdzielczość energii - czy można wysyłać konkretne intencje

Strona 2 / 3

Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

odleglosc w pracy energetycznej to osobny i złożony temat,nie chcę go zbytnio rozwijać bo to odejscie od pytania Mystrii. ale powiem tyle - z doswiadczenia: precyzja przy pracy zdalnej jets możliwa, ale wymaga więcej skupienia i wyraźniejszej intencji. to jakby różnica między pisaniem ręką a pisaniem przez rekawice. można, ale trzeba się bardziej starać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Symeon Ojjj, symeon, bardo dziękuję za to porównanie, naprawdę mi to coś wyjaśniło! mam takie głupie pytanie może - czy jak robisz tę pracę to czujesz coś w rękach zawsze, czy to zależy? bo koleżanka mi mówiła że ona czuje ciepło i mrowienie ale ja jak próbowałam to nic nie czułam i nie wiedziałam czy w ogóle cokolwiek wysyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@chalcedonka82)
Połączone: 3 lata temu

agatka, to wcale nie głupie pytanie. mnie tesz to dotyczy - niektórzy czują wyraźnie w dłoniach, inni mają inne odczucia albo prawie nic nie czują fizycznie, a mimo to ponoć pracują. więc to chyba nie jest miernik czy wysyłasz czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

cieplo w rekach to jeden ze sposobow „czucia” energii ale napewno nie jedyny i nie wymagany. znam osoby ktore w ogole nic nie czuja fizycznie a odbiorcy twierdza ze cos dociera. a znam takie ktore maja bardzo silne odczucia w dloniach i odbiorca nie czuje nic. wiec ta korelacja jest slaba. wracajac do pytania Mystrii o precyzje - mysle ze odczucia w rekach nadawcy to zupelnie inny poziom niz pytanie o to czy intencja trafia dokladnie tam gdzie chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

wlasnie o to mi chodziło kiedy pisałam o tym sprawdzaniu empirycznym - ale nikt sie do tego nie odniósł konkretnie. da sie to zrobic? tzn. systematycznie, nie raz czy dwa, tylko powiedzmy 10 razy wysyłasz na bark, i pytasz gdzie odbiorca czuje. jak 7 na 10 razy trafi - to już cos. ktoś kiedyś to robił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Tolcia No ale tu jest problem bo odbiorca moze sie sugerowac. jak zapytasz „gdzie czujesz zmiane” to on zacznei szukac po calym ciele i znajdzie cos gdziekolwiek. trzeba by to zrobic tak zeby odbiorca nie wiedzial gdzie kierujesz i wskazal miejsce sam z siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bogumil ma racje, to klasyczny problem z takim testowaniem. bez slepej proby to nic nie udowodnisz. ale nawet bez udowadniania mozna to robic dla wlasnego rozeznania, zeby zobaczyc czy jets jakas powtarzalnosc w swoich sesjach. nie jako dowod naukowy tylko jako wlasna obserwacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Andromeda ale wtedy masz potwierdzenie czegoś tylko dla siebie i nie możesz tym przekonać nikogo innego. rozumiem ze w praktyce to morze wystarczyć, ale w dyskusji o tym czy precyzja energii istnieje to trochę słaby argument.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

jets roznica miedzy szukaniem dowodow a rozwijaniem praktyki. w tej rozmowie mieszamy te dwie rzeczy i stad czesc zamieszania. ja nie potrzebuje udowodnic nikomu ze precyzja istnieje,poprostu pracuje nad tym zeby ja miec. czy to dziala? moi odbiorcy mi mowia ze tak. czy to dowod? dla kogos nie, dla mnie wystarczy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Krokusik92 Ok,ale czy przy tej pracy z precyzją jestes w stanie z góry powiedziec co wysyłasz, a póżniej zapytać czy odbiorca poczuł to konkretnie? tzn. nie „co czujesz” tylko „czy poczulas cokolwiek w okolicach prawego kolana” albo w ogole nie mowisz co wysyłasz?


Odpowiedz
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Trzmielina00 zazwyczaj nie mowie z gory gdzie kieruje. ale po sesji pytam gdzie odbiorca czul i porownuje z tym co wysylalam. zgadza sie czesciej niz statystycznie powinna, przynajmiej tak mi sie wydaje. ale nie prowadze notatek liczbach, przyznam szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@chalcedonka82)
Połączone: 3 lata temu

a wracając do pytania Mystrii o konkretność intencji - bo chba zeszliśmy na to czy da się udowodnić. mnie interesuje czy ktoś ma METODĘ na zaostrzenie tej intencji. Bogumil pisał o strojeniu, Symeon o skupieniu. co jeszcze? jak wy to robicie technicznie?


Odpowiedz
Wpisy: 85
Rozpoczynający temat
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

no i widzisz, Chalcedonka wrocila do sedna. mam takie poczucie ze ta precyzja o ktorej mowie to jest cos co sie cwiczy, nie cos co sie ma albo niema. jakby jak miesien. ale pytanie jest takie - cwiczac co konkretnie? bo „skupianie sie” to za malo zeby wyjsc z tego czegos praktycznego


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

w tradycji ktora znam jets cos takiego jak budowanie obrazu energetycznego miejsca przed wyslaniem. nie myslisz „wysle energie do nerki”, tylko budujesz w wyobrazni bardo konkretny obraz: kolor,tekstura, lokalizacja, jak przeplywa krew. dopiero potem kierujesz. to wymaga praktyki ale podobno zwieksza precyzje. czy to dziala - nie wiem, ale logika jest 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Jarek83 To trochę jak wizualizacja medyczna? tzn. musisz wiedzieć jak ta część ciała wygląda żeby ją sobie wyobrazić? bo to by oznaczało że bioenergeterapeuta powinien znać anatomię, co jets ciekawe


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Ewunia dokladnie tak,w niektorych szkolach twierdzi sie ze znajomosc anatomii pomaga. nie jets wymagana ale daje precyzyjniejszy obraz. to moze byc tez powod dla ktorego osoby z wyksztalceniem medycznym czasem lepiej trafiaja - bo maja szczegolowszy model ciala w glowie


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

albo dlatego że mają lepiej wykalibrowane myślenie analityczne i dokladniej obserwują zmiany. ale ok nie chce tu znowu zaczynac debaty o mechanizmie... to off-topic.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze sie wtrące ale chcialam zapytac - wyzej ktos psal o energii ktora „sama trafia gdzie trzeba” bo cialo jest madrzejsze od intencji nadawcy. ale jezeli tak jest to po co wogole uczyc sie precyzji? cialo i tak bedzie robic swoje nie?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

to pozorne sprzecznosci. obie rzeczy mogą byc prawda jednocześnie. intencja nadawcy wskazuje kierunek i priorytet, a ciało odbiorcy i tak dostosowuje odbiór do swoich potrzeb. to jak wskazać komuś drzwi - sam przez nie wchodzi w swoim tempie i po swojemu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Symeon o kurcze, ale ja nigdzie nie twierdziłam czegoś takiego. o tak to rozumiem, to ma sens. tzn. precyzja nie jest po to zeby „wmusic” cos ciału tylko zeby ustalic wspolna intencje ktora cialo moze zaakceptowac albo nie. jak sugestia a nie rozkaz.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest pięknie ujęte,bardzo dziękuję Bogumil i Symeon! mam pytanie trochę z boku - czy ta precyzja intencji różni się zależnie od tego z czym pracujesz? tzn. tak po prawdzie, ból fizyczny to jedno, a np. lęk albo smutek to co innego. czy do emocji też można wysłać coś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

stany emocjonalne są chyba trudniejsze do zaadresowania precyzyjnie, bo nie mają tak wyraźnej lokalizacji jak bark czy kolano. chociaż - są tradycje które łączą emocje z ciałem bardzo konkretnie, np. strach osadzony w brzuchu, żal w klatce. więc może i tu precyzja jest możliwa, tylko wymaga innego języka


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

a czy nie jets tak że żal akurat „siedzi” w okolicy serca i piersi? bo przynajmiej tak ja to czuje fizycznie. to by oznaczało że do emocji też można miec adres, po prostu zapisany inaczej niż anatomicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

no Natka ma punkt, smutek mam zawsze w gardle i piersiach, zlość w ramionach i szczece. to chyba całkiem powszechne. wiec jezeli tak to bioenergeterapeuta moglby byc precyzyjny co do emocji - wysylam do gardla gdzie siedzi twoj zal albo cos w tym stylu 🙂 Przy tych wszystkich obostrzeniach i tak wszystko przenioslo sie do sieci.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@chalcedonka82)
Połączone: 3 lata temu

ok wracam do tego co Tolcia napisała na końcu,bo to mi się wydaje ważne. jeśli emocje mają konkretne adresy w ciele, to wysyłanie precyzyjnej intencji do emocji nie jest wcale bardziej rozmyte niż do kolana. po prostu adresujemy inaczej - nie anatomicznie tylko przez fizyczne odczucie. pytanie czy ktoś z was próbował tak pracować świadomie?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

pracowalam z tym i jets roznica. kiedy ktos przychodzi z lekiem i mowi ze czuje go w zoladku,moge skierowac precyzyjnie tam. to jest prostsze niz proba wyslania intencji do „leku jako pojecia” bo pojecia niema gdzie wyslac. cialo daje adres. bez ciala to strzelanie w powietrze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Krokusik92 Ale co jezeli ktos nie czuje gdzie ma emocje? bo nie kazdy tak ma, niektorzy ludzie sa bardzo „w glowie” i nic nie lokalizuja w ciele. wtedy jak szukasz adresu?


Odpowiedz
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Bogumil74 wtedy faktycznie jets trudniej. czasem pracuje z tym co widze w polu energetycznym, nie z tym co mowi odbiorca. ale nie zaawsze to wystarcza. to jest szczere przyznanie sie, ze nie mam na to dobrej odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

jets cos takiego jak praca z prototypem emocji a nie z jej aktualnym miejscem. tzn. nie szukasz gdzie teraz siedzi ten lek, tylko budujesz obraz „leku jako wzorca energetycznego” i na to kierujesz intencje. trudniejsze technicznie ale nie wymaga ze odbiorca wie gdzie to czuje


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Jarek83 A skąd wiadomo jak wygląda „wzorzec energetyczny lęku”? to znaczy, czy to jets coś co się uczy, czy każdy terapeuta ma swój własny obraz? bo jeśli każdy ma inny to jak można sprawdzić że działa to samo


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Ewunia sama sie nad tym zastanawiam. w tradycji ktora znam sa opisy, przekazywane od nauczyciela do ucznia. ale tak, rozne szkoly maja rozne obrazy. i nie, niema jednego standaryzowanego wzorca. ze sie tak wyraze, to jeden z powodow dla ktorych bioenergoterapia jets tak trudna do unifikacji 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

no dobra, no dokladnie, i tu lezy sedno problemu z ta „precyzja” o ktorej rozmawiamy od tylu postow. jesli kazdy terapeuta ma inny wzorzec dla tego samego stanu, to jak wogole porownywac wyniki?? to jets jak gdyby kazdy lekarz mial swoj wlasny slownik lacinski


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Andromeda andromeda, porównanie ze słownikiem jest celne, ale nie biorę pod uwagę że medycyna też nie była zawsze zunifikowana. sto lat temu każdy chirurg mial swoje techniki. unifikacja przychodzi z czasem i z praktyką zbiorowa. moze bioenergoterapia jest poprostu wczesniej w tym procesie


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Symeon ale medycyna ma zewnetrzny punkt odniesienia - pacjent zyje albo nie, rana sie goi albo nie. co jets zewnetrznym punktem odniesienia w bioenergoterapii?? subiektywne odczucie odbiorcy? to nie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

ten spór o zewnętrzny punkt odniesienia wraca co chwilę w tej rozmowie. chcę zapytac inaczej - czy jets ktoś tutaj,kto prowadzi jakiekolwiek notatki z sesji i sprawdza powtarzalność? nie jako dowod naukowy, po prostu zeby mieć wlasny oglad. bo teoria teoria ale co mówi wasza praktyka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Trzmielina00 ja ostatnio zaczęłam coś w tym stylu. po każdej sesji zapisuję: co kierowałam, gdzie, jak długo, i co odbiorca potem zgłosił. ^^ za mało danych jeszcze żeby coś powiedzieć ale widzę że moje intencje dotyczące bólu fizycznego mają więcej zbieżności niż te dotyczące emocji. morze przypadek, może nie


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

ojej Chalcedonka to jest świetny pomysł, chyba tez zacznę tak robić. mam pytanie - czy zapisujesz tesz kiedy sie nie zbiega? bo chyba ważne zeby nie notować tylko trafień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Tolcia tak, zapisuję wszystko. bo wlasnie o to chodzi żeby nie wpaść w pułapkę „pamiętam tylko sukcesy”. to jest chba najważniejszy błąd przy samodzielnym weryfikowaniu


Odpowiedz
Wpisy: 85
Rozpoczynający temat
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

to co Chalcedonka robi z notatkami wydaje mi sie bardo sensownym krokiem. powiem szczerze, chce wrocic do czegos co Jarek napisal duzo wczesniej - budowanie obrazu przed wyslaniem. mam pytanie do tego: czy ten obraz musi byc wizualny czy moze byc inny, np. kinestetyczny albo poprostu „czuciowy”? bo ja nie jestem wzrokowcem i moje obrazy sa raczej jak dotyk albo cieplo


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

to jets wazne rozroznienie. wizualizacja to tylko jedno sposob,nie jedyne. osoby kture mysla cielesnie moga budowac intencje przez odczucie zamiast obrazu. wazne zeby byl konkretny i powtarzalny, niewazne w jakim zmysle. kinestetyczny obraz nerki to tez jest precyzja.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

a mozna mieszac? tzn. zaczynam od wizualizacji a potem przechodzi w odczucie w dloniach. nie wiem czy to prawidlowo czy jakos kruczek w tym jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Zawilcowa62 niema tu zadnego kruczka,to jest naturalny przeplyw. wizualizacja ustawia kierunek, odczucie w dloniach potwierdza kontakt. u wielu osob dziala wlasnie tak - jeden zmysl inicjuje, drugi weryfikuje. to nie jest blad


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

chciałam wrócić do emocji i ciala bo coś mi nie pasuje. piszemy że smutek siedzi w gardle i piersiach, zal przy sercu itp. ale to sa nasze odczucia, nasze mapy. a co jesli dla kogoś innego żal siedzi zupelnie gdzie indziej?? czy wtedy moja intencja wyslana do „standardowego miejsca zalu” mija sie z odbiorca


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

to jest naprawdę dobre pytanie Natka. w tradycjach które znam mówi się że są pewne wspólne wzorce - np. strach a nerki i pęcherz to jest prawie we wszystkich systemach - ale zawsze jest też wymiar indywidualny. dlatego dobry terapeuta nie wysyła do „standardowego adresu emocji” tylko najpierw skanuje i sprawdza gdzie u tego konkretnego człowieka to siedzi


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: