Mam inne pytanie bo mi cos swiata nie daje - czy przepiecia zdarzaja sie tylko podczas sesji energetycznych czy tez w zwyklym zyciu bez zadnej intencji? Bo ja mam czasem cos jakby szybki impuls emocjonalny ale bez zadnej medytacji i zastanawiam sie czy to moze byc powiazane
Przepięcia w zwyklym życiu jak najbardziej. Ciało i energia nie wiedzą że masz zaplanowaną sesję czy nie. Czasem właśnie te nieplanowane są silniejsze bo nie ma zadnego filtrowania przez umysł. Pytanie zawsze to samo: co się działo przed, co czujesz po.
och, właśnie, i to jest chyba klucz do całej tej rozmowy - to „co się działo przed”. Czy przepięcie jest skutkiem czegoś co sie zgromadziło, czy przychodzi niezależnie? Bo jeśli to pierwsze to może nagranie intencji pomaga właśnie w tym gromadzeniu - koncentruje coś co potem eksploduje. 😛
Hej, czytam ten wątek od poczatku i mam pytanie moze naiwne - czy to nagranie intencji to nagrywacie serio głosem na dyktafon czy cos innego macie na mysli? Bo jak tak to brzmi to troche dziwnie dla kogos kto tego nie robil
Uzupełnię - chodzi o to że głos jest nośnikiem energii w różnych tradycjach pracy z dźwiękiem. Nagranie zamraża tę energie i intencję w konkretnym momencie. Czy to działa? To zależy od tego w co wierzysz i jak to robisz. Ale sama idea nie jest bez sensu. Byle nie traktować tego jak zaklęcia które zadziała samo
ok ja mam głupie pytanie - bo mi sie wydaje ze te nieplanowane przepięcia o których mowiłam sie roznia od tych z sesji nie tylko tym ze sa niespodziewane. to co czuje w tramwaju czy gdziekolwiek jest krotkie, jakby mignęło. a podczas sesji trwa dluzej. czy to ma znaczenie?
a czy ktoś probował nagrywać intencje NIE przed sesją tylko po? tzn. żeby utrwalić to co się wydarzyło? to może głupie ale chodzi mi to po głowie czy by miało sens jako takie zamknięcie
