Forum

Asystent AI
Energia w podarunka...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w podarunkach - intencja która się przekazuje

Strona 1 / 2

Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Nie daje mi to spokoju od jakiegoś czasu nad czymś i chciałam to tu wyrzucić, bo może ktoś miał podobne przemyslenia. Chodzi o energię w podarunkach - czy naprawdę to co czujemy dostając prezent od kogos, to nie tylko emocje ale coś głębszego? Mam taką sytuację: dostałam od znajomej bransolete z kamieni i od razu poczułam coś dziwnego trzymając ją w dłoni. nie wiedziałam wtedy nic o tej osobie, ale intuicja mówiła żebym nie zakładała. Potem okazało się że ta znajoma miała w tamtym czasie naprawdę ciężki okres, dużo negatywnych emocji, zazdrości... i siedzi mi to w głowie czy to co poczułam to była właśnie ta energia zakodowana w przedmiocie. Jak wy na to patrzycie? Czy intencja dawcy zostaje w przedmiocie? I co z tym można zrobić jeśli mamy podejrzenia że prezent może nieść coś niedobrego?


Odpowiedz
79 odpowiedzi
Wpisy: 69
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

o rany o matko, to jest dokładnie to o czym ostatnio myślałam! Nie wiedziałam tylko jak to ująć słowami. Bo ja też kiedyś dostałam coś od osoby, która mi wtedy nie życzyła najlepiej i przedmiot leżał u mnie i jakoś tak... nie wiem jak to opisać ale w pokoju było inaczej. Ale to może jestem na to przewrażliwiona? Jak w ogóle odróżnić że to energia z przedmiotu a nie po prostu nasza własna projekcja?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@geomantaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Dreamweaver_K yhm no właśnie, to ciekawe pytanie ta Dreamweaver zadała, bo szczerze? moim zdaniem 80% takich historii to właśnie projekcja. Słyszymy że ktoś nam nie życzył dobrze, i nagle „czujemy energię”. Trochę to jak efekt placebo tylko w odwrotną stronę. Nie mówię że w przedmiotach nic nie zostaje, ale zanim ktoś wyciągnie wnioski to jednak warto się zastanowić czy nie znamy wcześniej historii tej osoby, która dała prezent.


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 405

@Geomantaa rozumiem tę ostrożność, ale tu Mocarnaa wyraźnie napisała że nie wiedziała wtedy nic o tej znajomej. To właśnie jest dla mnie istotny szczegół. Kamienie mają dużą pojemność energetyczną i faktycznie przechowują ślady intencji i emocji osoby, która je trzymała długo w dłoniach. To nie jest kwestia wiary - każdy bioenergeterapeuta w pracy z przedmiotami powie to samo. Inna sprawą jest co z tym zrobić. taka bransoletkę można oczyścić zanim się zacznie nosić, to podstawa. ^^


Odpowiedz
(@ziemowit-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Ametystia masz racje, kamienie to osobna kategoria jeśli chodzi o zatrzymywanie energii. Ale powiem wiecej - to nie tyłko intencja dawcy sie przekazuje. Przekazuja sie tez emocje ktore towarzyszyły darowaniu. Możesz dostac coś od osoby która cię kocha, ale jeżeli ona w momencie dawania była w złym stanie, przestraszona czy zestresowana - ten odcisk zostaje. Widziałem takie przypadki kilka razy. oczyszczanie bezwzglednie polecam zanim coklowiek założysz czy postawisz w domu.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@fiolkowa)
Połączone: 2 lata temu

Ale czekajcie, bo ja tutaj totalnie nie rozumiem jednej rzeczy. Mówimy że energia zostaje w przedmiocie - ok, to jak ona tam „wchodzi”? Czy to dzieje się samo przez kontakt fizyczny? Czy musi być jakaś świadoma intencja ze strony dawcy? Bo jeśli ktoś kupuje prezent w pośpiechu w ostatniej chwili i w sumie nie myśli o tym co kupuje, to co wtedy zostaje w tym przedmiocie? 😮


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Fiolkowa trafne pytanie i nie ma tu jednej odpowiedzi. Kontakt fizyczny to jedno, ale ważniejsze jest skupienie uwagi. Nawet chwilowe. Kiedy ktoś dotyka przedmiotu myśląc o kimś, zostawia ślad energetyczny. Im dłuższy kontakt i im silniejsza emocja, tym głębszy odcisk. Przedmiot kupiony w pośpiechu i bez myślenia o obdarowanym będzie energetycznie neutralny albo będzie nosił tylko ogólny „szum” miejsca, gdzie był przechowywany, sklepu, innych rąk. Czy to rozjaśnia sprawę?


Odpowiedz
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Wieszczbita.x właśnie o to mi chodziło - ta bransoletka byla robiona podobno ręcznie przez tę znajomą. Czyli kontakt był długi i intensywny. I teraz rozumiem dlaczego reakcja była taka wyraźna. Ale mam pytanie dalej: czy istnieje jakaś technika żeby sprawdzic co się w przedmiocie znajduje zanim się go weźmie? Tzn zanim zaufamy intuicji, bo intuicja może być jak Geomantaa mowi zaburzona przez to co wiemy o osobie.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Mocarnaa Psychometria! To jest wlasnie to czego szukasz Mocarnaa. Trzymasz przedmiot, najlepiej zaciśniesz w dłoni zamknięte oczy, bez żadnych myśli z góry i po prostu obserwujesz co przychodzi. Obrazy, odczucia w ciele, emocje. Najlepiej robic to nie wiedząc nic o właścicielu lub dawcy. To daje obiektywniejszy obraz niż sama intuicja bo wyłączasz te filtry o ktorych mówi Geomantaa. Znacie psychometrię czy mam opisac dokładniej?


Odpowiedz
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Mocarnaa Dobrze że ktoś w końcu wspomniał o stanie własnym jako filtrze, bo to jest naprawdę kluczowe a często pomijane. Ale chciałam wrócić do głównego pytania Mocarnaa bo ono ma kilka warstw. Jedna to - czy intencja zostaje. Druga to - co jeśli zostaje i jest negatywna. I trzecia, której nikt jeszcze nie ruszył: czy można świadomie przekazać energię ochronną przez przedmiot? To jest może najciekawszy aspekt. Bo jeśli zło „wchodzi” nieświadomie, to dobro można włożyć świadomie, i to by była realna praktyka, nie samo diagnozowanie problemu.


Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Leokadia93 tak, to sie robi i to calkiem skutecznie. ładowanie przedmiotu intencją to jeden z elementów pracy magicznej który ma długą tradycję. Kładziesz ręce na przedmiocie, koncentrujesz sie na konkretnej intencji - ochrona, milosc, spokój - i kierujesz to przez oddech i wizualizację. Kamienie i metale najlepiej trzymają tę energię. Drewno i tkaniny krócej. Ale uwaga - jeśli sami jesteśmy w złym stanie to możemy załadować nie to czego chcemy. To jest właśnie ta ochronna postawa o której mówi temat wątku. :/


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Leokadia93 wróćmy na chwile do tego co Leokadia napisała o świadomym ładowaniu ochroną bo to jest temat sam w sobie. Znam przypadki gdzie robiono to przy narodzinach dziecka - ktos bliski tworzył przedmiot ręcznie z modlitwą lub afirmacją i dawał jako talizman. i te rzeczy faktycznie działały inaczej niż zwykłe ozdoby. Czy ktoś z was pracował nad takim świadomym przekazywaniem intencji ochronnej? Czy to wymaga specjalnych przygotowań czy wystarczy sama silna myśl?


Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Konwalia przygotowania pomagają bo wprowadzają nas w odpowiedni stan. Spokój, skupienie, jasno sformułowana intencja. Ale czysta silna myśl połączona z głębokim uczuciem może naprawdę dużo. Nie każda babcia ładująca ciastko miłością robila rytuał ze swiecami, prawda? I te ciastka działały 🙂 Jednak jeśli ktoś chce robić to bardziej świadomie, warto pracować wczesniej nad własnym polem - żeby nie wkładać w prezent swoich wlasnych trosk i napięć razem z dobrą intencją.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Mocarnaa weszłam tu szukając właśnie tego tematu bo mam podobny problem jak Mocarnaa. Dostałam od mamy figurkę i mam dziwne odczucia kiedy jest w moim pokoju. Mama jest zdrowa i kocha mnie, wiec nie podejrzewam złej intencji, ale ona sama miała ostatnio bardzo dużo lęku i stresu i może to zostało? Czy można oczyścić przedmiot od kogoś bliskiego bez... no, bez urazy? Tzn czy oczyszczanie znaczy że odrzucam energię tej osoby całkowicie? 😀


Odpowiedz
(@morganitka06)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 86

@Glicynia to ważne pytanie i rozumiem czemu może budzić wątpliwości emocjonalne. Oczyszczanie przedmiotu nie jest odrzuceniem więzi z osobą, która go dała. To jak pranie ubrania - pierzesz brud a nie wspomnienie. Usuwasz przypadkowy energetyczny „ładunek” który przyczepiła się do przedmiotu, nie intencję milosci która stoi za darem. Możesz oczyścić figurke i zachować ją jako symbol więzi z mama, po prostu bez dołączonego lęku który ona przeżywała. Dwa dobre sposoby na ceramikę lub kamień: sól morska na kilka godzin albo dymienie białą szałwią. Co masz dostępne? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Psychometria tak, ale trzeba ją ćwiczyć. Nie jest tak że bierzesz przedmiot i od razu „czytasz” wszystko jak z książki. Ja ćwiczyłam kilka miesięcy zanim zaczęłam ufać temu co dostaję. Warto też zwrócić uwagę na to W JAKICH okolicznościach odbieramy prezent - bo nasze własne pole energetyczne w danej chwili też wpływa na to jak odbieramy to co z zewnątrz. jeśli jesteś zmęczona, zestresowana, twoje czakry są zamknięte, możesz nie poczuć nic albo poczuć coś zniekształconego.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@juliusz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, wchodzę tu z boku bo to ciekawy temat choć trochę mi to wszystko brzmi jak... no powiedzmy że mam wątpliwości 🙂 Ale takie czysto logiczne pytanie: jeśli intencja zostaje w przedmiocie, to co z prezentem kupionym w dużym sklepie przez kasę bezdotykową, zapakowanym przez pracownika? Ile rąk go dotknelo, ile intencji jest w środku? Brzmi jakby każdy taki przedmiot był bombą energetyczną haha. nie podważam, po prostu chcę zrozumieć jak to działa xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bledawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Juliusz to akurat dobrze postawione pytanie a nie kpina, więc odpowiem serio. Masowe przedmioty z fabryi czy sklepu to trochę jak tło szumowe - jest w nich mieszanina śladów, żaden nie dominuje, więc efekt jest bliski neutralności. Inaczej niż przedmiot robiony ręcznie z myślą o kimś konkretnym bo tam intencja jest skupiona i powtarzana. I stąd wlasnie w tradycjach obdarowywania tak ważne było zeby dawca sam wykonał podarunek. To nie był sentyment - to była ochrona energetyczna. Piękne zresztą że to przetrwało do dziś w formie „bo własnoręcznie zrobione jest milsze”.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@eweliniunia_h)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącę ale mam pytanie bo nie do końca rozumiem. Mówimy tu o energii w prezentach, ale jak to się ma do aury dawcy? Czy to co zostaje w przedmiocie to fragment aury tej osoby? Czy raczej coś innego, jakiś ślad? Bo to zmienia moim zdaniem jak do tego podchodzić przy ochronie. Jeśli to kawałek aury, to może trzeba inaczej niż przy samym „naładowaniu negatywną emocją”.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Eweliniunia_H mówisz o czymś co faktycznie jest dyskusyjne nawet w środowiskach bioenergoterapeutycznych. Jedno podejście mówi że to ślad pola energetycznego, coś jak odcisk palca w energii. Drugie że zostaje coś bardziej dynamicznego, aktywnego. W praktyce jednak techniki oczyszczania działają podobnie niezależnie od tego co „to” dokładnie jest. Więc z pragmatycznego punktu widzenia nie ma co się zaplątać w teorię - ważniejsze jest czy odczucia po oczyszczeniu się zmieniają.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

o to mnie to kupilo z tymi ciastkami haha, ale w sumie to najlepsza ilustracja jak kiedyś słyszałam. Ale mam pytanie do całej dyskusji - czy jest jakaś postawa fizyczna albo energetyczna której warto używać kiedy PRZYJMUJEMY prezent? Bo dużo mówimy o dawcy, ale może biorca też może się jakoś chronić w momencie przyjmowania? Czy wystarczy intencja „przyjmuję to co dobre, resztę zwracam” czy to za mało?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

ok dobra bo to pytanie o postawę przy odbieraniu prezentu mnie bardzo interesuje i nikt nie odpowiedział 🙂 bo faktycznie, dużo mówimy o dawcy, o tym co zostaje w przedmiocie, ale ja się zastanawiam - czy jak odbieramy prezent to jesteśmy jakimś filtrem? Czy możemy „przepuscic” tę energie przez siebie nie zatrzymując jej? Albo odwrotnie - wzmocnić ją? To chyba ważne nie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Dreamweaver_K no wlasnie, ta kwestia lewej i prawej reki to klasyk i działa w praktyce. Ale chcę dodac cos do tego pytania Dreamweaver o postawy ochronne bo tam chodziło chyba o coś innego - nie tyle o to jak odbieramy energetycznie, ale o to czy możemy sie „zabezpieczyc” zanim dotkniemy prezentu od kogoś o kim nic nie wiemy albo komu nie ufamy. I to jest osobna kwestia.


Odpowiedz
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Celtyk tak dokładnie o to mi chodziło! Czyli są dwie różne sytuacje - odbiór od kogoś bliskiego i odbior od kogoś o kim niewiem co myśleć. W tym drugim przypadku co można zrobić? Jakaś postawa ochronna zanim się dotknie?


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Celtyk hmm a ja wracm do tego co pisal Celtyk o psychometrii. probwalem cos takiego sam z kamieniami i raz miałem bardzo wyraźne odczucie ciepła i spokoju od bransoletki po babci, raz kompletnie nic od zegarka kupionego w sklepie. Czy to jest właśnie ta różnica między rzeczą ładowaną i neutralną? Czy może po prostu jedno mi sie kojarzyło z babcią a drugie nie?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Talizman ojejku i wlaśnie to pytanie jest kluczem do psychometrii - jak odroznic odczucie energetyczne od skojarzenia i projekcji. dlatego mowiłem że najlepiej ćwiczyć na przedmiotach o których nic nie wiesz. Twój przykład z zegarkiem i bransoletką to trochę za bardzo oczywiste - za duzy ladunek emocjonalny z góry. Spróbuj wziąć coś od osoby której nie znasz, bez żadnego kontekstu. Wtedy możesz bardziej zaufać temu co przychodzi


Odpowiedz
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Celtyk to prawda co Celtyk mówi o ćwiczeniu bez kontekstu. Ale dodam że sam fakt że masz jakiekolwiek odczucia to już coś - większość ludzi na początku nie czuje nic albo zagłusza to myśleniem. Zresztą ta kwestia rozróżnienia skojarzenia od odczucia to nie jest tak prosta jak się wydaje nawet po miesiącach praktyki. Ja do tej pory nie zawsze wiem ktora to.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest bardzo ważne pytanie i rzeczywiście rzadko o tym się mówi. Postawa przy odbiorze ma znaczenie, ale nie chodzi o żaden skomplikowany rytuał. Chodzi o to czy jesteś otwarta czy zamknięta energetycznie w danym momencie. Jeśli odbierasz prezent w napięciu, w roztargnieniu, z niechęcią do dawcy - twoje pole jest jakby zaciśnięte i działa jak bufor. Jesli jesteś spokojna i otwarta, energia przepływa swobodniej - w obie strony.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@geomantaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Ametystia no ale co to konkretnie znaczy „otwarta energetycznie”? Bo to brzmi jak coś czego nie można zweryfikować w żaden sposób. Jak ktoś odbiera prezent normalnie, bez myślenia o energiach, to co wtedy? Jest otwarta czy zamknięta? Pytam serio bo to jest ta granica między praktyką a poetyką.


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 405

@Geomantaa rozumiem wątpliwość, ale nie traktuje tego jak poetyki. Obserwuję to w pracy z klientami. „Otwarta” to znaczy mniej wiecej tyle: brak silnego napięcia emocjonalnego w danej chwili, spokojny oddech, brak konkretnego oporu wobec osoby, ktora daje. Ktoś kto odbiera prezent nie myśląc o energiach i jest po prostu w dobrym nastroju, najczęściej jest bardziej otwarty niż ktoś kto siedzi i robi mentalne analizy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@fiolkowa)
Połączone: 2 lata temu

a ja się zastanawiam nad czymś zupełnie innym - czy są jakieś POZY albo gesty które pomagają? Bo gdzieś czytałam że trzymanie przedmiotu oburącz jest inne niż jedną ręką. I że lewa ręka to odbiór a prawa to dawanie czy coś w tym stylu? Czy to ma coś wspólnego z tym o czym tu mówimy? 😮


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka06)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 86

@Fiolkowa tak, to ma związek i nie jest wymyslone. Lewa strona ciała jest tradycyjnie związana z odbiorem energii, prawa z wysyłaniem. To przekłada się na pracę z dlonmi - lewa dłoń jest bardziej receptywna. Jeśli trzymasz nowy przedmiot lewą dłonią ze spokojem i uwagą, rzeczywiscie łatwiej wyczuć co w nim zostało. Obureczne trzymanie to już bardziej kontakt dwukierunkowy, możesz i odbierać i mimowolnie zostawiać swój ślad. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Kilka rzeczy tu się miesza i warto to rozdzielić. Po pierwsze - instynktowna ochrona, którą większość ludzi robi nieświadomie kiedy coś im nie pasuje: ramiona do środka, napięcie w klatce, powierzchowny kontakt z przedmiotem. To działa jak bufor. Po drugie - świadoma technika: zanim dotkniesz, kilka głębokich oddechów, wyobraź sobie że twoje pole jest zamknięte jak kopuła. Brać do ręki ale nie „wpuszczać”. To nie jest magia, to praca z uwagą i ciałem.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@ziemowit-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Wieszczbita.x masz racje z ta kopula. ja stosuje cos prostszego - po prostu zanim dotknę czegoś co mnie niepokoi, robie kilka wydechow i mam taka intencje ze tylko patrzę, nie biore. Coś jak dotykanie przez szybę. Może to poetyckie jak mowi Geomantaa ale u mnie to działa 🙂 nie twierdzę że to jakaś zaawansowana technika, po prostu pomaga mi zachować dystans


Odpowiedz
(@geomantaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Ziemowit.pl ok, Ziemowit, to brzmi już bardziej jak technika relaksacyjna i skupienia uwagi, a nie praca energetyczna sensu stricto - i na tym poziomie nie mam zastrzeżeń. Mój problem zaczyna się kiedy mówimy o tym jakby to był fizyczny mechanizm z konkretnymi skutkami dla jakiegoś pola energetycznego. Bo skąd pewność że kopula „działa” a nie że po prostu jesteśmy spokojniejsi i dlatego odbieramy prezent bez napięcia?


Odpowiedz
(@bledawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Geomantaa to pytanie jest zasadne ale można je odwrócić: skąd pewność że nie działa? W tradycjach gdzie ta wiedza była przekazywana ustnie od pokoleń, nikt nie budował teorii o polach energetycznych, po prostu obserwowano co pomaga a co nie. Kopuła, intencja zamknięcia, oddech - to są narzędzia obserwacyjnie skuteczne. Czy za tym stoi mechanizm energetyczny czy psychologiczny to inna dyskusja.


Odpowiedz
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Bledawa właśnie to lubię w podejściu Bledawej - nie udaje że wiadomo więcej niż wiadomo. Bo tu naprawdę nie mamy pewności co do mechanizmu i dobrze to przyznać. Natomiast to co jest pewne to że postawa przy odbiorze wplywa na nasze późniejsze odczucia wobec przedmiotu. I to już samo w sobie jest interesujące, niezależnie od tego jak to nazwiemy.


Odpowiedz
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Wieszczbita.x wracam tu bo ta rozmowa się rozwinęła w kierunku który mnie bardzo ciekawi. notowałam to co piszecie o postach ochronnych i mam pytanie praktyczne - czy ta kopuła o której mówił Wieszczbita to coś co robisz tylko przed kontaktem? Czy da się utrzymywać coś takiego przez dłuższy czas, np. kiedy wiesz że za chwilę będziesz odbierać prezent od kogoś i masz czas żeby się przygotować?


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Mocarnaa tak, można ją budować z wyprzedzeniem i to jest nawet wygodniejsze bo robisz to spokojnie, nie w biegu. Kilka minut skupienia, świadome oddychanie, wyobrażenie granicy własnego pola - i to zostaje przez jakiś czas. Nie mówię że to trwa godzinami bez odświeżania, ale na czas przyjęcia prezentu w zupełności wystarczy. Kluczowe jest żeby tego nie robić z lęku, tylko z czystej intencji zachowania własnej przestrzeni.


Odpowiedz
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Wieszczbita.x dobra, Wieszczbita odpowiedział na moje pytanie ale teraz mam kolejne 🙂 czy ta kopuła to coś co czujesz fizycznie jak ją budujesz, czy to jest bardziej... wizualizacja? bo ja jak próbuję coś takiego robić to nie wiem czy to działa czy tylko sobie wyobrażam że działa 😀


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Mocarnaa wracając do wątku Mocarnaa bo chyba trochę odpłynęliśmy - pytała o to czy kopuła może być utrzymywana dłużej, nie tylko przed kontaktem. I to jest właściwie bardziej praktyczne pytanie niż wszystkie te filozoficzne rozważania. Ktoś to ćwiczył regularnie przez dłuższy czas? Jak to wygląda po kilku tygodniach praktyki?


Odpowiedz
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Darka tak, o to mi chodziło, dzięki Darka 🙂 bo Wieszczbita napisał że nie trwa godzinami bez odświeżenia i właśnie mnie ciekawi jak często to odświeżać. rano ją buduję, potem w ciągu dnia co się z nią dzieje? 😉


Odpowiedz
(@fiolkowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 29

@Mocarnaa a mogę zapytać coś z zupełnie innej beczki? Bo cały ten wątek zaczął się od podarunków i energii w przedmiotach, a mysmy jakoś wszyscy weszli w kopuły i sygnały. mocarnaa, czy ty wogóle wypróbowałaś już tą kopułę przed kontaktem z nowym przedmiotem? 😮


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

ale skoro mówimy o postawach ochronnych to mam pytanie - czy to nie jest trochę przesadzone? Znaczy rozumiem jeśli dostajesz prezent od kogoś kogo nie lubisz albo kto ci życzył źle. Ale czy naprawdę trzeba się jakoś specjalnie chronić przy każdym prezencie? To by było mega stresujące... odbierasz urodzinowy tort od mamy i musisz zakładać kopułę? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Klementynka05 nikt nie mówi żeby to robić przy każdym prezencie, chyba że ktoś jest nieufny z natury i wtedy to jego wybór 🙂 Chodzi o świadomość, nie o paranoję. Jeśli coś czujesz, reagujesz. jeśli nie czujesz nic niepokojącego, po prostu odbierasz normalnie. Tak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@fiolkowa)
Połączone: 2 lata temu

o wlaśnie, to samo chciałam zapytać! bo czytałam gdzieś że jak nie czujesz nic fizycznego to znaczy że kanały są zablokowane albo coś. i teraz ciezko mi ocenic czy powinnam się martwić czy nie...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka06)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 86

@Fiolkowa to jest jeden z tych mitów które warto od razu wyprostować. Brak odczucia fizycznego na poczatku nie oznacza żadnego zablokowania. Czucie energetyczne to umiejętność, którą się rozwija, i u większości osób zaczyna się właśnie od wyobraźni, od intencji, a nie od gotowego fizycznego doznania. Ktoś kto twierdzi że od razu czuł mrowienie i ciepło przy każdej technice albo jest wyjątkowo wrażliwy sensorycznie, albo trochę koloryzuje wspomnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@geomantaa)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, dokładnie to chciałem powiedzieć ale z innej strony - jak nie da się odróżnić czy kopuła „działa” czy tylko sobie wyobrażasz, to skąd w ogóle wiadomo że to nie jest po prostu technika relaksacyjna z wizualizacją? Pytam bez złośliwości, naprawdę. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Geomantaa oj a czy to musi być coś innego niż technika relaksacyjna z wizualizacją? Nie twierdzę że nie ma warstwy energetycznej, ale skutek w postaci obniżenia napięcia przed kontaktem z przedmiotem jest mierzalny przez każdego. Reszta to kwestia interpretacji. Dla kogoś to praca z energią, dla kogoś uważność. Efekt końcowy bywa podobny. ^^


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Wieszczbita.x zgadzam sie z Wieszczbita w tej kwestii, ale dodam ze to rozróznienie ma znaczenie praktyczne. Jak traktujesz kopuле jako czysto mentalną technikę, to twoje nastawienie do niej jest inne niz jak wierzysz ze naprawde zmieniasz cos energetycznie. I to nastawienie moze wplywac na skutecznosc. Placebo tez dziala, ale mam wrazenie ze swiadome podejscie daje wiecej niz polsrodki.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

efekt placebo to ciekawa kwestia w tym kontekscie, ale bym uważała z tym argumentem bo idąc tym tropem można uzasadnić absolutnie wszystko. Tak, nastawienie wpływa na odczucia. Ale to nie jest argument za tym że kopuła energetyczna istnieje jako obiektywny byt. To jest argument za tym że nasze przekonania wpływają na nasze doświadczenia. To trochę inne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bledawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Leokadia93 nie mylmy dwóch rzeczy. Nikt tu nie twierdzi że kopuła jest bytem materialnym który można zmierzyć wagą. Praca z polem własnym to praca z intencją, a intencja ma skutki - i to jest obserwowalne. Czy ten skutek opisujemy językiem energetycznym czy psychologicznym, to druga sprawa. Szamani nie mieli słowa na placebo i jakos leczyli.


Odpowiedz
(@idalka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Bledawa przepraszam że się wtracam, bo jestem tu nowa w tym temacie ale to co Bledawa napisała z tymi szamanami mnie trochę zatrzymało. Czy naprawdę nie ma żadnego sposobu żeby sprawdzić czy to działa na kogoś z zewnatrz? Znaczy, czy inna osoba może wyczuć że ktoś ma tę kopułę czy nie?


Odpowiedz
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Idalka to jest bardzo pytanie w punkt. Tak, są osoby które twierdzą że wyczuwają czyjeś pole energetyczne i zmiany w nim. Bioenergoterapeuta pracujacy z klientem często robi właśnie coś takiego - sprawdza stan pola przed i po sesji. Ale uczciwie trzeba powiedzieć że weryfikacja zewnętrzna jest trudna i zależy od wrażliwości odbiorcy. Nie ma tu mierzalnego testu który da wynik zero-jedynkowy.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale to bez sensu trochę nie? Jeśli coś istnieje to da się to zmierzyc albo przynajmniej powtarzalnie zweryfikować. A jeśli się nie da, to po co w ogole zakładać że to „energia” a nie po prostu psychologia?. moze sie myle, tylko mnie to nie przekonuje...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Guslarz da się mierzyć ciśnienie i cukier we krwi, i co z tego? Jak masz zły dzień to i tak wiesz że go masz, bez pomiaru. Część rzeczy czujesz przed pomiarem. Nie wszystko musi być mierzalne zeby było prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

no ale zły dzień to stan psychiczny, nie pole energetyczne. To nie jest to samo, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Z praktycznego punktu widzenia: to zależy od tego co robisz w ciągu dnia i z kim masz kontakt. Intensywna praca z ludźmi, dużo bodźców, trudne rozmowy - to przyspiesza „rozpraszanie” tego co zbudujesz. Przy spokojnym dniu możesz nie zauwazyc żadnej różnicy do wieczora. Nie ma jednej reguły. Warto się nauczyc rozpoznawać własne sygnały że coś się „uszczelnienia” zmniejszyło, bo to jest indywidualne.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

a co to znaczy konkretnie „rozpoznawać sygnały”? Pytam serio bo to jest jeden z tych momentów gdzie mi zawsze brakuje konkretu. Jak to wyglada w praktyce, zmęczenie, drażliwość, coś innego? :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 405

@Elzbietka u różnych osób różnie. U mnie to jest przede wszystkim nagła zmiana nastroju bez wyraźnej przyczyny zewnętrznej - jakby ktoś wlał mi cudze emocje. Albo przesycenie, takie że chce się gdzieś schować i nic nie czuć. Inne osoby mówią o bólu głowy, ciężkości w klatce piersiowej, rozdrażnieniu bez powodu. Ale uczciwie, te sygnały mogą mieć sto innych przyczyn, więc nie ma co od razu tłumaczyć wszystkiego energetyką.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

o matko, bo jak tak czytam to mam wrażenie że te sygnały to opis każdego trudnego wtorku w pracy 😀 rozdrażnienie bez powodu i chęć żeby się schować to u mnie standard po trudnym zebraniu. trudno powiedzieć czy to znaczy że moja kopuła nie działa czy że mam trudne wtorki


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ziemowit-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Klementynka05 haha, Klementynka ma racje ze te objawu sa dosc ogólne. Ale wlasnie dlatego Ametystia dobrze mówi ze trzeba obserwowac siebie przez jakis czas i szukac swoich wlasnych sygnalow a nie listy z internetu. Ja np zauwazylem ze mój sygnal to takie wrazenie jakby ktos stal za mno, nawet jak nie ma nikogo w pokoju. Głupie ale powtarzalne.


Odpowiedz
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Ziemowit.pl okej ale wracając do tego co Ziemowit napisał o swoim sygnale - to ciekawe że u każdego to co innego. Bo ja na przykład kompletnie nie wiem co byłby mój sygnał. Jak mi ciężko po trudnym zebraniu to czy to jest „moja kopuła się rozpadła” czy po prostu mam trudne zebranie? Jak to w ogóle odróżnić na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 4 tygodnie temu

to jest wlaśnie to pytanie na które nie ma jednej odpowiedzi i szczerze powiem - przez pierwszy rok obserwacji sama nie umiałam tego rozróżnić. Dopiero jak zaczęłam prowadzić coś w rodzaju dziennika nastrojów z zaznaczaniem kto był w pobliżu, to zaczął się wyłaniać wzorzec. Bez tego to jest rzeczywiście tylko zgadywanie.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@geomantaa)
Połączone: 3 lata temu

dziennik nastrojów z zaznaczaniem kto był w pobliżu - to brzmi bardziej jak terapia poznawczo-behawioralna niż praca energetyczna, nie? Nie mówię że zle, po prostu interesujące że metody się pokrywają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 405

@Geomantaa i dobrze że się pokrywają. Jeden i ten sam człowiek może podejść do tego samego zjawiska z różnych stron. Obserwacja siebie to obserwacja siebie, nieważne jak to nazwiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

eh, tak, właściwie to już kilka razy. I co ciekawe - przy jednym podarunku poczułam wyraźny opór już przy budowaniu, jakby coś nie chciało wejść albo ja nie chcialam otworzyć. Nie umiem tego inaczej opisać. Przy innych było neutralnie. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy czy tylko mój nastrój w danej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

ten „opór przy budowaniu” to bardzo ciekawe. od kogo był ten przedmiot? pytam bo to może mieć znaczenie - intencja osoby, relacja z nią, całe tło emocjonalne. kopuła to nie tylko ochrona przed obcym, ona też reaguje na to co już wiemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Darka od osoby z którą mam dość skomplikowaną relację. Nie złą, ale niejednoznaczną. Więc może trafione że to bardziej moja niejednoznaczność a nie sam przedmiot.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

albo i jedno i drugie. Pole przedmiotu i twoja własna niejednoznacznosc mogą sie nakładać i wzmacniać. To nie jest tak że albo-albo. Często te dwie rzeczy idą razem i dlatego tak trudno je rozróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

no ale to jest wlaśnie pułapka takiego myślenia - jak każde odczucie można wytłumaczyć albo polem przedmiotu, albo własnym stanem, albo relacją z dawcą, to żadne wyjaśnienie nigdy nie jest fałszywe. To jest hipoteza która nie może być obalona i przez to nie mówi nam nic konkretnego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bledawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Leokadia93 auć, a co chcesz żeby mowila? Że to jest fizyczny obiekt który można włożyć pod mikroskop? Praca z intencją to nie fizyka cząstek elementarnych. Mocarnaa pyta jak rozróżnić swój stan od stanu przedmiotu - i to jest praktyczne pytanie, a nie filozoficzne.


Odpowiedz
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Bledawa pytam o to co nam daje takie wyjaśnienie w praktyce. Jak Mocarnaa nadal nie wie czy to jej nastrój czy przedmiot, to co jej pomaga stwierdzenie że „mogą się nakladac”?


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Leokadia93 to pytanie w punkt Leokadia, ale myślę że odpowiedź jest praktyczna: pomaga o tyle że nie zmusza do wyboru jednej odpowiedzi na siłę. Mocarnaa może pracować z obiema warstwami jednocześnie - oczyścić przedmiot i porozmawiać sama ze sobą o tej relacji. Jedno nie wyklucza drugiego. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

a jak sie wogóle oczyszcza przedmiot który dostalismy od kogoś bliskiego? Bo jak to zrobic zeby nie „wymazac” tej osoby z prezentu całkowicie? Nie umiem stwierdzić czy to głupie pytanie ale wydaje mi sie ze to ważna różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ziemowit-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Talizman to wcale nie głupie, ja sie nad tym tez zastanawialem. Jak dają mi cos bliskie osoby to nie chce tego czyścic dymem czy solą bo sie boje ze wyciagne cos dobrego. Dlatego wole budowac ta kopulee przy kontakcie niz czyścic sam przedmiot. To zostawia przedmiot jak jest.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: