Forum

Asystent AI
Przenoszenie energi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przenoszenie energii poprzez pieniądze - transakcje energetyczne

Strona 1 / 2

Wpisy: 85
Rozpoczynający temat
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

Zaczęłam ostatnio mocno myśleć o tym jak działa energia przy wymianie pieniędzy i trochę mnie to nurtuje. Chodzi o to, że płacąc komuś za sesję bioenergetyczną albo za kamień czy cokolwiek innego, przekazujemy nie tylko kasę, ale też jakiś ładunek energetyczny. I to w obie strony. Czy wy to czujecie?? Mam na myśli dosłownie, przy płaceniu czy odbieraniu zapłaty. Bo ja ostatnio wzięłam od klientki banknot i miałam bardzo nieprzyjemne uczucie w dłoni, jakby coś ciężkiego. Nie wiem czy to jej stan emocjonalny, czy może banknot gdzieś wcześniej „leżał” w złej energii. Ciekawi mnie czy ktoś ma podobne doświadczenia albo czy w ogóle pracuje z tym tematem świadomie.


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 216
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo głęboki temat i cieszę się, że ktoś go wreszcie poruszył. Pieniądz jest nośnikiem energii tak samo jak każdy inny przedmiot fizyczny, a do tego przechodzi przez ręce dziesiątek, setek ludzi. Każda transakcja zostawia na nim ślad, bo intencja i emocja towarzysząca wymianie wnika w pole banknotu. W tradycji szamanistycznej mówi się wprost o tym, że zapłata za uzdrowienie musi być świadoma bo inaczej tworzy się dług energetyczny między terapeutą a klientem. Czysta wymiana, kiedy obie strony dają i biorą z wdzięcznością, zamyka obieg. Niezrównoważona wymiana, czyli na przykład kiedy klient płaci z niechęcią albo terapeuta bierze z poczuciem winy, tworzy zaburzenie w polu obu osób. Czy próbowałaś po tej sesji oczyścić dłonie i sprawdzić, co poczujesz z samym banknotem?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Hm, szczerze? Trochę to brzmi jakbyście szukały dziury w całym. Banknot to kawałek papieru. Rozumiem metafory i wszystko, ale czy naprawdę wierzycie że ten papier „pamięta” właścicieli? Bo ja bym chciała wierzyć, naprawdę ale coś mi tu nie gra logicznie. Jak to w ogóle miałoby działać na poziomie fizycznym albo choćby subtelnym? Skąd wiecie, że to akurat ta energia z banknotu a nie wasza własna projekcja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Naparstnica78 no właśnie to jest trudne do udowodnienia, zgadzam się. Ale ja nie twierdzę, że mam dowód. Mówię o doświadczeniu. I to doświadczenie było dla mnie zaskakujące, bo nie spodziewałam się niczego konkretnego, wzięłam ten banknot i poczułam coś, co trudno opisać inaczej niż „ciężkość”. Czy to była projekcja? Może. Ale skąd ta projekcja akurat wtedy?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Pieniądze to jeden z najstarszych nośników woli i intencji człowieka. Kiedy oddajesz monete z wdzięcznością, wkładasz w nią cząstkę siebie, swojego pragnienia, zeby coś w zamian ożyło. Kiedy dajesz z niechęcią albo ze strachem, to też tam zostaje. To nie jest metafora, to jest mechanizm. Sama od lat oczyszczam gotówkę, zanim ja schowam po sesjach, i polecam to każdemu kto pracuje z ludzmi energetycznie. Wystarczy krotka intencja i przewietrzenie w dymie ziół albo przy krysztale.


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, muszę coś powiedzieć, bo czytam i trochę mi to zgrzyta. To co opisujecie, czyli uczucie „ciężkości” przy banknocie, to może być wszystko: napięcie po sesji, zmęczenie własne, efekt oczekiwania, bo skoro wierzymy że banknot coś niesie, to i poczujemy. Nazywa się to efektem potwierdzenia. Ludka, szamanistyczna tradycja owszem mówi o wymianie, ale tam chodziło o coś innego niż literalne zakodowanie energii w papierowym banknocie. Nie mówię, że wasze doświadczenia są fałszywe, mówię że interpretacja może być zbyt pochopna.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

wpadam tu z doskoku bo ja dopiero zaczynam z bioenergią i może zadaję głupie pytanie, ale… jeśli pieniądze naprawdę przenoszą energię, to co z przelewami??? Czyli jeśli klient płaci przez internet, to gdzie ta energia jest? W telefonie? W sieci? Serio pytam bo nie wiem jak to rozumieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Aurelinda to dobre pytanie i wcale nie głupie. Problem z pieniędzmi cyfrowymi to temat który bioenergoterapeuta powinien sobie rozstrzygnąć sam zanim otworzy praktykę. Moim zdaniem intencja jest nośnikiem energii niezależnie od formy. Przelew wysłany ze spokojem i wdzięcznością działa inaczej niż gotówka podana przez zaciśnięte zęby. Forma jest drugorzędna. Ale to nie znaczy że każdy z tym pogodzi, bo niektórzy terapeucii pracują tylko z gotówką właśnie z powodów energetycznych. Kometka, ty jak to widzisz od strony praktycznej?


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Donat ja od lat biorę tylko gotowke na sesjach i to jest świadomy wybor. Przelew jest bezosobowy, nie czuję klienta w tej wymianie. Kiedy ktos podaje mi banknot z ręki do reki, jest miedzy nami kontakt, jest moment wymiany który możesz poczuc i zamknąć. Przy przelewie cos się urywa. Choc rozumiem że to niepraktyczne w dzisiejszych czasach i nie twierdzę że kazdy musi tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

no to jest swietne pytanie Aurelindo 🙂 ja tez sie nad tym zastanawialam. chyba chodzi o to ze intencja jest wazniejsza niz nosnik fizyczny bo jak placisz przelewm to twoja mysl i wola idzie razem z tym. przynajmniej tak to czuje. numerologicznie tez jest roznica czy to gotowka czy przelew, liczby w koncie tez maja swoje wibracje ale to juz inny temat


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@beltane-2)
Połączone: 3 lata temu

okej ale moment bo chcę to zrozumieć. mówicie że gotówka z ręki do ręki jest lepsza energetycznie, bo jest kontakt. Ale przecież ten sam banknot wcześniej był w portfelu dziesiątek osób, w kasie sklepowej, może w bardzo nieprzyjemnych miejscach. Więc nie jest tak, że gotówka jest „czysta” tylko dlatego że podana osobiście, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Beltane.2 właśnie dlatego mówiłam o oczyszczaniu. Nikt nie twierdzi, że gotówka jest czysta sama w sobie. Wręcz przeciwnie, to jeden z najbardziej nasyconych energetycznie przedmiotów codziennego życia. Chodzi o to, żeby ten przepływ był świadomy. Oczyszczasz, zamykasz wymianę intencją, nie trzymasz cudzej energii w portfelu dłużej niż potrzeba. To jest praktyka, nie przekonanie że papier jest magicznie czysty.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@gniewko75)
Połączone: 3 lata temu

Rzuce pytanie bo mnie ten watek ciekawi z innej strony. czy to znaczy ze jak ktos ci zalega z zaplata za sesje, albo placi z klotni, to moze ci to zaszkodzic? bo znam terapeutow ktorzy mowia ze nieodebrane naleznosci powoduja u nich blokady. czy to nie jest troche… wygodna narracja? ze jak klient nie placi to go winisz energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Gniewko zadał tu naprawdę istotne pytanie. W tradycjach magicznych wymiana zawsze była fundamentem. Nie chodzi o pieniądze per se, chodzi o wzajemność. Kiedy ktoś bierze i nie daje nic w zamian, narusza równowagę, i tak, to może mieć konsekwencje dla obu stron, dla dającego i biorącego. Tyle że „blokada” to uproszczenie, bo mechanizm jest subtelniejszy. Raczej mówmy o zaburzonym przepływie w relacji, bo to relacja niesie tą energię, nie sama gotówka.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

a czy jeśli ktoś sam sobie placi za cos, jak np. kupuje krysztal online to tez jest jakaś wymiana energetyczna? bo ostatnio kupiłam kamień i czułam że coś jest nie tak zanim jeszcze dotarl, jakbym wiedziała ze cos z ta transakcją nie gra. i rzeczywiscie kamien dotarł uszkodzony. czy to mogło byc właśnie to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Frydka no to akurat równie dobrze mogło być przeczucie oparte na tym że sprzedawca miał słabe opinie albo paczka była źle zapakowana i gdzieś w środku wiedziałaś. nie wszystko musi być energią. chociaż… sama miałam podobne przeczucie raz przy zakupie i rzeczywiście coś nie grało z zamówieniem więc nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wanessa85)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na moment do pytania Aureliny o przelewy, bo mnie to też zastanawia, ja ostatnio płaciłam za konsultację tarota przez przelew i jakoś nie czułam żeby cokolwiek było inne niż przy gotówce. ale może po prostu nie jestem wystarczająco wrażliwa żeby to poczuć? czy da się to w ogóle wyćwiczyć, takie wyczuwanie energii w transakcjach?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Hej Kometka, pytam szczerze bo mnie to ciekawi, a nie złośliwie: kiedy oczyszczasz te banknoty po sesjach, to po czym poznasz że są oczyszczone? Czy jest jakieś odczucie, że „gotowe”, czy to bardziej z góry ustalone że tyle czasu przy krysztale i koniec? Bo jeśli wyczuwasz ciężkość na początku i jej brak po oczyszczeniu, to to jest jednak jakiś powtarzalny sygnał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Naparstnica78 tak, jest konkretne odczucie. Dłonie to dla mnie główny receptor, jeśli banknot po oczyszczeniu nadal daje sygnal napięcia w dłoni, oczyszczam dalej. Kiedy jest neutralny, spokojny w dotyku, wiem ze wystarczy. Nie da sie tego opisać inaczej niż przez własną praktyke, więc rozumiem że dla kogos z zewnątrz to brzmi mgliscie. Ale tak to dziala w moim przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

dobra ale jak długo to oczyszczanie trwa bo mnie to interesuje praktycznie. i czy każdy banknot z osobna czy można zbiorczo?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

każdy z osobna. wiem ze to brzmi pracochłonnie, ale przy zbiorczym oczyszczaniu nie mam pewności czy każdy banknot dostał uwagę. zwykle trzymam w dłoni, kilka oddechów, skan energetyczny, i wiem. szybkie banknoty to moze ze dwie minuty, te ciezsze dłużej. jak mam ich dużo po kilku sesjach, to i tak nie dzieje sie to wszystko naraz bo poprostu nie mam tyle skupienia


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

dwie minuty to w sumie nieźle. a kryształ leży cały czas obok czy trzymasz go w ręce podczas tego skanowania? bo trochę nie rozumiem jak to technicznie wygląda


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@gniewko75)
Połączone: 3 lata temu

hej, wracam bo nikt mi wlasciwie nie odpowiedzial na to pytanie o zalegajace platnosci. czy to jest tak ze jak ktos ci nie zaplacil za sesje, to zostaje jakas otwarta petla energetyczna miedzy wami? bo to by tlumaczylo czemu niektorzy terapeuci mowia ze czuja wyczerpanie po takich klientach nawet tygodniami


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Gniewko75 dokładnie o tym mówię kiedy piszę o wzajemności. niezamknięta wymiana to otwarte drzwi. klient wziął energię, nie oddał nic w zamian, i to połączenie zostaje aktywne dopóki nie zostanie domknięte. nie mówię że to jakieś wielkie zło ale terapeuci którzy tego nie pilnują mają tendencję do przeciążenia właśnie od takich przypadków. znałem kogoś kto miał stałego klienta zalegającego przez miesiące i zaczął mieć chroniczne bóle rąk


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Nekromanta.ka no i teraz pojawia się pytanie które mnie męczy w całej tej rozmowie: skąd wiesz, że to była „otwarta pętla energetyczna”, a nie zwykłe przemęczenie i stres związany z tym że ktoś ci nie płaci? bo stres i poczucie niesprawiedliwości fizycznie boli, to nie metafora, to ma realne objawy somatyczne. nie trzeba energii żeby to wyjaśnić


Odpowiedz
Wpisy: 85
Rozpoczynający temat
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

Irga, ale czy to musi być albo-albo? tzn. czy nie może być tak że stres jest realny I że ma wymiar energetyczny jednocześnie? bo mi to zawsze wyglądało jak dwie warstwy opisu tego samego zjawiska, nie jak dwa wykluczające się wyjaśnienia


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Mystria, rozumiem co masz na myśli, ale wtedy każde wyjaśnienie jest energetyczne bo zawsze można powiedzieć że „stres to też energia”. to trochę zamyka dyskusję zanim się zacznie. mnie bardziej interesuje czy jest jakiś stan który NIE dałby się opisać przez energię, bo jeśli nie, to to pojęcie jest za szerokie żeby cokolwiek znaczyć


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@beltane-2)
Połączone: 3 lata temu

hm, to jest naprawdę ciekawy punkt Irga. bo jak wszystko jest energią, to po co wogóle rozróżniać pieniądze od innych przedmiotów? dlaczego banknot miałby być specjalny jeśli moja torebka też przeszła przez wiele rąk i też „niesie energie”? co sprawia że pieniądze są wyróżnione w tej dyskusji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Beltane.2 to dobre pytanie i myślę że odpowiedź leży w intencji jaka towarzyszy przepływowi. torba zmienia właściciela rzadko, może kilka razy w życiu. banknot zmienia ręce dziesiątki razy, za każdym razem niosąc ze sobą emocje związane z transakcją - lęk przed brakiem, radość z zakupu, niechęć do wydawania, poczucie winy, hojność 😉 to nie jest kwestia samego przedmiotu tylko skumulowanej historii wymiany. dlatego pieniądze są wyjątkowe


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

do tego co ludka mowi dodam ze liczba tez ma znaczenie. kazdy banknot ma swoj numer seryjny i w numerologii to nie jest przypadek. 20 zł i 50 zł to inne wibracje, inne energie przepływu. jak dostajesz zapłatę w konkretnych nominałach to warto to zauwazyc, bo klient często nieswiadomie dobiera kwotę do tego czego szuka


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Sodalitka hej,ale żeby być szczerą to trochę tutaj nadinterpretujesz. klient daje taki banknot jaki ma w portfelu a nie ten który „pasuje energetycznie”. chyba że twierdzisz że portfel sam podsuwa właściwy nominał? 🙂 naprawdę pytam, bo może czegoś nie rozumiem


Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Naparstnica78 haha no wlasnie, ktos powiedzialby ze to przypadek. ale czy na pewno? ja obserwuje od lat i jak ktos placi w konkretny sposob to zwykle wiaze sie to z tym co przynosi na sesje. nie mowie ze to sztywna regula tylko ze wzorce sie powtarzaja. moze nie portfel „wybiera” ale cos powoduje ze siegamy po konkretny banknot w danej chwili


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wanessa85)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale wracając do tego co Kometka mówiła wcześniej o gotówce z ręki do ręki - mam pytanie praktyczne. jak pracujesz zdalnie? czyli np. konsultacje przez telefon czy skype? wtedy w ogóle nie ma żadnego fizycznego kontaktu, przelew idzie osobno, i co z tą wymianą energetyczną? gubi się gdzieś po drodze czy jednak intencja wystarczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Wanessa85 praca zdalna to osobny temat i serio można by o tym pisać długo. krotko: intencja wystarczy ale wymaga więcej świadomości. przy kontakcie bezpośrednim wiele rzeczy dzieje się naturalnie, niejako samo. przy zdalnej pracy trzeba to budować świadomie, przez nastawienie przed sesją, przez oddech, przez wyobrażenie przeplywu w momencie kiedy przelew dochodzi. niektórzy robią to np. przy powiadomieniu z banku


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

to przy powiadomieniu z banku jest niesamowite, nie pomyślałabym o tym. czyli ten moment kiedy telefon piknie to może być taki punkt zakotwiczenia dla intencji? trochę jak dzwonek do rytuału? przepraszam jeśli to naiwne porównanie


Odpowiedz
Wpisy: 85
Rozpoczynający temat
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

Aurelinda, wcale nie naiwne. właściwie bardzo trafne. punkt zakotwiczenia to dobre określenie. to nie jest tak że powiadomienie „tworzy” energię, ale że daje nam chwilę żeby tą energię skierować świadomie. zresztą dlatego w wielu tradycjach dzwonki i sygnały dźwiękowe są elementem rytuału, to nie przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Powiem po swojemu, mam pytanie bo mi to daje do myślenia, w nawiazaniu do tego co Mystria napisała. mój chłopak przelał mi pieniądze ostatnio i akurat w momencie kiedy dostałam powiadomienie bylam wkurzona na niego za cos kompletnie innego. czy to znaczy że ta energia we mnie w tamtej chwili jakos weszła do tej transakcji? bo przez chwilę miałam dziwne uczucie jakby coś się skleiło nie tak


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@darka-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Frydka, mnie też interesuje to pytanie bo podobna sytuacja mi się przydarzyła. tzn. płaciłam komuś przez przelew kiedy byłam bardzo zmęczona i poirytowana i potem ta osoba napisała do mnie że czuła się jakoś dziwnie po sesji. mogło to być cokolwiek oczywiście ale zastanawiam się czy nasz stan emocjonalny w chwili transakcji cokolwiek zmienia


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie sedno całego wątku i cieszę się że ktoś to w końcu postawił wprost. stan w chwili transakcji ma znaczenie. to nie jest kwestia czy chcesz czy nie chcesz, to się dzieje. dlatego świadoma praca z pieniędzmi to nie jest fanaberia tylko higiena energetyczna 😛 nikt rozsądny nie operuje przy pacjencie bez mycia rąk, a mimo to wielu terapeutów wysyła przelewy w środku kłótni


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: