hej, czytam ten wątek od początku i mam pytanie trochę z boku. mówicie o terapeutach i ich klientach, ale co z normalnym życiem? tzn. ja nie jestem terapeutą, płacę za kawę, za buty, za rachunki i jestem przy tym różnie nastawiony. czy to znaczy że cały czas bombarduję innych swoją energią przez pieniądze i sam też dostaje od wszystkich? to by brzmiało trochę przytłaczająco
dobra to troche mnie uspokaja bo przez chwile myslalem ze supermarket to jest jakis koszmar energetyczny gdzie wchodzisz z jedna aura a wychodzisz z zupelnie inna 😀
hahaha ale właściwie to by tłumaczyło dlaczego po dużych zakupach człowiek jest taki zmęczony, no co
albo może po prostu jest zmęczony bo chodził godzinę po sklepie i dźwigał siatki. nie wszystko musi być aura 😉
okej okej ale wracam do pytania o to kryształ przy oczyszczaniu bo Kometka nie odpowiedziała do końca. trzymasz go w tej samej ręce czy po prostu leży obok? bo chcę spróbować i wolę zrobić to dobrze od razu
to jest bardzo interesujące jako opis subiektywnego doświadczenia, nie ironicznie. ale zwracam uwagę że to co opisujesz Kometko to mógłby być po prostu stan faktycznej faktury banknotu - nowe banknoty są gładsze, stare są bardziej zużyte i rzeczywiście mają inną gęstość dotyku. czy robiłaś kiedyś test żeby sprawdzić czy twoje odczucia korelują z wiekiem banknotu a nie z jego „historią”?
to jest dobra polemika Irga i myślę że każdy kto pracuje z energią powinien sobie takie pytania zadawać. ale mam kontrpytanie: co jeśli wiek banknotu i jego historia są ze sobą związane? stary banknot był w więcej rąk. czy to eliminuje interpretację energetyczną czy ją wzmacnia
Tu jest pies pogrzebany mamy klasyczny problem z falsyfikowalnością. Mystria, rozumiem co mówisz o związku między wiekiem banknotu a jego historią, ale to nie eliminuje alternatywnego wyjaśnienia, tylko je komplikuje. jeśli stary banknot ma inną fakturę i przez to czujesz coś inaczej w dłoniach, to twoje ciało reaguje na bodziec fizyczny. że ten bodziec i „historia energetyczna” mogą współwystępować, to nie dowód że to drugie w ogóle istnieje. współwystępowanie to nie przyczynowość
okej ale to porównanie z muzyką to jest trochę naciągane. emocje wywoływane przez muzykę są mierzalne, da się pokazać zmiany w mózgu, hormony itd. „historia energetyczna banknotu” nie ma żadnego odpowiednika który dałoby się zmierzyć. to nie jest ten sam poziom
no właśnie to mnie zastanawia od jakiegoś czasu w tej całej rozmowie. bo okej,zakładamy że energia przechodzi przez pieniądze. ale czemu akurat przez papier czy metal? czemu nie przez paragon który dostajesz po zakupie? albo przez SMS z potwierdzeniem? gdzie kończy się „nośnik energii” a zaczyna zwykły przedmiot?
to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. z tego co wiem z praktyki, intencja jest zawsze ważniejsza niż nośnik. banknot jest nośnikiem tylko dlatego że OBIE strony transakcji traktują go jako wartość. ta wspólna umowa znaczeniowa to właśnie to co sprawia że pieniądz jest czymś więcej niż papier. paragon nie ma tej samej mocy bo jedna strona wyrzuca go do śmietnika a druga archiwizuje, nie ma symetrii
a przelew bankowy? tam nie ma zadnego fizycznego obiektu, tylko zmiana cyfry w bazie danych. i jakos rozmawiamy caly czas o tym ze tez ma znaczenie energetyczne. to troche burzy teorie o „nosniku”
dobra dobra ale zaraz, to z jednej strony mówicie że energia jest w fizycznym banknotu, a teraz że fizyczny nośnik wcale nie jest potrzebny. to się trochę kłóci nie? tzn. nie atakuję, poprostu nie wiem jak to pogodzić
stasiek ma rację że to brzmi niespójnie. najpierw Kometka czyści banknoty kryształem bo mają energię fizycznego kontaktu, a teraz że przelew działa tak samo. to co właściwie ma znaczenie, fizyczność czy intencja?
to nie jest sprzeczność jeśli pomyslisz o tym tak: fizyczny kontakt TO JEST jedna z form intencji , bardzo bezpośrednia i skoncentrowana. przelew wymaga więcej świadomej pracy z intencją właśnie dlatego że brak fizyczności. jedno i drugie działa, tylko inaczej i z innym wysilkiem. czyścię banknoty bo są po wielu rekach i to się kumuluje, przelewu nie można „oczyścić” w ten sam sposob, więc trzeba zadbać o jakosc intencji zanim wyślesz
wróćcie na chwilę do mojego pytania bo chyba zginelo w tym filozofowaniu 😀 chodzi mi o to czy zły nastrój w momencie dostania przelewu ma znaczenie. bo okej, Mystria powiedziała że stan przy odbiorze też cos znaczy. ale czy to permanentne? tzn. czy ta energia zostaje czy jakoś sie neutralizuje z czasem?
Frydka, nie zginęło. po prostu potrzebowałam chwili. według mnie to nie jest permanentne w sensie że zostaje na zawsze, ale może się „zależeć” zanim się rozproszy, szczególnie jeśli stosunek z tą osobą ma generalnie ciężką energię. wyobraź sobie że to jedna kropla atramentu w szklance wody. sama się w końcu rozcieńczy ale zależy ile tych kropel wpada regularnie
a czy jest coś co można zrobić żeby przyspieszyć to oczyszczanie? bo w tej mojej sytuacji o której pisałam, ta osoba napisała do mnie po sesji że coś czuła i trochę mi nie daje spokoju. nie wiem czy to był zbieg okoliczności ale i tak wolałabym jakoś to zneutralizować
ja też jestem ciekawa odpowiedzi na to pytanie, sama miewam sytuacje gdzie dostaję pieniądze od osób z którymi mam ciężką relację i zawsze się zastanawiałam czy to ma jakiś wpływ. czy wystarczy sama intencja oczyszczenia czy potrzeba czegoś fizycznego jak te kryształy?
to zależy od tego jak bardzo rozwinięta jest twoja własna praca energetyczna. dla kogoś kto dopiero zaczyna, fizyczny rytuał jest pomocny bo daje punkt skupienia dla umysłu. dla kogoś z kilkuletnią praktyką sama intencja może wystarczyć. nie ma jednej metody dla wszystkich. najprościej: możesz potrzymać te pieniądze w dłoniach, podziękować za przepływ wartości i świadomie „przełączyć” je na siebie. to dosłownie kilka sekund ale musi być szczere
Ludzie, mam jedno pytanie do całej grupy i nie jest złośliwe. czy ktokolwiek z was przeprowadził kiedyś jakiś prosty test porównawczy? tzn. wziął grupę banknotów, połowę „oczyścił”, połowę nie, i sprawdził czy potem odróżnia je od siebie metodą ślepą, bez wiedzy który jest który? pytam poważnie, bo to byłoby najprostsze sprawdzenie czy czucie jest cokolwiek innego niż sugestia. Zostawiam temat otwarty, bo sama jeszcze nie wiem.
