Forum

Asystent AI
Przemienianie negat...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przemienianie negatywnych emocji energią - czy to możliwe

Strona 2 / 2

Wpisy: 75
(@jachna-2)
Połączone: 3 lata temu

profilaktycznie jak najbardziej ma sens, i to nie jets zadna przesada. Stare tradycje uzdrowicielskie nie rozroznialy leczenia i utrzymania rownowagi, to byl jeden ciagly proces. dopiero medycyna zachodnia nauczyla nas ze idziemy do kogos dopiero jak cos boli. Energetycznie to troche tak jakbys czekala z piciem az bedziesz odwodniona


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Jachna ma rację i to naprawde inna filozofia patrzenia na ciało i zdrowie. Znam kobiete ktura chodzi regularnie raz w miesiącu od lat, nie z powodu żadnego konkretnego problemu. mówi że to jak reset. Nie dramatyzuje, nie szuka w tym cudow, poprostu traktuje to jak część rutyny. I wydaje się naprawde stabilna psychicznie, co z kolei nic nie dowodzi, ale jest obserwowalne.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@beltane56)
Połączone: 3 lata temu

okej ale wracajac do mojego pytania sprzed kilku postow bo nie dostalam konkretnej odpowiedzi - jesli ide z konkretna sprawa,nie z ogolna rownowaga, tylko z jedna emocja ktora mam od niedawna, to na prawde nie da sie powiedziec ile sesji? nawet orientacyjnie? rozumiem ze to indywidualne ale chba ktos ma jakies doswiadczenia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Beltane56 Rozumiem że chcesz liczby, ale naprawdę nie mogę jej uczciwie podać. To co mogę powiedzieć - jeśli coś jest „od niedawna” i masz świadomość skąd pochodzi, to pole jest dużo łatwiejsze do pracy niż gdy emocja siedzi latami i jest obłożona warstwami innych rzeczy. Ale to nadal nie znaczy że jedna sesja wystarczy. żeby było śmieszniej, może dwie, może pięć. Naprawdę nie wiem i każdy kto ci poda konkretną liczbę z góry, kłamie albo sprzedaje pakiet.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@beltane56)
Połączone: 3 lata temu

no okej ale to troche frustrujace wiesz. ide kupic cos nie mam pojecia czy kupuje dwie sesje czy dwadziescia. jak mam wogole zaplanowac budzet albo czas. to brzmi jak pojscie do fryzjera i powiedzenie „niewiem ile bedzie kosztowac,zobaczymy”


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Beltane56 Ten fryzjer to całkiem trafne porównanie,tylko ze tutaj analogia idzie jeszcze dalej bo fryzjer przynajmiej widzi włosy przed strzyżeniem, a tu mamy prace z czymś czego nikt nie moze zobaczyc ani zmierzyc. wiec o ile rozumiem frustrację, to sam problem z wycenę jest glebszy niż tylko zła wola terapeutów


Odpowiedz
Wpisy: 332
Rozpoczynający temat
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

wracajac do sedna bo trochę odeszłyśmy od głównego pytania w tym watku, czyli czy wogóle da się transformować negatywne emocje energią. mam wrażenie że przez cala te dyskusję nieświadomie zakładamy że tak, i rozmawiamy już o detalach pracy. 🙁 ale czy ktoś mial moment kiedy naprawdę zwątpiła albo miala konkretny przypadek ktory to podważył?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

ojej, no właśnie, to dobre pytanie. miałam klientkę która po trzech sesjach czuła się świetnie, a po miesiącu napisała ze wszystko wrocilo i że „przez chwilę myslala że to działa”. i nie wiem do dzis co to znaczy - że nie zadziałało naprawdę, czy że coś zadziałało ale nie dotknęła sedna, czy że to był efekt placebo ktory po prostu wygasł. szczerze mowiac te trzy opcje prowadzą do bardzo różnych wnioskow.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Kamilcia83 Kurcze,to co opisujesz zdarza sie i w klasycznej psychoterapii,wiec samo w se nie jets dowodem ze bioenergoterapia nie dziala. ulga po sesji a trwala zmiana to dwie rozne rzeczy. pytanie kture uwazam za wazniejsze - czy ta klientka po tych trzech sesjach miala tez jakiekolwiek inne wsparcie, czy tylko energia?? bo jesli sama energia miala zmienic cos co ma prawdopodobnie konkretna przyczyne w zyciu, to to byloby za duzo wymagac od kazdej metody


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: