Forum

Asystent AI
Ochrona energetyczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ochrona energetyczna - czy jest rzeczywiście potrzebna?

Strona 2 / 2

Wpisy: 44
(@damianek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dzięki wszystkim za tę dyskusję, naprawdę dużo się tu dzieje. Mam jedno małe pytanie bo czytam od początku — czy ktoś próbował łączyć afirmacje z jakimś kamieniem trzymanym w dłoni? Gdzieś czytałem że to wzmacnia skupienie, ale nie wiem czy to ma sens przy tych spokojnych, receptywnych wersjach o których tu mówicie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 456

@Damianek kamień może pomóc, ale liczy się jaki. Do wyciszenia i snu raczej selenityt, ametyst albo kamień księżycowy — nie coś pobudzającego jak karneol czy cytryn. Masz jakiś konkretny kamień na myśli czy pytasz ogólnie?


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

O, przy kamieniach to się znam trochę lepiej! Ametyst podobno wspiera sny i ochronę podczas snu, mam go przy łóżku od jakiegość czasu. Ale nie łączyłam go z afirmacjami, myślałam że on po prostu działa sam. Czy jak będę trzymać go w dłoni podczas afirmacji to coś się zmieni w odczuciach?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 456

@Akwamaryna81 połączenie kamienia z afirmacją ma sens, ale ważne żebyś go wcześniej naładowała intencją pod kątem snu, a nie zostawiła go tak po prostu. Ametyst do tego celu jest OK, ale zapytam — czy on był kiedyś oczyszczony? Bo kamień który leżał przy łóżku bez oczyszczania może mieć już różne warstwy energii z poprzednich nocy.


Odpowiedz
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Jarzebina ojej, oczyszczanie to nie do końca mój temat... tzn. raz go trzymałam przy oknei w pełnie księżyca bo gdzieś wyczytałam, ale nie wiem czy to wystarczy czy trzeba coś więcej. Jak sie właściwie czyści kamień przed takim użyciem?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Akwamaryna81 pełnia to dobry krok, ale nie jedyny. Możesz też użyć dymu z szałwii, dźwięku miski tybetańskiej albo po prostu intencji pod bieżącą wodą. Ale wróćmy na chwilę do sedna — kamień to wsparcie dla skupienia uwagi, nie zastąpi samej afirmacji. Mnie bardziej ciekawi czy używasz go przed afirmacją, w trakcie, czy po? To może mieć znaczenie dla tego jak się wyciszasz.


Odpowiedz
(@damianek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 44

@Majka01 super, nie wiedziałem o tych metodach oczyszczania, dzięki! A co do momentu — rozumiem że chodzi o to żeby kamień był jak jakiś punkt skupienia? Czyli jakbym miał coś w dłoni to lepiej się koncentruję na afirmacji zamiast myśleć o innych rzeczach?


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Przy kamieniach i timingu mam takie spostrzeżenie z własnej praktyki — jak trzymam coś w dłoni podczas afirmacji, to faktycznie trudniej mi odpłynąć myślami. Ale zauważyłem że jak kamień jest za ciepły od trzymania, to w pewnym momencie przestaję go czuć i znowu się rozpraszam. Może dlatego polecają kłaść go na klatce piersiowej zamiast ściskać?


Odpowiedz
Wpisy: 230
Rozpoczynający temat
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy może trochę do mojego pytania o timing, bo mi zależy żeby to poukładać — z tego co tu padło rozumiem że tuż przed snem to moment theta, który może wzmacniać afirmacje, ale też może pobudzać jeśli treść jest za aktywna. Czy wobec tego wychodzi że idealne jest jakieś 20-30 minut przed snem a nie dosłownie w łóżku? Bo ja robię je leżąc i może to jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

to zależy też od tego jak szybko zasypiasz. Jak masz płytki sen i długo się kręcisz, to te 20-30 minut przed snem mogą być faktycznie lepsze bo masz czas na 'schłodzenie' intencji. Ale jak zasypiasz szybko i głęboko, to moment theta przy samym zasypianiu może działać dobrze. Nie ma jednej reguły — musisz sprawdzić na sobie. Powiedz mi — czy po obecnych wieczornych afirmacjach masz problem z zaśnięciem, czy zasypiasz normalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Halineczkaa zasypianie mam różne, szczerze. Czasem zasypiam szybko, czasem leżę i kręcę się pół godziny. I właśnie zastanawiam się czy to moje afirmacje mogą przyczyniać się do tej drugiej opcji. Bo niektóre z nich są dość... no, naładowane, żeby tak powiedzieć. Dużo w nich słów o 'otwieraniu' i 'przyjmowaniu'.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest konkretna odpowiedź na konkretny problem. 'Otwieranie' i 'przyjmowanie' to słowa aktywne energetycznie, nawet jeśli intencja jest spokojna. Dla ciała przed snem to może brzmieć jak zaproszenie do czuwania, nie do odpoczynku. Czy próbowałaś zamienić je na coś bardziej zamkniętego — 'spokój', 'cisza', 'odpoczywam'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Pyromantka82 a skąd wiadomo które słowa są aktywne a które nie? Pytam serio bo zawsze myślałam że liczy się intencja a nie konkretne słowa. Teraz mam wątpliwości.


Odpowiedz
(@telepatka84)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Zaneta74 intencja jest ważna, ale słowa też niosą energię — szczególnie te które wielokrotnie powtarzamy. Słowa o otwieraniu dosłownie sygnalizują umysłowi 'bądź gotowy na więcej', nawet jeśli chcesz się zamknąć na noc. To trochę jak mówienie sobie 'nie myśl o słoniu'. Choć przyznam że nie wszyscy bioenergoterapeuci się z tym zgadzają.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym dodała że to może zależeć od indywidualnego skojarzenia. Dla mnie słowo 'spokój' działa uspokajająco, ale znam osoby dla których to słowo budzi skojarzenie z czymś stagnacyjnym i wręcz je niepokoi. Więc może pytanie do Syriana jest takie — co TY czujesz po tych słowach o 'otwieraniu', wyciszenie czy jakieś oczekiwanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Agatowa_R to dobre pytanie i chyba właśnie to jest mój problem — czuję coś w rodzaju oczekiwania. Jakbym czekała że coś się wydarzy. I potem nie mogę zasnąć bo gdzieś w środku jestem nastawiona na 'odbiór'. To chyba odpowiedź sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@wandzisia)
Połączone: 1 rok temu

To co Syriana opisuje brzmi bardzo znajomo. U mnie podobnie było kiedy zaczęłam pracę ze snami — przed snem byłam tak nastawiona na pamiętanie snów, że zamiast spać to jakby czuwałam w środku. Dopiero jak przestałam 'starać się' a zaczęłam tylko zapisywać intencję w dzienniku i odkładać temat, to sny zaczęły przychodzić same. Może podobny mechanizm?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Wandzisia a intencję zapisujesz przed snem zamiast mówić afirmacje? Bo to brzmi jakby samo zapisanie działało lepiej niż powtarzanie?


Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Riksza nie zamiast, raczej dodatkowo. Ale faktycznie samo zapisanie ma w sobie coś co zamyka temat — jakby powiedziałaś coś i odłożyłaś. Mówienie afirmacji w kółko może działać odwrotnie, bo ciągle wracasz do tego samego miejsca zamiast puścić.


Odpowiedz
Wpisy: 419
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Tu dotykamy czegoś ważnego z perspektywy pracy z energią — jest różnica między zakotwiczeniem intencji a pętlą powtarzania. Zakotwiczenie to jedno wyraźne ustawienie i puszczenie. Pętla to ciągłe wracanie, które może wręcz blokować przepływ. Syriana, ile razy powtarzasz daną afirmację w jednej sesji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Majka01 no właśnie, chyba za dużo. Czytałam gdzieś o 21 powtórzeniach i to wzięłam za standard. Czy to może być za dużo jak się robi to tuż przed snem?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

21 powtórzeń to popularny schemat, ale wywodzi się z kontekstu dziennej pracy z przekonaniami, nie z przygotowania do snu. Przed snem naprawdę wystarczy kilka — trzy, może pięć — z pełną uwagą, i zamknięcie. Tyle. Liczba wzięta z jakiegoś poradnika nie zastąpi jakości skupienia. Skąd w ogóle pochodzi ta konkretna liczba, ktoś wie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 265

@Halineczkaa czytałam że pochodzi podobno z jakichś dawnych afirmacji Maxwell'a Maltza, ale szczerze nie wiem czy to potwierdzone źródło czy jeden z tych mitów które krążą w sieci. Sama używam tylu powtórzeń ile 'czuję' że wystarczy i nigdy nie liczyłam do 21.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@westalka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Halineczkaa mówi o liczeniu ma sens, ale mam pytanie do Syriana — czy te 21 powtórzeń robiłaś z zamkniętymi oczami, w ciemności, czy przy jakimś świetle? Bo zastanawiam się czy sam kontekst sensoryczny nie wpływa na to pobudzenie o którym mówisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Westalka przy małej lampce, bo w ciemności łatwiej mi się rozpraszać paradoksalnie. Ale teraz jak pytasz, to zastanawiam się czy to światło nie działa jak sygnał 'jeszcze nie śpimy'.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

to może być coś. Mózg jest dość dosłowny w kwestii światła — nawet słabe może opóźniać melatoninę. Ale wróćmy do sedna bo mi się wydaje że mamy tu dwa oddzielne problemy: raz — treść afirmacji pobudza, dwa — sam rytual przed snem jest za długi i za intensywny. Czy oba są twoim problemem naraz, czy bardziej jeden z nich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Agatowa_R szczerze? Chyba oba. Ale bardziej to pierwsze — to poczucie oczekiwania. Lampka to mogę zgasić, ale tego uczucia 'jestem na odbiór' nie wiem jak wyłączyć.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

To uczucie 'bycia na odbiór' to jest klasyczny problem otwartego pola energetycznego przed snem. I tu właśnie wraca temat z tytułu wątku — ochrona energetyczna nie służy tylko temu żeby coś do nas nie weszło, ale też temu żeby zamknąć to co sami otworzyliśmy. Syriana, robiłaś kiedyś jakieś zamknięcie po afirmacjach? Coś co symbolicznie kończy pracę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Pyromantka82 a co rozumiesz przez zamknięcie? Jakiś rytuał? Bo brzmi jakby to było skomplikowane a ja już i tak mam wrażenie że tych kroków jest coraz więcej.


Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Zaneta74 nie musi być skomplikowane. Trzy oddechy i powiedzenie sobie 'to wystarczy na dziś' — to już jest zamknięcie. Chodzi o sygnał dla umysłu i dla pola energetycznego że praca się skończyła. Bez tego zostajemy w trybie otwartym.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Ja to robię przez wizualizację — wyobrażam sobie że zamykam coś jak drzwi. Proste, ale działa na mnie. Chociaż mam pytanie do Pyromantka82 — czy to zamknięcie powinno być przed czy po ostatniej afirmacji? Bo próbowałem na różne sposoby i nie jestem pewien który moment jest 'właściwy'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Wieszczbiarz01 po ostatniej, nie w trakcie. Jeśli zrobisz zamknięcie w środku to trochę jak zamknięcie drzwi kiedy jeszcze stoisz w progu. Ostatnia afirmacja, chwila ciszy, potem zamknięcie. Kolejność ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 419
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Drzwi to dobra metafora, ale doprecyzuję jeszcze jedną rzecz — zamknięcie przed snem to nie to samo co ochrona energetyczna w ciągu dnia. Pracujemy tu z zupełnie innym rodzajem podatności. Nocna to bardziej kwestia tego że podczas snu pole jest naturalnie bardziej przepuszczalne. Syriana, czy masz wrażenie że to 'bycie na odbiór' zostaje z tobą przez całą noc, czy odpuszcza po jakimś czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Majka01 raczej odpuszcza w końcu, ale czasem długo. I rano bywam zmęczona jakby sen nie był regeneracyjny. Co zastanawia mnie właśnie w kontekście tego co mówiłaś o przepuszczalności — czy to znaczy że coś 'wchodzi' podczas tego otwartego stanu?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i ostrożnie bym z odpowiedzią, bo 'wchodzić' może oznaczać różne rzeczy. Może to być po prostu nieuporządkowana praca podświadomości, która nie dostała sygnału że czas odpocząć. Niekoniecznie musi tu chodzić o zewnętrzne wpływy energetyczne — choć taką możliwość też warto brać pod uwagę przy pewnych praktykach. Zmęczenie po śnie bez regeneracji to sygnał że coś w cyklu jest zaburzone, ale nie od razu pukałabym do drzwi z napisem 'wpływy zewnętrzne'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@telepatka84)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Halineczkaa ale jeśli ktoś regularnie pracuje z energią i ma otwarte pole, to zewnętrzne wpływy to całkowicie realna opcja, nie? Szczególnie w godzinach nocnych kiedy nasza świadoma kontrola jest wyłączona. Ja bym nie bagatelizowała tego wątku.


Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Telepatka84 nie bagatelizuję, mówię o kolejności diagnozowania. Najpierw sprawdź proste rzeczy — czy afirmacje są za aktywne, czy jest zamknięcie, czy jest za dużo powtórzeń. Jak to wszystko jest okej a problem zostaje, to wtedy można myśleć o ochronie przed wpływami zewnętrznymi. Nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A czy w ogóle da się stwierdzić że mamy 'otwarte pole' — tzn. czy są jakieś objawy poza tym zmęczeniem? Pytam bo sama nie wiem jak to rozpoznać u siebie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wandzisia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Riksza u mnie objawem był właśnie ten rodzaj snu — niby śpisz ale jakbyś cały czas byłaś gdzieś na granicy. Sny bardzo intensywne, nie zawsze przyjemne, i budzenie się z poczuciem że byłaś 'zajęta' przez całą noc. Nie wiem czy to dobra miara ogólna, ale tak to u mnie wyglądało.


Odpowiedz
(@damianek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 44

@Wandzisia ojej, dziękuję że to opisałaś bo to brzmi dokładnie jak to co czasem mi się zdarza. Miałem wrażenie że po prostu mam 'żywe' sny ale może to coś więcej. A jak sobie z tym poradziłaś? Zaczęłaś robić to zamknięcie o którym Pyromantka82 mówiła?


Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Damianek trochę tak, trochę inaczej. Zaczęłam zapisywać intencję na kartce zamiast mówić afirmacje głośno i to już dużo zmieniło. Ale dołożyłam też wizualizację złotego światła które 'owiją' mnie przed snem — to taka forma ochrony którą ktoś mi zaproponował dawno temu. Choć przyznam że nie wiem co dokładnie 'działa' — zamknięcie, zmiana formy czy samo przekonanie że coś robię.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

To jest uczciwa odpwiedź i właściwie clue całej dyskusji — nie zawsze wiemy co działa i dlaczego. Ale wracając do Syriana i jej konkretnego pytania o timing: wydaje mi się że po tej całej rozmowie wyłania się taki schemat — im blizej zaśnięcia, tym krótsza i spokojniejsza powinna być praca. Czy to jest wniosek który też czujesz, że jest dla ciebie użyteczny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Agatowa_R tak, i chyba właśnie tego mi brakowało — nie wiedziałam że trzeba to skalować. Myślałam że więcej znaczy lepiej, a tu wychodzi że przed snem mniej znaczy więcej. Zostaje mi jeszcze pytanie o to zamknięcie — czy robicie je zawsze, nawet jak macie tylko kilka spokojnych afirmacji, czy tylko wtedy kiedy czujecie że 'naśrodek' było intensywnie?


Odpowiedz
Wpisy: 230
Rozpoczynający temat
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodzi — czy to zamknięcie jest konieczne zawsze, czy tylko kiedy robiłam dłuższy rytuał albo coś intensywniejszego? Bo jeśli wieczór był spokojny, powiedziałam tylko jedną krótką afirmację i poszłam spać, to też trzeba to 'zamykać'?


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobre pytanie i nie ma tu jednej odpowiedzi. Jeśli robiłaś coś krótkie i nie czujesz żadnego rezydualne pobudzenia — może nie. Ale jeśli pytasz, to pewnie czujesz. Samo pytanie o to czy trzeba zwykle oznacza że trzeba.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Pyromantka82 to trochę okrężna logika, nie? Bo można się pytać z czystej ciekawości, a nie dlatego że coś czujemy. Mnie na przykład interesuje to czysto teoretycznie — chcę rozumieć mechanizm, nie każde moje pytanie to objaw.


Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Wieszczbiarz01 racja, to było zbyt skrótowe z mojej strony. Chodziło mi o Syrianę konkretnie, bo z kontekstu całej rozmowy wynika że ona jednak to czuje. Dla kogoś kto pyta teoretycznie — inaczej bym to ujęła.


Odpowiedz
Wpisy: 419
(@majka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania o ten 'spokojny wieczór' — moim zdaniem zamknięcie to nie kara za intensywność, tylko higiena. Nawet krótka afirmacja to intencja, a intencja to ruch energii. Czy zamykasz drzwi tylko jak długo byłaś poza domem? Nie, zamykasz zawsze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Majka01 ale przez to robi się z tego kolejny obowiązek na końcu dnia i to mnie właśnie zniechęca. Mam już myć zęby, wypić wodę, nie patrzeć w telefon, a teraz jeszcze zamykać pole energetyczne. Kiedy to wszystko?


Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Zaneta74 rozumiem tę frustrację, naprawdę, ale tu masz coś ważnego do przemyślenia — mycie zębów nie trwa godziny i nikt nie mówi że zamknięcie ma trwać godziny. Trzy oddechy to trzy oddechy. Pytanie czy problem jest w czasie który to zajmuje, czy w tym że czujesz że to kolejna 'powinność'.


Odpowiedz
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Halineczkaa chyba to drugie. Jak coś czuję jako obowiązek to i tak robię to byle jak i potem się zastanawiam czy zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

A czy są jakiś kamienie albo przedmioty ktore pomagają z tym zamknieciem? Pytam bo czytałam że ametyst działa na sen ale nie wiem czy też na to co tu opisujecie — to zamknięcie pola.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 456

@Akwamaryna81 ametyst tak, ale bardziej do oczyszczania przestrzeni i spokojniejszego snu. Jeśli mówisz o zamknięciu pola, to ja słyszałam o czarnym turmalinie jako o tym który 'zatrzymuje' to co wychodzi. Tylko nie wiem jak dokładnie go używać w tym kontekście — może Halineczkaa wie więcej?


Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Jarzebina czarny turmalin to dobry trop dla ochrony w ciągu dnia, ale przy zasypianiu bym uważała — dla niektórych jest zbyt intensywny energetycznie i paradoksalnie przeszkadza w zasypianiu zamiast pomagać. Ametyst łagodniejszy. Ale żaden kamień nie zastąpi intencji zamknięcia — może ją wspierać, nie wykonać za ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

To co Halineczkaa mówi o intencji mnie ciekawi — bo ja mam wrażenie że jak wizualizuję zamknięcie (te drzwi o których pisałem), to czasem naprawdę to czuję, a czasem to czysto mechaniczne i nie wiem czy cokolwiek 'zrobiło'. Jak odróżnić że zamknięcie było skuteczne od tego że tylko poszłam przez schemat?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@telepatka84)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Wieszczbiarz01 po jakości snu i porannym samopoczuciu. Jeśli rano jest to uczucie że byłeś 'zajęty' przez całą noc — zamknięcie nie zadziałało albo w ogóle go nie było. To najlepszy wskaźnik jaki znam.


Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Telepatka84 a co jeśli zawsze mam to uczucie rano, niezależnie od tego czy robiłam zamknięcie czy nie? Zaczęłam to robić kilka tygodni temu i szczerze nie widzę dużej różnicy. Czy to znaczy że robię to źle, czy że mój problem leży gdzie indziej?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: