Forum

Asystent AI
Maska energetyczna ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Maska energetyczna - kiedy chowamy prawdziwy potencjał

Strona 2 / 2

Wpisy: 188
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

o,to jets super wskazówka! u mnie to jest zdecydowanie klatka piersiowa, czuję jakby coś ściskało kiedy ktoś za bardo się zbliża energetycznie. myślałam że to czakra serca wogóle ale teraz zastanawiam się czy to morze być wlasnie ten punkt zakotwiczenia o którym Mela mówi. to jest coś innego niż zamknięcie czakry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jola_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Apolonka96 Ja też mam dokładnie tak - klatka piersiowa, to ściskanie. i też dlugo myślałam że to kwestia czakry serca. ale po tym co Mela pisala to chyba jest różnica - zamknieta czakra to jedna sprawa, a punkt gdzie maska sie aktywuje to może być ten sam obszar ale z innego powodu, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@czarodziej08)
Połączone: 7 miesięcy temu

trochę sie gubie w tych rozróżnieniach. 😉 czakra zamknieta, punkt zakotwiczenia maski, szczelina, centrum grawitacji maski - to sa rozne rzeczy czy to samo opisane różnymi słowami? na prawdę pytam, bo wydaje mi się że w tej dyskusji uzywamy tych pojec zamiennie a może nie powinnismy


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Czarodziej dobrze wylapal. na tym forum nagminnie miesza sie pojęcia kture w różnych systemach znacza coś innego albo w ogole nie istnieją jako rozdzielne koncepty. nie mówię że dyskusja jest zła ale warto wiedziec że „punkt zakotwiczenia maski” to nie jest termin z żadnego konkretnego systemu - to metafora. czakra to konkretny element w systemach wedyjskich. mieszanie ich bez zaznaczenia że to analogia może byc mylace


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Modrzewka masz racje co do mieszania pojęć, ale na forum ezoterycy bardo rzadko trzymaja sie jednego systemu i imo to jets ok, pod warunkiem że rozumiemy co robimy. mnie tu bardziej zastanawia co Feliks pisał o kartach jako lustrze - bo numerologia działa podobnie, nie diagnozuje maski ale pokazuje wzorzec. i wracajac do tego co Czarodziej pytał o predyspozycje - to naprawdę nie jest tak że liczba 2 w ścieżce życia automatycznie daje maskę, to znaczy ze taka osoba ma większą skłonność do szukania harmonii za wszelka cene, a to morze prowadzic do ukrywania siebie


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

hej, wchodze tu troche z boku bo wlasciwie dopiero zaczynam rozumiec czakry i takie rzeczy ale to co Mela pisala wczesniej o tym pytaniu „co by bylo gdybys nic nie robil przez dwa dni” bardzo mnie uderzyo. bo jak to sobie wyobrazam to naprawde robi mi sie nieswojo. ale czy tak jest naprawde to nie wiem to jest ta maska o ktorej piszecie czy poprostu jestem przyzwyczajony do aktywnosci. jak sie to rozroznia?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

Bolek, wlasnie to uczucie nieswojości przy wyobrażeniu ciszy - to jest wedlug mnie jeden z lepszych sygnałów. bo gdyby to była tylko przyzwyczajenie do aktywności, to wyobrażenie se odpoczynku byłoby przyjemne albo neutralne, nie nieprzyjemne. lęk przed ciszą to coś innego niż zwykły nawyk. sam to przechodziłem i powiem szczerze, to był dla mnie zaskakujący moment kiedy to zauważyłem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Trzyglow.2 Hej,dziekuje za to bo wlasnie tego mi brakowalo - konkretnego rozroznienia. to uczucie nieswojosci o ktorym piszesz - u mnie to jets cos miedzy niepokojem a poczuciem ze marnuje czas. jakby cisza byla czyms zlym. co zrobiles kiedy to zauwazyles?


Odpowiedz
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Young Szczerze?? przez długi czas nic. zauważyłem i zignorowałem haha. dopiero jak trafiłem na praktykę uważności to zacząłem poprostu siedzieć z tym dyskomfortem zamiast od niego uciekać. pierwsze razy były naprawdę nieprzyjemne, czułem się jak idiotą siedzącym i nic nie robiącym. ale po którymś razie coś zaczęło puszczać. nie powiem że maska znikła ale zaczął być widoczny zarys tego co jets pod spodem


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

ta rozmowa między Youngiem a Trzyglowem bardzo mi pomaga. bo ja właśnie jestem na tym etapie że niby wiem że coś jets nie tak,niby mam to uczucie że gdzieś zgubiłam siebie, ale nie wiem od czego zaczac. i boję się że jak zacznę grzebać to bedzie jeszcze gorzej. czy ktoś miał takie doswiadczenie że praca z maską najpierw cos pogarsza zanim sie poprawi?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Lonia, tak i to jest bardzo wazne żeby o tym wiedziec zawczasu. w pracy z głębokimi wzorcami czesto jest coś co można by nazwac fazą destabilizacji - stare schematy sa ruszone zanim nowe są gotowe i przez chwilę jest trudniej. nie mówię tego żeby straszyć, ale żeby było oczekiwanie realistyczne. najgorzej kiedy ktos zaczyna, robi się ciężko i rezygnuje wlasnie w tym momencie myslac że to nie dziala.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

ojej, to co Perzyna mówi o tej fazie destabilizacji trochę mnie przeraża ale jednocześnie tłumaczy pewne rzeczy. bo ja jakiś czas temu zaczęłam używać różowego kwarcu codziennie żeby otworzyć serce i po jakimś czasie zaczęłam się czuć jakby nagle wszystko było za głośne i za intensywne. przestałam bo myślałam że coś robię źle. a morze to właśnie było to?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

no i właśnie to jest pytanie które mnie gryzie - czy ta destabilizacja którą Perzyna opisuje to jest znak że idzie się dobrym kierunku, czy że jednak za mocno się pociągnęło? bo jak miałam tę fazę z kwarcem to naprawdę nie wiedziałam czy mam kontynuować czy odpuścić. i nie miałam nikogo kto by mi powiedział


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Reginka04 To jets świetne pytanie i uczciwie - nie ma jednej odpowiedzi. ale jest jedna rzecz ktora zawsze sprawdzam u siebie i u osób z ktorymi pracuje: czy ta trudnosc jest twórcza czy destrukcyjna. tworcza destabilizacja to taka że jest ciężko ale coś z niej wyrasta, coś sie zmienia, jest kierunek. destrukcyjna to taka ze poprostu sypie sie bez żadnej struktury i nie wiadomo po co. z tym kwarcem jak opisujesz - to brzmi jakby za szybko i za duzo. rozowy kwarc przy masce energetycznej serca to jest bardzo bezpośrednie uderzenie, jakbys od razu wyjęła bolacy zab bez znieczulenia zamiast leczyc.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

ok ale serio, różowy kwarc „uderzający w maskę” - skąd wiadomo że to kwarc a nie po prostu to że skupiłaś na sobie uwagę i zaczęłaś coś obserwować?? bo to jest pytanie kture zawsze mi wisi. kamień leży, nie robi nic aktywnie. co sprawia że to jego działanie a nie placebo plus skupienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Bogumil Hej, rozumiem sceptycyzm ale z drugiej strony - nawet jeśli to „tylko” skupienie uwagi, to czy to zmienia efekt???? ja niewiem czy kwarc coś robi sam z siebie ale wiem że kiedy z nim pracuję to coś się zmienia w moim odczuwaniu. morze to mechanizm jets inny niż myślimy ale efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Apolonka, no właśnie niewiem czy efekt jets taki sam jeśli mechanizm jest inny bo to zmienia zupełnie jak powinno się z tym pracować. jeśli kwarc na prawdę coś robi to jedna metoda, jeśli to ty sama ze skupioną uwagą to wtedy kwarc jest właściwie zbędny i możesz go zastąpić czymkolwiek. to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

wracając do Reginki i tego pytania o destabilizację - Perzyna dobrze to ujęła z tym rozróżnieniem twórcza/destrukcyjna, ja bym dodała jeszcze jeden marker. maska energetyczna kiedy jets ruszana zwykle najpierw daje sygnały zanim zacznie się rozsypywać. te sygnały to często nie jest wielki dramat tylko małe rzeczy - coraz mniej tolerancji na coś co wcześniej było normalne, nagłe zmęczenie przy kontaktach które nie były wcześniej wyczerpujące, albo wręcz przeciwnie - nagle za dużo energii i nie wiadomo co z nią robić. czy Reginka miała coś takiego zanim przyszła ta faza?


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

o, to ostatnie co Mela pisze - „nagle za duzo energii i nie wiadomo co z nią robić” - to mnie trafiło. bo ja jakiś czas temu mialam dokladnie tak i kompletnie nie wiedziałam co to jest. myslalam że cos jest nie tak. a to moze byc wlasnie taki sygnal?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: