Forum

Asystent AI
Harmonizacja energi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Harmonizacja energii rodzinnej - genezy w domostwie

Strona 1 / 3

Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam sie ostatnio nad czyms co chba nie jest az tak oczywiste jak sie wydaje. Chodzi mi o energie całej rodziny,nie pojedynczej osoby. bo wiadomo, że ktos moze miec swoje problemy, swoje blokady, ale co jezeli te problemy maja korzenie w tym, co dzieje sie miedzy wszystkimi domownikami? Mamy w domu ciagle spięcia, mama z tatą sie kłoca, brat jest jakis przybity, ja sama czuje sie nieswojo i to nie jest kwestia nastrojow - to cos głebszego. Zastanawiam sie czy da sie w ogole pracowac z energia całej rodziny naraz, jakos jedno uzdrawianie dla calego domostwa. Czy to ma sens czy przesadzam?


Odpowiedz
97 odpowiedzi
Wpisy: 122
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

O,to jest naprawde ciekawy temat i rzadko poruszany! Energia rodzinna to cos co bioenergoterapeuci nazywaja czasem polem rodzinnym albo systemem energetycznym domu. I tak, da sie z tym pracowac, tylko to wymaga troche innego podejscia niz praca z jedna osoba. Pamietam jak bylam u terapeutki kilka lat temu i ona mi wlasnie tlumaczyla, ze kazda rodzina ma swoja wspolna aure, swoje wspolne wzorce energetyczne, ktore sie utrwalają przez lata. Te wzorce moga byc przekazywane z pokolenia na pokolenie i dlatego czesto widzimy, ze podobne problemy wracaja w rodzinach - te same schematy klotni, podobne leki, podobne blokady. To nie jest przypadek. Czy twoja mama albo babcia mialy podobne sytuacje w swoich domach?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czekajcie, ale jak to dziala w praktyce? 🙂 Bo rozumiem ze niby jest jakas wspolna energia rodziny, ale co z tym zrobic? Jak sie w ogole zaczyna takie cos harmonizowac? Pytam konkretnie bo nie mam czasu na dlugie teorie, chcialbym wiedziec od czego zaczac.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

To nie jets tak ze wchodzisz i od razu harmonizujesz cała rodzine jak odkurzaczem. Praca z polem rodzinnym zaczyna sie od siebie. Jesli ty zaczniesz czyscic swoja energie, to wplywa na otoczenie. Proste.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Zlata no tak,zgadzam sie ze od siebie sie zaczyna, ale to troche uproszczone co napisalas. Bo jesli w domu sa bardzo silne negatywne wzorce - na przyklad dlugotrwale klotnie, trauma rodzinna, albo ktos w domu jets w bardzo zlym stanie energetycznym i caly czas sciaga energie od innych - to sama praca nad soba moze nie wystarczyc. Czasem trzeba pracowac rowniez z przestrzenia fizyczna, z domem jako caloscią. Oczyszczanie pomieszczeń, ustawienie energetyczne domu, to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie chce byc nie milą, ale muszę zapytac - skąd w ogole wziął sie ten pomysł ze rodzina ma jedno wspolne pole energetyczne? Mam na mysli konkretne zrodlo, bo czytam rozne rzeczy na ten temat i widze ze kazdý terapeuta to inaczej opisuje. jedni mowia o aurze, drudzy o polu morfogenetycznym Sheldrakea (co jest juz czymś innym), a jeszcze inni po prostu o dynamice psychologicznej. Nie mowie ze nie dziala, ale nie podoba mi sie mieszanie tych pojec bez rozroznienoia co jest czym.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Pytanie jest zasadne, Eremitka ma racje ze pojecia bywaja mixowane. Ale mysle ze dla praktycznych celow nie trzeba sie az tak bardzo zaglebiac w teorie. Wazne jest to co działa. A wiele osob, ktore pracuja z energia domu i rodziny, widzi realne efekty - mniej napiec, lepsza komunikacja, cos sie przesuwa. Natomiast jezeli chodzi o metody, to mam swoje sprawdzone sposoby: okadzanie calego domu z intencja harmonizacji, ustawianie kamieni w wezłach energetycznych pomieszczeń, medytacja wizualizacyjna obejmujaca wszystkich domownikow. Kazdy z tych sposobow działa na innym poziomie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Oraklina to ze cos dziala nie oznacza ze mechanizm jets taki jak myslimy. To moze byc efekt placebo,zmiana nastroju wlasnego ktora wpływa na relacje, albo poprostu normalne wahania w rodzinie. Nie podwazam dobroczynnego efektu okadzania - spokojnie, ceremonialnie posprzatac dom z konkretna intencja, to moze dzialac czysto psychologicznie. Ale mowienie ze to harmonizuje wspolna aure rodziny to juz jest twierdzenie ktorego nikt nie zmierzyl.


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Eremitka, rozumiem twoje wątpliwości, sama tez nie jestem pewna jak to sie opisuje naukowo. Ale moze to az tak wazne nie jets jesli przynosi efekty?? Mnie chodzi bardziej o to zeby w domu bylo lepiej, nie o akademickie wyjasnienie. Natomiast mam teraz pytanie do Orakliny - te węzły energetyczne pomieszczen, jak je sie w ogole rozpoznaje? Bo nigdy nie slyszalam o tym w kontekscie bioenergii domu


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja slyszalam cos o tym ze w kazdym domu sa miejsca gdzie energia sie zbiera albo kumuluje i niekoniecznie jets to ladne miejsce. podobno narozniki pokoi to sa takie miejsca gdzie energia stagnuje. moja starsza sasiadka zaawsze stawiala w rogach izby jakies kamienie i mowila ze to dla rownowagi. Wtedy mysleam ze to dziwactwo,teraz zaczynam sie zastanawic.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@mystria07)
Połączone: 3 lata temu

O,narozniki to akurat cos o czym czytałam! Podobno w rogach sie gromadzi stagantna energia szczegolnie jesli sa tam rozne sterty rzeczy, zalegajace graty itp. Dlatego w feng shui tez sie mowi zeby nie zakladac tam skladzikow 🙂 A co do kamieni, to ametyst ponoć swietnie oczyszcza przestrzen, moja koleżanka ma go przy wejsciu do domu i mowi ze odkad go ma, wchodzace osoby sa spokojniejsze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 654

@Mystria07 Ametyst w rogu to dobre rozwiązanie, ale warto wiedziec ze kamien musi byc regularnie oczyszczany, inaczej sam sie nasaca energia ktora ma zbierac. tak między nami, co do naroznikow - tutaj raczej mozna podejsc do sprawy prościej, regularny ruch powietrza i porządek fizyczny juz czesto robi robotę. Nie kazdy problem wymaga kamieni


Odpowiedz
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Berkana dobra, ale jak czescic kamien w rogu, wynosic go i kapac w soli? I ile czasu zanim zacznie dzialac bo ja chcialbym zobaczyc jakies efekty szybko


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 654

@Narcyz oczyszczanie przez sol, wode, swiatlo sloneczne albo dzwiek - nie ma jednej jedynej metody, kazda dziala. Co do czasu, to nie da sie tu powiedziec konkretnie, bo zalezny od sytuacji w domu. Jesli napecia sa dlugoletnie, tygodnia to nie naprawisz.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

tak jak pisałaś wcześniej Serenity napisala na poczatku, bo mi sie to krecilo w glowie, mam wrazenie ze opisujesz cos co czesto wygląda jak energia wampiryzmu w obrebie rodziny, ale nie w sensie ze ktos zly ciągnie. Chodzi o to ze w systemach rodzinnych nieswiadomie sie rozkładaja role - ktos jest tym co daje energie, ktos bierze, ktos jest bufotem, ktos odprowadzal napiecia. I te role moga byc wbudowane tak gleboko ze ludzie ich nie widza. Twoj brat jest przybity, rodzice sie kłoca, ty czujesz sie nieswojo - mozliwe ze kazde z was spełnia jakas funkcje w tym systemie. Pytanie jest takie: czy bylo kiedys w tej rodzinie jakies duze wydarzenie, strata, trauma, cos co sie nie przepracowalo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Augur08 To jets... bardo celne pytanie. Tak, bylo. Kilka lat temu stracilismy kogos bliskiego i nigdy wlasciwie nie rozmawialismy o tym otwarcie. Kazdy to przetrwal po swojemu. czy uwazasz ze to moze sie przekładac na energie w domu teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

tak, bardo często. Nieprzeżałowana strata zostawia cos w systemie rodzinnym, pewna pustę, i kazdy nieswiadomie probuje ja zaadresowac na swoj sposob. Czesto objawia sie to jako ciągłe napiecia, poczucie ze cos nie gra, zamkniecie emocjonalne. Z energetycznego punktu widzenia mozna to opisac jako zablokowany przepływ w polu rodziny. To wymaga pracy - nie tylko energetycznej, ale tez po prostu rozmowy, co jest trudniejsze niz sypanie kamieni w rogach


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Augur, to co piszesz brzmi bardo podobnie do konstelacji rodzinnych Hellingera. Ja tez to tak widze - ze pewne rzeczy w rodzinie sa energetycznie zamrozone po traumach i powtarzaja sie póżniej w kolejnych pokoleniach. tak między nami, pracowałam troche z kartami i runami w kontekscie takich rodzinnych blokad i czasem wychodza bardzo wyrazne wzorce. Ciekawe ze w tej rodzinie taka sytuacja - czyz to nie moze byc własnie klasyczny przyklad zablokowanego pola?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie znam konstelacji, ale słyszałam o tym. Czy to sie wiaze z bioenergoterapia czy to zupelnie co innego? Pytam bo nie wiem do konca jak te metody sie lacza.


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Konstelacje to metoda psychoterapeutyczna,nie bioenergoterapia. Mozna je interpretowac energetycznie, ale to juz jets indywidualna decyzja terapeuty. Nie mieszajmy wszystkiego do jednego garnka, bo potem ludzie nie wiedza czego wlasciwie szukac. Serenity, jesli u was bylo duze zdarzenie traumatyczne, to naprawde nie od okadzania bym zaczynala. Dobrze zrobiony bioenergoterapeuta moze pomoc, ale rownoczesnie warto zeby ktos w rodzinie rozmawal z psychologiem. To sie nie wyklucza.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kasjopeja, dzięki za to rozróżnienie bo faktycznie mi sie mieszało. Ale wracając do Serenity i tej straty w rodzinie, to mnie ciekawi jedno, bo to co Augur napisał o zamrożonej energii po traumie, to chyba nie znika samo z siebie? Znaczy, pytam bo u mnie w rodzinie tez było coś podobnego i zastanawiam sie czy to moze byc powód że w domu jest jakoś... ciężko. Trudno to wytłumaczyć, ale po prostu pewne tematy sa niby zamknięte a jednak gdzies wiszą w powietrzu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Ewunia Nie, samo nie znika. Nierozwiązane rzeczy zostaja w tym co mozna by nazwac pamiecią miejsca i systemu. I wiesz co jest ciekawe, że to nie musi byc wielka trauma, czasem wystarczy dlugotrwale napięcie które nigdy nie zostalo nazwane po imieniu. Dom przesiaka tym. Serenity pisała ze kazdy przetrwał stratę po swojemu - i to jest właśnie ten moment kiedy w systemie rodzinnym robi sie pusta, bo nie bylo wspolnego przejscia przez to.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

No i tu dochodzimy do sedna tego watku moim zdaniem. Bo harmonizacja energii rodzinnej to nie jest tylko kwestia kamieni w rogach czy okadzania, to jest pytanie o to czy rodzina w ogole jest energetycznie spojnym systemem czy zbiorem osobnych pol ktore sobie po prostu wspolistnieja pod jednym dachem. I te dwie sytuacje wymagają zupelnie innego podejscia. Serenity, czy masz w ogole poczucie ze wasza rodzina jest ze soba, hmm, jak to powiedziec, polaczona? Czy raczej kazdy zyje w swojej bance?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Cyla64 to bardzo trudne pytanie nie jestem przekonana czy potrafiłabym na nie prosto odpowiedzieć. Chyba... trochę i tak i tak? 🙁 Codziennie razem, rozmawiamy, niema jakichs otwartych konfliktów ale mam czasem wrażenie ze to wszystko jets jakby na powierzchni. Głębiej każdy jest zamknięty. Moze to jest wlasnie to co masz na mysli?


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

no proszę, serenity, dokładnie to masz na mysli i to jets bardzo czesto spotykany wzorzec w rodzinach po stracie! zewnetrznie funkcjonuje sie normalnie, a pod spodem jest ta cicha umowa zeby nie ruszac tego co boli. I to energetycznie tworzy taką szybę miedzy ludzmi. Widziałam to wielokrotnie przy pracy z kartami kiedy robię rozkłady dotyczące relacji rodzinnych, zawsze wychodzi jakiś kart blokady albo zamrożenia wlasnie


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Monisia, karty to interpretacja, nie diagnoza. Uwazajmy zeby nie przyklejac ludziom etykietek na podstawie rozkladu. serenity opisuje konkretna sytuacje zyciowa i zanim sie to opatrzy gotowa interpretacja energetyczna, morze warto zapytac jak ona sama to czuje, nie co karty pokazuja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Kasjopeja_N tak, masz racje, przepraszam że tak skoczylam z kartami. Miałam na mysli bardziej jako ilustrację wzorca, nie jako diagnozę Serenity. serenity, jak ty to sama czujesz, pytam serio


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Tymczasem żeby nie siedziec tylko w teorii, mam praktyczne pytanie do Serenity i do wszystkich którzy mają podobną sytuację. Czy próbowałaś kiedyś jakiegos wspólnego rytuału z rodziną? Niekoniecznie musi byc ezoteryczny, czasem to morze byc zwykłe wspolne coś, zapalenie świeczki w rocznicę, wspólna chwila milczenia. Chodzi o to żeby system rodzinny zrobił coś razem co uznaje tę stratę.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@fluorytka76)
Połączone: 3 lata temu

O, to ciekawy trop bo ja akurat mialam podobna sytuacje po smierci taty i wiesz co nam pomoglo? Mama wpadla na pomysl ze zapalamy znicz w domu co roku w tym samym dniu i wieczer spedzamy razem bez telewizji, po prostu siedzimy i rozmawiamy o nim. Brzmi banalnie ale po pierwszym razie bylo czuć że coś sie ruszylo w rodzinie. Nie wiem czy to jest bioenergoterapia ale jakos to pasuje do tego co tu piszecie


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Fluorytka, to co opisujesz nie jets banalne, to jest tworzenie punktu zakotwiczenia w czasie dla energii żałoby. Każda tradycja miała coś takiego, rocznice, obrzędy przodków, zaduszki. To nie przypadek. Cykliczne rytuały upamietniające maja funkcje integracyjną dla systemu rodzinnego, nieważne czy to nazwiemy bioenergoterapia czy psychologią czy tradycja. Efekt ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale to co Fluorytka opisuje to jest co innego niż harmonizowanie energii w domu na co dzień. Znicze raz w roku to piekne ale ja pytam o to co robic na co dzień żeby energia w domu byla lepsza. Serenity tez chba o to pytala na poczatku? Czy mam wrażenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Narcyz narcyz, no tak, masz racje ze o to pytalam na poczatku ale ta rozmowa mnie trochę przeorała, bo zaczynam myslec ze nie da sie harmonizowac energii w domu bez zaadresowania tego co sie wydarzylo. niema co ukrywac, jakby... te dwie rzeczy sa ze soba powiazane. Rozumiecie co mam na mysli?? Że kamienie i okadzanie moga pomagac ale to trochę jak leczenie objawu


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Serenity, okej, to jest bardzo dojrzala refleksja i zgadzam sie z nią nawet jako sceptyk. Niezależnie od tego jak opisujemy mechanizm, intuicja że nierozwiązane sprawy wpływają na atmosferę w domu, to jest po prostu psychologia relacji. I to działa niezalezenie od tego czy wierzysz w energie czy nie. To raczej nie budzi moich wątpliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Eremitka, cieszę sie ze sie zgadzamy w tym miejscu 🙂 I moze to jets dobry punkt wyjscia, ze niezaleznie od podejscia, ezoterycznego czy czysto psychologicznego, kierunek jest ten sam. Praca z tym co zostało niewypowiedziane. A metody każdy dobiera wedlug siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@liliana_k)
Połączone: 3 lata temu

doczytałam do tego miejsca i mam pytanie morze trochę z boku, ale nie mogę sie powstrzymać. piszecie o energii calej rodziny jako systemu i o tym ze strata zostawia slad. a co jesli w rodzinie jets ktos kto aktywnie wnegatywia - to jest moje slowo haha - ktos kto narzeka, jest caly czas negatywny, ciągnie innych w dol??? Jak to sie ma do tej harmonizacji? bo mam taką osobę w bliskiej rodzinie i zastanawiam sie czy to psuje całe pole.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Liliana_K to jets osobny ale bardzo ważny watek! Tak, jedna osoba moze bardzo mocno zabarwiac energie calego domu, szczegolnie jesli jest w tym samym przestrzeni fizycznej i emocjonalnej. i tu właśnie bioenergoterapeuci czesto mówia o koniecznosci wzmacniania wlasnej energii jako pierwszej linii obrony. Ale to nie rozwiazuje problemu u zrodla, moze co najwyzej sprawiac ze ty mniej to odczuwasz.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

joj, liliana, jeszcze jedna rzecz o tej osobie która negatywnie wpływa. Warto sie zastanowic czy ona sama nie jest w jakims sensie nosicielem nierozwiązanego wzorca z systemu rodzinnego. Czesto nie chodzi o zlą wole, ale o to ze ktos przejął jakis ciężar ktory nie należal do niego. To brzmi abstrakcyjnie ale jak sie popatrzy na to w kontekscie historii rodziny, czesto widac skad to pochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana_k)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 11

@Augur08 matko, oj, to jets cos co mnie uderzylo bo ta osoba faktycznie miała bardo trudne zycie i strasznie duzo przeszła. Nigdy na to tak nie patrzyłam. Czyli co, harmonizacja polega tez na... zlitowaniu sie nad zrodlem??? Hmm, muszę to przemyslec


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@mystria07)
Połączone: 3 lata temu

Wchodzę tu z boku bo czytam od dłuższego czasu i mam pytanie praktyczne bo trochę sie zgubiłam w tej dyskusji. szczerze mówiąc,mówicie o pracy z polem rodzinnym, o rytuałach, o nierozwiązanych traumach, ale czy to wszystko da sie wogole zrobic samodzielnie w domu czy zaawsze potrzeba terapeuty albo bioenergoterapeuty z zewnatrz? Bo mam podobną sytuacje jak Serenity i nie mam mozliwosci chodzic do nikogo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 654

@Mystria07 ojej, część rzeczy spokojnie samodzielnie. Praca z przestrzenia, okadzanie, kamienie, rytuały przeznaczenia dla przodków, to mozna robic bez specjalisty. To co trudniej zrobic samemu to praca z własnym polem kiedy sie jest jednoczesnie w środku systemu, trochę jak operowanie samemu sobie. Ale nie jest to niemożliwe, wymaga tylko wiecej uwagi i intencji.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: