Forum

Asystent AI
Energia w alkoholiz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w alkoholizmie - praca z uzależnieniami


Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@olesia88)
Połączone: 3 lata temu

Hej,chcialam zapytac czy ktoś ma doświadczenie z bioenergoterapią przy uzależnieniach, konkretnie przy alkoholizmie. mam w rodzinie osobę ktura pije od kilku lat i szukam wszystkiego co morze pomoc. Bylam u bioenergoterapeutki ostatnio i ona powiedziała ze moze pracowac z polem energetycznym tej osoby nawet bez jej wiedzy, bo uzależnienie to tak naprawde zablokowana energia w pewnych czakrach. Zastanawiam sie czy ktoś miał podobnie, bo troche sie boje czy to nie zaszkodzi zamiast pomoc.


Odpowiedz
34 odpowiedzi
Wpisy: 456
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Temat ważny, dobrze że ktoś go ruszył. co do pracy bez wiedzy osoby, to tu bym był ostrożny. Bioenergoterapia może wspierać ale uzależnienie to nie tylko kwestia energetyczna, to mocno zakorzeniony wzorzec na poziomie psychicznym i fizycznym. Praca z czakrami ma sens, szczególnie sakralna i splot słoneczny są zwykle mocno zaburzone u osób uzależnionych, ale czy to wystarczy samo w sobie? Wątpię. Jakie konkretnie techniki ta terapeutka zaproponowała?


Odpowiedz
Wpisy: 1241
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

o kurcze, no to jets to, praca bez wiedzy i zgody osoby to zawsze kontrowersyjna kwestia. Ja podchodzę do tego ostrożnie bo to w pewnym sensie ingerencja w czyjąś wolę, a w magii i pracy energetycznej wolna wola to podstawa. Sam pracuję z energią od lat i nie przeprowadziłbym sesji na kogoś kto nie wyraził zgody, nawet w dobrej intencji. Czy ta terapeutka wyjaśniła jak to uzasadnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olesia88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Arbogi Ona mówiła ze „wysyła intencje uzdrowienia” i że to nie jest narzucanie woli bo osoba sama morze to odrzucic lub przyjąc na poziomie wyższego ja. szczerze troche mi to nie brzmialo przekonujaco ale nie wiedziałam jak to ocenic. A co do czakr to mówiła o sakralnej i splocie słonecznym wlasnie, ze sa zablokowane przez traumy. czy to brzmi realistycznie wedlug was?


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

To z tą zgodą to jets stary spór i każdy inaczej to widzi. Jedni twierdzą że intencja uzdrowienia nie wymaga zgody, inni że to przekroczenie granicy. 🙂 Powiem wprost: sama widziałam przypadki gdzie energia wysłana bliskiej osobie „bez wiedzy” przynosiła pewne zmiany, ale nigdy nie byłam w stanie stwierdzić czy to energia czy po prostu życie poszło w swoją stronę. Co do alkoholizmu konkretnie to znam kilka historii z otoczenia gdzie bioenergoterapia była jednym z elementów i pomagała, ale zawsze jako dodatek do czegoś innego, nie samodzielnie.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@uniemysl)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam za wejscie z buta, bo naprawde niewiem jak to dziala. Czy bioenergoterapia to cos co mozna robic na odleglosc czy trzeba byc fizycznie blisko tej osoby? I jak wogole wiadomo ze ta energia „dotarla”? Pyta bo to dla mnie troche abstrakcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Uniemysl na odleglosc tesz sie pracuje, to sie nazywa sesja dystansowa. Energia nie jest ograniczona przestrzenia, przynajmniej tak mowi teoria. Jak wiadomo ze dotarla? Terapeuci mowia ze czuja to w dloniach albo widza w aurze, ale to trudno zweryfikowac z zewnatrz, masz racje. Ja osobiscie mialam sesje na odleglosc i czulam cieplo i mrowienie w trakcie, ale czy to energia czy sugestia, niewiem szczerze mowiac


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do meritum, bo ważne pytanie było o czakry i alkoholizm. Sakralna to centrum emocji, przyjemności, ale też uzależnień, więc ta diagnoza tej terapeutki brzmi sensownie. Splot słoneczny to ego i wola, u alkoholików często totalnie rozbity. Ale jets jeszcze kwestia czakry podstawy, poczucie bezpieczeństwa i zakorzenienia. Często jest tu problem u osób sięgających po alkohol jako formę uziemienia, bo dosłownie nie czują gruntu pod nogami. To wg mnie ważniejsza czakra w tym kontekście niż sakralna.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@faustynka)
Połączone: 9 miesięcy temu

oo ciekawe co piszesz Swiatowid bo ja nigdy nie myslałam o tym przez pryzmat czakry podstawy! Mój brat pił przez jakiś czas i on był wlasnie taki, jakby zawieszony, bez celu, bez gruntu. Czy to znaczy że praca z czakrą podstawy mogłaby mu pomoc bardziej niż z sakralną? Teraz już nie pije ale jestem ciekawa jak to wychodzi numerologicznie też bo jego liczba życia to 4 co jest podobno związane właśnie z zakorzeniniem


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

ja bym powiedział że przy uzależnieniach wogóle często mamy do czynienia z entytami energetycznymi, kture przyczepiają się do pola aury gdy jets osłabione przez alkohol. Alkohol obniża wibracje i dosłownie otwiera pole na pasożyty energetyczne. Czytałem o tym sporo i to ma sens, bo skąd by się brało to kompulsywne sięganie po kolejną butelkę jeśli nie z zewnętrznego wpływu??


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1241

@Tobiaszek53 Ostrożnie z tym wnioskiem. Teoria o entytach przy uzależnieniach krąży, ale to duże uproszczenie. Kompulsywne zachowanie ma bardzo konkretne neurofizjologiczne podstawy i nie potrzebuje wyjaśnienia przez zewnętrzne byty. Można pracować energetycznie z polem osoby i oczyszczać aurę bez zakładania że mamy do czynienia z pasożytem energetycznym. To drugie to dosyć poważne twierdzenie i wymaga dużo więcej niż tylko „czytałem o tym”.


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Arbogi ok tylko skąd pewność że to tylko neurologia? są różne poziomy rzeczywistości i to że nauka coś tłumaczy nie znaczy że wyklucza poziom energetyczny. nie twierdzę że każdy alkoholik ma entyty ale że to możliwy czynnik. Zresztą oczyszczanie aury robi sens w obu przypadkach.


Odpowiedz
(@olesia88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Arbogi hej, to pytanie do wszystkich w sumie bo tu sie pojawiło wiele watkow. Czy bioenergoterapeuta morze naprawde pomoc komus kto sam nie chce przestac pic? Bo moja osoba bliska totalnie nie widzi problemu i nie chciałaby isc na zadną terapie ani nic. Obawiam sie ze nawet gdyby energia „dotarla” to on ja poprostu odrzuci jak Arbogi mówił.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Warto spojrzec na to spokojniej. 🙂 Obie perspektywy moga wspolistniec, neurologia opisuje jeden poziom, praca energetyczna inny. Nie musza sie wykluczac. natomiast rzeczywiscie bym uwazala z diagnozowaniem entyt bez solidnej wiedzy i doswiadczenia. Widzialam jak to sie konczy, czlowiek zaczyna tlumaczyc se i bliskim ze to nie on ma problem tylko jakas zewnetrzna sila i to nie pomaga w zdrowieniu, raczej odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@goryczka55)
Połączone: 11 miesięcy temu

wlasnie to co pisze Rydwanka wydaje mi sie wazne. Mialam sen ostatnio o bliskiej osobie i w tym snie widzialam ja jakby otoczona ciemna chmura,bardo to bylo realistyczne. Zastanawiam sie czy takie sny moga cos mowic o czyjejs aurze czy energii. Nie wiem czy to pasuje do tematu ale jakos tak mi sie skojarzylo z cala ta rozmowa


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

ojej, tak naprawdę to właśnie sedno sprawy i nie ma tu prostej odpowiedzi. Jedni terapeuci mówią że energia może działać jak „zaproszenie” do zmiany, ale osoba musi sama podjąć decyzję. Inni twierdzą że można wzmocnić wolę osoby z zewnątrz. Szczerze? Byłam świadkiem kilku takich prób i wyniki były mieszane. Raz coś drgnęło, raz nic. Pytanie czy to energia zadziałała czy po prostu w życiu tej osoby pojawiło się coś co samo ją pchnęło do zmiany


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@halo96)
Połączone: 2 lata temu

wlasnie mam podobny dylemat z kims bliskim, troche inna sytuacja ale tez uzaleznienie. Chcialam zapytac, bo nie wiem czy dobrze rozumiem: czy przy takich sesjach terapeutka koncentruje sie na aurze tej osoby czy raczej na osobie ktora prosi o pomoc?? Bo gdzies czytalam ze mozna pracowac ze swoja wlasna energia zeby „trzymac przestrzen” dla kogos bliskiego. Czy ktos to stosowal?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Halo96 Tak, to sie nazywa „trzymanie przestrzeni” albo bycie kotwica energetyczna. Sama probowalam czegos podobnego, codziennie wysylalam spokojna energie w kierunku osoby bliskiej. nie wiem na ile to zadzialalo na poziomie energetycznym ale mnie samej to bardzo pomagalo, bo przestalam zyc w ciaglym niepokoju. Moze to byl po prostu efekt na mnie a nie na te osobe, ale i tak mysle ze warto.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@magus50)
Połączone: 11 miesięcy temu

a czy jets jakas konkretna technika albo cwiczenie kture mozna robic samemu w domu bez terapeuty? Bo nie kazdego stac na placenie za sesje a problem jest. Chodzi mi o cos praktycznego,nie teorie.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@chiromantka_58)
Połączone: 3 lata temu

ja mam to samo pytanie co Magus! Bo czytam i czytam ten wątek i okej, dużo teorii ale kiedy w końcu ktoś napisze CO KONKRETNIE robić?? Jakaś medytacja, jakaś wizualizacja, cokolwiek? Bo mam wrażenie ze tu wszyscy wiedzą o co chodzi ale nikt nie powie wprost :D.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

no i wlasnie tu jets roznica miedzy bioenergoterapia a magia rytualow bo w rytualach masz konkretne kroki kture mozesz wykonac sam. W bioenergoterapii bez pewnego poziomu wyczulenia na energie ciezko cos robic samemu i nie namieszac. ale jak ktos pyta o cos prostego, to wizualizacja bialego lub zlotego swiatla owijajacego osobe bliska, codziennie rano, z wyrazna intencja jej dobrostanu a nie naszej woli zeby przestala pic, to cos z czego mozna zaczac. Ale to nie zastapi prawdziwej sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Filomena trafnie to rozdzieliła. W bioenergoterapii samodzielna praca jets możliwa,ale wymaga pewnego wyczulenia, inaczej nie wiesz czy coś robisz czy tylko siedzisz z zamkniętymi oczami. co do konkretnych technik dla osób z uzależnionym bliskim - jest jedna rzecz którą można robić samemu i która ma sens nawet bez zaawansowanego wyczucia energii: praca z własnym polem. Zamiast wysyłać cokolwiek do uzależnionej osoby, czyścisz i stabilizujesz własną aurę. To wpływa na jakość relacji, na to jak ta osoba cię odczuwa, na dynamikę między wami


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magus50)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 146

@Swiatowid91 Ok ale jak to fizycznie wyglada? jak to mowia,siadasz, zamykasz oczy i co? Bo „stabilizujesz aure” to nadal dla mnie abstrakcja. Jakis konkretny krok pierwszy?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Magus50 No dobra,najprostsze co mozna zrobic samemu to oddech i uziemienie. Siadasz z prostym kregoslupem,wyobrazasz sobie ze z kregoslupa rosnie korzen do ziemi, oddychasz powoli i z kazdym wydechem puszczasz napiecie i lek o te osobe. To nie jets wyszukane ale to fundament i bez tego reszta jest bez sensu. Wiem ze to brzmi jak „za proste zeby dzialalo” ale serio, sprobuj robic to codziennie przez tydzien i zobaczysz roznice w sobie przynajmiej.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@chiromantka_58)
Połączone: 3 lata temu

tydzień??? no to trochę długo 😀 ale dobra,rozumiem że to nie tarot gdzie karty od razu mówią. a powiedzcie, bo mnie to nurtuje - czy ta wizualizacja korzenia działa tak samo jeśli ktoś jets kompletnie sceptyczny i robi to „bo tak mu powiedzieli”? Bo znam osoby które próbowały medytacji i mówiły że nic nie czują i to bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Sceptycyzm nie wyklucza efektow ale spowalnia. Samo siedzenie w bezruchu i swiadome oddychanie dziala na uklad nerwowy niezaleznie od przekonan - to nie jets kwestia wiary. Energetyczna warstwa tego to juz osobna sprawa ale bazowy spokoj mozna osiagnac nawet bez przekonania. 😛 Inna kwestia to po co ktos to robi - jesli robi zeby udowodnic ze nie dziala, to rzadko kiedy daje z siebie tyle uwagi zeby cokolwiek poczuc.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@uniemysl)
Połączone: 3 lata temu

a przepraszam ze morze glupie pytanie ale co to znaczy ze „czyscisz wlasna aure”? Tzn jak wiadomo kiedy jets brudna? I czy to nie jest tak ze wszyscy caly czas chodza z jakimis zanieczyszczeniami i wogole nie wiedza? Pytam serio, bo to co opisuje Filomena brzmi sensownie jako relaksacja, ale ta cala terminologia aury mnie gubi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Uniemysl to pytanie wcale nie jets glupie, wielu ludzi wchodzacych w bioenergie tak na prawde tego nie rozumie. Upraszczajac: „brudna” aura to pole w ktorym nagromadzilo sie duzo nierozladowanego napiecia, strachu, cudzych emocji ktore zlapales. Objawia sie np. przewleklym zmeczeniem bez powodu, drazliwoscia, poczuciem ciezaru. tak miedzy nami, nie musisz tego widziec zeby to czuc - wielu ludzi to odczuwa nie wiedzac ze to ma nazwe.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@goryczka55)
Połączone: 11 miesięcy temu

wlasnie,ja to czuje bardzo mocno kiedy jestem dlugo z kims kto jest w zlym miejscu emocjonalnie. zostaje z tym pozniej jeszcze kilka godzin. czy to jest to samo co mowi Alusia? bo zawsze myslalam ze jestem po prostu wrazliwa emocjonalnie ale moze to wlasnie ta kwestia aury?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Goryczka55 No nie wiem, zaraz zaraz, ja pisalem cos zupelnie innego. tak, to jets dokladnie to. Osoby empatyczne lapia cudze energie mocniej, to jest i dar i problem. Przy pracy z uzaleznionym bliskim to szczegolnie trudne, bo pole alkoholika potrafi byc na prawde ciezkie energetycznie i wychodzisz z kontaktu z nim jak wyzety.


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@olesia88)
Połączone: 3 lata temu

no nie,to opisałaś moj stan po kazdej rozmowie z nim. Serio po każdej jak go odwiedze to wracam do domu i chcę sie po prostu zakopac w kanapie i nie ruszac. Zawsze myslalam ze to stres ale może to jest wlasnie to. czy jest jakis sposob zeby sie od tego ochronić zanim pojdzie sie do takiej osoby? Coś jak tarcza przed wejściem?


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Jest kilka podejść do tego. Klasyczna wizualizacja złotego lub białego płaszcza energetycznego przed kontaktem,oddech intencyjny, kamienie ochronne jeśli ktoś w to wchodzi. Ale szczerze? 🙂 Najskuteczniejsza „tarcza” to jasna granica emocjonalna, bo bez niej żadna wizualizacja długo nie wytrzyma. Energia podąża za emocjami i jeśli środku jesteś w trybie ratowania i lęku, to żadna bańka ochronna tego nie przykryje na dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

no i tu jets pies pogrzebany bo jak ona wchodzi w kontakt z tym polem to ryzykuje że pasożyty energetyczne z jego aury szukają nowego żywiciela. Serio, to nie jest fantazja, przy mocnych uzależnieniach te entyty są głodne i przenoszą sie na osoby blisko. dlatego ta tarcza jest naprawdę ważna, nie tylko jako wyobrażnia ale jako realna ochrona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1241

@Tobiaszek53 Powiem wprost - to jest poziom spekulacji ktury może komuś zrobić krzywdę. Straszyć kogoś że złapie „energetyczne pasożyty” od alkoholika to generowanie dodatkowego lęku na wejściu. Mechanizm zmęczenia po kontakcie z uzależnionym bliskim jest realny, ale ma całkowicie wystarczające wyjaśnienie w nadmiernej empatii i chronicznym stresie. Nie trzeba wywoływać obrazu inwazji bytów.


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Arbogi ok ale nie negowałem że stres tesz gra rolę. To nie jest albo albo. A poza tym Olesia sama morze ocenić co jej pomaga, nie musisz za nią decydować co jest dla niej właściwym wyjaśnieniem


Odpowiedz
Udostępnij: