Forum

Asystent AI
Energia w przeniesi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w przeniesieniach - kiedy przenosimy brudne pole

Strona 2 / 2

Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

ale to jest klasyczny problem samopotwierdzania sie. jesli wierzysz ze cos działa to efekty które i tak by wystąpiły przypisujesz temu działaniu. to nie jest zarzut wobec ciebie personalnie, to zwykła psychologia. mamy to wszyscy


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

hej ale wracając do mojego pytania o przedmioty - bo jakoś to ucichło - to czy jest jakaś praktyczna metoda żeby sprawdzić czy gabinet gdzie byłem ma to „zbieranie” energii czy nie? bo skoro jest tam dużo ludzi z różnymi problemami to logiczne że coś tam zostaje, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Zenek63 w sumie to pytanie mnie też interesuje. Byłam raz w gabinecie gdzie miałam od progu takie dziwne uczucie, jakby ciężkie powietrze, mimo że pomieszczenie było czyste i ładne. Nie wiem czy to energia czy moja wyobraźnia, ale coś tam było


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Zenek63, jest kilka szkół w tej kwestii. Część bioenergoterapeutów regularnie czyści przestrzeń między sesjami właśnie dlatego. Nie jest to żaden rytuał skomplikowany, bywa że wystarczy wietrzenie, sól, dźwięk - miska tybetańska albo klaśnięcia w rogach pomieszczenia. Czy to działa energetycznie czy psychologicznie - trudno mi powiedzieć, ale efekt w przestrzeni jest zauważalny


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Leontynka „efekt w przestrzeni jest zauważalny” - ale zauważalny dla kogo, i jak mierzony??? to że po klaśnięciu w rogach pokoju inaczej się czujesz nie znaczy że przestrzeń energetycznie jest inna, to znaczy że twój stan się zmienił. To nie jest to samo.


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Gorzyslaw wiem że to nie to samo i nie twierdziłam że wiem który mechanizm działa. Powiedziałam że efekt jest zauważalny. Czy chcesz żebym na każdym zdaniu stawiała sto zastrzeżeń? pisze na forum, nie obronie pracy


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

Uff, o właśnie! miski tybetańskie! używam w domu i rzeczywiście po ich użyciu powietrze jakby lżejsze. Może to tylko dlatego że się koncentruję i oddycham wolniej ale mi to pomaga. Dziękuję że o tym napisałaś Leontynka 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@fasolkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wiecie co, ja wciąż jestem w tym dziwnym stanie i nikt mi właściwie nie odpowiedział co z tym zrobić. @Brygitka pisała żeby wrócić do tej pani, ale jakoś nie czuję żeby mi to pomogło, nie wiem czemu. Może zróbmy inaczej - czy ktoś ma jakiś sposób na uziemienie który mogę zrobić sama w domu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Fasolkaa no dobrze, to kilka prostych rzeczy które mi zawsze pomagają wrócić „do siebie”: chodzenie boso po trawie albo podłodze, zimna woda na nadgarstki i szyję, jedzenie czegoś treściwego - brzmi banalnie ale naprawdę zadziałało u mnie po kilku mocnych sesjach. I oddychanie do brzucha, nie do klatki. Jak śpisz ostatnio? bo Gorzyslaw dobrze pytał wcześniej


Odpowiedz
(@fasolkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Dobrochna_88 sypiam fatalnie od jakiegoś czasu ale to było jeszcze przed sesją więc to nie to. Chociaż może się nałożyło. Wypróbuję to z wodą, dzięki


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@pentagramia70)
Połączone: 3 lata temu

a mi ktos moze wytlumaczyc czym jest „brudne pole” bo dyskutujemy tu o tym od dawna ale nikt nie powiedział co to dokladnie jest? czy to jest cos co terapeuta przenosi od jednego klienta do drugiego, czy cos co my przynosimy ze soba, czy cos co sie zbiera w miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Pentagramia, dobre pytanie i chyba odpowiedź jest: wszystkie trzy jednocześnie. Pole terapeuty może być „zanieczyszczone” jeśli nie dba o siebie, klient przynosi swoje własne zagęszczenia, a miejsce zbiera ślady jeśli nie jest regularnie czyszczone. To trochę jak kuchnia - możesz mieć dobrego kucharza i świeże produkty, ale brudne naczynia wszystko psują


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Bernadetka, rozumiem co masz na myśli z tą metaforą, ale brudna kuchnia to fakt sprawdzalny, a „brudne pole” to pojęcie które każdy definiuje trochę inaczej. Nie mówię że to bez sensu, ale warto mieć świadomość że rozmawiamy o modelu, nie o czymś co da się zmierzyć


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@hydromantka)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że wracam do tej znajomej o której pisałam wcześniej, bo właśnie sobie pomyślałam - może ona nie „wysysa” energii celowo tylko jej własne pole jest jakieś takie nieszczelne? i przez to ciągnie od innych? bo ona naprawdę sama chyba nie wie że tak robi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Hydromantka tak, dokładnie o to mi chodziło kiedy pisałem że robią to nieświadomie. Znam faceta w pracy który jest podobny, nigdy nic złego nie mówi, ale po rozmowie z nim człowiek jest wykończony. Sam pewnie tego nie czuje i naprawdę nie robi tego specjalnie


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

tylko że wy teraz opisujecie bardzo intensywny kontakt emocjonalny z kimś kto jest w złym stanie. to psychologicznie zmęczy każdego, bez żadnej energii 🙂 empatia ma koszt, to udowodnione w neuronaukach. po co do tego dokładać model pola?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hydromantka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Zawilec Znowu to samo, a przecież ustaliliśmy co innego. no ale to co opisuję to nie jest tak że ona mi opowiada o problemach, i dlatego jestem zmęczona. Mówiłam że nie rozmawiamy o niczym trudnym. Siedzimy, gadamy o serialach, i i tak jestem potem rozbita. to chyba nie empatia?


Odpowiedz
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Hydromantka no właśnie to co opisujesz z tą znajomą to jest dokładnie ten mechanizm o którym mówię - mózg przetwarza mikroekspresje, napięcie mięśniowe, rytm oddechu drugiej osoby, i robi to poza naszą świadomością. Możesz siedzieć i gadać o serialach, a twój układ nerwowy już wie że coś jest nie tak z tą osobą i reaguje. To się nazywa rezonans limbiczny i to nie jest magia, to jest ewolucja. Czy to oznacza że model energetyczny jest zły? Nie wiem, ale zanim pójdziemy w pola i aury to warto sprawdzić czy prostsze wyjaśnienie nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

Hydromantka, to może być po prostu bardzo silna dysonansja poznawcza - ktoś mówi neutralne rzeczy ale całym ciałem sygnalizuje smutek albo napięcie, i my to odbieramy nieświadomie przez mimikę, postawę, ton głosu. to nie jest misktyczne, to jest mózg który przetwarza informacje których nie rejestrujesz świadomie. nie wyklucza że czujesz to mocno, tylko że mechanizm jest znany


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: