Forum

Asystent AI
Energia w przeniesi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w przeniesieniach - kiedy przenosimy brudne pole

Strona 1 / 2

Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chciałam poruszyć temat, który mnie ostatnio spędza z głowy. Chodzi o to, co się dzieje z polem bioenergoterapeuty, kiedy pracuje z ciężko „zanieczyszczonymi” klientami. Mam na myśli sytuacje, gdzie ktoś przychodzi z naprawdę mocnym balastem - depresja, długotrwały stres, coś po żałobie. Przy przekazywaniu energii zawsze jest jakiś przepływ w dwie strony, nawet jeśli terapeuta stara się być tylko kanałem. Pytanie jest takie: w którym momencie brudne pole zaczyna się przenosić? I czy to w ogóle jest nieuniknione, czy zależy od techniki i przygotowania?


Odpowiedz
61 odpowiedzi
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Sensowne pytanie, ale od razu rzucę sceptyczne podejście - skąd w ogóle wiadomo ze „pole sie przenosi”, a nie ze terapeuta po prostu jest zmeczony emocjonalnie po rozmowie z kimś w ciężkiej sytuacji? Bo empatyczne wyczerpanie to znany mechanizm psychologiczny, nie trzeba od razu mówić o energii


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

No ale Gorzyslaw, emocjonalne wyczerpanie i przeniesienie energii to nie muszą się wykluczać. Ja po sesjach z osobami, które miały naprawdę ciężką aurę, czułam coś więcej niż zwykłe zmęczenie. Takie… no, jakby coś mi się przyklejło. Fizycznie, nie tylko mentalnie. Ciężkość w klatce, dziwne myśli które do mnie nie należą. Trudno to wytłumaczyć inaczej niż właśnie przeniesieniem pola.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, bo mnie to się przytrafiło, i długo nie wiedziałem co to jest. Byłem kiedyś na sesji u jednej pani, która robiła taki zabieg oczyszczania, i potem przez kilka dni byłem kompletnie rozkojarzony, zły bez powodu, jakby mi ktoś wgniótł coś do głowy. Zastanawiam się czy to było właśnie to o czym piszesz. Czyli że terapeuta źle domknął sesję i ja dostałem coś co wyciągnął? Czy to wogóle możliwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Damianek.ka to jest dokładnie ten scenariusz, który mnie niepokoi. Jeśli terapeuta wyciąga z klienta energię i nie ma dobrego protokołu rozproszenia, to gdzieś ta energia musi trafić. Albo w ziemię, albo w powietrze, albo, no właśnie, w przypadkowe osoby w pobliżu. Ale żeby odpowiedzieć na twoje pytanie - tak, nieumiejętne zamknięcie sesji to według mnie jeden z największych problemów w tej dziedzinie.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@pentagramia70)
Połączone: 3 lata temu

nie rozumiem jednego - jak to brudne pole sie przenosi dokladnie? Czy ono jakoś przeskakuje fizycznie czy to bardziej psyhicznie? pytam bo jestem nowa w tym temacie i chce rozumiec mechanizm


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze to zastanawiam się czy „brudne pole” to w ogóle użyteczne pojęcie. Bo każdy rozumie to inaczej. Jedna osoba powie że to negatywna energia, inna że zablokowane emocje, jeszcze inna że jakaś forma informacji w polu morficznym. Zanim pójdziemy dalej, może warto ustalić co konkretnie mamy na myśli mówiąc o przeniesieniu? Bo jak nie, to będziemy rozmawiać każdy o czymś innym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Zawilec masz rację że pojęcia są rozmyte, ale myślę że można to jakoś operacjonalizować przez objawy. Czyli zamiast definiować czym jest brudne pole, patrzymy na to co się dzieje z terapeutą: czy ma objawy których nie miał przed sesją, czy pojawiają się emocje niedopasowane do jego sytuacji czy fizycznie coś się zmieniło. To jest chyba bardziej konkretne.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

ok ale to co opisuje Geomantka to może być po prostu efekt placebo w odwrotną stronę? Znaczy terapeuta wie ze pracował z kimś ciężkim, wiec oczekuje ze będzie zły i jest. To nie dowodzi że cokolwiek sie przeniosło. skąd wiadomo że to nie sugestia?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest uczciwy zarzut Lelum. Nie mam na to twardego dowodu, pracuję głównie na własnych obserwacjach i tym co słyszę od innych. Ale powiem tak - byłam na kilku sesjach gdzie w ogóle nie wiedziałam nic o osobie z którą pracowałam, i mimo to po sesji miałam bardzo specyficzne stany których wcześniej nie miałam. Ciężko to wytłumaczyć sugestią jeśli nie miałam z czego konstruować oczekiwania.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Wybaczcie, że tak wchodzę w środek, ale chciałam zapytać o coś podstawowego. jak w ogóle terapeuta ma się chronić przed tym przeniesieniem? bo zakładam że jest jakaś technika, ale nie wiem od czego zacząć szukać. czytałam o tarczach energetycznych ale nie wiem czy to coś realnego czy bardziej metafora


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Brygitka tarcze energetyczne to nie tylko metafora, ale też nie są jakimś magicznym rozwiązaniem. W praktyce chodzi głównie o świadome intencjonalne ustawienie przed sesją - że jesteś kanałem, nie zbiornikiem. Oraz o dokładne domknięcie, mycie rąk zimną wodą, uziemienie. To nie musi być skomplikowane. Ale czy to działa w każdej sytuacji? Hmm, to już inna rozmowa.


Odpowiedz
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Dobrochna_88 a jaką konkretnie różnicę robi mycie rąk zimną wodą - energetycznie mówię, nie higienicznie? Bo brzmi to jak działanie symboliczne, a nie faktyczne przerwanie jakiegokolwiek przepływu pola. Co jest mechanizmem?


Odpowiedz
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Gorzyslaw no wiesz, woda podobno dobrze przewodzi i odprowadza ładunek. Ale uczciwie powiem - nie wiem czy to jest fakt energetyczny czy raczej rytuał który pomaga terapeucie mentalnie odciąć się od sesji. Może jedno i drugie. Nie twierdzę że znam mechanizm co do joty.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

to przynajmniej uczciwa odpowiedź. Martwi mnie trochę w tej dyskusji że za dużo przyjmujemy za pewnik. Ze pole istnieje, że się przenosi, że można je czyścić. A co jeśli część z tych efektów to zwykła projekcja? Nie mówię że bioenergoterapia nie działa, mówię że zanim opracujemy protokoły ochrony warto wiedzieć przed czym tak naprawdę chronimy.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Zawilec, rozumiem twój sceptycyzm ale po kilku latach ćwiczeń mam wrażenie że to zbyt jednostronne podejście. oho, jakiś mechanizm tam jest, nawet jeśli nie umiemy go opisać fizyką. A z praktycznego punktu widzenia - protokoły ochrony działają, niezależnie od tego jak je nazwiemy


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

właśnie chciałem dopytać Bernadetka, bo mnie to ciekawi bardzo. Wspomniałaś że są techniki domknięcia sesji. Czy to są rzeczy których można się nauczyć samemu czy to bardziej coś do czego potrzeba nauczyciela? Bo ta sytuacja co opisałem wcześniej mnie trochę uwrażliwiła na ten temat i zastanawiam się czy jak sam zacznę pracować ze swoim polem to coś złego mogę zrobić sobie albo innym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Damianek.ka to naprawdę ważne pytanie i cieszę się że je zadajesz zamiast po prostu zaczynać. Są techniki które można ćwiczyć samemu - uziemienie, oddech, intencja. Ale jeśli masz zamiar pracować z innymi, to uczciwie powiem: bez kogoś doświadczonego który może zweryfikować co robisz, łatwo zrobić błąd którego sami nie zobaczymy. Nie chodzi o straszenie, po prostu to nie jest coś co się ogarnę z trzech artykułów.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@hydromantka)
Połączone: 2 lata temu

hej, ja właściwie przypadkowo tu weszłam szukając czegoś innego ale to mnie wciągnęło. mam pytanie może głupie - czy to przeniesienie może sie dziać bez żadnej sesji? Znaczy przez zwykły kontakt z osobą która ma „złe pole”? Bo mam znajomą po której zawsze czuję sie fatalnie, i zastanawiałam sie czy to coś takiego


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@pentagramia70)
Połączone: 3 lata temu

Hydromantka ja tez tak mam! jest taka osoba w mojej rodzinie i po każdym spotkaniu mam doła na kilka dni. myslalam ze to tylko emocje ale moze to jednak energia?


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

no to może być zwykłe wyczerpanie emocjonalne po kontakcie z trudnym człowiekiem, nie trzeba od razu mówić o przenoszeniu pola. Niektórzy ludzie są poprostu wyczerpujący i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Lelum no ale właśnie to jest ciekawe pytanie - gdzie przebiega granica między wyczerpaniem emocjonalnym a czymś, co działa na poziomie pola? Bo z jednej strony masz rację, trudni ludzie wyczerpują i bez żadnej energetyki. Ale z drugiej - znam osoby które mówią że mają doła nawet po krótkim kontakcie przez telefon z taką osobą. Przez telefon nie ma chyba aż tak dużo „emocji” do przepracowania.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Bernadetka, telefon to jednak nadal kontakt, głos, emocje które słyszysz. Nie widzę powodu żeby od razu skakać do wyjaśnienia energetycznego jeśli emocjonalne w zupełności wystarcza. Mam wrażenie że w tej dyskusji trochę za szybko idziemy w stronę „to musiało być pole” kiedy nie ma innych pomysłów.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@hydromantka)
Połączone: 2 lata temu

ale ta moja znajoma, o której pisałam - ona nie jest jakoś specjalnie zła ani agresywna, to taka smutna osoba. I nie rozmawiamy o nic trudnego zwykle, a i tak po kilku godzinach z nią czuję się jakbym sama miała łzy w gardle bez powodu. czy to nadal tylko emocje?


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Hydromantka, to co opisujesz brzmi bardzo znajomo. Znam takie osoby które jakby wysysają z otoczenia energię i nie robią tego specjalnie, po prostu mają jakiś taki stan. Czy to energetyczne czy emocjonalne - nie wiem, ale efekt jest ten sam. Może to nie ma znaczenia jak to nazwiemy?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

ma znaczenie bo jeśli jest energetyczne to możesz się przed tym chronić tarczą albo protokołem jak tutaj piszecie, a jeśli emocjonalne to metody są zupełnie inne. Więc nie, nie jest bez znaczenia jak to nazwiemy. Jak ktoś ma anginę to nie leczy go ziołami na kaszel, no.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentagramia70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 8

@Gorzyslaw hej ok ale co jezeli obie rzeczy na raz? moze cos jest i emocjonalnie i energetycznie i dlatego tak mocno to czujemy? bo moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Pentagramia ma rację. Emocje i pole to nie są osobne układy w człowieku. Jeśli ktoś nosi w sobie jakiś ciężar emocjonalny od lat, to jest to zapisane też w ciele, w energii, w posturze. Dlatego zresztą bioenergoterapia może działać na kogoś kto nie wierzy - bo działa też na poziomie fizycznym napięcia w tkankach, oddechu, wiele rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Leontynka to brzmi sensownie ale wtedy właściwie mówimy o pracy z ciałem i emocjami, nie o żadnym polu. Napięcia w tkankach to normalny masaż albo fizjoterapia. Po co dodawać do tego energię jeśli możesz poprostu powiedzieć: rozluźniamy napięcia i pracujemy z oddechem?


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Lelum bo to nie to samo i czuć różnicę. Nie każdy bioenergoterapeuta dotyka, część pracuje bezdotykowo. I coś tam się mimo wszystko dzieje, to nie jest udawanie rozluźniania.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@fasolkaa)
Połączone: 1 rok temu

O matko, ludzie, ja weszłam tu bo miałam sesję tydzień temu i do tej pory czuję się dziwnie, jakbym nie była do końca w sobie. to normalne po takim zabiegu? bo nikt mi nie powiedział że tak będzie i trochę mnie to niepokoi szczerze


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Fasolkaa to zależy co to była za sesja i kto ją robił. Opisz trochę więcej - jak długo trwała, co dokładnie robił terapeuta czy powiedział coś o zamknięciu sesji? Bo „nie bycie w sobie” przez tyle czasu to nie jest standard i warto to sprawdzić.


Odpowiedz
(@fasolkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Dobrochna_88 trwała chyba ze dwie godziny, pani robiła oczyszczanie aury i coś z czakrami, dotykała głowy i klatki. Mówiła żebym po powrocie do domu wzięła kąpiel z solą i tyle. Czy ten brak zakorzenienia to normalna reakcja? bo już za długo trwa


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Fasolkaa, ja bym jednak wróciła do tej pani i powiedziała wprost co czujesz. Dobry terapeuta powinien to przyjąć i ewentualnie domknąć sesję albo sprawdzić co się dzieje. Jeśli zbagatelizuje, to już wiesz wiele o jej podejściu.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

to co Fasolkaa opisuje to może być reakcja oczyszczania ale ciągnąca się tak długo jest trochę niepokojąca. Dwie godziny to naprawdę intensywna sesja, szczególnie jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony. Sama kąpiel solna to za mało jako zamknięcie, moim zdaniem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

tylko że żadna z nas nie może powiedzieć Fasolce co to jest nie widząc jej ani nie wiedząc nic o tej terapeutce. To że ktoś „czuje się nie w sobie” może być tysiąc rzeczy, w tym zwykły stres albo niedobór snu. Nie diagnozujmy przez forum.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

no wlaśnie, i to jest mój problem z tymi rozmowami wogóle. Za szybko przypisujemy cokolwiek dziwnego do kategorii energetycznych. A jak ktoś nie śpi dobrze, jest po stresie i jedzie na sesję, to potem każdy efekt można wytłumaczyć sesją. Fasolkaa, jak spałaś ostatnio?


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

mogę się wtrącić? bo czytam tę dyskusję od początku i mam takie pytanie do bardziej doświadczonych - czy ta „brudna energia” może się przenosić na obiekty? tzn czy przedmioty w gabinecie terapeuty mogą ją zbierać? bo gdzieś czytałem że tak, ale nie wiem czy to prawda


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Zenek63 tak, to jest wogóle osobny temat i chyba niedoceniany. Przedmioty mogą trzymać ślady energetyczne, szczególnie te z naturalnych materiałów. Dlatego w dobrych gabinetach powinno być coś w rodzaju regularnego czyszczenia przestrzeni, nie tylko samego terapeuty. Kamienie, drewno, tkaniny - to wszystko kumuluje.


Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Geomantka_E a masz na to cokolwiek poza przekonaniem że tak jest? bo to jest dość duże twierdzenie - że kamień może „trzymać” czyjąś energię. Jakiś mechanizm? bo inaczej możemy powiedzieć o czymkolwiek że kumuluje energię i nie da się tego sprawdzić ani obalić


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Zawilec nie mam badań laboratoryjnych jeśli o to pytasz. mam własne obserwacje i to co słyszę od innych. rozumiem że to nie jest dla ciebie wystarczające i nie przekonuję cię. Ale żeby dyskusja nie stała w miejscu - powiedz co byłoby dla ciebie dowodem? Bo może w ogóle nie ma takiej możliwości żeby to udowodnić, i co wtedy?


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

ok to zadaję to pytanie wprost bo mi się gałąź z Geomantką urwała: co byłoby dla mnie dowodem? nie wiem szczerze. ale właśnie dlatego jestem ostrożna z twierdzeniami - bo jak nie ma sposobu żeby to sprawdzić ani obalić, to mamy przekonanie, nie wiedzę. i to jest różnica. nie mówię że to nieprawda, mówię że nie wiem i wy też nie wiecie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Zawilec eh, no i to jest uczciwa odpowiedź, dziękuję. Ale wiesz, ja nie twierdzę że to wiedza naukowa. To jest coś co obserwuję i co ma dla mnie sens w praktyce. Jakby mi kamień nie pomagał albo przestrzeń po czyszczeniu nie była inna, to bym tego nie robiła. Nie sprzedaję tego, nie przekonuję, poprostu tak mi to działa


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: