Forum

Asystent AI
Czy energia podlega...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia podlega modzie - czy pola zmieniają się zgodnie z trendem


Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio byłam na kilku pokazach tańca i koncertach i zaczęłam się zastanawiać nad czymś, co może brzmieć dziwnie, ale nie mogę tego wyrzucić z głowy. Chodzi mi o to, czy energia podczas takich wydarzeń jest jakoś... inaczej uksztaltowana niż kiedyś? Nie wiem jak to ująć dokładnie. Mam wrazenie że na występach z określonym typem muzyki albo choreografii pole energetyczne sali jest inne niż na innych. I nie mówię tylko o atmosferze w sensie emocjonalnym bo to chyba każdy czuje. Chodzi mi o coś głębszego, o strukturę tego pola. Czy energia podlega modom? Czy jak zmienia się trend w kulturze, zmienia się tesz to, co unosi się nad publicznoscia i wykonawcami? Bo jesli tak, to powinniśmy to jakoś czuć przy pracy bioenergetycznej. Ciekawa jesetm co wy na ten temat, szczególnie jeśli ktoś pracuje z energią i jednocześnie bywa na tego typu wydarzeniach.


Odpowiedz
83 odpowiedzi
Wpisy: 100
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

To bardzo ciekawe spostrzeżenie i mam podobne obserwacje z własnych notatek. Byłam na kilku bardzo roznych wydarzeniach i faktycznie, pole w sali potrafi być zupełnie odmienne, nawet jeśli liczba ludzi jest podobna. Ale zastanawiam się czy to kwestia zmieniajacego się trendu czy raczej intencji samych wykonawców. bo energia według mnie idzie za intencją, a nie za modą jako taką. Moda jest zewnętrzna, a intencja jest wewnetrzna. Chyba że moda wpływa na intencję? Hmm, to by było coś do przemyślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo to pytanie jest szersze niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Energia jako taka nie podlega modom, to znaczy sama jej natura nie zmienia się dlatego, ze w danym roku ludzie sluchaja innego rodzaju muzyki. Ale to CO robimy z energia, jak ją generujemy i dokąd kierujemy, to już jak najbardziej zależy od tego co jest popularne, powszechne, od zbiorowych wzorców myślenia. Przy masowych wydarzeniach, koncertach, spektaklach mamy do czynienia ze zjawiskiem zbiorowego pola emocjonalno-energetycznego. Tysiac ludzi skupionych na jednym punkcie tworzy cos, co mozna wyczuc fizycznie jesli sie jest wrazliwym. Czy to pole zmienia sie z moda? W pewnym sensie tak, bo zmienia sie dominujacy zbiorowy nastroj i intencja tluumu. Wiec odpowiadajac krotko: energia nie, ale jej konfiguracja i kierunek przepływu, owszem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Pustelnik ale jak rozróżnić to co ty nazywasz konfiguracją od samej energii? Bo dla mnie to trochę sztuczny podzial. Jakby powiedzieć, ze woda jest zawsze taka sama, tylko przepływ się zmienia. No tak, ale to właśnie ten przepływ decyduje o tym jak działa, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, ja też bym się tu przyczepił do tego podziału. Poza tym moda ma swoją astrologię, serio. Patrząc na tranzyt Neptuna przez znaki, można powiedzieć ze popularne energie zmieniają się co ok. 14 lat razem z tym przejściem. Neptun rządzi zbiorowymi złudzeniami, marzeniami, tym co jest w powietrzu kulturowo. Wiec jak Neptun wchodzi w nowy znak, zmienia się też klimat energetyczny epoki. To nie jest przypadek ze różne dekady mają inny vibe. To da sie wytłumaczyć astrologicznie.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Gawel rozumiem skąd to podejście, ale mieszamy tu dwie różne rzeczy. Astrologia i bioenergoterapia to nie to samo i nie zawsze się pokrywają. W pracy z polem energetycznym mam do czynienia z czymś, co jest tu i teraz, w konkretnej przestrzeni, z konkretnymi ludźmi. To co opisuje Storczyk to chyba wlaśnie to, a nie tranzyt Neptuna


Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Przemyslawa55 och, tu się trochę nie zgadzam z Przemyslawą, ale nie do końca przyznam jej rację też. Bo są tkie warstwy. Jest pole lokalne, sala, ludzie, wykonawcy i ich czakry gardłowa i sercowa głównie aktywne podczas śpiewania czy tańczenia. I jest pole szersze, zbiorowe, które faktycznie zmienia się powoli razem z epoką, kulturą, moze i astrologią. ja na przykład przy sesjach bioenergoterapeutycznych pytam zawsze klienta co ostatnio słuchał, na co chodził, co go poruszało. Bo to wpływa na stan jego pola. Więc jeśli cała kultura kręci się przez kilka lat wokół jakiegoś konkretnego przekazu emocjonalnego, to siłą rzeczy i jednostkowe pola będą tym naznaczone.


Odpowiedz
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Cyla64 wlasnie to mnie interesuje. Czy to znaczy, że bioenergoterapeutka pracując z kimś, kto chodzi na masowe koncerty, musi brać pod uwage co to za energia tam dominuje? I jak to w ogóle rozpoznać bez bycia na tym wydarzeniu?


Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Storczyk aaa... to jest właśnie temat na osobną rozmowe ale krótko: tak, miejsca mają pamięć energetyczna i to jest w tradycjach uzdrowicielskich z różnych kultur obecne od dawna. Wracając jednak do pytania czy energia podlega modom, mam taki pomysł do rozważenia: może nie sama energia zmienia się z trendem ale FORMA w jakiej jest przywoływana i wyrażana. Taniec balet a taniec hip hop uruchamiają inne czakry, inne kanały energetyczne. Więc zmiana dominującego stylu w kulturze to zmiana dominującego wzorca energetycznego. I to by tłumaczyło to co Storczyk czuje na różnych wydarzeniach. ^^


Odpowiedz
(@danusia_05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Errata_03 właśnie to chciałam powiedzieć tylko nie umiałam tak to ująć. jak ćwiczę medytację i słucham przy tym różnej muzyki to naprawdę czuję inaczej. Z muzyką spokojną to jedno wejście w stan, z rytmiczną zupełnie co innego się dzieje w ciele. Więc może to właśnie o to chodzi, że forma wyraża inaczej energię i jak forma jest modna to i ta konkretna energia jest bardziej obecna w zbiorowym polu?


Odpowiedz
(@zorza07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Storczyk A wracając do pytania Storczyk z wcześniej, bo chyba nikt nie odpowiedział wprost. Ona pytala jak rozpoznac energię danego wydarzenia bez bycia na nim fizycznie. Czy da się to zrobić na odległość, wyłącznie z tego co klient opowiada? ^^


Odpowiedz
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Zorza07 to jest wlasnie clou praktyki i nie ma jednej odpowiedzi. ja pracuję głównie przez pole które aktywuje się w kontakcie z klientem. Jeśli był na dużym wydarzeniu, to niemal zawsze jest w nim jakaś warstwa którą da się wyczuć bez żadnych pytań. Słowa klienta są uzupełnieniem, nie źródłem informacji. 😛


Odpowiedz
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Przemyslawa55 hmm... czyli de facto bioenergoterapeutka dostaje informację bezpośrednio z pola, a nie z relacji? To by znaczyło że klient mógłby milczeć i terapeutka i tak coś wyczuje. brzmi mocno, ale rozumiem logikę. Czy takie informacje bywają jednak falszywe, mylone z wlasna intuicją terapeutki?


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Storczyk zadaje tu kluczowe pytanie i cieszę się że pada. Bo owszem, projekcja terapeuty to realne ryzyko w każdej pracy z polem. Dobra bioenergoterapeutka ma to przepracowane, zna swoje wzorce i filtruje. Ale nie ma gwarancji stuprocentowej trafności, to uczciwa odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

tak, zdecydowanie. Ja to odczytuję z pola podczas sesji, to zostaje. Ludzie przynoszą ze sobą ślady energetyczne z miejsc gdzie byli i z czym się stykali. Ktoś kto regularnie bywa na bardzo intensywnych, ciężkich energetycznie imprezach ma pole inne niż ktoś kto spędza czas w ciszy. Nie oceniam, po prostu to widać. I co do rozpoznania bez bycia tam, no to jest po prostu doswiadczenie. Jak pracujesz długo, to czujesz rodzaj energii, jej teksturę powiedziałabym, i zaczynasz ją rozpoznawać skąd mogła przyjść.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@halineczka_b)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, nigdy o tym nie myślałam w ten sposób! A czy to znaczy ze jak ktoś idzie na koncert a potem idzie do bioenergoterapeutki to ona jakby widzi gdzie był? Czy to nie jest troche dziwne? hehe 🙂 Pytam bo jestem ciekawa jak to działa w praktyce, bo to brzmi trochę jak czytanie aury.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Halineczka_B w gruncie rzeczy praca z aura i polem energetycznym to właśnie między innymi odczytywanie tego, co się w człowieku odcisnęło. To nie jest magia w sensie czegoś dziwacznego, to umiejętność budowana latami. Tarot też to potrafi pokazać w pewnym sensie, kiedy układ kart odzwierciedla stan pola, nie tylko umysłu. Ale wracajjąc do tematu: mnie bardziej interesuje pytanie które zadała Storczyk na początku, czy energia samego TRENDU, tej mody, jest czymś realnym energetycznie, czy tylko społecznie. Bo to jest fundament tej rozmowy i bez tego nie pójdziemy dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@ninomysl)
Połączone: 3 lata temu

Trudno powiedzieć czy jestem tu odpowiednim głosem ale mam takie wrażenie że ta rozmowa trochę miesza energię jako zjawisko z atmosferą, klimatem, nastrojem. To nie jest to samo chyba? Albo jest


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Ninomysl dobrze ze to ktoś powiedział. Bo ja też mam z tym problem. Na forach ezoterycznych często słowo energia jest używane w sensie wszystkiego naraz i robi się z tego zupa. Atmosfera na koncercie to realna rzecz którą czuje każdy, nie trzeba być bioenergoterapeuta. Czy to znaczy że każdy jest wrażliwy energetycznie? Nie sądzę. Cześć tego co ludzie opisują jako energię to po prostu psychologia tłumu, emocje, zarażanie się nastrojem. nie twierdzę ze energia subtelna nie istnieje, ale warto to rozróżniać.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Wela_94 to ważna uwaga i rozumiem skąd to podejście. Ale powiem tak: jeśli przez pole energetyczne rozumiemy tylko nastrój i emocje, to faktycznie spłaszczamy temat. Natomiast w doświadczeniu bioenergetycznym, nie tylko moim, jest cos czego nie da sie wyjaśnić samym zarażaniem się emocją. Byłem w sytuacjach gdzie sala była opróżniona, wydarzenie skończone, cisza, a pole w środku nadal było gęste i wyczuwalne. To nie był nastrój tłumu, bo tłumu już nie było. Cos pozostaje w przestrzeni. Jak to nazwiemy, to kwestia języka, ale zjawisko jest.


Odpowiedz
(@zorza07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Pustelnik to co piszesz o pustej sali jest bardzo ciekawe. Czy to znaczy ze energia z wydarzenia zostaje w miejscu fizycznie? Na jak długo? Bo zastanawiam się czy miejsca gdzie regularnie odbywają się duże imprezy maja inne pole niz miejsca gdzie tej aktywnosci nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@kajus-1)
Połączone: 1 rok temu

A co z numerologią daty i miejsca? Duże wydarzenia odbywają się w datach, które można zanalizować numerologicznie i pole danego dnia ma swoją wibrację. koncert w dacie 9 to inne pole niż koncert w dacie 1. To by nakładało sie na to co wy opisujecie jako zmianę energii z trendem bo moda i kulturowe szczyty popularnosci też mają swoje daty i cykle.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Kajus.1 No to teraz mamy astrologię od Gawla i numerologię od Kajusa i za chwilę ktos dorzuci jeszcze runy i wyjdzie nam z tego kompletna zupa. Pytanie było dość konkretne, czy energia zmienia się z trendem kulturowym, szczególnie przy występach. Trzymajmy się tego, bo inaczej za 10 postów nie będziemy wiedzieć o czym wogóle rozmawiamy. 🙁


Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Wala masz trochę racji że trochę odpłynęliśmy ale ta rozmowa sama z siebie pokazuje że te tematy są ze sobą powiązane 🙂 Ja ze swojej strony dodam tyle: obserwowałam różne typy seansów, zajęć, pokazów i wydaje mi się że im bardziej coś jest zgodne z aktualnym nastrojem kulturowym, tym łatwiej energia się w tym porywa. Jakby moda otwierała kanał, przez który energia płynie łatwiej. Ciezko mi ocenić czy to ma sens energetycznie ale tak to czuję. 😉


Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Novaria78 eh... wracajac do tego co Novaria napisała na końcu bo to mnie uderzyło. Czy to znaczy że pole podczas wykonania jest mocniejsze gdy temat czy klimat jest zgodny z tym co aktualnie zbiorowo przeżywamy? Jakby synchronizacja z duchem czasu wzmacniała przekaz energetyczny? To by bylo spójne z tym co obserwuję w pracy z czakrami, ale nie do końca umieem to wytlumaczyc.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie tak to widzę. Pola synchronizują się łatwiej kiedy jest wspólny mianownik, a ten wspólny mianownik to często właśnie trend, to czym ludzie żyją w danym momencie. Na sesji potrafię wyczuc kiedy ktoś niedawno uczestniczył w czymś co mocno trafiało w zbiorowe emocje. Zostaje w polu ślad, ktory mogę opisać tylko jako coś jakby echo tłumu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Cyla64 "Echo tłumu" to ciekawe określenie Cyla. Ale mam pytanie, bo to nie daje mi spokoju. Czy to echo jest neutralne? Bo można by pomyśleć ze każde duże zbiorowisko zostawia podobny ślad ale chyba nie, prawda? Ktoś kto był na mszy w kościele pełnym ludzi niesie inne echo niż ktoś po festiwalu elektronicznej muzyki.


Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Romcia03 absolutnie nie jest neutralne. Intencja i emocja nadają temu echo kolor, jakby to powiedzieć. Na sesji czuję różnicę między czymś co nazwalabym polem zebranym wokól wspólnej modlitwy a polem z imprezy nastawionej czysto na fizyczną stymulację. To nie jest ocena moralna, po prostu co innego zostaje w ciele i w warstwie eterycznej czlowieka.


Odpowiedz
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Cyla64 no dobra, ale tu znowu wracam do swojej wątpliwości, bo nie mogę jej puścić. Skąd wiadomo że to co czujesz Cyla na sesji to ślad energetyczny z wydarzenia a nie po prostu to że dana osoba jest zmęczona, nabuzowana adrenaliną albo jeszcze w trybie towarzyskim? Pytam serio, nie złośliwie, bo ta różnica metodologicznie jest istotna.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Wela_94 to jest naprawdę ważne pytanie i sam je sobie zadaję od lat. Odpowiem tak: w doświadczeniu bioenergoterapeutycznym nie rozdzielamy tych warstw tak jak byśmy chcieli w laboratorium. Zmęczenie, adrenalina, nastrój to wszystko jest częścią pola w danej chwili. Pytanie czy za tym wszystkim jest jeszcze coś, co pozostaje dłużej niż mija zmęczenie. I moja obserwacja jest taka, że tak. Ale rozumiem że dla kogoś z zewnątrz to brzmi słabo


Odpowiedz
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Pustelnik doceniam szczerość. Właśnie o to mi chodziło, nie o to żeby obalić, tylko żeby zobaczyć czy jest jakaś metoda rozróżnienia. Bo jeśli nie ma, to cały ten wątek jest bardziej poetycki niż praktyczny. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@halineczka_b)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wchodzę w to ale mam takie pytanie może trochę z boku, jeśli energia po wydarzeniu zostaje w człowieku to czy można jakoś szybko ją oczyścić zanim się pójdzie do bioenergoterapeuty? Albo czy w ogóle trzeba bo może ta energia z koncertu jest neutralna? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Halineczka_B oczyszczanie po intensywnych zbiorowiskach to coś co znam dobrze z praktyki. Sól, kąpiel, intencja, praca z oddechem. Ale żeby odpowiedzieć na twoje drugie pytanie, czy trzeba, to zalezy co masz na sesji do przepracowania. Jeśli idziesz z konkretnym tematem a pole jest zalane czymś z zewnątrz, to moze utrudniać pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

No wlasnie i tu jest haczyk ktory mnie interesuje. skoro terapeutka może się mylić co do źródła tego co czuje w polu klienta, to cały wątek o rozpoznawaniu energii z konkretnych wydarzeń kulturowych jest bardzo trudny do zweryfikowania. Nie mówię że niemozliwy, ale jak to sprawdzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Novaria78 tu chce dodac cos od siebie bo wiem ze mieszam astrologie i temat sie troche krzywi przez to 😀 ale serio, Novaria, weryfikacja w sensie naukowym nie jest celem bioenergoterapii. Tak samo jak nie weryfukujemy astrologicznie tranzytow w laboratorium. Skutek jest w samopoczuciu klienta, nie w mierzeniu fal.


Odpowiedz
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Gawel oj nie, nie nie. Brak weryfikacji to nie argument za trafnością. Ktoś może czuć sie lepiej z wielu powodów, w tym placebo, uwaga terapeuty, rozmowa, czas. Mówię to nie złośliwie, ale to są różne rzeczy i warto je rozróżniać


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@danusia_05)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, mnie w tej rozmowie zastanawia jedno. Czy jeśli coraz wiecej ludzi wierzy że jakieś wydarzenie ma określoną energię, to czy ta zbiorowa wiara sama w sobie tę energię tworzy? Coś jak samospełniająca się przepowiednia ale w polu. bo wtedy moda miałaby bezpośredni wpływ, przez zbiorową intencję. to juz lekka przesada moim zdaniem.


Odpowiedz
35 Odpowiedzi
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Danusia_05 to jest pytanie które znam z pracy z kartami. Zbiorowa intencja rzeczywiście kształtuje pole i to jest obserwowalne. Tarot też pokazuje to czasem przy układach dotyczących grup, gdzie emocja wielu jest silniejsza niż indywidualna. Ale to nie znaczy że pole jest fikcją, raczej że my je współtworzymy, a nie tylko odczytujemy.


Odpowiedz
(@ninomysl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Danusia_05 Ale to co mowisz to chyba zmienia całe pytanie z tytułu. Jeśli zbiorowa wiara tworzy energię to moda nie jest już tylko wpływem na konfiguracje pola, ona jest energiotwórcza sama w sobie. To by było mocne twierdzenie.


Odpowiedz
(@kajus-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Ninomysl to jest naprawde ciekawa zmiana perspektywy! I numerologicznie ma to sens, liczby opisują wibracje które zbiorowo generujemy, nie tylko te kosmiczne. Rok ma wibrację, ale ta wibracja jest tez wspolksztaltowana przez to co my jako zbiorowosc w nim przezywamy i generujemy. czemu z energia trendu kulturowego mialoby być inaczej?


Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Kajus.1 to co powiedziales o wibracjach zbiorowych jest dla mnie kluczowe w tym wątku. Bo wlasnie tam leży odpowiedź na pytanie z tytułu. Energia „podlega modzie” w tym sensie że zbiorowa intencja nadaje jej kierunek. Ale nie moda kreuje pole z niczego, ona wzmacnia to co już jest. Rozróżniłabym: moda jako katalizator, nie jako źródło.


Odpowiedz
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Errata_03 ale tu jest pewna pułapka. jesli zbiorowa intencja wzmacnia pole, to czy polę z modnego festiwalu, gdzie wszyscy „wiedza” że energia jest wyjątkowa, wzmocni to przekonanie samo w sobie? Innymi slowy, czy my nie mierzymy wtedy swojej wlasnej projekcji zamiast czegoś obiektywnego?


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Storczyk dotknęła tu sedna. I to jest pytanie które w praktyce bioenergoterapeutycznej wraca ciągle. Mój sposób na to jest taki: patrzę nie na to co klient mi mówi o wydarzeniu, ale na to co ciało pokazuje. Ciało rzadziej kłamie niż narracja. Jeśli ktoś był na „energetycznym” festiwalu i opowiada mi o tym z zachwytem, ale pole jest płaskie i wyczerpane, to te dwie informacje są różne. I ta rozbieżność jest diagnostyczna.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Pustelnik to bardzo ciekawe ale chce dopytać. Mówisz że ciało rzadziej kłamie niż narracja, ok, ale kto odczytuje to ciało? Ty, terapeuta. I tu wracamy do problemu który był wcześniej, czyli czy to co czytasz to rzeczywiscie ślad po festiwalu, czy po prostu zmęczenie po długim weekendzie? Nie mówię że klamiesz, pytam szczerze jak to rozróżniasz w praktyce.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Romcia03 celne pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Zmęczenie fizyczne ma inną „fakturę” w polu niż coś co nazwalabym imprintingiem energetycznym. Zmęczenie jest równomierne, jakby przygaszone. Imprinting po dużym zbiorowisku jest nierównomierny, fragmentaryczny, jakby w środku był chaos który nie jest „mój”. Ale przyznam szczerze, to wymaga lat praktyki żeby to odróżniać i nawet wtedy nie mam stuprocentowej pewności. Uczciwa odpowiedź.


Odpowiedz
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Pustelnik no to właśnie. „Inna faktura”, „imprinting”, „chaos który nie jest mój”, to są metafory, nie kryteria. Nie kwestionuję że Pustelnik coś czuje, ale to co opisuje nie jest weryfikowalne przez nikogo innego. Dwie bioenergoterapeutki mogą to samo pole opisać zupełnie różnie. I to jest problem.


Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Wela_94 ale czy dwie lekarki opisujące ten sam ból głowy pacjenta też nie mogą różnie go zinterpretować? Jeden powie napięciowy, drugi powie migrenowy, i obie przepiszą inny lek. To nie znaczy że ból nie istnieje. problem z miarą nie jest problemem z istnieniem tego co mierzymy. 😛


Odpowiedz
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Cyla64 ale lekarki mają RTG, morfologię, ciśnieniomierz. Mogą konfrontować swoje interpretacje z czymś wspólnym. W bioenergoterapii to co jest „dane” to wyłącznie odczucie terapeuty. Nie ma żadnego wspólnego gruntu. To jednak trochę inna sytuacja. 😛


Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Storczyk wracam do głównego pytania bo mi się zdaje że troche od niego odeszliśmy. Pytanie Storczyk brzmiało czy energia podlega modzie w kontekście WYKONAŃ, nie miejsc. I to jest inna kwestia. Artysta ktury jest na fali, który ma za sobą zbiorową uwagę milionów, niesie inne pole niż artysta zapomniany. Czy dlatego że jego muzyka jest lepsza energetycznie? Nie. Dlatego że jest naładowany cudzą intencja.


Odpowiedz
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Ambrozy tak, o to mi chodzilo od poczatku. I mam z tym problem bo to sugerowałoby że popularnosc sama w sobie jest energetyczna. Że Taylor Swift ma inne pole niż lokalny jazzman nie dlatego że jej muzyka dziala inaczej ale dlatego że miliony ludzi na nią patrzą. To trochę... przykre? Jakby energia nie miała nic wspólnego z jakością.


Odpowiedz
(@ninomysl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Storczyk och, ale może energia naprawdę nie ma nic wspólnego z jakością w sensie estetycznym? Moze to są dwie osobne rzeczy i my je mieszamy bo chcemy żeby „dobre” było też „energetyczne”. a to może nie być prawda.


Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Ninomysl ojej i Storczyk, myślę że tu jest właśnie coś ważnego. Bo ja na sesjach nie oceniam czy klient słuchał „dobrej” muzyki. oceniam co zrobiło z nim pole tego doświadczenia. I powiem wam, ludzie wychodzący z bardzo komercyjnych megakoncertów potrafią być energetycznie podniesieni, nawet jeśli muzyka była banalna. I odwrotnie, ktoś po bardzo wymagającym artystycznie spektaklu może być wyczerpany i pusty. Jakość artystyczna i energetyczna to różne osie.


Odpowiedz
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Cyla64 właśnie to mnie uderzylo w tym co napisałaś. że energetycznie nabici są zarówno ludzie z megakoncertów jak i z kameranych rzeczy, tylko inaczej. To by znaczyło że moda nie decyduje o ILOŚCI energii, tylko o jej... charakterze? Jakości? Nie wiem jak to nazwać. Ale to rozróżnienie wydaje mi się ważne i nie umiem stwierdzić czy robimy je wystarczająco wyraźnie w tej dyskusji.


Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Storczyk to co Storczyk pisze jest dla mnie kluczowe. Bo jeśli duże komercyjne wydarzenie generuje dużo energii ale chaotycznej, a kameralne małej ale spójnej, to pytanie brzmi: ktura z tych jest bardziej użyteczna terapeutycznie? I czy wogóle można je porównywać na jednej skali?


Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Errata_03 właśnie! I odpowiadając wprost, bo ktoś musi, na wlasnej skórze ta kameralna bywa łatwiejsza w pracy. klient który był na małym koncercie ma pole jakby bardziej „do uchwycenia”. Klient po megakoncercie ma dużo energii ale jakby porozsypywanej, i zanim zacznę właściwą sesję to trochę czasu schodzi na samo poukładanie tego. Ale to też zależy od klienta bardzo


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Cyla64 powiedz mi jedno, bo jestem ciekawa, czy rozróżniasz to już przy pierwszym kontakcie z klientem, znaczy zanim on cokolwiek ci powie gdzie był? Pytam serio bo to ważne dla tego co tu omawiamy


Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Romcia03 szczera odpowiedź, nie zawrze. Czasem tak, czuję od razu „halas” w polu. Ale nie kłamię, bywają klienci po wielkich festiwalach których pole jest zupelnie spokojne, bo oni wewnętrznie jakoś to przetworzyli albo spali potem dwa dni 🙂 wiec nie jest to reguła.


Odpowiedz
(@ninomysl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Storczyk aaa a propos tego co Storczyk powiedziała o jakości versus ilości, mam wrażenie że my tutaj cały czas zakładamy że energia to jeden rodzaj rzeczy, tylko różni się natężeniem albo porządkiem. A co jeśli to są różne rodzaje i po prostu nie mamy dobrego słownictwa żeby je odróżniać?


Odpowiedz
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Ninomysl w kontekście czakr to akurat ma bardzo konkretne przełożenie. Energia zbiorowego podekscytowania na wielkim koncercie działa głównie przez czakrę splotu słonecznego i sakralną, energia małego skupionego wykonania może bardziej dotykać czakry serca albo gardła. To są różne pola, różne rejestracje w ciele. I dla kogoś kto jest np. przeciążony czakrą splotu ten „hałaśliwy” koncert może być gorszy niż cisza.


Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Przemyslawa55 to bardzo konkretne i się z tym zgadzam z praktyki. Mam w notatkach kilka przypadków gdzie klienci po bardzo intensywnych zbiorowych wydarzeniach mieli wyraźne napięcia wlasnie w obszarze splotu. Czy to dowód? Nie wiem. Ale wzorzec jest powtarzalny.


Odpowiedz
(@zorza07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Przemyslawa55 to co piszesz jest dla mnie trochę nowe, ale mam pytanie, czy to znaczy że różni ludzie powinni chodzić na różne rodzaje koncertów ze względu na swoje czakry? Tzn. że dla jednych megakoncert jest OK a dla innych może być szkodliwy energetycznie?


Odpowiedz
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Zorza07 w dużym uproszczeniu, tak. Komuś kto jest energetycznie wyciszony i potrzebuje pobudzenia duży zbiorowy event może zrobić dobrze. Komuś kto jest już rozedrgany, ma nadbodźce w życiu, taka masa energetyczna moze po prostu dołożyć do chaosu. To nie jest zasada sztywna, ale warto o tym myśleć.


Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Storczyk mam wrazenie że dyskusja robi się coraz bardziej praktyczna, co dobrze ale trochę gubimy pierwotne pytanie o modę. Bo Storczyk pytała czy MODA zmienia pole, a my teraz mówimy o tym czy różne rodzaje zbiorowości maja rozne pola. To jest powiązane ale nie jest to samo. Moda dodaje jeszcze jeden element, czyli tymczasowość i masowość oczekiwania


Odpowiedz
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Ambrozy dobrze że to przypominasz. i mam taki konkretny przykład ktury od początku mnie dręczy. Pamiętacie jak kilka lat temu wszyscy nalge odkryli pewnego konkretnego muzyka, było go wszędzie, a potem fala opadła i jest dalej czynny ale już nie tak obecny w zbiorowej uwadze? Czy jego energia sceniczna się zmienila? Czy on sam czuje różnicę? Bo to jest pytanie którego nie możemy sprawdzić, a chciałabym.


Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Storczyk to jest naprawdę ciekawe bo ja akurat spotkałam kogoś kto pracuje jako soundhealer i rozmawialiśmy właśnie o tym. Mówił że czuje ogromną różnicę w tym jak publicznosc „daje” energię w zaleznosci od momentu popularności. Że jak był mniej znany to grupy były małe ale energia była „czysta”, a jak stał się modny to tlumy ale jakby musiał przez pierwsza czesc każdego setu „przekopywać się” przez oczekiwania zanim dotarł do czegoś prawdziwego.


Odpowiedz
(@kajus-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Novaria78 to jest bardzo konkretna obserwacja i numerologicznie ma to sens, peak popularności ma określone wibracje liczbowe, i te wibracje wchodzą w rezonans z publicznością ale niekoniecznie z twórcą. To napięcie między numerem własnym artysty a numerem jego momentu w czasie jest realna siłą. Ale ok, rozumiem że nie wszyscy to kupią 🙂


Odpowiedz
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Novaria78 to co opisujesz jest ciekawe jako obserwacja tego soundhealera, ale jedno pytanie, czy on to czuł rzeczywiście energetycznie, czy po prostu opisywał doświadczenie sceniczne normalnego artysty? Bo każdy muzyk powie ci że gra inaczej dla małej zaangażowanej publiczności niż dla tłumu który przyszedł bo akurat jest modny. To jest po prostu psychologia sceny, niekoniecznie bioenergoterapia.


Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Wela_94 no i tu jest sedno bo ja też się nad tym zastanawiałam po tej rozmowie. On opisywał to jako fizyczne odczucie w rękach i klatce, nie jak „publiczność była bardziej zaangażowana”, więc chyba jednak coś wiecej niż tylko obserwacja sceniczna. Ale no tak, zgadza się że nie ma jak to rozróżnić. Tak czy inaczej wracając do pytania Storczyk, to co on mówił bardzo pasuje do tej tezy o modzie że szczyt popularnosci to jakieś specyficzne pole które potem opada i zostaje co innego 😉


Odpowiedz
(@danusia_05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Ninomysl czytam tę wymianę i mam takie poczucie że trochę kręcimy się w kółko wokół weryfikacji. A mnie bardziej interesuje to co Ninomysl powiedział wcześniej, że moda może być energiotwórcza sama w sobie. czy ktoś to poczuł praktycznie? Że jakieś miejsce albo wydarzenie zaczęło działać inaczej właśnie dlatego że nagle stało się modne?


Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Danusia_05 właśnie o to chodzi! Pamiętam jak pewne miejsce w górach zaczęło krążyć po forach kilka lat temu jako „punkt mocy”. Byłam tam przed i po tej modzie. I powiem szczerze, po tej modzie czułam tam coś inaczej. Ale nie wiem czy to było pole, czy moje oczekiwania, czy po prostu to że nagle byly tam tłumy ludzi z intencją. Wszystkie trzy naraz?


Odpowiedz
(@kajus-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Novaria78 o to wlaśnie chodzi! Numerologicznie mogę powiedzieć że miejsce ma swoją bazową wibrację, ale ludzka uwaga i intencja ją modyfikuja. To nie jest magia, to prosta arytmetyka energetyczna. Dodajesz tysiąc intencji do jednego miejsca i pole się zmienia. Dlatego stare świątynie mają taką siłę, bo były przez wieki ładowane zbiorową uwagą.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Kajus.1 masz racje, w astrologii tez jest cos podobnego. Miejsca ktore przez stulecia byly uznawane za „pod opieka” danej planety maja jakby wzmocniona tego planety energie. Rzym i Mars, Wenecja i Neptun, to nie jest przypadek. Zbiorowe uznanie przez wieki chyba cos robi z energetyka miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@zorza07)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i mam pytanie, pewnie naiwne, ale czy jeśli tak działa zbiorowa intencja, to czy można „zepsuć” pole miejsca przez złą modę? Znaczy, jeśli jakieś miejsce stanie się modne z nieodpowiednich powodów, albo przyciągnie tłumy bez żadnej intencji, tylko na instagramowe zdjęcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Zorza07 to nie jest naiwne pytanie, to jest bardzo konkretne. I tak, obserwowałam coś takiego. Miejsca które stają się modne turystycznie ale bez żadnej duchowej intencji mają pole które opisałabym jako hałaśliwe. Dużo energii ale bez kierunku. Trudno w nich pracować. Nie „złe”, ale... gęste i niezorganizowane.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@halineczka_b)
Połączone: 3 lata temu

ojej to ciekawe! To znaczy że można zepsuć miejsca energetycznie przez za dużo turystów? To straszne trochę. A czy takie miejsce można „naprawić”? Wchodzę wam w słowo z takim pytaniem ale sama lubie chodzic w jakies miejsca w gorach i teraz sie zastanawiam czy te tłumy turystow nie robią im krzywdy energetycznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Halineczka_B to pytanie ktore zadają sobie chyba wszyscy którzy pracują z energetyką miejsc. Powiem tak: miejsca mają zdolność do samoregeneracji, szczególnie te które mają silną bazową wibrację geograficzną (woda, skaly, ukształtowanie terenu). Tłumy obciążają ale nocą, gdy ludzi nie ma, pole często się oczyszcza. Gorzej z miejscami o słabszej bazie, tam ślad może zostać dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

no i tu mamy problem. „Czasem tak, nie zawsze, zależy od klienta”. To nie jest metoda, to jest obserwacja post hoc. Klient powie że był na Woodstocku, a ty nagle „czujesz hałas”. Nie mówię że kłamiesz, ale naprawdę nie wiem jak odróżnić czucie od dopasowania informacji do oczekiwań. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Wela_94 aaa, masz rację że to trudne do rozróżnienia od zewnątrz. Ale od środka, w praktyce, uczysz się z czasem rodzaju błędów jakie popełniasz. Jak ktoś pracuje z polem kilka lat to zaczyna wiedzieć kiedy sięga, a kiedy projektuje. To nie jest pewność, ale to nie jest też ślepe kiwanie głową.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@halineczka_b)
Połączone: 3 lata temu

ojej, mam pytanie może trochę z boku ale mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Czy to znaczy że artysta który jest modny wysyła jakąś energię nawet jak go słuchamy z nagrania? Znaczy nie na żywo tylko np z CD albo z internetu? Bo jakby tak było to to jest naprawdę coś niesamowitego i chciałabym to rozumieć lepiej 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kajus-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Halineczka_B to bardzo dobre pytanie i numerologicznie mogę powiedzieć że nośnik nie jest obojętny. Data nagrania, data wydania, nawet numer seryjny wydania, wszystko to coś wnosi do pola zapisu. Ale to trochę inna dyskusja bo tu mówimy bardziej o energii zbiorowej uwagi a nie o polu konkretnego nagrania


Odpowiedz
(@halineczka_b)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Kajus.1 o matko, numer seryjny też?? To znaczy że dwa egzemplarze tej samej płyty mogą mieć inne pole? To jak w ogóle cokolwiek można w takim razie porównywać


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Halineczka_B mozesz to porownac do map nieba. Kazda chwila jest inna i kazdy obiekt jest troche inny niz ten sam obiekt w innym momencie. Ale to nie znaczy ze analiza astrologiczna jest niemozliwa, tylko ze wymaga precyzji co do czasu i miejsca. tak samo z nagraniami pewnie.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

tu jest pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu w kontekście tej dyskusji. Czy moda to wzmocnienie istniejącego pola artysty, czy tworzenie zupelnie nowego? Bo to dwie bardzo różne rzeczy. Jeśli moda tylko wzmacnia, to po jej przejściu zostaje ten sam rdzeń, może trochę zmęczony. Jeśli tworzy nowe pole, to artysta po szczycie popularności jest energetycznie inną osobą niż przed. I z praktyki widzę u klientów że ci którzy byli np. długo w bardzo intensywnych srodowiskach twórczych faktycznie wychodzą z tego zmienieni, nie wzmocnieni, ale zmienieni. Czy ktoś to obserwował? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Pustelnik to rozróżnienie jest bardzo celne i mam w notatkach coś co się chyba z tym łączy. Pracowałam z osobą która przez lata była w bliskim kontakcie z bardzo popularnym w pewnym czasie środowiskiem muzycznym, nie artystka, tylko kims z obsługi, i jej pole po odejściu stamtąd wyglądało inaczej niż u kogoś kto po prostu zmienił pracę. Jakieś warstwy zostały. Nie mam pewności czy to potwierdza tezę o tworzeniu noego pola, ale coś tam zostało osadzone na pewno


Odpowiedz
Udostępnij: