Forum

Asystent AI
Energia w kawiach i...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w kawiach instytucji - zbiorowe pole organizacji


Wpisy: 815
Rozpoczynający temat
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ostatnio coraz częściej wracam myślami do czegoś, co zauważam od lat w swojej praktyce, i chciałam to w końcu gdzieś napisać żeby zobaczyć czy inni mają podobne obserwacje. Chodzi mi o energię miejsc instytucjonalnych - urzędów, szpitali, szkół, dużych firm. To nie jest to samo co energia domu czy lasu. Tam jest zbiorowe pole, które tworzą setki, czasem tysiące ludzi przechodzących przez te mury przez lata. I to pole ma charakter - jest jakby zaciśnięte, hierarchiczne, często ciężkie. Bioenergoterapeuci którzy pracują w takich miejscach albo wchodzą tam w celach leczniczych chyba to czują? Mnie interesuje konkretnie jak wzrok się w tym sprawdza - czy patrząc na budynek albo wchodząc do środka jesteście w stanie wyczuć to pole zanim jeszcze cokolwiek się wydarzy. 😀


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 201
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo konkretny temat i cieszę się że ktoś to poruszył bo rzadko się o tym mówi wprost. zbiorowe pole instytucji to jest coś co można faktycznie rozróżnić od indywidualnej energii człowieka. Kiedy wchodzę do jakiegoś urzędu albo szpitala i próbuję ocenić pole zmysłem wzroku, to pierwsze co widzzę to nie kolory aury poszczególnych osób, tylko coś jakby mgłę albo naskórek na całym pomieszczeniu. Taki film osiadly na wszystkim. U mnie objawia się to przez pewne zaburzenie ostrości widzenia w miękkim spojrzeniu, kiedy nie patrzę na nic konkretnego, tylko jakby przez przestrzeń. W szpitalach to pole jest zwykle szarobrazowe i lepkie, w urzędach bardziej ołowiane, uciążliwe. Ciekawe czy inni widzą to podobnie czy zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

aaa, nigdy nie myślałam o tym w ten sposób ale teraz jak czytam to muszę powiedzieć że coś podobnego czuję wchodząc do przychodni gdzie chodzę z dziećmi. Zawsze mam takie wrażenie jakby mnie coś przygniata w środku, nie fizycznie, ale jakby powietrze było innej gęstości. Nigdy nie wiedziałam jak to nazwać. Ale wzrok - to ciekawe, bo ja nie widzę nic szczególnego, ja bardziej czuję. Czy wzrok to coś co się rozwija z czasem czy niektórzy po prostu tego nie mają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Danusia54 To co opisujesz z przychodnią to jest właśnie to. To uczucie gęstości to nie wyobraźnia. Wzrok w tym sensie o którym mówię to nie jest widzenie kolorem jak na rysunkach z podręczników. To bardziej percepcja zmian w tym jak przestrzeń wygląda kiedy patrzysz bez skupiania się. Jak robisz miękkie oko - znasz to ćwiczenie? - i wtedy coś jakby miga albo drga na obrzeżach widzenia, albo właśnie ta mgła o której Cykoria pisała. Część ludzi to ma naturalnie od dziecka, część rozwija. Ja zaczęłam dostrzegać coś takiego po kilku latach praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie szczere: skąd wiadomo że to pole energetyczne a nie po prostu reakcja na brzydkie wnętrza, stres związany z wizyta u lekarza, zapach środka dezynfekcyjnego albo zwykłe zmęczenie? Serio pytam bo mi trudno to rozróżnić. W szpitalu jest ciezko bo tam się dzieje ciężkie życie, a nie dlatego że emituje energię zbiorową. Chętnie posłucham jak to weryfikujecie bo jestem ciekaw metodologii


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Jaroslaw89 Weryfikacja jest prosta jeśli wiesz na co patrzeć. Chwilę po wejściu, zanim zmysły zdaza odebrać zapachy i szczegóły wizualne, jest takie pierwsze mignięcie wrażenia - i to jest to pole. Potem mózg zaczyna tłumaczyć przez znane schematy. Ja różnicuję to w ten sposób że bywam w tych samych miejscach wielokrotnie i obserwuję czy wrażenie jest stałe niezależnie od dnia, godziny, pogody, mojego nastroju. Jeśli w tym samym urzędzie zawsze jest to samo uczucie przez lata, to nie jest kwestia mojej chwilowej reakcji na środowisko.


Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Galaktyka66 Ale urzedy są do siebie podobne - podobne kolory, oświetlenie, zachowanie urzędników. mogłabyyś mieć stale te same skojarzenia bez żadnego pola energetycznego. To nadal nie jest weryfikacja, to jest obserwacja własnego odbioru. Nie atakuję, mowie że mi to nie wystarczy żeby przyjąć że chodzi o energię a nie o psychologię miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Mnie interesuje ten wątek z wzrokiem konkretnie. czy chodzi o wzrok jako jeden ze sposobów percepcji energii obok dotyku i intuicji, czy twierdzisz że wzrok jest w tym specjalny, ważniejszy niż inne zmysły? Bo ja pracuję głównie przez czucie i numerologię miejsca i nie widzę niczego szczególnego oczami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Runomira_55 no proszę, nie twierdzę że wzrok jest ważniejszy. Ale zauważyłam w swojej pracy że wzrok daje szybką, natychmiastową informację o polu zanim jeszcze dotrę do miejsca gdzie chcę pracować. To taki skaner wejściowy. Czucie przez ręce czy intuicja to jest głębsza, bardziej szczegółowa praca, ale wzrok mówi ogólnie: wchodzę w coś ciężkiego, wchodzę w coś żywego, wchodzę w coś martwego energetycznie. Rozumiesz tę różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wrócę do tego co Jarosław pisał, bo to ważne żeby nie zamiatać pod dywan. Masz rację że psychologia miejsca jest realna i że środowisko fizyczne wpływa na odbiór. Ale w pracy bioenergoterapeutycznej nie traktujemy pola jako czegoś odrębnego od tego wszystkiego - ono JEST tym wszystkim, skumulowanym. Emocje tysięcy ludzi, ich strach w szpitalu, ich frustracja w urzędzie, to wszystko nie znika, zostaje w polu miejsca. Psychologia i energia to nie są dwa różne wyjaśnienia tego samego, to są dwa języki opisujące tę samą rzeczywistosc. Przynajmniej z mojej perspektywy po kilkunastu latach pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

O to chodzi że to pole można zobaczyć naprawdę oczami? Nie metaforycznie tylko dosłownie? Bo ja mam wrażenie że jak patrzę na miejsca gdzie jest dużo ludzi np. w centrum handlowym to widzę takie jakby drgania w powietrzu, ale myślałam że to z nerwowości albo że jestem głodna 😀 Czy to może być wlaśnie to o czym piszecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Nadzia57 Drgania w powietrzu moga być różne rzeczy. Mogą być zmęczenie wzroku, mogą być wahania temperatury, mogą być tesz faktycznie percepcja pola. Różnica jest w tym: kiedy skupiasz wzrok na konkretnym punkcie, drgania znikają czy zostają? Jeśli zostaja nawet kiedy patrzysz spokojnie i odpoczelas wcześniej, warto to sprawdzić dalej. natomiast bez praktyki i świadomości trudno to jednoznacznie stwierdzić, szczególnie na początku drogi


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@beltane)
Połączone: 3 lata temu

Mam inne pytanie do tematu. Pisalas o instytucjach - czy to pole jest stałe czy się zmienia np. po remoncie, po zmianie kierownictwa, po jakimś ważnym wydarzeniu? Bo byłam kiedyś w jednej firmie gdzie pracowała moja koleżanka, raz jak tam weszłam po normalnym dniu to wszystko było jakieś szare i ciężkie, a raz po tym jak zwolnili połowę ludzi naraz to byłam tam po kilku dniach i to był jakby inny budynek. Dosłownie. Nie wiedziałam jak to sobie wtedy wytłumaczyć.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Beltane To co opisujesz to bardzo dobry przykład. Zbiorowe pole reaguje na zbiorowe zdarzenia. Masowe zwolnienia to ogromny ładunek emocjonalny, strach, złość, poczucie bezpieczeństwa które się wali, to musi zostawić ślad. I tak, po takich zdarzeniach pole się zmienia, czasem na miesiące. Remont zależy czy jest kosmetyczny czy gruntowny, bo fizyczna zmiana struktury budynku coś robi z polem, ale nie zawsze czyści to co zostało przez lata. Znam budynki po generalnym remoncie, które nadal są energetycznie obciążone. 😀


Odpowiedz
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Kasandra77 auć... wracając do tego co Kasandra pisała o wzroku jako skanerze - miałam ostatnio sytuację w urzędzie skarbowym i zanim jeszcze podeszłam do lady to wzrokowo „chwyciłam” że jedna strefa w tym budynku jest zupełnie inna niż druga. prawa czesc od okien - ciężka, lewa przy wyjściu - znacznie lżejsza. potem się okazało że w prawej mają pokoje gdzie są kontrole. nie wiedziałam tego wcześniej.


Odpowiedz
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Galaktyka66 o matko, to jest właśnie to o czym myślałam! Czy to się nazywa postrzeganie pola przez wzrok czy to jest już jakaś inna zdolność? Bo mi się wydaje że to co ty opisujesz to nie jest tylko patrzenie, to jest coś więcej, jakbyś czuła oczami a nie tylko widziała? 😉


Odpowiedz
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Nadzia57 tak to właściwie opisałaś. czujesz oczami, to dobre określenie. wzrok zbiera informację szybciej niż zdążysz ją przeanalizować i to „coś więcej” to właśnie odczyt pola który mózg już potem tłumaczy. 😀


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Galaktyka66 no proszę do tego co Galaktyka opisuje z urzędem skarbowym - ja to bardzo rozpoznaję. Wzrokowo pole nie ma koloru w sensie dosłownym, ale ma gęstość. Pewne strefy wyglądają jakby powietrze było tam bardziej zwarte, ciemniejsze mimo normalnego oświetlenia. Inne są jakby jaśniejsze choć żarówki te same. To nie jest coś co interpretujesz, to coś co rejestrujesz i dopiero potem zastanawiasz się skąd to masz.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

Ojej to niesamowite! Mam teraz taką sytuację że muszę często chodzić do ZUS i za każdym razem wychodzę z bólem głowy i kompletnie wyczerpana, nawet jeśli sprawa trwa 15 minut i nie ma żadnego stresu. Moja mama mówi że to z nerwów ale ja jej nie wierzę bo naprawdę nie jestem zestresowana jak tam idę. Czy to moze być właśnie to pole i jak się przed tym chronić kiedy się tam wchodzi? Czy bioenergoterapia może w tym pomóc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Brygidka58 Bóle głowy po wejściu do instytucji to klasyczny objaw wchłaniania cudzego pola bez żadnej ochrony. Na wejście do takich miejsc robię zawsze krótkie zamknięcie - wizualizuję że moje pole się zwęża do kilku centymetrów od ciała i nie wpuszcza nic z zewnątrz. Brzmi prosto ale po kilku tygodniach ćwiczenia działa bardzo konkretnie. Natomiast samo odwiedzenie bioenergoterapeuta może pomóc wyczyścić to co już wchłonęłaś po poprzednich wizytach.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Muszę trochę studzić atmosferę bo widzę że idziemy w kierunku gdzie kazdy ból głowy staje się dowodem na pole energetyczne. ZUS to stresujące miejsce naewt jak ktoś jest spokojny bo tam jest kolejka, hałas, sztuczne światło, klimatyzacja o wątpliwej jakosci i ludzie którzy siedzą od rana z problemami finansowymi. zanim ktoś pobiegnie do bioenergoterapeuta po każdej wizycie w urzędzie, warto sprawdzić czy nie ma po prostu nadwrażliwości na bodźce sensoryczne albo niedoboru żelaza. Serio. xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Diablica no ale ja to sprawdziłam, byłam u lekarza, badania ok, żelazo ok, ciśnienie ok. właśnie dlatego szukam innego wyjaśnienia. Nie powiedziałam że od razu biegnę do kogoś, pytam czy to może mieć związek z tym o czym rozmawiacie


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karmelia56)
Połączone: 3 lata temu

Wtrącę się bo akurat dużo czytałam o tym temacie. To zbiorowe pole instytucji ma jeszcze jeden wymiar którego tu nie poruszono a mianowicie hierarchia władzy. W instytucjach gdzie jest silna struktura przełożony-podwładny to pole jest dodatkowo skręcone przez relacje dominacji i uległości. I to jest dla mnie wyczuwalne zanim w ogóle zobaczę jak ludzie się tam ze sobą zachowują. Widziałam to w kilku firmach korporacyjnych - od razu wiadomo czy tam szef terroryzuje pracowników czy nie, po samej energii korytarzy. Tak myślę, że to dotyczy tesz wzroku - to co widzisz w polu to nie tylko emocje zbiorowe ale i te relacje władzy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Karmelia56 ojej, to jest interesujący wątek ale bym to doprecyzowała - to co opisujesz to raczej efekt długotrwałego nacisku emocjonalnego na pole miejsca niż sam wzorzec hierarchii. hierarchia sama w sobie nie jest energetycznie obciążająca, obciążający jest strach, wyuczona bezradnosc, chroniczny stres, które ta hierarchia produkuje kiedy jest toksyczna. W klasztorach też jest ścisła hierarchia a pole może być czyste i spokojne albo obciążone zależy od tego co się tam przez lata działo emocjonalnie.


Odpowiedz
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 221

@Karmelia56 mnie to „skręcenie” przez hierarchię bardzo ciekawi. Ale czy to nie jest tak że skręcone jest pole LUDZI którzy w tej hierarchii siedza, a nie samo miejsce? Bo instytucja mogłaby mieć tę samą strukturę z zupełnie innym kierownictwem i pytanie czy pole by się zmieniło.


Odpowiedz
(@karmelia56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Runomira_55 aaa, właśnie o to chodzi, że jedno i drugie. Miejsce przez lata wchłania wzorzec relacji które się w nim odgrywają. Znasz to uczucie jak wchodzisz do starego budynku sądowego i czujesz że tam „coś wisi”? Nie dlatego że teraz tam ktoś boi się wyroku, ale dlatego że te mury widziały setki takich momentów i to jest w tej energii osadzone. Hierarchia zostawia ślad fizyczny w przestrzeni, nie tylko w ludziach.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

no ale „mury widziały” to metafora nie wyjaśnienie. ściany są zbudowane z cegiel i tynku, nie maja receptorów. dalej proszę o mechanizm, nie poetycki opis.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Jaroslaw89 oj, pytanie o mechanizm jest zasadne i uczciwie powiem że w tej chwili nie ma na to naukowego opisu który by cię zadowolił. Możemy mówić o tym z poziomu doświadczenia - wzorzec energetyczny miejsca jest czymś co wielu praktyków odbiera spójnie i niezależnie. Czy to „pamięć” miejsca w jakims polu morfogenetycznym, czy co innego - tego nie wiem. Ale brak mechanizmu nie oznacza że zjawiska nie ma. Mamy w fizyce sporo takich miejsc gdzie wiemy że coś jest zanim wiemy jak.


Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Cykoria60 hm pole morfogenetyczne Sheldrakea jest kontrowersyjne nawet w środowiskach naukowych i raczej nie dotyczy budynków. ale ok, przyjmuję że powiedziałaś uczciwie że mechanizmu nie ma. to przynajmniej dobre wyjście z tej rozmowy zamiast udawania że jest.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

no właśnie a ja się zastanawiam czy ktoś kto nigdy nie słyszał o bioenergoterapii i wejdzie do takiego miejsca to też to poczuje, nie wiedząc co czuje. Bo moje dzieci np. w tej przychodni zawrze są marudne, małe dziecko nie wie co to energia, a jednak coś na nie działa - albo tak mi sie wydaje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Danusia54 dzieci są marudne w przychodniach bo się boją szczepień i lekarzy, bo jest głośno i obco i długo się czeka. to jest psychologia dziecka a nie pomiar pola energetycznego. serio, błagam żebyśmy nie zaczely każdego zachowania dziecka tłumaczyć energia miejsca, bo to jest naprawdę ryzykowna ścieżka.


Odpowiedz
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Diablica ale Diablica, moje maluchy tesz są spokojne w różnych zatłoczonych miejscach jak np. centrum handlowe, a w przychodni reagują inaczej. chyba nie chodzi tylko o strach przed lekarzem skoro w każdej przychodni jest tak samo nawet zanim cokolwiek się dzieje?


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Brygidka58 auć centrum handlowe to kolory, ruch, muzyka, coś do oglądania - to stymulujace srodowisko. przychodnia to beżowe ściany, siedzenie w kolejce i nic się nie dzieje. to dla dziecka nudne i frustrujące. nie trzeba energii żeby to wyjaśnić. xD


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@czosnaczek)
Połączone: 9 miesięcy temu

mam pytanie trochę z boku, bo dopiero czytam ten temat od początku - czy jeśli ktoś pracuje w takiej instytucji na co dzień to po jakimś czasie przestaje czuć to pole bo się do niego przyzwyczaja? Czy ono na niego działa tak samo tylko czlowiek już nie rejestruje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Czosnaczek matko... to jest naprawdę ciekawe pytanie i powiem ci że praktyka pokazuje jedno i drugie w zależności od człowieka. Są osoby które pracują w ciężkim miejscu i budują coś w rodzaju naturalnej bariery - nie świadomie ale przez powtarzalność kontaktu. I są takie które po kilku latach pracy w trudnym środowisku są kompletnie wyczerpane energetycznie i nie wiedzą dlaczego bo im „się wydaje” że się przyzwyczaiły. Wzrok w tym sensie też się przytępia - zaczynasz nie widzieć tego co widziałaś pierwszego dnia.


Odpowiedz
(@rena79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Cykoria60 ehh, to co Cykoria pisze o przytępieniu wzroku mnie zastanawia. czy da się to odwrócić? tzn. odzyskać tę pierwszą świeżość percepcji jeśli za dlugo pracowałaś w jednym miejscu?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Rena79 Tak, da się. Ale to wymaga świadomej pracy. Jeden ze sposobów to dosłownie wychodzić z miejsca i wracać jakby pierwszy raz - z intencją żeby zobaczyć. Nie pamiętać co widziałaś ostatnio. Czyść wzrok tak jak czyścisz pole przed pracą. Część osób robi to przez chwilę zamkniętych oczu na progu i otwarcia ich już jako „czyste” zmysły. to banalne brzmi ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@beltane)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawe bo właśnie o tym myślałam - to pierwsze wejscie do miejsca jest zawsze najczystszą informacją, zanim zaczniesz analizować i zanim pamięć poprzednich wizyt zacznie ci podpowiadać. czy dlatego właśnie wzrok jest tym „pierwszym skanowaniem” zanim reszta zmysłów nadgoni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Beltane dokładnie. wzrok jest najszybszy. Zanim poczujesz zapach, zanim ręce zaczną rejestrować - oko już zebrało obraz i w tym obrazie jest informacja energetyczna. Potem mózg zaczyna sortować i część wyrzuca jako „nieistotne”. Praca z wzrokiem to w dużej mierze nauka żeby nie wyrzucać tych pierwszych danych. xD


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karmelia56)
Połączone: 3 lata temu

właśnie i dlatego ważne jest żebyś wchodząc do nowego miejsca nie patrzyła od razu na konkretne rzeczy - ludzi, sprzęty, szyldy. szeroki wzrok, taki jakbyś chciała objąć całą przestrzeń naraz, nie skupiała się na detalach. astrologicznie to trochę jak różnica między patrzeniem na jedną planetę a czytaniem całego horoskopu jako całości - sens jest w relacjach a nie w elementach.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

a jak ktoś ma słaby wzork czy słabą aure wzrokową to tez moze pracowac z polem? pytam bo mam wrażenie ze u mnie dominuje czucie przez ręce a nie wzrok i zastanawiam sie czy to jest kwestia predyspozycji czy wytrenowania


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Sodalitka Bardzo sensowne pytanie i chcę ci powiedzieć że predyspozycje są realne - nie każdy ma wzrok jako kanał dominujący i to nie jest żaden defekt. praca przez ręce to pełnoprawne sposob, wiele swietnych praktyków nigdy nie rozwinęło percepcji wzrokowej i to im nie przeszkadza. Pytanie tylko czy chcesz zostawić wzrok w tle bo tak jest ci wygodnie, czy chcesz go świadomie rozwijać jako dodatkowy kanał. To dwie różne decyzje i obie są ok. 😮


Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Cykoria60 rozumiem, chodzi mi bardziej o to czy da sie w ogole wytrenowac cos czego sie naturalnie nie ma. Bo czytam ten watek i mam wrazenie ze wszyscy tu widza i czuja przez wzrok od razu a ja po prostu patrze i nic szczegolnego nie rejestruje. Moze to kwestia uwagi a nie zdolnosci?


Odpowiedz
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Sodalitka o rany, uczciwie mowiac - u mnie to tez nie bylo „od razu”. Pierwsze lata pracy to bylo wylacznie czucie dlonmi i dopiero po czasie wzrok zaczal dostarczac informacji. Ciężko mi ocenić czy to sie wytrenowalo samo przez sie czy przez swiadoma prace ale na pewno nie zaczelo sie od dnia pierwszego. Wiec nie porownuj sie do opisow osob z wieloletnia praktyka. 😀


Odpowiedz
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Cykoria60 o właśnie to samo mnie zastanawia! bo ja też tak mam że zaczynam się zastanawiać czy czuję i wtedy już nie czuję bo głowa przejęła. to chyba jest ta bariera o której Cykoria pisała, że przyzwyczajenie albo za duże skupienie wyłącza odczyt? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karmelia56)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie i tu jest ciekawa rzecz bo astrologicznie kanały percepcji są trochę jak planety w natalu - jedne są silne od urodzenia a inne trzeba aktywować przez tranzyt albo świadomą pracę. ktoś z silnym Merkurym może mieć naturalny dar wzrokowy, ktoś z Saturnem mocnym bardziej ziemski, dotykowy. to oczywiście nie oznacza że nie można rozwinąć słabszego kanału, tylko że wymaga więcej pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Karmelia56 zatrzymaj Merkurego, planety nie sterują zmysłami percepcji energetycznej. to jest nakładanie jednego systemu przekonań na inny i nie wiem skąd wychodzisz z takim twierdzeniem. Astrologię rozumiem jako mapę temperamentu ale „merkury odpowiada za wzrok energetyczny” to jest coś co sobie wymyśliłaś czy gdzieś czytałaś?


Odpowiedz
(@karmelia56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Diablica no trochę się nie zgodze bo to nie jest mój wymysł, w różnych tekstach o astrologicznych typach psychiki jest mowa o tym jak Merkury koreluje z postrzeganiem i komunikacją, a wzrok energetyczny to też rodzaj percepcji i komunikacji z polem. możemy się nie zgadzać ale nie mówię że to pewnik, tylko analogia. sorry ale tak to widze


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@jaryla98)
Połączone: 3 lata temu

a moze zamiast gadac o astologii to ktos powie konkretnie jak cwiczac ten wzrok energetyczny? bo czytam i czytam i nie ma zadnych cwiczen tylko opisy ze ktos cos widzi. jak zaczac?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rena79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Jaryla98 hej, no wlaśnie dlatego wcześniej pytałam Kasandry o te ćwiczenia i dostałam coś konkretnego - wychodzenie i wracanie z intencją, szerokie patrzenie zamiast skupiania na detalach. to chyba punkt wyjścia dla kogoś kto zaczyna. może masz jakieś podstawy czucia przez ręce albo inny kanał od ktorego możesz startować?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Jaryla98 ojjj jeśli pytasz o ćwiczenia to zacznij od czegoś prostego - wejdź do znajomego ci pomieszczenia jakby to był pierwszy raz. Nie znasz tego miejsca, nie wiesz co za drzwiami. Stój chwilę zanim przekroczysz próg i tylko patrz - nie oceniaj, nie analizuj, nie szukaj czegoś konkretnego. Szeroki wzrok, miękkie skupienie. To co wtedy zauważysz jako „inne” albo „dziwne” to jest właśnie ta warstwa. Na instytucje przejdziesz kiedy to opanujesz w domu.


Odpowiedz
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Kasandra77 ale jak długo stać? Bo ja próbowałam coś podobnego i nie wiedziałam kiedy „skończyć” i zaczynam analizować czy już coś czuję czy nie czuję i to psuje cały efekt. Czy jest jakiś sygnal że skanowanie się „skończyło”? 😉


Odpowiedz
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Nadzia57 i Brygidka - to jest jeden z najtrudniejszych momentów w rozwijaniu percepcji i dobrze że o tym mówicie bo wiele osób się tu potyka. Nie ma sygnału końca w takim sensie jak kończysz zdanie. Skanowanie wzrokowe to nie jest proces liniowy gdzie wchodzisz i wychodzisz. Raczej - to moment przełączenia z analizy na odbiór. Kiedy zaczynacie pytać „czy już czuję” to juz analizujecie a nie odbieracie. Paradoks polega na tym że sygnał jest wtedy kiedy przestajecie szukać. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

rozumiem że to działa na zasadzie „przestań myśleć i zaczniesz wiedzieć” co jest trudne do zoperacjonalizowania. jak ktoś ma sprawdzić czy na prawde odbiera informacje energetyczna a nie po prostu odplywa myślami albo interpretuje własne skojarzenia? bo to rozroznienie wydaje mi się kluczowe a w tej rozmowie nikt go nie robi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Jaroslaw89 sprawdzasz przez weryfikację po czasie. Wchodzisz do miejsca, rejestrujesz że lewa strefa jest inna niż prawa. Potem rozmawiasz z kimś kto tam pracuje albo zbierasz historię miejsca i patrzysz czy twój odczyt miał jakieś pokrycie. To nie jest test laboratoryjny ale to jedyne co mamy i to wystarczy żeby odróżnić własne projekcje od powtarzalnego wzorca.


Odpowiedz
Udostępnij: