Forum

Asystent AI
Czy energia lęka si...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia lęka się pustki - pustka i przepaść pola


Wpisy: 83
Rozpoczynający temat
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

Chcę poruszyć temat który mnie od dawna nurtuje i który rzadko się omawia wprost. mianowicie pustka w polu energetycznym. Nie mówię o medytacyjnej ciszy, mówię o czymś innym - o miejscach w aurze gdzie energia jakby... odpada. Znika. Jakby tam była dziura albo przepasc. Pracuję z energią od wielu lat i widze to u niektorych osób które do mnie przychodzą, szczególnie po ciężkich przejściach emocjonalnych albo po intensywnych sesjach z kims niedoświadczonym. To nie jest rozproszenie, to jest brak. I to jest o wiele groźniejsze niż blokada bo blokada przynajmniej coś trzyma w miejscu. Chciałam otworzyć ten temat żeby przestrzec nowych osób które zaczynają pracę z energią, bo nikt im tego na początku nie mówi.


Odpowiedz
61 odpowiedzi
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

O, właśnie na coś takiego czekałam. Bo mam notatki z kilku sesji i za każdym razem jak coś nie szło jak powinno, to potem opisywałam to jako „puste miejsce” ale nie wiedziałam jak to właściwie nazwać. Czy ta pustka jest zawsze w tym samym miejscu u danej osoby, czy to się zmienia? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@siedlislaw)
Połączone: 3 lata temu

@Genowefka60 no proszę... porusza ważną rzecz. Z mojej praktyki: te miejsca nie są stałe, ale mają tendencję do „wracania” w te same obszary ciała - najczęściej okolice splotu słonecznego albo obszar gardła. Jakby energia raz utracona w danym miejscu zostawiała tam coś w rodzaju śladu, przez który łatwiej ucieka ponownie. Ale żeby to ocenić trzeba naprawdę wiedzieć co się robi. I to jest właśnie ten problem z którym się zgadzam - nowi biorą się za pracę z polem zanim rozumieja podstawy


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

ojjj, wchodzę wam w słowo z głupim pytaniem ale... jak w ogóle rozpoznac że coś takiego się dzieje? Bo ja mam czasem wrażenie jakiegoś... braku, w środku, ale myślę że to zwykle zmęczenie. Skąd wiadomo że to jest właśnie ta „pustka energetyczna” a nie po prostu gorszy dzień? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Inwokacja_D to bardzo dobre pytanie i nie jest glupie. Różnica jest w tym, że zmęczenie po odpoczynku mija. Pustka w polu energetycznym - nie. To jest trochę jak byś jadła ale cały czas byłaś głodna. Ciało odpoczywa ale to uczucie braku zostaje. Poza tym fizycznie często czuć to jako pewnego rodzaju chłód w konkretnym miejscu, nie ogólny, tylko punktowy. Chociaż to zależy od osoby i jej wrażliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, czytam i trochę się niepokoję, bo miałam kilka tygodni temu sesję z kimś kto podobno robi bioenergię i po tej sesji czułam się dziwnie „pusta” przez kilka dni. czy to mogło być właśnie to o czym mówicie? Czy taka pustka przechodzi sama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Wahadlarka trudno powiedzieć bez bliższego kontekstu. Ale jesli czułaś się gorzej PO sesji niż przed, to jest już sygnał że coś poszło nie tak. Porządna praca z energia nie zostawia człowieka w gorszym stanie. Może zostawić zmęczenie - takie „ciężkie” ale jednocześnie spokojne. nie zostawia pustki i niepokoju. Jak teraz się czujesz? Bo jeśli minęło kilka tygodni i nadal coś czujesz, to warto to sprawdzić


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Tutaj chcę dorzucić coś ważnego bo widzę że mówimy o objawach, a mało o mechanizmie. Pamiętam jak lata temu moja nauczycielka tłumaczyła mi, że pole energetyczne nie lubi gwałtownych zmian. Ani gwałtownego napływu, ani gwaltownego odpływu. Kiedy ktoś niedoświadczony „otwiera” energię w kimś kto jest na to nieprzygotowany, to jest trochę jak otwarcie śluzy bez wiedzy co jest po drugiej stronie. I energia nie „wypełnia” - ona odpływa. Przepaść w polu to efekt wlasnie tego - zbyt szybkiego otwarcia bez zakorzenienia.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ej ale zaraz, bo chyba trochę przesadzacie z tym dramatyzowaniem. Pole się samo regeneruje, zawsze tak jest. Może trochę wolniej u jednych, szybciej u drugich, ale pustek które nie znikają to ja nigdy nie widziałem. No chyba że ktoś aktywnie blokuje ten proces


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Telepata84 to że nie widziałeś nie znaczy że nie istnieje. pole się regeneruje - zgoda, ale tylko wtedy kiedy jest z czego czerpac. Jeśli ktoś jest bardzo wyczerpany, ma za sobą traumę albo był poddany nieumiejętnej pracy, to regeneracja może albo trwać bardzo długo albo być niepełna. To nie dramatyzowanie, to ostrożność. sorry ale tak to widze...


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Genowefka60 eh, to bardzo trafne pytanie Jacku. Jest coś takiego jak przestrzeń przed transformacją - niektóre tradycje traktują ją jako chwilowe opróżnienie przed nowym. Ale jest tu bardzo cienka granica. Przepaść z której mówi Genowefka to co innego - to brak który nie jest elementem procesu, tylko jego skutkiem ubocznym. Jak odróżnić? Jeśli pustkę czujesz z lekiem i dezorientacją, to znak że to nie jest naturalne przejście. Naturalna przestrzeń transformacyjna niesie ze sobą spokój nawet w niepewności.


Odpowiedz
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Mystica a czy można to wyczuć u siebie samodzielnie? Mam na myśli - czy osoba która nie pracuje zawodowo z energia jest w stanie odróżnić „zdrową przestrzeń” od tej problematycznej pustki? Pytam bo siedzi mi to w glowie czy powinnam komuś zlecić ocenę czy mogę sama siebie sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Hmm, a mnie ciekawi coś innego. czy ta „pustka” może być czasem... celowa? Tzn. czy są sytuacje gdy taki brak jest po prostu naturalnym stanem przejściowym a nie czymś co trzeba naprawiać? Bo może nie każda dziura w polu to problem.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ale chcę się tu trochę zatrzymać, bo ta rozmowa zaczyna iść w kierunku gdzie każde dziwne uczucie staje się „przepaścią pola”. Zmęczenie jest zmęczeniem. Gorszy nastrój jest gorszym nastrojem. Naprawdę uważam że zanim ktoś zacznie szukać dziur w aurze, to powinien najpierw wykluczyć normalne fizyczne przyczyny. Nie mówię że energia nie istnieje, ale trochę realizmu by nie zaszkodziło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Bukowa no proszę... i no tak, zgadza się że nie każde zmęczenie to kwestia energetyczna - to uczciwe zastrzeżenie. Ale ten temat nie jest o tym żeby wszystko tłumaczyć energią. Jest o konkretnym zjawisku i konkretnych ostrzeżeniach dla osób które zaczynają pracować z polem energetycznym. I ta praca realnie moze coś rozregulować jeśli jest robiona bez wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

ojejku... właśnie, bo ja na przykład ćwiczę regularnie i staram się dokumentować co się dzieje po każdej sesji. I jest wyraźna różnica między tym jak się czuję po sesji z kimś doświadczonym a po próbach pracy z kimś kto dopiero zaczyna. Nie mówię że jedno jest złe a drugie dobre, ale te różnice są naprawdę odczuwalne. Chętnie bym je skonfrontowała z tym co tu mówicie - czy to czego doświadczam pasuje do tego co opisujecie jako przepaść?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@siedlislaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 144

@Geomantka_E powiedz więcej - jak to opisujesz te roznice w odczuciach po sesjach? Bo moze to dobry punkt wyjścia żeby zobaczyć czy mówimy o tym samym zjawisku.


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Siedlislaw po sesji z kimś doświadczonym mam coś co bym nazwała „wyrównanym ciepłem” przez jakiś czas. Czasem jestem zmęczona ale to takie... pełne zmęczenie. Po sesji z kimś kto miał mniej wprawy czułam raz coś jakby wiatr w środku klatki piersiowej. Brzmi dziwnie, wiem. Ale to był konkretny fizyczny odczyt. I miałam potem problem z koncentracją przez kilka dni, choć wcześniej byłam w dobrej formie.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Geomantka_E Ej, wchodząc do wątku bo temat jest dla mnie bardzo aktualny. Prowadzę notatki po każdej sesji od jakichś paru miesięcy i właśnie szukałam słów na to co zapisałam po jednej z takich prac i „wiatr w środku klatki piersiowej” to jest to. Dokładnie to. Geomantka to trafiła w punkt. Mam to zapisane jako „drżenie wewnętrzne bez temperatury”. Siedlisław, ty wspominałeś wcześniej że to wraca w te same miejsca - u mnie zawsze splot słoneczny, bez wyjątku.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Ten „wiatr w środku” to bardzo charakterystyczne okreslenie i słyszałam podobne opisy od kilku osob. To może być właśnie objaw tego o czym mówimy - pola które zostało poruszone bez stabilizacji na końcu sesji. Bo widzicie, dobra sesja ma strukturę: otwarcie, praca i koniecznie zamknięcie, uziemienie. Jak ktoś zrobi pierwsze dwa a zapomni o trzecim, to pole zostaje „otwarte” i człowiek jest jak okno w środku zimy.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@iwonna_73)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko i chyba zaczynam rozumieć co mi się ostatnio dzieje. Jakiś czas temu robiłam sama w domu różne ćwiczenia z filmików - miały być na otwarcie czakr. I po tym czułam się dziwnie przez długi czas, jakbym była nieskończona. Nie wiedziałam jak to nazwać. Czy to mogło właśnie coś takiego zrobić?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Iwonna_73 „nieskonczona” - to bardzo trafne słowo i wiele mówi o tym co się stalo. Ćwiczenia z filmików na otwarcie czakr to jeden z tych przypadkow gdzie ktoś uruchamia coś czego nie umie potem zamknąć. Otwarcie bez zamknięcia to właśnie ta przepaść o której piszę w temacie. Czy te ćwiczenia mialy jakiś etap końcowy, uziemienie, skupienie się na ciele? Bo jeśli nie, to mam już obraz sytuacji. 😮


Odpowiedz
(@selenaa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Genowefka60 szczerze to mam mieszane uczucia co do tego wątku. Z jednej strony Genowefka ma racje że niedomknięta praca to problem, to widać. z drugiej strony czytam tu opisy „wiatru w środku” i „uczucia pustki” i zastanawiam się ile z tego jest faktycznie energetyczne a ile zwykły efekt głębokiej relaksacji po której się nieumiejetnie wychodzi. to naprawde trudno odróżnić bez zewnętrznej weryfikacji.


Odpowiedz
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Selenaa i tu wracamy do pytania które zadałam wcześniej a które zostało trochę bez pełnej odpowiedzi - czy można to samodzielnie odróżnić? Bo Mystica coś zaczęła mówić o granicy między zdrową przestrzenią a przepaścią, ale chciałabym żeby ktoś powiedział konkretniej. Jakie sygnały? Jak dlugo to trwa zanim uznamy że to nie jest normalny stan przejściowy? 🙂


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Niezapominajka_68 to nie jest prosta odpowiedź ale spróbuję. Jest kilka rzeczy na które patrzę. Pierwsze: czy mija po snie. Zdrowa przestrzeń przed transformacją zwykle „zamknę się” po nocnym odpoczynku lub w ciągu dobyy. Drugie: czy towarzyszy temu coś konkretnego, jakiś kierunek, jakby coś miało nadejść. Przepaść jest pusta i bezcelowa. Trzecia różnica to temperatura - przestrzeń transformacyjna jest jakby chłodniejsza ale spokojna, przepaść ma w sobie jakiś rodzaj ssania. Ale Selenaa ma rację że bez zewnętrznego spojrzenia naprawdę trudno to zweryfikować samemu


Odpowiedz
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Genowefka60 jezynka zadaje dobre pytanie, niestety takie na które tu nikt nie odpowie racjonalnie. I to mnie trochę niepokoi w tej dyskusji - mówimy o „przepaściach pola”, „ssaniu”, „wietrze w środku”, i wszyscy kiwnęli głową że tak, to to. Ale nikt nie sprawdził czy to samo zjawisko. Każdy opisuje coś innego i przyklejamy tę samą etykietkę. Genowefka, czy jest jakiś sposób żeby w ogóle zweryfikować że mówimy o tym samym?


Odpowiedz
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Bukowa pyta o weryfikację i to uczciwe pytanie. Nie mam dla ciebie laboratoryjnego dowodu, tego tu nikt nie ma. Ale z tego co obserwuję od lat to jest spójność opisu między osobami którre się nie znały i nie rozmawiały. Geomantka i kilka innych osób użyły podobnych słów na podobne doznanie. To nie jest dowód naukowy ale to też nie jest nic. Co do jezynki - pole czuje wiekszosc ludzi, tylko nie każdy to rozpoznaje. Ale to może na osobny temat, tu nie chcę za bardzo odbiegać.


Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Genowefka60 wlaśnie wchodzę do rozmowy bo temat dotyczy czegoś co mnie spotkało kilka miesięcy temu i do dziś nie jestem pewien czy to było to. Miałem dość intensywną pracę z kamieniami, dłuższą sesję, zrobilem ją sam bez żadnego prowadzącego. I po tym przez parę dni miałem coś co bym opisał jako... nieobecność samego siebie? Jakbym był tu ale troche obok. Czy to pasuje do tego o czym mówi Genowefka czy to raczej coś innego?


Odpowiedz
(@siedlislaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 144

@Anastazy07 „obok siebie” to częsty opis przy rozproszeniu pola. Praca z kamieniami bez prowadzącego i bez zamknięcia to podobna sytuacja jak ta z filmiku. Otworzyłeś cos, przepuściłeś przez siebie energię kamieni, a potem nie wróciłeś w pełni do swojego punktu wyjścia. Jak długo to trwało? I czy robiłeś coś żeby to przywrócić, czy minęło samo?


Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Siedlislaw minęło samo chyba po tygodniu, może trochę dłużej. Nic specjalnie nie robilem, po prostu z czasem wróciłem do normalności. To znaczy że pole samo się zregenerowalo i Telepata miał jednak rację?


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Anastazy07 no wlaśnie, dziekuje. Pole sobie poradziło. To nie jest wielka przepaść tylko chwilowe rozregulowanie. Mówię że tu się za bardzo dramatyzuje.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Anastazy07 ale poczekajcie - tydzień to przy lekkim przypadku. Anastazy, ty byłeś sam, zrobiłeś jedną sesję. A co jeśli ktoś robi to regularnie przez miesiące i nigdy nie zamyka? Albo ktoś z już osłabionym polem trafi na kogoś kto nieumiejętnie pobiera? Telepata, nie kwestionuję że pole ma zdolność regeneracji ale ona nie jest nieograniczona i nie jest zawsze wystarczająca. To jest właśnie sedno ostrzeżenia w tym temacie.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@iwonna_73)
Połączone: 2 lata temu

no proszę nie, w sumie to nie. Filmik się kończył jakąś muzyczką i tyle. Żadnego uziemienia, żadnego zamknięcia. Myślałam że to bez znaczenia bo przecież to tylko ćwiczenia, nie jakiś poważny rytuał... czy to mogło narobić tyle zamieszania? Trochę nie mogę uwierzyć że takie coś z youtubeowego filmiku ma realny skutek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Iwonna_73 ok ale dalej uwazam ze wy troche za bardzo sie nakrecacie. Iwonna, filmik na youtube nie „otwiera czakr” w zadnym groźnym sensie. To jest wizualizacja, nie operacja. Pole ma własną inteligencję i samo to reguluje. Może czułaś się dziwnie bo po prostu mocno weszłaś w stan relaksu i potem wróciłaś bez stopniowego „lądowania”. To jest zupełnie inne niż przepasc pola.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Telepata84 eh, a skąd wiesz że pole „ma wlasna inteligencję i samo reguluje”? To brzmi jak coś co się mówi zeby nie musieć się martwić. Znam kilka przypadków z własnej obserwacji gdzie regularnie niedomknięte sesje zostawiały ślad. Nie mówię że każda wizualizacja z youtube jest niebezpieczna, bo nie jest. Ale bagatelizowanie tego co czuła Iwonna to nie jest dobra odpowiedź :/


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

aaa... przepraszam że wchodzę ale poczytalam tu trochę i mam pytanie może głupie. skąd w ogóle wiadomo że „pole energetyczne” istnieje? nie mówię że nie wierzę, po prostu naprawdę nie rozumiem. czy to jest coś co się czuje zawsze czy tylko przy takich ćwiczeniach?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@wlodek07)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale jak ktos juz ma te przepasc to co konkretnie robic? pytam bo tu jest duzo teorii a malo praktyki. czy jest jakis sposob zeby to naprawic szybko? bo jezeli ktos czuje sie zle to nie chce czekac tygodniami


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Wlodek07 rozumiem niecierpliwość ale odpowiedź „szybko” tu nie istnieje i pisanie że istnieje byłoby nieodpowiedzialne. Jeśli ktos ma poważne rozregulowanie pola to pierwsza rzecz to zatrzymać wszystko co jest energetyczniie aktywne - żadnych nowych sesji, żadnych ćwiczeń, żadnych rytuałów. Dać sobie czas na powrót do ziemi. Kontakt z naturą, regularny sen, jedzenie, spokój. To brzmi banalnie ale to jest fundament. dopiero potem, jeśli samo nie wraca, szukac kogoś doświadczonego.


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Wlodek07 to ważne pytanie i cieszę się że padło. Ja jak miałam tę sytuację z „wiatrem w środku” to zrobiłam kilka rzeczy które pomogły - chodziłam boso po trawie, dużo gotowałam i jadłam ciepłe rzeczy, unikałam ekranów wieczorami. Głupio to brzmi ale to naprawdę coś zrobiło. myślę że chodzi o to żeby wrócić do fizyczności ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno zastrzeżenie do całości. Dużo tu mówicie o tym jak rozpoznać przepaść i co z tym robić, ale bardzo mało o tym skąd się to bierze u innych - czyli od nieumiejętnych terapeutów. I to jest chyba największe ryzyko dla kogoś kto zaczyna. Samodzielne ćwiczenia to jedno, ale sesja z kimś kto nie powinien jeszcze pracować z innymi to zupełnie inny kaliber problemu. Tu nie masz kontroli nad tym co się dzieje.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@lobelia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Ewunia_J to bardzo ważna uwaga. bo jak sie czyta ten watek to wychodzi ze problem czesto zaczyna sie od kogos innego a nie od wlasnych ćwiczen. i teraz pytanie do bardziej doswiadczonych - po czym mozna ocenic przed sesją ze ktos jest godny zaufania? czy jest jakis sposob żeby sprawdzić? bo powiedzenie „szukaj kogoś doświadczonego” to trochę mało konkretne jak sie nie wie co to znaczy. 🙂


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Lobelia zadaje pytanie w punkt i właśnie o to chodzi - skąd wiadomo, że ktoś jest godny zaufania przed sesją. Kilka rzeczy na które ja zawrze patrzę: czy terapeuta pyta o historię, o stan zdrowia, o to co już robiłaś. Jeśli od razu kladzie rece bez zadnego wywiadu to dla mnie sygnał ostrzegawczy. drugi rzecz - czy mówi o zamknięciu z własnej inicjatywy, bez że musisz pytać. Trzecia - jak reaguje na twoje wątpliwości. Ktoś kto zbagatelizuje pytanie albo powie „nie martw sie, ja wiem co robię” - to uciekaj.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Mystica a ja bym dodała do tego co Mystica mówi - zapytaj wprost czy pracuje z uziemieniem po sesji. Serio, to proste pytanie i dużo mówi. Jak terapeuta nie wie co to znaczy albo macha ręką, to już wiesz. Ja mam notatki z kilku sesji u różnych osób i widać wyraźnie że ci którzy sami pilnują zamknięcia zostawiają cię w zupełnie innym stanie niż ci którzy „robią energię” i do widzenia.


Odpowiedz
(@wlodek07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Mystica ale jak mam zadawać takie pytania to terapeuta nie uzna mnie za trudnego klienta? Serio pytam bo trochę głupio tak od razu przesłuchiwać kogos kto ma mi pomagać. moze jest jakiś sposób żeby to sprawdzić nie wprost?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Wlodek07 jeśli terapeuta uzna cię za „trudnego” bo zapytasz jak dba o zamkniecie sesji, to właśnie masz odpowiedź. Dobry terapeuta się ucieszy z takiego pytania, naprawdę. To nie jest przesłuchanie, to elementarna rozmowa przed pracą z czymś tak subtelnym jak pole.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Karolcia no dobra ale wy mowicie o jakichś ekstremalnych przypadkach nieumiejętnych terapeutów. większosc ludzi co robi bioenergoterpaię to normalni praktycy, nie jacyś szarlatani. chyba trochę za bardzo straszysz, Karolcia


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Telepata84 „większość to normalni praktycy” - skąd masz to dane? Poważnie pytam. Bo ja obserwuję to środowisko od dobrych paru lat i powiem ci że proporcja osób które naprawdę rozumieją co robią z polem a tych co działają intuicyjnie bez żadnej wiedzy o skutkach jest... no, niekoniecznie taka optymistyczna. I nie mówię że są złośliwi. Mówię że niezamknięta praca to niezamknięta praca, nieważne czy z dobrymi intencjami. :/


Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Lobelia wróćmy moze do tego co Lobelia pytala bo to ważne, a temat trochę się rozlał. czy jest JAKIKOLWIEK zewnętrzny znak przed sesją, który wskazuje że coś może nie pójść dobrze? Coś co można zobaczyć albo poczuć jeszcze zanim się zacznie?


Odpowiedz
(@siedlislaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 144

@Anastazy07 jest kilka rzeczy. Obserwuj siebie w przestrzeni terapeuty zanim cokolwiek się zacznie - jeśli czujesz się dziwnie skoncentrowany albo odwrotnie, rozproszony bez powodu, to pole tej osoby już na ciebie działa. Poza tym - zauważ czy sam terapeuta jest uziemiony. Roztrzęsiony, gadatliwy bez sensu, skaczący od tematu do tematu? Własne pole terapeuty mówi dużo o tym jak będzie prowadził sesję.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

no tak, to z terapeutą ma sens. ja miałam raz sytuację ze osoba która miała ze mną pracować była wyraźnie nieobecna, jakby myślami gdzie indziej, i coś mi nie grało. niestety zignorowałam to przeczucie i potem przez kilka dni mialam właśnie to „rozproszenie” o którym tu tyle mówimy. więc ta intuicja przed sesją - ona naprawdę coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

przepraszam że znowu pytam ale ja dalej nie rozumiem jednej rzeczy. jak można „poczuć pole terapeuty” zanim sesja się zacznie? to co się czuje przy zwykłym człowieku to jest właśnie to? bo ja w ogóle nie wiem co mam czuć


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

jezynka, to jest pytanie w sedno i powiem ci że dużo osób które zaczynają w ogóle go nie zadaje, a powinny. to co czujesz przy zwykłym człowieku i to co czujesz przy kimś kto aktywnie pracuje z energia może być inne, ale zeby to odróżnić potrzebujesz jakiegoś punktu odniesienia. czyli trochę doświadczenia z własnym polem najpierw. bez tego trudno powiedzieć „aha, to właśnie to”. sorry ale tak to widze...


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@iwonna_73)
Połączone: 2 lata temu

jezynka ja pamiętam że jak zaczynałam to też totalnie nie czułam nic konkretnego, a potem nagle zaczęłam zauważać takie ciepło albo lekkie mrowienie przy niektórych osobach. ale to przychodziło samo z czasem, nie z dnia na dzień. chyba trzeba po prostu dać sobie czas na rozwijanie tej wrażliwości? przynajmniej u mnie tak to działało.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

albo po prostu sugestia działa. jeżeli ktoś ci mówi „czuj ciepło i mrowienie” to zaczniesz to czuć, niezależnie od tego czy tam jest jakiekolwiek pole. nie mówię złośliwie, mówię że to mechanizm psychologiczny który jest dobrze udokumentowany. i to jest właśnie problem z budowaniem wiedzy o terapeucie na podstawie „co czuję” - ten zmysł nie jest kalibrowany. 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Bukowa ma rację co do efektu sugestii i nie zamierzam tego podważać. ale z drugiej strony pytanie o obiektywną weryfikację pola nie wyklucza praktycznego podejścia. Jeśli po sesji u kogoś regularnie czujesz się gorzej niż przed - to jest dość konkretny sygnał, niezależnie od mechanizmu. Nie musisz wiedzieć czy to „naprawdę energia” żeby ocenić czy warto wracać ^^


Odpowiedz
(@selenaa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Dankaa masz tu punkt. to jest chyba jedyna w miarę sprawdzalna heurystyka - twój stan po. jeśli po sesji czujesz wyraźne pogorszenie które trwa więcej niż dobę, warto przynajmniej zastanowić sie co sie stało. nie mówię od razu że terapeuta zły, może po prostu otworzyło się coś za dużo naraz. ale powtarzający się schemat to już inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

dobra a skoro mówimy o rozpoznawaniu - czy pustka po sesji to zawsze zły znak? bo czytam i wychodzi że pustka może być i dobra (ta oczyszczona) i zła (ta przepaść). jak to konkretnie rozróżnić u siebie? bo to brzmi tak samo 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Michalinka65 to trafia dokładnie w serce tematu i cieszę się że ktoś to wprost zadał. Zdrowa pustka po pracy energetycznej ma charakter spokojnej przestrzeni - jakby coś zesłzo z barków i jest lżej. Przepaść to co innego: jest ssanie, jakby coś wyciągało od środka, może być lekki niepokój bez powodu, poczucie że nie siedzisz w sobie. Pierwsza jest ciepła, spokojna. Druga jest chłodna i jakoś niepewna. to nie jest opis naukowy, ale jeśli kiedyś to poczułaś będziesz wiedzieć o co mi chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

o rany, to opisanie z „ciepłą i zimną” pustką - bardzo mi to pomaga, dziękuję. Ja miałam coś takiego po jednej medytacji z czakrami że było mi po prostu lżej i spokojnie. Ale potem próbowałam drugi raz i zostało mi takie dziwne uczucie jakby przez środek ciągnęło w dół. Teraz już wiem jak to nazwać chyba. ^^


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Wahadlarka to co opisujesz z tym „ciągnięciem w dół” - czy to był ten sam materiał do medytacji czy inny? Pytam bo Genowefka mówiła wcześniej że to może być też kwestia konkretnego prowadzenia, nie tylko zamknięcia.


Odpowiedz
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Judytka67 inny filmik, inny głos prowadzący. Pierwszy był spokojniejszy i kończył się wyraźnym „wróć do ciała, poczuj stopami podłogę”. Drugi był bardziej intensywny i po prostu się urwał. Myślę że to mogło mieć znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

i to jest właśnie ta różnica między prowadzeniem które pamięta o zamknięciu a tym które skupia tylko na „otwieraniu”. to „poczuj stopami podłogę” to nie jest ozdobnik - to jest właśnie to zamknięcie w uproszczonej formie. proste ale działa. a brak tego zostawi cię gdzieś po drodze.


Odpowiedz
Udostępnij: