a proopo tego co Cyla piszala o filtrze - to jest super metafora! ja zawsze myslaem ze to musi byc jeks sciana ale filtr to ma o wiele wiecej sensu bo przez sciane nie przejdze ANI dobre ANI zle energie 🙂 czy ktos uzywa jakiegos konretnego kamienia do tej ochrony bo czytalam ze obsydian pomaga.
Mamuna, obsydian jest popularny przy ochronie, ale uwazalbym z nim przy pracy z tak ciezka energia jak energia wojenna - to jest kamień bardo intensywny, potrafi wyciagnac na wierzch rzeczy ktore czlowiek nie jest gotowy przepracowac. Przy masowych zaburzeniach lepiej zaczac od czego lagodniejszego, np. 😉 turmalin czarny tez chroni ale dziala spokojniej.
dobra bo chce wrocic do watku ktory poruszyl Radomir o wolchwach i rytualach po bitwach bo mi sie to bardo kojarzy z czyms co czytalam o tradycjach rdzennych ameryckich - tam tez bylo cos w rodzaju ceremonii oczyszczania dla wojownikow wracajacych z walki, i nie tylko dla ludzi ale tez dla ziemi. jakby ziemia tez potrzebowala uzdrowienia po tym co sie na niej dzialo. i teraz mysle se - czy miejsca konfliktow moga byc naladowane ta energia przez lata czy dziesieciolecia po tym jak konflikt sie skonczyl?
jets tez cos takiego ze miejsca gdzie doszlo do masowej traumy - niezaleznie od tego jak to nazywamy - maja inne pole. byłam kiedys w jednym z miejsc po bylej wojnie i to nie bylo tak ze „wiedzialem i dlatego czulam”. po prostu fizycznie zrobilam sie ciezka,jak z olowiu w plucach, zanim jeszcze ktokolwiek mi powiedzial co to jest za miejsce. mozna to wytlumaczyc inaczej, jasne. ale dla mnie to bylo realne.
hej mam pytanie troche z innej beczki - czy te zaburzenia energetyczne z konfliktow moga wplywac na sny? bo ostatnio jak bylo duzo w newsach o jakims konflikcie to mi sie snily bardzo ciezkie rzeczy, chaos, ciemnosc, nie pamietam szczegolów ale budzilem sie wyczerpany. czy to moze byc polaczenie z tym polem zbiorowym o którym tu piszecie?
