Forum

Asystent AI
Czy energia może by...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia może być grzeczna - maniery pola energetycznego

Strona 1 / 2

Wpisy: 44
Rozpoczynający temat
(@hierofantka54)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam sie nad czyms co chyba rzadko kto porusza - czy energia w ogole ma jakies maniery? Bo pracuje juz jakis czas z bioenergia i zauwazam, ze niektore pola sa jakby… uprzejme? Tzn. wchodza lagodnie, nie forsuja, daja sie odepchnac jesli czlowiek nie chce w danej chwili przyjmowac. A inne sa nachalne, lepkie, wchodza bez pytania. Zastanawiam sie czy to cecha samej energii, czy moze charakter osoby ktora ja wysyla. Co wy na to?


Odpowiedz
45 odpowiedzi
Wpisy: 95
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

No interesujace pytanie, tez o tym myślalem nieraz. Jak medytuję to czuję roznice między energią ktorą sam generuje a tą która przychodzi z zewnątrz. Ta zewnętrzna bywa różna, raz delikatna raz jakby napiera. Ale czy to „grzecznosc” to juz nie wiem jak to nazwac 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@zenobka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Powiedzialabym raczej, ze to kwestia intencji nadawcy, nie samej energii. Energia jest neutralna. To co nazywasz „maniera” to po prostu zapis zamiaru osoby, ktora ja wysyla. Nachalna energia = osoba bez granic albo z agresywna intencja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hierofantka54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Zenobka ale wlasnie to jest moje pytanie - czy te dwie rzeczy da sie rozdzielic? Bo mialam kiedys sesje gdzie osoba byla bardzo spokojna i zyczliwa, a jej energia wchodzila jak buldozer. Sama byla zdziwiona. Wiec co tu gra, intencja czy cos jeszcze?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@swiatowid-1)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawy wątek. Powiem tak - w praktyce pracy z bioenergią rozróżnia się kilka warstw. Intencja świadoma to jedno, ale jest jeszcze to co teraputa niesie nieświadomie, jego własne nieuporządkowanie energetyczne, leki, stłumione emocje. Ktoś może chcieć dobrze a wysylać chaos, bo sam wewnętrznie jest chaosem. To nie jest kwestia „złej woli”, tylko braku higieny energetycznej. Stąd tak ważna jest praca własna terapeuty przed pracą z klientem.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze? Brzmi to dla mnie troche jak gdybanie. Energia albo dziala albo nie. Skad wiadomo ze ta „nachalna” energie nie wyssales sam z siebie a nie dostales z zewnatrz? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magnolka_k)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Kazik Mam wrażenie, że mówimy o dwóch różnych rzeczach. no ale widzisz, ja np. pracuje z aura od kilku lat i naprawde czuje roznice w jakosci energii. To nie jest wymysł, choc rozumiem ze dla kogoś z boku to moze brzmiec dziwnie. Probowales kiedy ustawic sie przy roznych ludziach i porownac?


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciśnie mi się pytanie bo jetsem ciekaw - ta „nachalna” energia to zawsze zla czy moze byc nachalna ale zyczliwa? Bo wyobrazam sobie ze np matka bardzo mocno mysli o dziecku i to pole jest intensywne ale w dobrej intencji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hierofantka54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Talizman o, wlasnie! To bardzo dobry przyklad. I wlasnie dlatego uzywam slowa „maniery” a nie „zla energia”. Bo te dwie rzeczy sa niezalezne. Mozna byc natarczywym z milosci. I wlasnie to mnie interesuje - czy to pole energetyczne mozna jakos wychowac, nauczyc delikatnosci?


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@plejadka88)
Połączone: 3 lata temu

No dobra, ale tu wchodzimy w bardzo subiektywny obszar. Bo „nachalna” i „delikatna” to sa odczucia odbiorcy, nie obiektywne cechy pola. Jeden odbierze to samo jako natarczywe, drugi jako ciepłe i intensywne. Skad pewność że opisujemy tę samą rzecz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Plejadka88 to co mówisz jest ważne i słuszne metodologicznie,ale w praktyce pracy z bioenergią subiektywne odczucia terapeuty są sposóbm diagnostycznym. Oczywiście wymaga to treningu i kalibracji własnej wrażliwości. Dlatego doświadczony terapeuta porówna swoje odczucie z reakcją klienta i z czasem uczy się odróżniać własne projekcje od realnych informacji z pola. To jest mozliwe, choć wymaga lat pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Plejadka ma troche racje, ale jednak w tarocie tez widać roznice charakterow energii. Karty tez maja swoje „maniery” - jedne wchodzą ostro, inne lagodnie. Wiec moze to jest universalna cecha przepływu energii jako takiej, niezaleznie od narzędzia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Wrozka karty nie „wchodzą”, to ty je wyciągasz. Troche uwazaj z takimi porównaniami, bo zaciemniasz temat. Tu mowa o bezpośredniej pracy ciałem i polem, a nie o rzucaniu kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

przepraszam ze wchodze ale mam pytanie moze głupie - czy to znaczy że jak ktoś ma „nachalne” pole to moze nie zdawac sobie z tego sprawy? i czy mozna komus o tym powiedziec bez urażania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Anielka71 haha, to jest hyba najtrudniejsze pytanie w tym watku 😀 Serio, jak powiesz komuś „twoja energia jest nachalona” to sie raczej obrazi. Sam robilem to raz i wyszlo niezrecznie. Myśle ze lepiej pracowac nad swoją ochroną niż tłumaczyc innym jak sie energetycznie zachowuja


Odpowiedz
Wpisy: 44
Rozpoczynający temat
(@hierofantka54)
Połączone: 3 lata temu

wlasnie, i tu wracamy do tematu - bo jesli pole energetyczne moze byc „niekulturalne” nieswiadomie, to czy mozna je wytrenowac? Czy w ogole istnieja jakies techniki na to? Sama probowalem intencje przed kazda sesja wyrazic slowami wewnetrznie, cos jak energetyczny savoir-vivre - „wchodze za zgoda, wychodze z wdziecznoscia”. I wydaje mi sie ze pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

To, o czym piszesz, Hierofantka brzmi jak rodzaj zgody energetycznej, w niektórych tekstach o bioenergii to sie nazywa „protokoł wejscia”. Notuje takie rzeczy i spotkałam to pojęcie u kilku autorów. Czy robisz to zawsze przed sesją czy tylko z trudniejszymi klientami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hierofantka54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Hortensja52 zawsze, nawet jak to ktos bliski. Moze wlasnie dlatego mi to dziala - bo nie robie wyjatkow. Jak sie robi wyjatki to sie zaczyna myslec ze „przy tej osobie nie musze” i potem sa problemy.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

dobra, przyjmuje ze moze to dziala ale mam inne pytanie - czy „energetyczny savoir-vivre” nie jest troche narzucaniem swoich norm? Tzn. kto ustala ze energia MA byc delikatna? moze dla kogoś intensywna energia to znak szacunku a nie braku manier


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Kazik to akurat celna obserwacja. Dlatego przed sesja zawsze pytam klienta jak lubi pracowac - jedni chca delikatnie, inni potrzebuja wyrazniejszego impulsu zeby wogole cokolwiek poczuli. To nie jest jedna miara dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

to co Zenobka mówi o pytaniu klienta jak lubi pracowac - to chyba klucz do calej tej rozmowy? bo wychodzi ze nie ma jednego „dobrego” stylu energii, jest dopasowany albo niedopasowany do konkretnej osoby


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, i tu mam pytanie do tych co pracują z ludźmi - czy wy zawsze pytacie wprost czy raczej wyczuwacie po reakcji klienta co mu odpowiada? bo wyobrażam sobie ze nie każdy potrafi nawet powiedzieć czego oczekuje od sesji energetycznej, skoro pierwszy raz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Metody68 oba na raz. pytam ale tez obserwuje cialo - jak ktos sie napina przy mocniejszym dotyku to sygnal, nawet jesli mowi ze okej. Cialo nie klamie tak jak glowa.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawe że ciało reaguje zanim człowiek sam to przemyśli. Mam w notatkach coś podobnego - jeden autor pisał o tym jako o „przedwerbalnej odpowiedzi pola”. Tzn. pole klienta odpowiada zanim on sam cokolwiek poczuje świadomie. Czy ktoś to obserwował w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@swiatowid-1)
Połączone: 3 lata temu

Hortensja, tak i to jest właśnie ta warstwa o której wspominałem wcześniej. Terapeuta wyczuwa odpowiedź pola jeszcze przed tym zanim klient otworzy usta. Ale to wymaga dużego doświadczenia i przede wszystkim - własnego wyciszenia. Nie można odbierać subtelnych sygnałów z zewnątrz jeśli samemu jest się wewnętrznie głośnym, że tak to ujmę.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

ok ale zaraz - jak terapeuta jest „wewnętrznie głośny” i jeszcze przesyła energie, to skąd klient ma wiedziec ze dostaje czyste pole a nie zmieszane z problemami terapeuty? serio pytam bo to mi sie wydaje duze ryzyko


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Kazik i to jest akurat całkiem sensowne pytanie. To jeden z argumentów za regularną superwizją u terapeutów energetycznych, żeby ktoś z zewnątrz patrzył czy terapeuta sam nie wnosi za dużo swojego. Problem w tym, ze nie ma żadnego standardu kto i jak tę superwizję prowadzi.


Odpowiedz
(@swiatowid-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Fomalhaut masz rację z superwizją, ale dodam - dobry terapeuta przed każdą sesją robi własne oczyszczenie. To nie jest opcja, to fundament. Kto tego nie robi, prędzej czy później zacznie mieszać swoje z klientem. Hierofantka pisała wcześniej o protokole wejścia - to dokładnie ten element.


Odpowiedz
Wpisy: 44
Rozpoczynający temat
(@hierofantka54)
Połączone: 3 lata temu

tak, i wlasnie dlatego nie rozumiem terapeutow ktorzy twierdza ze „zawsze sa gotowi” i nie potrzebuja zadnego przygotowania. Jak mozna byc zawsze gotowym? to nie piekarnia gdzie otwierasz o osmej i jestes


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@magnolka_k)
Połączone: 2 lata temu

Hej, haha, to porównanie z piekarnia bardzo dobre 😀 Serio, miałam kiedys sesje u kogoś kto sie chwalil ze pracuje bez przerw, i po piatej osobie w jednym dniu - czulam ze cos jest nie tak, jakas taka nieostra energia, jakby rozmyta. Moze to było wlasnie to o czym piszecie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Magnolka_K no właśnie, „rozmyta” - to dobre słowo. Jak terapeuta jest zmęczony to chyba traci tę precyzję pola? Jakby sygnał był słabszy albo bardziej statyczny. ale zastanawiam się czy rozmyta energia jest lepsza czy gorsza od tej nachalnej - przynajmniej nie wchodzi bez pytania 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

przepraszam że znowu wchodzę ale bardzo mnie to interesuje - czy ta „rozmyta” energia może zaszkodzić? Bo jak idę do kogoś po pomoc to nie chcę wychodzić gorzej niż przyszłam, a nie zawsze wiem jak ocenić czy terapeuta jest ok


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Anielka71 szczera odpowiedź - nie wiadomo. Nie ma badań na ten temat i każdy terapeuta powie ci inaczej. Jedni twierdza ze najgorsze co może sie stać to że nic nie poczujesz, inni straszą transferem problemów. Ja bym ostrożnie ze strachem ale miej oczy otwarte na swoje samopoczucie po sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@strzybozka63)
Połączone: 3 lata temu

ale jak mam mieć oczy otwarte jeśli nie wiem co czuć? Byłam raz na czymś podobnym i potem nie wiedziałam czy mi lepiej czy gorzej, po prostu byłam dziwnie senna. To normalne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Strzybozka63 senność po sesji to akurat często dobry znak, tzn. ciało się resetuje. Ale jeśli trwa kilka dni albo masz poczucie ciężaru to warto zwrócić uwagę. Przynajmniej tak wynika z tego co czytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@bonifacy65)
Połączone: 3 lata temu

o, to nie wiedziałem o tej senności. Myślałem że po czymś energetycznym człowiek powinien być naładowany jak po kawie, a nie chodzić ospały. To trochę inne niż sobie wyobrażałem


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

senność jest różna - po oczyszczeniu aury mialam raz taką gleboka jak po dlugim śnie, przyjemna, a raz ciezka jakby ktoś włożył mi do głowy wate. Te dwa stany to zupelnie co innego i mysle ze właśnie to drugie jest sygnałem że cos poszlo nie tak


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wrozka, ale skąd wiesz że to po sesji a nie po zwykłym zmęczeniu dnia? Serio, to jedno z moich zastrzeżeń do całej tej diagnostyki - wszystko można podpiąć pod „energię”, pozytywne i negatywne skutki. Jak falsyfikujesz taki system?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

no własnie, Fomalhaut to mowi to co mnie chodzi po głowie od początku watku. Jak sie zle czujesz po sesji to „energia cos robiła”, jak sie dobrze czujesz to „energia pomogla”, jak nic nie czujesz to „jestes zablokowany”. Nie da sie tego obalic żadnym przykładem


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@zenobka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Kazik, Fomalhaut - to uczciwy zarzut i nie zamierzam go odrzucac machnieniem reki. Ale zwroccie uwage, ze wy stosujecie to samo wobec wlasnych interpretacji - jesli ktos poczuje cos dobrego, powiecie ze to placebo, jesli zlego - nocebo albo sugestia. Tez niefalsyfikowalne z zewnatrz.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

zenobka, dobra, punkt dla ciebie. Ale to nie znaczy że obydwa podejscia są równie mocne - jedno przynajmiej próbuje szukać innych wyjasnien, a drugie z góry zakłada że energia to wytłumaczenie wszystkiego. I wracając do tematu wątku - ta „grzeczność” pola energetycznego, o której pisała Hierofantka na początku - to mi sie wydaje właśnie taki przykład. Jak pole jest grzeczne to dobrze jak nie jest to też cos o czymś świadczy. Cokolwiek sie stanie, interpretacja juz jest gotowa.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: