Forum

Asystent AI
Czakra trzewna - en...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzewna - energia trawienna i przemiany

Strona 1 / 2

Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Chciałem poruszyć temat który mnie ostatnio bardzo nurtuje - czakra trzewna, czyli manipura, ale nie w sensie tylko ogólnym, bo o tym jest wszędzie, tylko konkretnie jej związek z trawieniem energii. Nie mówię tu o dosłownym trawieniu pokarmu, choć to też, ale o tym jak my przetwarzamy różne energie które na nas działają. Czyjąś złość, czyjś lęk, zbiorowisko ludzi na zakupach. Mam takie wrażenie że coraz więcej rzeczy czuję właśnie tam, w okolicach splotu słonecznego, jakby ciało sygnalizowało że coś jest nie tak z tym co przychodzi z zewnątrz. Ktoś jeszcze pracuje świadomie z manipurą pod tym kątem?


Odpowiedz
52 odpowiedzi
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

O, super temat! Ja od jakiegoś czasu tez to czuję - że w tłumie po prostu coś ściska w brzuchu, i przez jakiś czas myslalam że to nerwy, a potem zaczełam czytać o czakrach i nagle wszystko zaczęło klikać. Ta czakra to chyba najbardziej niedoceniana jeśli chodzi o energetykę, wszyscy lecą na sercową albo koronę a tu masz centrum przetwarzania. Ludzik, czy to co opisujesz - to masz przy kontakcie z konkretnymi osobami czy generalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Piolun przy konkretnych osobach zdecydowanie intensywniej ale też w zbiorowiskach. Ostatnio byłem na jakimś zatłoczonym evencie i po godzinie miałem dosłownie taki ucisk że musiałem wyjść. Wróciłem do domu, zrobiłem krótką medytację z wizualizacją żółtego światła w tym rejonie i dosłownie po kilkunastu minutach ulga. Więc chyba coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przeczytałem pierwszy post, i tez mam takie sytuacje z tym ściskaniem w środku. Tylko ja zawsze myslałem że to zwykły stres, nie kojarzę żeby to była kwestia energii z zewnątrz. Jak właściwie odróżnić że to energia cudza a nie po prostu mój własny lęk?


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, no nie wiem czy to nie jest po prostu kwestia fizjologii. Splot słoneczny to jest sieć nerwów i dlatego reaguje na stres, lęk, emocje. Nie muszą to być żadne „zewnętrzne energie”. Trochę sceptycznie do tego podchodzę, ale z drugiej strony sama miałam sytuacje gdzie byłam z kimś kto był bardzo negatywnie nastawiony do wszystkiego i czułam się po tym fizycznie źle. Więc może jest jakiś mechanizm, tylko pytanie czy energetyczny czy czysto psychologiczny


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Basieńka, to nie jest sprzeczność. Fizjologia i energia to dwa opisy tego samego zjawiska, tylko z różnych poziomów. Układ nerwowy reaguje na impulsy - skąd i czym są te impulsy, to już inna rozmowa. Mnie bardziej ciekawi co robicie kiedy ta czakra jest przeciążona. Bo moim zdaniem spora część ludzi po prostu ignoruje sygnał i potem ma faktyczne problemy trawienne, napięcia w brzuchu, drażliwość.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@fluorytka76)
Połączone: 4 lata temu

No właśnie, ja mam od dłuższego czasu problemy z żołądkiem i lekarz mówi że to na tle nerwowym, przepisał jakieś leki ale w sumie mi nie pomagają za bardzo. I zaczełam się zastanawiać czy to nie ma jakiegoś energetycznego podłoża. Czy ktoś miał podobnie i coś mu pomogło od tej energetycznej strony? Pytam serio, bo już trochę jestem zmęczona tym stresem żołądkowym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Fluorytka76 a czy to się nasila przy kontakcie z konkretnymi ludźmi czy raczej w pewnych sytuacjach? Uff, bo to mogłoby coś powiedzieć o tym czy chodzi o energie cudze czy własne zablokowane. Ja rozróżniam te dwie rzeczy dość wyraźnie u siebie, choć trochę trwało zanim nauczyłam się tego słuchać


Odpowiedz
(@fluorytka76)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 36

@Piolun nasila się przy pracy, mam dość stresujące środowisko, jeden kolega jest bardzo konfliktowy i po każdej rozmowie z nim czuję że coś mnie ściska. Ale też mam to w weekendy kiedy jestem sama i nic stresowego się nie dzieje. Więc pewnie mieszane?


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Fluorytka76 to brzmi jak dwie różne warstwy - ta od kolegi to pewnie energia którą absorbujesz od niego, a ta weekendowa może być właśnie czymś własnym, jakimś zablokowanym napięciem które wychodzi kiedy jest spokój i ciało może się nareszcie odezwać. Ojejku, to drugie to wgl bywa intensywniejsze bo przez tydzień tego nie słuchamy. Czy masz jakieś praktyki relaksacyjne wogóle?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to mnie ciekawi co Piolun pisze - jak się to u was odróżnia w praktyce. Bo dla mnie wszystko w brzuchu czuję tak samo, nie umiem powiedzieć czy to ja czy ktoś


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Leszek, z mojego doświadczenia - energia cudza to coś co przychodzi nagle, bez wyraźnego powodu wewnętrznego. No, siedzisz spokojnie, czujesz się dobrze, wchodzi ktoś do pokoju i nagle coś się zmienia w okolicach splotu. Swoje własne emocje czuć stopniowo, narastają. To nie jest zero-jedynkowe ale taki rytm odczuwania sporo mówi. Chociaż oczywiście na początku się myli.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@wrozbit54)
Połączone: 3 lata temu

a jak w ogole czyścić tą czakrę jak jest przeciążona? pytam bo to brzmi ciekawie ale kompletnie nie wiem od czego zacząć, trochę czytałem o czakrach ale to bardzo ogólnie było


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Wrozbit54 metod jest sporo i szczerze powiem że nie ma jednej złotej. Jedni robią wizualizacje z kolorem (dla manipury to żółty lub złoty), inni używają dźwięku - mantry RAM, misy tybetańskie na odpowiedniej częstotliwości. Można też po prostu ruch fizyczny, brzuch reaguje na ruch, jogowe skręty tułowia naprawdę pomagają uwolnić napięcia w tym rejonie. Pytanie co ci leży.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował kryształów przy tej czakrze? Czytałam że cytryn i tygrysie oko są polecane dla manipury, ale nie wiem czy to coś realnego czy tylko ładnie wygląda. Sama mam trochę kryształów ale używam ich raczej dekoracyjnie, nie bardzo wiem jak z tym pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Basienka, cytryn przy manipurze to jak najbardziej klasyk. Ale powiem ci szczerze - sam kamien nic nie zrobi jesli tylko lezy. Trzeba z nim pracowac swiadomie, czyli miec intencje, skupic uwage na obszarze czakry, mozesz polozyc go na brzuchu podczas lezacej medytacji. Tygrysie oko z kolei bardziej kojarzy mi sie z ochrona energetyczna, takim tarczowaniem przed cudzymi energiami, o ktorych tu mowicie. Oba moga miec sens, tylko zalezy czego szukasz.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Pozwólcie, że się dopiszę ale trochę zagubiłam się w tym wszystkim. Ta czakra trzewna to jest to samo co splot słoneczny czy coś innego? I czy jak ktoś mówi o czakrze trzewnej to znaczy że środkowa czy ta niżej? Bo czytałam różnie i nie wiem co jest co


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Klementynka dobre pytanie, bo jest lekki bałagan w nazewnictwie. Czakra trzewna to najczęściej manipura, trzecia czakra, zlokalizowana mniej więcej w okolicy splotu słonecznego, tuż powyżej pępka. Niektórzy mówią też o czakrze sakralnej - swadhisthana - która jest niżej, bliżej podbrzusza i ona też wiąże się z pewnymi aspektami trawienia energii emocjonalnej. Ale w tym wątku chyba mówimy głównie o manipurze, tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@wrozbit54)
Połączone: 3 lata temu

dzieki za info o tych metodach, ta z mantrą RAM brzmi dziwnie ale sprobuje, mam misę w domu tylko nie wiem na jakiej czestotliwosci powinna byc dla tej czakry, czy ktoś wie?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wrocmy na moment do meritum - mnie w tym wątku ciekawi jeden aspekt który pojawił sie u Ludwiczka na początku, a potem troche zszedl na boczny tor. Ta przemiana energii. Bo manipura to nie jest tylko odbiornik czy filtr, to jest wedlug tradycyjnych źródeł miejsce transformacji. I to co przychodzi do nas z zewnątrz, ta cudza złość, lęk, czyjeś napięcie, przechodzi przez tą czakrę, i albo jest przetworzone i zneutralizowane, albo zostaje w nas jako blok. Pytanie brzmi: jak sprawdzić że ta przemiana faktycznie zachodzi, a nie tylko ludzimy się że tak jest??


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wlasnie o to chodzi - manipura jako miejsce transformacji, nie tylko filtr. W tantryzmie nazywa się to „agni”, ogień trawienny, i nie chodzi tylko o dosłowne trawienie pokarmu. To jest ogień ktory przetwarza wszystko - emocje, doświadczenia, nawet energię którą absorbujemy od innych. Jeśli ta czakra jest slaba, nie ma czym spalić tego co wchodzi. Stad moze właśnie ta akumulacja u Fluorytka76 - cialo nie radzi sobie z trawieniem na poziomie energetycznym, tak samo jak na poziomie fizycznym


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@wrozbit54)
Połączone: 3 lata temu

hej, wracam do tego co pytałem o częstotliwość misy - nie dostałem odpowiedzi 🙂 ktoś wie jaka konkretnie powinna być dla tej czakry? bo szukałem w necie i wszędzie piszą inne rzeczy, jedni że 528 Hz, inni że 320, kompletnie się pogubiłem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Wrozbit54 ok to rozjasnie bo faktycznie to jest totalny chaos w internecie z tymi czestotliwosciami. Klasycznie dla manipury podaje sie E (mi), czyli okolo 320 Hz w przypadku mis. Ale uczciwie mowiac - misy tybetanskie graja akordem, nie jednym tonem, wiec ta jedna liczba to duze uproszczenie. Wazniejsza jest twoja intencja i gdzie skupiasz uwage podczas grania, niz to czy masz dokladnie ta czy inna Hz. Jesli masz mise w domu - sprobuj, poloz ja w okolicy splotu i poczuj co dziala.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tej przemiany o której pisał Siemargl bo to mnie bardzo wciągnęło. Czyli rozumiem że manipura to nie jest tylko kwestia przyjmowania albo blokowania energii z zewnątrz ale też aktywne przetwarzanie? To jakby wyjaśniałoby dlaczego u niektórych osób ta czakra jest permanentnie przeciążona - może po prostu za dużo wchodzi, a ogień trawienny za słaby żeby spalić. Jak się wzmacnia ten agni? Czy to jest w ogóle możliwe praktycznie czy bardziej teoria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Piolun tak, to jest jak najbardziej praktyczna sprawa. Agni wzmacnia się przez dyscyplinę - regularną praktykę, niekoniecznie spektakularną. W jodze asany na skręty dosłownie masują ten obszar i pobudzają energię trzewną. Pranajama, szczególnie kapalabhati, też jest klasyczna dla rozpalania tego ognia. Ale jest jedno „ale” - jeśli ktoś jest bardzo otwarty energetycznie i absorbuje wszystko dookoła, samo wzmacnianie manipury bez pracy z granicami energetycznymi może paradoksalnie nasilić problem, bo będzie silniej przetwarzać, ale ciągle napływa nowe.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się na chwilę w ten wątek z innej strony, ale to co Siemargl pisze o granicach energetycznych - jak to ma wyglądać w praktyce? bo to brzmi trochę jak metafora psychologiczna a nie coś konkretnego. mam na myśli - granica energetyczna to dosłownie coś czy to bardziej o nastawieniu psychicznym? szczerze pytam, nie ironicznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Basienka dotknęła czegoś ważnego. Ja rozumiem granicę energetyczną jako coś realnego - nie tylko nastawienie. Mam takie doświadczenie że kiedy jestem zmęczony albo w gorszym miejscu emocjonalnie, te granice są dosłownie cieńsze i czuję że więcej wchodzi. Jakby warstwa ochronna aurycznie się przerzedza. Ale też nie potrafię tego udowodnić nikomu, to jest czysto subiektywne odczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Basieńka, ja to rozumiem praktycznie tak: granica energetyczna to świadomość tego co twoje a co nie. To nie jest metafora. Kiedy ktoś wchodzi w twój przestrzeń i zaczyna dominować emocjonalnie - gniew, lęk, cokolwiek - ty możesz to pochłonąć nieświadomie albo zauważyć i nie wpuścić. To jest bardzo konkretna umiejętność którą się ćwiczy. Dla mnie najskuteczniejsze było ugruntowanie - codziennie, kilka minut z intencją połączenia z ziemią przez stopy. Brzmi prosto i trochę głupio ale naprawdę działa.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Hmm a to ugruntowanie to jak dokładnie się robi? bo słyszałam to słowo już kilka razy ale nikt nie wyjaśnił co to konkretnie znaczy praktycznie. to jest jakaś medytacja?


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@fluorytka76)
Połączone: 4 lata temu

O, ja też nie wiedziałam do niedawna co to ugruntowanie. Znalazłam opis że stoisz boso na ziemi i wyobrażasz sobie korzenie które z twoich stóp wchodzą w głąb ziemi. Próbowałam raz czy dwa razy i nie wiem czy coś poczułam, może trochę spokojniej mi było? ale nie umiem ocenić czy to była energia czy po prostu efekt stania spokojnie przez kilka minut 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Fluorytka76 aha, no właśnie to jest trudne do oddzielenia. Ja po długim czasie praktyki mogę powiedzieć że to jest jednak inne niż zwykłe stanie. Ale na początku naprawdę nie ma jak tego rozróżnić i nie ma sensu się zamęczać tym pytaniem. Lepiej robić i obserwować co się zmienia długoterminowo.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobra ale ja nadal mam problem z tym co pisał wcześniej Ludwiczek o rozróżnianiu energii własnej i cudzej. Ojej bo to z tym ugruntowaniem, te korzenie - to hyba pomaga na tą zewnętrzną? a co z tą własną zablokowaną? jak ją ruszyć?


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Leszek, to jest dobre pytanie i dość trudne. własna zablokowana energia w manipurze to często stare emocje których nie przeprocesowaliśmy - lęk, poczucie bezsilności, wstyd. One siedzą tam latami. Do tego nie wystarczy wizualizacja ani oddech, to wymaga głębszej pracy. Jedni idą w kierunku terapii ciała, inni w głębszą medytację analityczną. Mi osobiście pomogło pisanie - taki dziennik w którym zapisujesz co czujesz w ciele i kiedy. To wyciąga te wzorce na powierzchnię.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

Buszuje po tym watku od poczatku i chce zapytac - wy wszyscy to czujecie te energie fizycznie? jak to jest? bo ja mam czasem sciskanie w brzuchu ale zawsze myslalem ze to poprostu stres albo ze cos zjadlem nie tak 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Tymek, no właśnie to jest clou tej rozmowy chyba - gdzie kończy się stres a zaczyna energia. Ja czuję to dość wyraźnie, ale po wielu latach. Na początku też nie byłam pewna co to jest. Mam wrażenie że to jest ta sama rzecz tylko opisana innym językiem - ciało mówi jednym i tym samym językiem, a my przykładamy różne etykietki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Naparstnica98 To jest przekręcenie tego co napisałem. masz racje ze to jest kwestia etykietki ale jednocześnie chyba nie do końca? Bo jeśli to jest ta sama rzecz , to nie ma znaczenia czy powiesz „mam stres” czy „mam zablokowaną manipure” - a jednak rozne metody dzialaja na różnych ludzi. Medytacja na czakry działa inaczej niż tabletka na nerwice, nie? To sugeruje ze jednak opisują coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

albo opisują to samo ale przez opis zmieniają jak do tego podchodzisz, i stąd różna skuteczność. nie mówię że energie nie istnieją, mówię że nie wiem. ale Wizjoner ma rację że efekt jest czasem zaskakujący. sama wzięłam raz cytryn i leżałam z nim na brzuchu, na chwilę mi naprawdę lepiej i to było dziwne 😀


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Basienka widze ze jestes sceptyczna ale uczciwa w tym sceptycyzmie i to szanuje 🙂 ten efekt z cytrynem ktory opisujesz - to nie jest „tylko placebo” tak jak to sie czesto bagatelizuje. Nawet jesli mechanizm jest psychosomatyczny, wynik jest realny. Cialo wyzdrowialo albo poczulo sie lepiej - to sie liczylo. W pracy z czakrami intencja i uwaga to pelnoprawne narzedzia, nie oszustwo.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: