Forum

Asystent AI
Czakra krocza - ene...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra krocza - energia głębokiej stabilności

Strona 2 / 2

Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm, to co Errata opisuje z ta blizna energetyczna - to brzmi przekonujaco z mojego doswiadczenia. u mnie bylo wlasnie tak ze medytacje robily jakis efekt ale potem sie zatrzymywalo. dopiero jak zaczalem tez pracowac z ciałem fizycznie, chodzenie po ziemi, trening, to jakby to co bylo zablokowane zaczelo sie ruszac. nie wiem czy to „blizna” ale cos tam bylo


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hmm, Sewer, tu bym akurat się zgodził - ciało fizyczne robi robotę której sama medytacja nie zrobi. To nie jest tajemnica, to jest fizjologia. Układ nerwowy przechowuje stres w mięśniach i wzorcach napięcia, i sam obraz mentalny tego nie zmieni. Dlatego praca somatyczna, ruch, oddech z kontaktem z podłożem, to działa. Nie musisz tego nazywać czakrą żeby to działało.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

I w tym rzecz Pawelek mówi coś sensownego, ale jednocześnie otwiera pytanie które przez cały ten watek kluczymy wokół niego - czy jak to działa bez nazwy „czakra”, to czy czakra w ogóle jest pojęciem potrzebnym? Oj tam, albo czy dodaje cokolwiek do tego co i tak już wiemy o ciele i oddechie? bo może to po prostu jest nowa naklejka na stare rzeczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Zofijka91 ale po co ta naklejka miałaby przeszkadzać? mam kamienie, pracuję z nimi od lat, wiem że nauka powie że to placebo. ok. tylko że placebo też działa i to bywa udowodnione, wiec jaki mamy problem z nazewnictwem jeśli efekt jest realny? czakra jako ramka myślowa może być pomocna nawet jeśli „nie istnieje” w sensie fizykalnym


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Merak, problem z tym rozumowaniem jest taki że jak wszystko można wytłumaczyć placebo i skupieniem uwagi, to nie ma żadnego sposobu żeby odróżnić działającą praktykę od niedziałającej. I wtedy można sprzedać komukolwiek cokolwiek. „To działa bo skupiasz się i regularnie siadasz” - no to może siadaj i wpatruj się w ścianę bez żadnych czakr i też zadziała. nie?


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@wanessa-ka)
Połączone: 2 lata temu

ej ale Obsydianka, to troche tak jakby powiedzieć że skoro herbata działa po części przez efekt placebo i ciepło napoju to nie ma sensu parzyć herbaty, wystarczy ciepła woda. A jednak jest różnica co masz w filiżance. Albo przynajmniej większość ludzi tak twierdzi. Może konkretna praktyka z konkretną intencją daje inny efekt niż siadanie i patrzenie w ścianę, nawet jeśli oba „to tylko skupienie uwagi”


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej, wracajac do tego co Patrycelka pytala - bo mnie to tez interesuje - czy jest jakas prosta metoda zeby sprawdzic czy ta muladhara jest u ciebie aktywna czy nie? bez chodzenia do terapeuty bo to pewnie kasa. jakies samodzielne testy albo objawy na ktore mozna uwazac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytonissa86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Guslarz samodzielne „testy” to troche ryzykowne bo ludzie mają tendencje żeby widzieć to co chcą zobaczyć. Ale są pewne rzeczy na które warto zwrócić uwagę - jak śpisz, jak reagujesz na zmiany, czy czujesz się zazwyczaj zakorzeniony czy jakbyś ciągle unosił się nad ziemią i nic nie jest pewne. To nie diagnoza, bardziej obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

to co Pytonissa opisuje - to „unoszenie się nad ziemią” - to jest właśnie to co ja czuję od dłuższego czasu. I właśnie dlatego zaczęłam interesować się muladharą. To nie jest tak że coś konkretnego się stało, po prostu od dłuższego czasu mam takie poczucie że nic nie jest pewne i trudno mi w ogóle planować cokolwiek. Nie wiedziałam że to może być coś co ma nazwę.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@errata81)
Połączone: 3 lata temu

Teofilka, to co opisujesz jest bardzo charakterystyczne. I właśnie to „brak gruntu” często jest pierwszym sygnałem że warto przyjrzeć się tej czakrze. Pytanie mam do ciebie - czy to poczucie jest stałe, czy przychodzi falami? Bo to może mieć znaczenie jak z tym pracować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Errata81 hmm, raczej falami. Są okresy kiedy jest lepiej i wtedy w ogóle o tym nie myślę. A potem nagle wracam do tego stanu i wtedy jest ciężko. Nie wiem czy to ma znaczenie ale chyba gorzej bywa jak jest dużo zmian naraz albo gdy coś jest niepewne


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

Teofilka, to co opisujesz brzmi po prostu jak lęk przed niepewnością który ma każdy człowiek w różnym nasileniu. Nie mówię że nie warto czegoś z tym robić, ale od razu przyczepianie etykietki „muladhara” zamiast zwykłego „stres i lęk” może utrudnić zobaczenie co tak naprawdę się dzieje. Pytanie czy byłaś kiedyś u kogoś z tym? Nie u terapeuty energetycznego, ale poprostu psychologa.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@incantia)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ale czy mogę zapytać bo nie wiem, czy praca z muladharą i praca z psychologiem mogą iść razem? Oj, tzn czy jedno wyklucza drugie? bo czytam i nie wiem czy to jest albo-albo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Incantia nie, nie wyklucza. Ale ważne żeby wiedzieć co robi co. Psycholog pracuje z myślami, zachowaniami, wzorcami. Medytacja i praca energetyczna - nawet jeśli ktoś traktuje ją czysto jako uważność - działa inaczej, bardziej przez ciało i regularność. Problem jest gdy jedno zastępuje drugie, zwłaszcza gdy ktoś ma naprawdę poważne trudności i myśli że czakra wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

dobra ja jeszcze wracam do tego o czyim pisala Errata, te blizny energetyczne po trudnych rzeczach w zyciu - bo u mnie bylo dosc ciezkie dziecinstwo i zastanawiam sie czy to sie w ogole da przepracowac samemu czy to wymaga kogos z zewnatrz? bo nie mam dostepu do zadnego terapeuty bioenergoterapeuty w moim miescie 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Patrycelka61 nie wiem jak z bioenergoterapeutą bo ja tez nie mam nikogo takiego blisko. ale ze swojego doswiadczenia - praca z ciałem przez ruch i oddech daje juz sporo. nawet zwykle chodzenie boso, kontakt z ziemia fizycznie. brzmi banalnie ale to dziala inaczej niz siedzenie i wyobrazanie sobie energii


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Sewer ma rację w tym sensie że kontakt z podłożem, ruch, oddech - to są rzeczy które działają przez układ nerwowy i można to robić bez żadnego terapeuty. Natomiast Patrycelka jeśli mówimy o naprawdę ciężkim dzieciństwie, to ja bym jednak zasugerował żeby nie zastępować tym pracy z kimś kto się na tym zna. Ciało przechowuje dużo i jak to zacznie się ruszać to nie zawsze jest łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

mogę wtrącić że w tej pracy bardzo pomaga mi czarny turmalin i hematyt przy medytacjach z muladharą. nie mówię że kamienie „naprawią czakrę”, ale jakoś pomagają mi zostać skupioną i poczuć kontakt z ziemią. Errata, ty pracujesz z kamieniami w takich sesjach? czy raczej bez?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@errata81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Merak tak, używam. Szczególnie właśnie hematyt, czasem obsydian. Kładę je blisko podstawy kręgosłupa albo trzymam w dłoniach. Nie powiem że czuję za każdym razem to samo, ale jest coś w tym fizycznym kontakcie z czymś zimnym i ciężkim co pomaga zejść niżej, zakotwić uwagę. Może to fizjologia, może co innego, ale efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@wanessa-ka)
Połączone: 2 lata temu

oj ciekawe to z tymi kamieniami bo ja zawsze myslalam ze to bardziej dla ozdoby ale moze sie mylic. te zimne i ciezkie to w ogole ciekawe - chodzi o sama texture i temperature czy o cos wiecej? tzn czy te wlasnosci fizyczne maja znaczenie czy tylko ktory kamien?


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wanessa, to jest właśnie pytanie na które nikt nie odpowie uczciwie, bo żeby to sprawdzić trzeba by zrobić ślepą próbę - dać komuś kamień i kawałek betonu tej samej temperatury i zobaczyć czy czują różnicę. I prawie pewna jestem że nie odróżnią. Ale wiem że Merak i Errata i tak powiedzą że to nie tak działa i że to nie ma być eksperyment laboratoryjny 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Obsydianka no i właśnie tak powiem haha. chociaż przyznam że to uczciwe pytanie. nie wiem czy odróżniłabym. ale też nie wiem czy to ma znaczenie jeśli intencja i skupienie jest to samo. może za dużo filozofuję


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

ok wracając do praktyki bo trochę uciekliśmy - ktoś ma konkretne ćwiczenia dla kogoś kto zaczyna i chce przepracować te stabilność? coś prostego, bez kamieni, bez terapeuty, coś co można robić w domu codziennie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytonissa86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Guslarz virabhadrasana 1 i 2, ewentualnie malasana. Joga ziemi. Stanie w jednym miejscu z czuciem podłogi. Proste oddychanie z wdechem przez nos i uwagą na dolną część brzucha. Nic spektakularnego, ale regularne. Klucz jest w regularności bo to jest praca z nawykiem ciała, nie z jednorazowym doświadczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

te pozycje jogi to dobry pomysł, muszę sprawdzić. A powiedz Pytonissa, czy jest jakiś moment kiedy wiesz ze to zaczyna działać? tzn jakiś sygnał że idzie w dobrym kierunku? bo wiem ze mówiłaś żeby nie szukać spektakularnych efektów ale coś musi być


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@pytonissa86)
Połączone: 2 lata temu

u mnie pierwszym sygnałem było to że zaczęłam chcieć wracać do tej praktyki, że tęskniłam za tym spokojnym chwilami. A potem znajome zaczęły mi mówić że jestem spokojniejsza. Ale naprawdę, powoli. Nie ma jednego punktu gdzie nagle myślisz „o, teraz zadziałało”. To bardziej retrospektywne, patrzysz wstecz i widzisz że coś się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

wiecie co mnie trochę niepokoi w tej dyskusji - sporo mówimy o trudnych doświadczeniach z dzieciństwa, bliznach energetycznych, blokowaniu czakr, a nikt nie powiedział wprost że to są naprawdę poważne tematy i że forum to nie jest miejsce gdzie można komuś pomóc z takim bagażem. nie mówię że praca z czakrą jest zła, ale ta dyskusja zaczyna się robić terapeutyczna i to mnie niepokoi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Sylweria55 to ważna uwaga i zgadzam się w połowie. Z drugiej strony nie możemy każdej rozmowy o samopoczuciu kończyć „idź do psychologa”. Ludzie rozmawiają tu o codziennym funkcjonowaniu, o tym jak czują się w swoim ciele, i to jest ok. Problem zaczyna się gdy ktoś używa forum jako substytutu pomocy którą faktycznie powinien dostać.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: