Forum

Asystent AI
Współrzędne równiko...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Współrzędne równikowe vs ekliptyczne - czy astrolog powinien to znać

Strona 1 / 2

Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio rozmawiałam ze swoją astrolożką i rzuciła mimochodem, że pracuje wyłącznie na współrzędnych ekliptycznych, bo \"tak się po prostu robi w astrologii\". Zaczęłam drążyć, bo czytałam gdzieś że część astrologów używa jednak ukladu równikowego, i wtedy zrobiła minę jakby ją ktos zapytał o coś absurdalnego. Czy to rzeczywiście tak, że dobry astrolog powinien wiedzieć o tej różnicy i świadomie wybierać, czy to jest jedna z tych rzeczy ktore \"zawsze tak były\" i nikt nie pyta dlaczego? Pytam też w kontekście zdrowotnym, bo szukam kogoś do analizy przejść planetarnych pod katem zdrowia i chcę wiedzieć, na co zwracac uwagę przy wyborze.


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 339
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Też się nad tym zastanawiałam, bo kiedy zaczęłam głębiej wchodzić w astrologie, to okazało się ze te dwa układy to zupełnie różne rzeczy, a większość popularnych horoskopów nawet o tym nie wspomina. Ekliptyka to droga Słońca po niebie, a układ równikowy odnosi się do równika niebieskiego. W praktyce dla większości celów astrologicznych używa się ekliptyki, ale przy analizach zdrowotnych podobno ma znaczenie, którym ukladem posluguje się astrolog. Choć przyznam szczerze, że sama do końca nie rozumiem, dlaczego miałoby to mieć wpływ na interpretacje przejść.


Odpowiedz
Wpisy: 683
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wlasciwie to pytanie jest ciekawsze niz sie wydaje na pierwszy rzut oka. Tradycyjna astrologia zachodnia operuje na ekliptyce i to jest jej fundament, ale astronomicznie rzecz biorąc, gdy mówimy o wpływie ciał niebieskich na człowieka, to argument za układem równikowym też ma swoje uzasadnienie, bo ziemski równik wyznacza oś rotacji planety, a nie orbitę Słońca. Przy analizach zdrowotnych część astrologow sięga po techniki hellenistyczne, gdzie ascendent i jego władca maja kluczowe znaczenie dla kondycji fizycznej, i tam wszystko jest liczone ekliptycznie. Ale Rozmaryn, powiedz mi najpierw: ta astrolożka robiła ci pełny horoskop, czy tylko analize przejść? Bo to zmienia kontekst tego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Robiłam u niej analizę przejść, właśnie pod kątem zdrowia. Miałam ostatnio trudny okres kilka poważniejszych rzeczy sie nawarstwiło, i chciałam zobaczyć, czy w przejsciach coś na to wskazywało. ona patrzyła głównie na Saturna i Chiron, mówiła o tranzytach do mojego Słońca w szóstej. To brzmiało sensownie ale gdy zapytałam właśnie o tę kwestię układów to jakby temat ją irytowal.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@mistyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale chwila, czy to nie jest tak, że ta różnica midęzy ekliptyką a układem równikowym to bardziej kwestia astronomiczna niż astrologiczna? Znaczy, czy to w ogóle zmienia interpretację jeśli planety i tak są w tych samych znakach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 683

@Mistyk Niezłe pytanie, ale nieco upraszczasz. Znaki zodiaku to podział ekliptyki więc jeśli przechodzisz na układ rownikowy, to znaki przestają być tymi samymi znakami. Współrzędne równikowe dają ci rektascensję i deklinacje, a nie długość ekliptyczną. W astrologii zachodniej znaki są powiązane z porami roku, z punktami równonocy, więc ekliptyka jest tu naturralną bazą. Ale właśnie przy technikach takich jak antyska czy równoległości deklinacji wchodzisz już w aspekty które są liczone równikowo. I to ma praktyczne zastosowanie przy analizach zdrowotnych, bo część astrologów twierdzi, ze rownoleglosci deklinacji działają podobnie do koniunkcji i mogą pokazywać napięcia których zwykłe aspekty ekliptyczne nie wychwytują.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie antyska i kontrantyska to są techniki, które większość współczesnych astrologow kompletnie pomija, a w hellenistycznej i sredniowiecznej astrologii były standardem. Przy zdrowiu i przejściach to moze duzo zmienić. Sam stosowalem to w praktyce i widzialem że tranzyty przez antyskon planety natywnej potrafily zbiegać się z istotnymi momentami zdrowotnymi. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Jacenty.ka to znaczy, że według ciebie astrolog który nie zna tych technik, może po prostu przegapić ważne przejścia? 🙁


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Fluorytka.1 tak, uważam ze tak. jeśli ktoś patrzy tylko na standardowe aspekty ekliptyczne i ignoruje rownoleglosci deklinacji albo antyskon to moze nie widzieć połowy obrazu. Szczególnie przy zdrowiu gdzie chodzi o precyzję, nie o oólny nastrój.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczekajcie chwilę, bo to wymaga doprecyzowania. Antyska to nie jest technika równikowa, to jest technika symetrii względem punktów solstitiów i równonocy, więc nadal operujemy w przestrzeni ekliptycznej. Natomiast równoległości deklinacji to już faktycznie układ równikowy. To są dwie różne rzeczy i wrzucanie ich do jednego worka tworzy zamieszanie. Jacenty.ka, masz rację co do wartości tych technik ale warto je rozróżniać, żeby dyskusja miała sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Mietowa racja masz racje w tej kwestii technicznej. mieszałem pojęcia. Ale meritum zostaje: astrolog pracujacy tylko na standardowej ekliptyce bez sięgania po żadne z tych narzędzi to astrolog z zawężonym polem widzenia. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale jak ja mam to sprawdzić jako klientka? Nie będę przecież pytać astrologa na wstępie: \"czy znasz równoległości deklinacji?\" Jak można rozeznać na rozmowie wstepnej ze ktoś rzeczywiście ma szerszą wiedze techniczną? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 683
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Są pewne pytania, ktore możesz zadać, niekoniecznie ultra techniczne. Na przykład możesz zapytać, jaką technikę stosuje do analizy zdrowia, albo co poza standardowymi tranzytami bierze pod uwagę. Astrolog, ktory zna szerszą bazę techniczną, zazwyczaj sam zacznie mówić o kierownicach, profecjach rocznych albo właśnie o równoległościach. ktoś kto nie zna, powie cos w stylu: \"patrzę na tranzyt Saturna i Chiron do Słońca\" i na tym skończy.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

O rany, moim zdaniem trochę za bardzo komplikujecie temat. Większość dobrych interpretacji zdrowotnych robi się wlasnie przez Saturna, Chiron, szósttą i dwunastą, i to wystarcza. Nie każdy klient potrzebuje poziomu astrologa badawczego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 445

@Bratek ale pytanie nie jest o to, czego potrzebuje klient na co dzień, tylko o to, czy astrolog powinien tę wiedzę mieć. To różnica. Możesz nie stosować danej techniki w każdym odczycie, ale mieć świadomość jej istnienia i wiedzieć, kiedy po nią sięgnąć. Szósta i Saturn to bardzo dobry punkt startowy, ale to nie jest pełnia wiedzy technicznej.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Kurczę, wsokczę z boku z troche glupszym pytaniem, ale chcialam sie upewnić: czy to znaczy, że jeśli moj astrolog powiedział mi, że Chiron transytuje przez moją szóstą i dlatego mam problemy ze zdrowiem to to jest uproszczone podejście? Bo u mnie tak właśnie było.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Hematytka80 Kurczę! nie tyle uproszczone, co niekompletne. Chiron w szostej to realny sygnał i nie jest złą interpretacją, ale to jeden element sposrod wielu. Sam Chiron bez kontekstu calego przejścia, bez sprawdzenia pozycji przez profecje roczną czy dyrektury, to troche jak diagnoza z jednego objawu. Może być trafna ale nie musi byc pełna. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@eliksirnik)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, zagladam w ten wątek i zastanawiam się czy to przejscie, o któym piszecie ze sprzyja lub nie sprzyja zdrowiu, to chodzi o konkretna konfiguracje planetarną w tym roku czy o kazde przejscie jako takie? Bo troche jakby dwie rozne dyskusje sie tu mieszają.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Masz rację, że troche nam się wątek rozszerzyl. Pierwotnie pytalam głównie o to, czy astrolog zajmujący się zdrowiem powinien znać obie te konwencje współrzędnych i swiadomie z nich korzystać. ale wlasnie ta kwestia sprowadziła nas do pytania które techniki w ogóle są używane. Jeśli chodzi o konkretne przejście sprzyjające zdrowiu, to miałam na myśli Saturn w tejm roku i czy jego tranzyt przez znaki letnie w połączeniu z pozycją Jowisza moze być interpretowany jako dobry czy zly dla zdrowia. Ale nie chciałam od razu ptac tak szczegółowo, bo najpierw chciałam się upewnić że rozumiem, na ile kompetentny musi być astrolog, żeby to oceniać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 683

@Rozmaryn to jest właśnie sedno sprawy i dobrze, ze to powiedziałaś wprost. Ocena, czy dane przejście sprzyja zdrowiu, wymaga jednocześnie dobrej techniki i dobrego kontekstu całego horoskopu. Bez sprawdzenia dyspozytora szóstego, jego stanu, aspektow do asendentu i do Słońca, sama pozycja Saturna w znaku mówi niewiele. I tu wracamy do pytania z tytułu wątku, bo astrolog który nie wie, że równoległości deklinacji mogą aktywować polaczenia niewidoczne w standardowym kotle ekliptycznym, może przeoczyć właśnie ten moment kiedy Saturn i Jowisz działają silniej niż sugerowalyby same długości ekliptyczne. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Przeglądam ten wątek od początku i mam pytanie do Zenobii, bo zostalas przy tym dyspozytorze szostego domu. Czy chodzi o to że jeśli dyspozytor jest w złym stanie i do tego dotknięty tranzytem, to samo Chiron w szostej moze być mniej ważne? Próbuję zrozumieć hierarchię waznosci tych sygnałów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 683

@Zaria03 właśnie o to chodzi. Chiron w szóstej to kontekst, ale nie wyrok. Jeśli dyspozytor szóstego, powiedzmy Merkury jest dobrze ulokowany i silny, to nawet trudny tranzyt przez szóstą może przejść łagodniej. Natomiast jeśli Merkury jest spalony albo mocno atakowany przez Saturna, to wtedy naprawdę mamy sygnał alarmowy. I to jest właśnie ten poziom analizy którego nie widać jeśli się patrzy tylko na jeden element.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Czy dobrze rozumiem, ze mój astrolog mógł po prostu nie powiedzieć mi o dyspozytorze bo uznal to za zbyt techniczne dla mnie jako klientki? Albo faktycznie tego nie sprawdził? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Hematytka80 Celne pytanie, ale ciężko zgadnąć bez kontekstu. Są astrolodzy, którzy sprawdzają wszystko, ale na konsultacji tłumaczą uproszczoną wersję, zeby nie przytłoczyć klienta. I są tacy, którzy faktycznie nie sięgają głębiej. jedyna metoda zeby to odroznic to zapytac wprost: czy sprawdzałeś stan dyspozytora szóstego domu? Reakcja będzie bardzo wymowna.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@mistyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Ojej, dobra ale teraz jestem ciekaw jednej rzeczy. Wrócę do tytułu wątku, bo troche mi umknęło. jesli astrolog pracuje z układem równikowym zamiast ekliptycznym, to czy wogole moza porównywać jego odczyty z tradycyjnymi? Jak to działa w praktyce, kiedy jeden mówi ze masz Słońce w dwudziestym stopniu Barana, a drugi operuje rektascensją?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 445

@Mistyk to nie jest sytuacja albo-albo. Współczesna astrologia zachodnia jest niemal w całości ekliptyczna, a układ równikowy wchodzi tylko przez deklinacje i ewentualnie przez horarne techniki. Nikt nie mówi klientowi "twoje Słońce ma rektascensję zero godzin osiemnaście minut", bo to by nie miało sensu w kontekście interpretacyjnym. Chodzi raczej o to, że astrolog może dodatkowo sprawdzać deklinacje planet, zeby zobaczyć równoległości i kontrarównoległości. To nie zamiana systemu, tylko rozszerzenie.


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Mietowa Ale właaśnie tu bym nie byl taki spokojny jak Mietowa są szkoly ktore naprawde eksperymentują z horoskopami w ukladzie równikowym mam na mysli pewne podejścia heliodezyczne i pracę z punktem kulminalnym w rektascensji. To jest marginalne, ale istnieje. I pytanie, czy takie podejście w kontekście zdrowia daje cos czego klasyczna ekliptyka nie daje


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 445

@Jacenty.ka to jest uczciwe rozróżnienie, ale zaznaczam, że to jest eksperymentalny margines, nie mainstreemowy nurt. Jeśli Rozmaryn szuka astrologa do analizy zdrowia, to raczej nie będzie trafiać na kogoś pracującego wyłącznie w rektascensji, bo to byłoby naprawdę niszowe. Realistycznie pytanie brzmi, czy astrolog zna i stosuje deklinacje jako uzupełnienie klasycznej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie interesuje najbardziej od początku. Nie szukam kogoś awangardowego tylko kogoś kompetentnego. I zastanawiam sie, czy brak znajomości deklinacji to już sygnał niekompletnosci, czy dopiero brak znajomości dyspozytorów, profecji rocznej i tak dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 683
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest wlasciwie pytanie o to, co jest minimum kompetencji astrologa zdrowotnego. moja odpowiedź: profecja roczna absolutnie tak, dyspozytor szostego tak, aspekty do ascendentu i jego władcy tak. Deklinacje to juz wyższy poziom ale astrolog który o nich wie, nawet jeśli nie stosuje regularnie, jest po prostu lepiej wykształcony w swoim fachu.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

O matko, mam wrazenie, ze budujemy tu idealny wzorzec astrologa, który w praktyce prawie nie istnieje. Bo albo ktos jest bardzo tradycyjny hellenistycznie, albo psychologicznie zorientowany, albo idzie w uranian, i każdy z tych nurtów ma inne priorytety. Czy na pewno da się powiedzieć że jedno podejście jest bardziej kompletne od innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Bratek ale czy to nie jest włásnie argument za tym, zeby klient wiedział z jakiego nurtu pochodzi jego astrolog? Jeśli idziesz do astrologa psychologicznego z pytaniem o konkretne przejście zdrowotne i oczekujesz technicznej analizy tranzytów, to mozecie się po prostu minąć. Nie chodzi o to że jeden nurt jest lepszy, tylko o dopasowanie metody do pytania.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Fluorytka.1 A Wracajac do tego, co Fluorytka mowila wcześniej. zapytalam astrologa po ostatniej konsultacji czy sprawdzał dyspozytor szostego domu. Odpisał mi, że tak, że to byl Merkury i byl w dobrej pozycji ale Chiron i tak tworzył trudny aspekt do ascendentu. czy to brzmi sensownie?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 683

@Hematytka80 brzmi sensownie i muszę przyznać że to dobry znak, że potrafił odpowiedzieć konkretnie. Chiron w trudnym aspekcie do ascendentu to sygnał, że cialo i jego podatność na zranienia są w centrum uwagi. Jeśli Merkury był rzeczywiście silny to moze sugerować, że sytuacja byla możliwa do przepracowania przez świadomość i komunikację, a nie tylko przez los. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@eliksirnik)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze znowu wejdę z pytaniem z boku, ale to dla mnie ciekawe bo zupelnie tego nie znałem. Czy te nurty w astrologii o których mówisz są gdzieś opisane po polsku? Chciałbym zrozumieć różnicę między hellenistyczną a psychologiczna, bo dla mnie to brzmi jak dwa rozne światy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Eliksirnik skrótowo: hellenistyczna to bardzo stara tradycja, Ptolemeusz Firmicus Maternus i tak dalej, operuje na konkretnych technikach jak profecje, loty, domy wedlug systemu całoznakowego. Psychologiczna to XX wiek, Liz Greene, Howard Sasportas, skupia sie na archetypalnym znaczeniu planet i na procesach wewnetrznych, mniej na prognozowaniu. polskich opracowań jest mało, ale są przekłady i artykuły na portalach.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila. Chiron w trudnym asspekcie do ascendentu to jedno ale muszę zapytać czy astrolog sprawdzał też w jakim domu jest Chiron natywny. Bo jeśi Chiron transytuje i jednocześnie aktywuje swoje wlasne miejsce w natywnym horoskopie to mamy powrot Chirona albo coś bliskiego i to jest zupelnie inny poziom intensywnosci.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Jacenty.ka o powrocie Chirona slyszalam ale nie wiem, jak to sprawdzić. Mam gdzieś swój horoskop natywny zapisany. Czy mogłabym to sama skontrolować, czy to za trudne bez znajomosci stopni?


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 445

@Hematytka80 możesz sprawdzić sama, potrzebujesz tylko programu albo strony, która liczy efemerydę Chirona. Wpisujesz datę urodzenia, dostajesz pozycję Chirona w stopniach, i potem sprawdzasz, gdzie jest Chiron dzisiaj. Jeśli transytujący Chiron zbliża się do stopnia Chirona natywnego w odległości mniej więcej pięciu stopni, to masz aktywację. Powrót Chirona wypada zwykle koło pięćdziesiątki ale to zależy od natywnej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję tę rozmowę i myślę sobie, że właściwie wyszłyśmy od pytania o współrzędne rówinkowe i ekliptyke, a doszłyśmy do bardzo konkretnych wskazówek, jak samemu kontrolowac, czy astrolog pracuje rzetelnie. I to jest chyba najcenniejsze, co z tego watku wynoszę. choć nadal chciałabym wiedzieć, czy ktoś ma doświadczenie z astrologiem który faktycznie używał deklinacji i czy to cos zmieniło w interpretacji zdrowia.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam jedno krótkie doswiadczenie w tym temacie. Robiłam konsultację u astrologa który wspomnial o kontrarównoległości Marsa i Saturna w moim horoskopie i powiedział że to moze działać podobnie do opozycji, ale jest mniej widoczne. Wtedy nie wiedziałam, o co chodzi teraz po przeczytaniu tego wątku zaczynam rozumieć, że on właśnie korzystał z deklinacji. Czyli to istnieje w praktyce nie tylko w teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

O matko, i wlasnie to mnie uderzylo - że astrolog wogóle wspomniał o kontrarównoległości, nie pytana. Wcześniej nie wiedziałam, czego szukać, więc nie doceniłam tego. Teraz myślę, że to był sygnła że pracuje głębiej niż przeciętnie. Ale mam pytanie do Mietowej albo Zenobii: czy kontrarownoleglosc Marsa i Saturna w natywnym horoskopie ma jakieś konkretne znaczenie zdrowotne, czy to raczej ogólna napięciowa konfiguracja?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 683

@Wieszczka00 to zależy od domów, w których są Mars i Saturn, oarz od tego, który z nich rzadzi szóstym domem. Kontrarównoległość działa troche jak opozycja, ale przez deklinację, więc jest mniej widoczna w standardowej analizie. Jeśli któryś z tych planet ma zwiazek z szóstym lub pierwszym domem, to owszem, może mówić o chronicznym napięciu w ciele, często o układzie kostnym przy Saturnie albo zapalnym przy Marsie. Ale bez znajomości całego horoskopu nie powiem więcej. 🙁


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Zenobia a jak to wygląda w kontekscie powrotu Chirona o którym Jacenty.ka pisal wcześniej? Czy kontrarownoleglosc moze nakładać sie na powrot Chirona i wzmacniać ten obraz zdrowotny? 🙂


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Hematytka80 teoretycznie tak ale tu bym byl ostrożny z nakładaniem wszystkiego na siebie. Powrót Chirona to konkretna faza zycia, okolo pięćdziesiątki i sam w sobie duzo mówi. Kontrarównoległość natywna jest stala wiec nie zmienia sie - ona po prostu jest częścią twojego horoskopu od urodzenia. To raczej pytanie czy transytujący Mars lub Saturn aktywuje tę kontrarownoleglosc teraz.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 445

@Jacenty.ka to ważne rozróżnienie, ktore często umyka. Konfiguracje natywne to tło, transyty to chwilowe aktywacje. I właśnie dlatego wracamy do tematu wątku: astrolog, ktory nie sprawdza deklinacji transytujących planet, może przegapić moment, kiedy natywna kontrarównoległość zostaje aktywowana przez przejście. Czy to nie jest właśnie argument za znajomością układu równikowego w pracy ze zdrowiem?


Odpowiedz
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Mietowa dokładnie to mi chodziło po głowie. Wiec ptanie brzmi tak: czy standardowy astrolog zachodnioczny, pracujący tylko na ekliptyce, może wogole powiedzieć coś pewnego o zdrowiu, czy musi mieć te narzędzia z układu równikowego? Bo jeśli nie, to jak wogóle ocenić, kogo szukać? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słuchajcie, ja rozumiem że deklinacje i kontrarownoleglosci to wartościowa warstwa, ale zastanawiam się, czy nie robimy tu przesadnie wysokiej poprzeczki dla kazdego astrologa zdrowotnego. Znam osoby, które miały bardzo trafne konsultacje zdrowotne bez ani slowa o deklinacjach. Czy może to zależy po prostu od konkretnego pytania i sytuacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 116

@Fluorytka.1 wlasnie o to mi chodziło w poprzednim poście. Idealny wzorzec jest piękny, ale w praktyce astrolog, który na prawde zna profecje, dyspozytor szostego i lota ducha, już jest rzadkością. Dodajemy teraz deklinacje i kontrarównoległości i szukamy jednorożca.


Odpowiedz
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Bratek no ale czy to znaczy, ze mamy obniżać oczekiwania? Bo rozumiem argument praktyczny, tylko że chodzi tu o zdrowie, nie o prognozę miłosną. jeśli ktoś idzie z powaznym pytaniem zdrowotnym, to chyba ma prawo oczekiwac więcej niż podstawy?


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@mistyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie ze ta rozmowa kreci się między dwoma biegunami: albo astrolog musi wiedziec wszystko, albo wystarczy że jest dbry w swoim nurcie ale moze pytanie powinno brzmieć inaczej, mianowicie czy astrolog powinien wiedziec, czego nie sprawdza, i otwarcie o tym mówić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 683

@Mistyk to jest bardzo dobre postawienie sprawy. Kompetencja to nie tylko to, co wiesz, ale też świadomość granic. Astrolog, ktory mówi wprost: pracuję bez deklinacji wiec ten aspekt horoskopu pozostaje poza moją analizą jest bardziej wiarygodny niz taki, ktory nie wie ze cokolwiek pomija


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@eliksirnik)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze wchodze z podstawowym pytaniem ale czy taki astrolog ktory zna swoje granice i je komunikuje, to jest norma czy raczej wyjątek? Bo mam wrażenie z tej rozmowy że większość po prostu nie mówi, co sprawdza a co pomija.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 245

@Eliksirnik raczej wyjątek, niestety. Większość konsultacji, jakie widziałam albo słyszałam od znajomych, idzie tak: astrolog mówi co widzi, klient nie wie, czego może nie być w tej analizie. Właśnie dlatego prowadzę notatki z koleejnych konsultacji i porównuję co różni astrolodzy mówili o tym samym horoskopie. Różnice są duże.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: