Przepraszam za może głupie pytanie ale kiedy mówicie "pełnia na osi 2-8" to czy to wyznaczamy tylko przez ascendent, czy jest inny sposób? Bo nie wiem jak sprawdzić w jakim domu jest moja pełnia. Gdzie to widać?
No właśnie, ja się trochę gubię w tej rozmowie,bo zaczęło się od węzłów a teraz jesteśmy przy odczuciach w ciele przy pełni. To są oddzielne sprawy czy to wszystko spina się jakoś w całość? Serio pytam, nie złośliwie.
Ojej, czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno skojarzenie: czy Księżyc złożony w 8 domu przy pełni nie działa jak takie zwierciadło na nasze lęki o zasoby? Bo Księżyc to emocje, a 8 dom to właśnie to co ukryte, cudze, niebezpieczne. Może dlatego tak mocno.
O rany,tak. Zawsze. Nawet jak partner chciał zapłacić za wspólne wakacje to mi było głupio. Ale nie pomyślałam że to może być coś do przepracowania a nie zaleta.
Ale chwila - to że ktoś nie lubi jak partner płaci za wakacje,to może być zwykłe wychowanie, poczucie własnej wartości, cokolwiek. Jak odróżniacie to co jest "węzłowe" od tego co jest po prostu charakterem? Serio pytam, nie złośliwie. 😉
A wracając do pełni - bo mi chodzi po głowie jedno pytanie. Bazylka pisała że pełnia na osi 2-8 to podwójny sygnał jak masz tam węzły. Ale co jeśli nie masz węzłów na tej osi a pełnia tam wypada? Czy wtedy też masz te napięcia finansowe czy to jest łagodniejsze?
Obserwuję tę rozmowę od początku i powiem tylko tyle - to co Mimoza opisała z tymi wakacjami, to u mnie trwało lata zanim zobaczyłam że to nie jest moja dumna niezależność. Węzły nie krzyczą. One szepczą przez wzorce które bierzesz za swój charakter.
Eklipsy na węzłach to osobny temat, ale Amethysta poruszyła coś ważnego - czasem właśnie przymus jest tym co otwiera drzwi które latami omijałaś. Bazylka, czy ty miałaś coś takiego? Jakiś moment kiedy oś 2-8 poprostu zmusiła do ruchu? 😛
Tak, dokładnie tak. Kilka lat temu był tranzyt Saturna przez moją 8 i jednocześnie pełnia na tej osi - wtedy musiałam po raz pierwszy w życiu usiąść z partnerem i rozmawiać serio o wspólnych finansach. Nie z wyboru. Z konieczności. I to było jak zdjęcie zbroi której istnienia nie byłam świadoma.
To co opisujecie - przymus, kryzys, moment bez wyjścia - to brzmi jak zwykłe życiowe zdarzenia, które potem przykładacie do horoskopu. Nie twierdzę że kłamałyście, ale czy na prawdę byłybyście w stanie powiedzieć z góry "ten tranzyt coś otworzy" zanim to się stało?
Czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie może troche z boku - czy pełnia akurat na osi 2-8 to coś co można sprawdzić z góry w kalendarzu? Tzn. czy da się zaplanować że "w tym miesiącu pełnia będzie w tej osi i powinienem/powinnam uważać na finanse"?
No właśnie, to jest ta różnica którą próbuję zrozumieć. uważać żeby nie wydawać czy uważać żeby coś zobaczyć? Bo jak czytam tę rozmowę to mam wrażenie że to drugie, ale nie jestem pewna.
Wróćcie na chwilę do tego co Amethysta mówiła o eklipsie - eklipsa na węzłach to jest chyba osobna kategoria niż pełnia na tej osi? Czy to jest to samo tylko silniejsze? Bazylka, czy ty rozróżniasz te dwa mechanizmy?
Rozróżniam zdecydowanie. Pełnia na osi 2-8 to rodzaj przeglądu,reflektora - oświetla to co jest. Eklipsa na węzłach to już coś innego, to jest rodzaj cięcia. Kończy albo zaczyna. Amethysta dostała cięcie przez tę utratę pracy - i właśnie to otworzyło drzwi których sama by nie otworzyła. Pełnia rzadko kiedy jest tak chirurgiczna.
Tak to zapamiętałam. Pełnia którą miałam kilka miesięcy wcześniej tylko mnie trochę zmęczyła, byłam bardziej drażliwa w temacie finansów. Ale eklipsa była jak nóż. Jedno zdarzenie i nagle wszystko co myślałam o sobie w temacie pieniędzy stanęło pod znakiem zapytania.
To co Amethysta mówi jest bardzo ważne ale mam pytanie praktyczne - czy jest jakiś sposób żeby świadomie przepracować te tematy 2-8 ZANIM przyjdzie eklipsa albo kryzys? Tzn. czy astrologia daje jakieś wskazówki co robić profilaktycznie kiedy masz węzły na tej osi??
No właśnie, ale "ćwiczenie przyjmowania" - co to konkretnie znaczy? Przepraszam że naciskam ale mi na prawdę brakuje przełożenia tego na cokolwiek konkretnego. Że mam poprosić sąsiada o sól zeby trenować? Serio pytam jak to wygląda w praktyce.
Ojoj, o matko, to jest dosłownie moje życie. Nigdy nie pozwalam żeby ktoś stawiał kawę. Zawsze "nie nie, ja zapłacę" i potem czuję się dziwnie jakby był jakiś dług. Ale czy to na pewno jest ta oś? Mogę to sprawdzić sama w tym Astro.com o którym Bazylka pisała?
Mimoza,tak - wejdź na Astro.com, wybierz "Free Horoscopes", potem "Extended Chart Selection", podaj datę, godzinę i miejsce urodzenia. Zobaczysz wykres. Węzły są oznaczone jako NN i SN albo symbolem podkowy. Sprawdź w którym domu jest każdy z nich. I napisz tutaj co widzisz, to razem spojrzymy.
Ok, wlasnie weszłam na Astro.com i próbuję to znaleźć. Widzę dużo symboli i szczerze nie wiem co jest co. Coś co wygląda jak podkowa jest w... chyba w czwartym domu? I drugie coś podobnego po drugiej stronie. Ale nie jestem pewna czy dobrze liczę domy. Bazylka, powiedziałaś ze NN i SN - jak one wyglądają graficznie? Bo widzę symbol ktory wygląda jak Omega.
Aaa, czekaj. Przeliczam jeszcze raz. Ok, mam... Omega jest w szóstym. I drugi symbol w dwunastym. Czyli kompletnie nie ta oś. Ale to dziwne bo to co opisywałam z tą kawą i z tym że nie mogę brać od innych - to nie pasuje do szóstego domu, nie? 🙂
Dobra, "bardziej karmiczny" - tu właśnie zawsze się zatrzymuję. Co to znaczy karmiczny w praktyce? Że wraca częściej? Że jest mocniejszy? Że dotyczy wielu wcieleń jeśli wierzysz w reinkarnację? Bo to słowo robi dużą robotę w tej rozmowie i kazdy zdaje się rozumieć je inaczej.
Eh, czytam to i mam pytanie może naiwne - czy te rodowe przekonania o pieniądzach działają tak samo jeśli ktoś świadomie się im opierał przez całe życie? Bo moja mama też miała takie podejście że finanse to nie dla kobiet i ja celowo robiłam odwrotnie. Czy to znaczy że przepracowałam tę kwestię czy że jestem w reaktywnym buncie, co jest jeszcze innym problemem?
Wróćmy na chwilę do tego co Bazylka mówiła o pełni na tej osi. Bo rozumiem już mniej więcej że pełnia oświetla, eklipsa tnie. Ale mam pytanie o timing - jak długo trwa ten efekt pełni? Czy to jest jedna noc, tydzień, cały miesiąc? Bo jeśli to jest tylko parę dni to można by się tego spodziewać i jakoś przygotować. 🙂
Mogę potwierdzić z doświadczenia że ta fala jest dłuższa niż sama pełnia. Kiedy miałam ten moment który opisywałam wcześniej - to nie był jeden dzień. To był czas może dwóch, trzech tygodni kiedy wszystko co dotyczyło pieniędzy było jakoś... naładowane. Jakby każda rozmowa o finansach miała sto razy więcej ciężaru niż normalnie. Nie wiedziałam wtedy że jest pełnia na tej osi, odkryłam to później sprawdzając wstecz.
Przepraszam że wchodzę ale mam pytanie do tej rozmowy - czy to działa tak samo dla pełni która jest blisko węzłów co dla pełni po prostu na tej osi? Bo rozumiem że pełnia w Bliźniętach to jest pełnia na osi 2-8 generalnie,ale chyba jest różnica jeśli pełnia jest np. w 2 stopniach od twojego węzła północnego a jak jest daleko od niego? Czy to jest w ogóle rozróżniane?
Ok ale jeszcze mam pytanie bo nie do końca rozumiem - jeśli pełnia pada blisko węzłów to mówisz o orbicie pięciu stopni, tak? A co jeśli jest np. osiem stopni od węzła? To już nie działa czy działa słabiej?
